Zakupiłam skrzyneczkę indyjską z palisandru. Za grosze.Miała uszkodzone wieczko. Pierwotnie miała nabijane złote, metalowe gwiazdki na wieczku, ale niektóre poodpadały. Ja ją kupiłam, zaszpachlowałam i wymalowałam.Sam wierzch, bo szkoda mi było zakrywać farbą piękne drzewo. I ten zapach...
Zdjęcia wyprodukowała moja córcia, dlatego są lepsze..