Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inveo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inveo. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Inveo, hypoalergiczne serum stymulujące wzrost rzęs - relacja po sześciu tygodniach + zdjęcia. Czy widać różnicę?

Dziś zgodnie z zapowiedzią przychodzę do Was z kolejną porcją informacji i wrażeń po sześciu tygodniach stosowania serum stymulującego wzrost rzęs Inveo. Jeżeli czytałyście to, co napisałam trzy tygodnie temu tutaj - klik, to wiecie, że w tamtym czasie jako takiego efektu nie zarejestrowałam.
Jak jest w chwili obecnej?


Inveo, serum stymulujące wzrost rzęs; 3,5ml; 149,90zł



Hypoalergiczne Serum do Rzęs do pielęgnacji krótkich, przerzedzonych i osłabionych rzęs, stymulujące ich naturalny wzrost.
CZAS: Efektywna kuracja 6-10 tygodni
EFEKT: Dłuższe, gęściejsze, zdrowsze i ciemniejsze rzęsy*
Preparat odpowiada wymaganiom testu zgodności ze skórą atopową i szczególnie wrażliwą, łatwo ulegającą podrażnieniom oraz spełnia wymagania stawiane wyrobom kosmetycznym o deklarowanych właściwościach hypoalergicznych.

* efekty potwierdzone badaniami aplikacyjnymi, przeprowadzonymi zgodnie z Procedurą Badawczą PB15/DA ITA-TEST, pod kontrolą lekarza dermatologa oraz lekarza okulisty

Moja opinia:
Jak wspomniałam w poprzednim poście, opakowanie Inveo zawiera zarówno serum do rzęs jak i dołączony do zestawu tusz. Serum ma wodnistą postać i nakłada się je aplikatorem z giętką końcówką typową dla eyelinerów w płynie. Jest ono bezzapachowe i bezbarwne. Podczas używania tego produktu nie odnotowałam żadnego podrażnienia oczu oraz okolic, co uważam za duży plus biorąc pod uwagę ich wrażliwość.

Serum wzmacniającego używałam jedynie na górne rzęsy. Zazwyczaj aplikowałam jedną warstwę zgodnie z zaleceniami, ale od kilku dni mam wrażenie, że na pędzelek nabiera się nieco mniej produktu i zabieg w razie potrzeby powtarzam.

W około czwartym tygodniu zauważyłam, że moje rzęsy bardzo się wzmocniły! Podczas wieczornego demakijażu praktycznie przestały wypadać, co wcześniej im się zdarzało. Nie były to co prawda jakieś duże ilości i wcale mnie one jakoś specjalnie nie przerażały. Ot, jedna lub maksymalnie dwie rzęsy zostawały na waciku. Teraz zdarza mi się to zdecydowanie rzadziej i mam tu na myśli pojedynczy ubytek raz na kilka dni! Jestem tym bardzo pozytywnie zaskoczona! Kilkukrotnie zamachnęłam się również nieco bardziej agresywnie z wacikami i podczas demakijażu zaczęłam mocniej trzeć oczy żeby poddać próbie moje rzęsy i - co mnie niezmiernie uradowało - nie ucierpiał na tym ani jeden włosek z całego wachlarzu :-) Stan ten utrzymuje się do dzisiaj - czyli do pierwszego dnia siódmego tygodnia używania serum. Oby tak dalej :-)

Oprócz wzmocnienia zauważyłam również, że rzęsy zyskały nieco na samym wyglądzie. Wydaje mi się, że są bardziej gęste i dłuższe. Poza tym zaczęły mi odrastać w okolicach kącika oka, a tam w zasadzie zawsze były bardziej przerzedzone. Dokładniej będziecie mogły zobaczyć to na dołączonych niżej zdjęciach.


Same zdjęcia może nie są do końca dokładne i różnią się czy to kolorem czy "uchwyceniem" oka w obiektywie. Widać jednak dokładnie to, o czym piszę - włosków jest zdecydowanie więcej i moim zdaniem wyglądają na mocniejsze. Na pierwszym ze zdjęć mam też odrobinę opuszczoną powiekę więc wydawać się może, że rzęsy są bardzo krótkie - w rzeczywistości jednak mają podobną długość jak na zdjęciu poniżej.

Poniżej możecie również zaobserwować efekt, jaki można uzyskać dzięki dołączonemu do zestawu tuszowi do rzęs.


Jest to w moim odczuciu poprawny tusz, choć sama bym się nie zdecydowała na jego zakup. Przyzwoicie wydłuża rzęsy, może odrobinę je skleja. Efekt pogrubienia nie do końca jednak mnie satysfakcjonuje. Poza tym nie odbija się na powiece oraz nie zauważyłam osypywania.


Podsumowując, z efektów stosowania serum na chwilę obecną jestem bardzo zadowolona. Kurację oczywiście będę stosować nadal, a na kolejną porcję informacji zapraszam za cztery tygodnie - na łączne podsumowanie 10-tygodniowego używania serum Inveo.


A jak jest u Was? Stosujecie jakieś preparaty na wzmocnienie rzęs? Widzicie efekty?

Pozdrawiam serdecznie!
bG

niedziela, 5 stycznia 2014

Hypoalergiczne serum stymulujące wzrost rzęs Inveo - wrażenia po 3 tygodniach używania.

