warszawa
Skromne środki a zdrowe odżywianie - subiektywny przewodnik dla początkującego freeganina
sierpnia 28, 2019
Temat zdrowego odżywiania nigdy nie był mi najbliższy - nie ma co się oszukiwać. Jadłam dość bezmyślnie większość życia, nie zastanawiając się za bardzo, czym się różni ochota od potrzeby i jaki to może mieć wpływ na moje zdrowie. Dopiero od niecałych dwóch lat zaczęłam naprawdę uważnie się przyglądać temu co jem - a powodem zmiany nie była ani dieta, ani problemy zdrowotne. Przyszedł więc w moim życiu czas, że nie skład okazał się priorytetem, tylko bardzo często cena.
| Post sponsorują warzywa po przejściach |
Czy trudno jest zbudować pełnowartościową dietę przy bardzo małych i minimalnych nakładach finansowych? Po dwóch latach codziennych zmagań z całą pewnością mogę stwierdzić, że dla osoby mieszkającej w dużym mieście, bez kawałka ziemi pozwalającego na zauważalne w kontekście roku zbiory - jest to wyzwanie.
A dzisiaj znów wracamy na moją ukochaną Halę Mirowską i spróbuję Wam pokazać co można kupić w lipcu za 10 złotych na jednym z najpopularniejszych warszawskich bazarów. Na czym można najbardziej zaoszczędzić i co warto kupić? A przede wszystkim czy da się z tego przygotować jedzenie dla więcej niż jednej osoby?
Mam kilka ulubionych miejsc w stolicy - miejsc gdzie warto się wybrać ze znajomymi, na zakupy, albo i samemu by miło spędzić czas. Nie jestem stałą bywalczynią imprezowni, szczerze mówiąc na jakiejkolwiek imprezie byłam rok, może nawet dwa lata temu. Stąd moja zerowa znajomość miejsc w Warszawie gdzie można potańczyć, ale za to już całkiem spora takich, w których można popracować czy wypić kawę.
Jednym z moich ulubionych miejsc jest Hala Mirowska wraz z przyległą jej Halą Gwardii, która w weekendy zamienia się w drugie Koszyki, co raczej nie jest dla mnie powodem do szczęścia. Ilość ludzi z psami, wózkami a nawet rowerami jest ogromna, i trudno znaleźć wolny stolik. Stąd pojawiam się tam często, ale raczej w ciągu dni roboczych.
Jednym z moich ulubionych miejsc jest Hala Mirowska wraz z przyległą jej Halą Gwardii, która w weekendy zamienia się w drugie Koszyki, co raczej nie jest dla mnie powodem do szczęścia. Ilość ludzi z psami, wózkami a nawet rowerami jest ogromna, i trudno znaleźć wolny stolik. Stąd pojawiam się tam często, ale raczej w ciągu dni roboczych.
Był taki czas, kiedy słysząc słowo Warszawa widziałam tylko nadymaną bańkę pełną celebrytów, nowobogackich i zadufanych w sobie mieszkańców stolicy. Teraz po trzech latach jestem w stanie Warszawy bronić do ostatniej kropli krwi :)
Co prawda nie czuje się prawdziwym Warszawiakiem, ani nawet Warszawianką :D, ale jest kilkanaście takich miejsc za które to miasto po prostu kocham. I choć czasem mam dość przepełnionej komunikacji miejskiej i ludzi, którzy swoim zadartym nosem zdzierają farby z sufitów - to po prostu bardzo lubię tu mieszkać. Tym bardziej kiedy wstaję w sobotę i wiem, gdzie spędzę poranek z rodziną - Targ Śniadaniowy na Żoliborzu!
Wystawców jest bardzo wielu - zjeść można tu nawet do 15stej - tak długo obsługują oni klientów :) Do wyboru mamy kuchnie azjatyckie - Chiny, Tajlandia oraz włoskie czy indyjskie. Jest ogromna ilość stanowisk z przetworami domowej roboty, serami, ciastkami, plackami, muffinkami, quichami, ogromnymi i malusieńkimi naleśnikami a także kiełbasa, smalec, jajecznica, kaszanka uuuuff - każdy znajdzie coś dla siebie.
Ja jestem ogromną fanką absolutnie przepysznych mieszanek z termomixa - synek sam wciągnął dwa kubki owocowo-warzywnego (żółty i delikatnie słodki), syn jest fanem arbuza, a ja niesamowicie orzeźwiającego napoju z natki pietruszki. Pierwszy raz byłam zupełnie zachwycona naprawdę świeżym i mającym mało co wspólnego z ostrym charakterem natki smakiem. Niebo w gębie! Zobaczcie przepis, który udało mi się odtworzyć na napój z pietruszki i imbiru.
Dzisiaj próbowaliśmy maleńkich, holenderskich naleśniczków z nutellą (do wyboru było wiele innych opcji) Moja figura zdecydowanie ucierpiałaby bardziej gdyby Targi odbywały się cały weekend, ale nie oszukujmy się, raczej nie należę do tych osób, które jakoś szczególnie pilnują diety i wolą być po prostu szczęśliwe, nawet jeżeli miałoby się to skończyć dodatkowym centymetrem tu i ówdzie. A centymetry cóż, będzie trzeba po prostu spalić :)
Szukacie podobnych miejsc na mapie Warszawy? Zobaczcie też:
- Hala Mirowska
- Plonoteka na Powiślu
Ps. A propos tego szczęścia - jestem w trakcie czytania lekkiego poradnika "Projekt Szczęście" oraz "Projekt Mądre Wychowanie". Ale o tym parę słów w przyszłym tygodniu. Idę pobiegać :)
Wspaniałej soboty! :)
Co prawda nie czuje się prawdziwym Warszawiakiem, ani nawet Warszawianką :D, ale jest kilkanaście takich miejsc za które to miasto po prostu kocham. I choć czasem mam dość przepełnionej komunikacji miejskiej i ludzi, którzy swoim zadartym nosem zdzierają farby z sufitów - to po prostu bardzo lubię tu mieszkać. Tym bardziej kiedy wstaję w sobotę i wiem, gdzie spędzę poranek z rodziną - Targ Śniadaniowy na Żoliborzu!
| Targ Śniadaniowy na Żoliborzu |
Przychodzimy tu co prawda dopiero od kilku tygodni, ale czuje się jakby to było nasz stały punkt w tygodniowym programie. Liczba wystawców i atrakcje dla dzieci sprawiają, że nie ma szans abyśmy nie spędzili tu dwóch, trzech godzin. Są tu wielkie piknikowe ławy jak i drewniane stoliki i krzesła - miejsca na rozłożenie się z leżakiem i kocem a dla dzieci płac zabaw, trampolina i wieeelka kula w której można się toczyć po trawie a także stoliki z zagadkami i kolorowankami :)
| Targ Śniadaniowy na Żoliborzu |
| Targ Śniadaniowy na Żoliborzu |
| Targ Śniadaniowy na Żoliborzu |
| Targ Śniadaniowy na Żoliborzu |
| Targ Śniadaniowy na Żoliborzu |
Większość dań przygotowywana jest na naszych oczach, a ciasto robi się na dwóch rodzajach patelni. Wielkie do naleśników i te specjalne do maleńkich, okrągłych, naleśnikowych placków. Można tu zjeść również krewetki oraz pyszną, cieniutką oryginalną włoską pizzę, która dzisiaj była naszym daniem głównym. Jeżeli chodzi o ceny - cóż bardzo różnie, nie nastawiajmy się jednak na bardzo tanie wyjście. Porcja naleśniczków na zdjęciu poniżej - 14zł, pizza z szynką parmeńską i rukolą 25zł czyli ceny bardziej "lokalowe" ale trzeba przyznać, że jedzenie jest tego warte.
| Targ Śniadaniowy na Żoliborzu |
- Hala Mirowska
- Plonoteka na Powiślu
Ps. A propos tego szczęścia - jestem w trakcie czytania lekkiego poradnika "Projekt Szczęście" oraz "Projekt Mądre Wychowanie". Ale o tym parę słów w przyszłym tygodniu. Idę pobiegać :)
Wspaniałej soboty! :)
Witajcie :) nie jest dla Was żadną niespodzianką to, iż amerykańskie wyprzedaże są o wiele, wieeeele bardziej widowiskowe niż nasze rodzime. Mimo, że w Złotych Tarasach otworzono nie tak dawno polski oddział BBW oraz mimo, że i tam bywają promocje - zdecydowałam się na zakup ze strony amerykańskiej. Ze Stanów ściągam raz na pół roku rzeczy z kilku niedostępnych sklepów w Polsce lub wtedy, kiedy zaczynają się przeceny :)
Większość balsamów do ciała, piankowych mydeł, mgiełek i żeli pod prysznic została przeceniona do 3$! Dodatkowo, jeśli zrobimy zakupy za 40$ - dostajemy jeszcze minus 10$ extra i dotyczy to także przecen, więc np. mnie każdy żel wyniósł 2,28$ czyli 7zł :) do tego dochodza koszty przesyłki wiec tylko jak zamawiamy coś jeszcze - dopiero nam się opłaca. Oczywiście nie możemy się spodziewać,
| Zakupy w amerykańskim sklepie Bath and Body Works |