Która z nas nie marzy o pięknych, długich i gęstych rzęsach? No właśnie, jest to marzenie większości kobiet. Od kilku lat obserwując rynek kosmetyczny mam wrażenie, że coraz więcej firm stawia na promocję kosmetyków mających za zadanie upiększenie oprawy naszych oczu poprzez ich pielęgnację. Do wyboru mamy produkty zarówno z tych niższych półek cenowych jak i tych wyższych. Dziś chciałabym zaprezentować Wam serum ze średniej półki cenowej i napiszę co nieco na temat jego użytkowania.



Inveo, serum stmulujące wzrost rzęs; 3,5ml; 110zł.

Hypoalergiczne Serum do Rzęs do pielęgnacji krótkich, przerzedzonych i osłabionych rzęs, stymulujące ich naturalny wzrost.
CZAS: Efektywna kuracja 6-10 tygodni
EFEKT: Dłuższe, gęściejsze, zdrowsze i ciemniejsze rzęsy*
Preparat odpowiada wymaganiom testu zgodności ze skórą atopową i szczególnie wrażliwą, łatwo ulegającą podrażnieniom oraz spełnia wymagania stawiane wyrobom kosmetycznym o deklarowanych właściwościach hypoalergicznych.

* efekty potwierdzone badaniami aplikacyjnymi, przeprowadzonymi zgodnie z Procedurą Badawczą PB15/DA ITA-TEST, pod kontrolą lekarza dermatologa oraz lekarza okulisty


Moja opinia:
Opakowanie Inveo zawiera serum do rzęs, ulotkę zawierającą niezbędne informacje oraz - co bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło - tusz do rzęs. 

Samo serum ma postać typową dla płynnych eyelinerów i podobnie się je aplikuje. Pędzelek, który służy do rozprowadzania specyfiku jest giętki, nie drapie i można nim dosyć precyzyjnie pokryć linię wzdłuż rzęs.


Płyn jest bezbarwny i bezzapachowy. Nie podrażnił wrażliwej okolicy moich oczu oraz nie wywołał żadnych niepożądanych reakcji, co uważam za duży plus biorąc pod uwagę wrażliwość moich oczu. Opakowanie jest na tyle poręczne, że zmieści się w najmniejszej kosmetyczce i nie odczujemy jego ciężaru. Przy używaniu serum do rzęs należy zwrócić szczególną uwagę na dokładny demakijaż oczu! Pamiętajcie, że nigdy nie wiadomo jak resztki eyelinera czy cieni wpłyną na działanie z serum jeżeli zostaną z nim zmieszane podczas aplikacji pędzelkiem. Aplikator w tym przypadku ma jasny kolor i dzięki niemu można stwierdzić czy jest jakiekolwiek ryzyko, że wprowadzimy niechciane substancje do środka słoiczka.

Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie tusz do rzęs dołączony do opakowania - mała tubka mieści 8ml i posiada giętką, silikonową, ciekawie wyprofilowaną szczoteczkę. 


Nie spodziewałam się wiele po tym kosmetyku, ale muszę przyznać, że lubię po niego sięgać. Nie daje tak spektakularnego efektu, jaki lubię, ale nie skleja rzęs i porządnie je wydłuża, a oprócz tego nie narzekam na osypywanie się i odbijanie na powiece. Pierwsza warstwa daje bardzo naturalny efekt podkreślonych i wydłużonych rzęs, druga dodatkowo odrobinę je pogrubia.

Oprócz wymienionych wyżej produktów do całości dołączona jest również ulotka zawierająca kilka przydatnych informacji takich jak skład, wyniki badań czy efekty, które można uzyskać po kilku tygodniach stosowania serum. 


Żałuję, że do zestawu nie został dołączony specjalnie wyprofilowany papierek, dzięki któremu można by było zbadać pomiar ewentualnego wzrostu rzęs.

Jakie są moje wrażenia po trzech tygodniach użytkowania? Oprócz przyjemnej aplikacji i braku jakichkolwiek reakcji alergicznych nie mogę niestety zbyt dużo powiedzieć. Używając serum przez te wszystkie dni nie zauważyłam specjalnej różnicy w wyglądzie moich rzęs ani na plus ani na minus. Najbardziej się cieszę, że (póki co) obyło się bez wzmożonego wypadania rzęs (na co narzekają niektóre dziewczyny podczas używania podobnych produktów różnych firm) i nie została zachwiana ich równowaga. Poza tym zdaję sobie sprawę, że 3 tygodnie to zdecydowanie zbyt krótko by oczekiwać jakichkolwiek efektów związanych ze wzrostem rzęs.

Kosmetyku w każdym razie będę używała nadal. Następną relację (tym razem okraszoną odpowiednimi fotografiami) umieszczę za około 3 tygodnie i wtedy zobaczycie czy i w jakim stopniu zmieniły się moje rzęsy podczas używania hypoalergicznego serum. Jeżeli w tym czasie nie wystąpią żadne niepokojące mnie objawy to w planach będę miała umieszczenie kolejnego postu dotyczącego tej tematyki.

A Wy jak pielęgnujecie swoje rzęsy?
Macie jakieś swoje sprawdzone sposoby?

Pozdrawiam serdecznie!
bG
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...