Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grafika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grafika. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 maja 2015

Sowy

Sowy, które dzisiaj chciałam pokazać szyłam dokładnie 3 lata temu, stali czytelnicy mojego bloga pewnie pamiętają:-) Szyłam je na zamówienie Kasi - właścicielki warszawskiego przedszkola. Dzieci w przedszkolu przybywa, więc i sów potrzeba coraz więcej. Prośba była jedna: miały być tak bardzo kolorowe jak w poprzednim zamówieniu.... myślę, że się udało:)


Sesja z moimi dziewczynami, długo nie musiałam ich namawiać aby pozowały;)



I jeszcze sowie naklejki, grafika oczywiście mojego autorstwa, drukował mąż - dla dzieci przedszkolnych i dla moich dziewczynek, które uwielbiają zabawy z naklejkami:)

Miłego tygodnia, mam nadzieję, że ten maj pokaże nam jeszcze swoje ciepłe, wiosenne oblicze - tego sobie i Wam życzę!:)



piątek, 10 kwietnia 2015

Placki!

Nasze dzisiejsze placków pichcenie muszę uznać za udane.
Mąż najedzony, dziecię jedno najedzone, to drugie mam nadzieję też:) Po takim piątkowym obżarstwie wybyliśmy na słoneczko, które mocno rozpieszczało nas dzisiaj swoimi promykami. I Wam życzę równie smacznych, przyjemnych i udanych piątków:):):) Miłego i do następnego.
P.

niedziela, 5 kwietnia 2015

Spokojnych Świąt!

Najpiękniejszych Rodzinnych Świąt spędzonych w gronie najbliższych! Wszystkiego dobrego kochani!:)

niedziela, 8 marca 2015

A u nas...

Piękna, słoneczna niedziela... a my sobie chorujemy. Nic to jednak - w głowie kłębią się kolejne groszkowe pomysły. Jak dobrze znów je mieć:) Pozdrowienia ciepłe, marcowe dla wszystkich dziewcząt, pań, kobiet - wszak dzisiaj nasze święto.
P.

poniedziałek, 2 marca 2015

nudna jestem czyli znowu groszki!


Cześć dziewczęta:)
Pomykając ostatnio przez miasto me rodzinne, nie mogłam oprzeć się pokusie by wstąpić do mojej ulubionej pasmanterii z mnóstwem cud tkanin. I nie oparłam się - wstąpiłam (niby tylko popatrzeć czy jest coś nowego od czasu mojej ostatniej wizyty). Skończyło się jak zwykle - wracałam obładowana nowymi szmatkami, tym razem w bieli, czerniach i szarościach. Lubię!:) Czarna tkanina w białe grochy tak bardzo skradła moje serce, że postanowiłam w całości uszyć z niej poduchy. Z pozostałych tkanin jak zwykle powstał patchworkowy misz-masz.
I jeszcze grafika dla Was na koniec, w której nie za bardzo wiadomo o co chodzi, ale co tam- najważniejsze, że wszystko jest groszkowe:) Miłego tygodnia!

niedziela, 22 lutego 2015

ogórkowa niedziela

:)
Tak się złożyło, że od jakiegoś czasu atakują mnie różnego, przeróżnego rodzaju zachcianki: a to pierogi ruskie, a to kapuśniak, jajka w mundurkach itp., jednak największą miłością pałam do ogórasów kiszonych. Zajadam się nimi tak często jak niegdyś słodkościami, może to dlatego, że ogórki kiszone w tym roku wyszły teściowej tak pyszne jak nigdy wcześniej. Inni również zajadali się sławnymi ogórkami aż do momentu kiedy zorientowaliśmy się, że wyjedliśmy wszystkie słoje z piwnicy.  Zastanawiałam się skąd teraz weźmiemy TAKIE niezwykłe ogórki!? Żadne sklepowe z pewnością nie zastąpią naszych wiejskich, domowych, najlepsiejszych. Męża mam dobrego (pewnie nieraz już o tym wspominałam;) - wymknął się nad ranem z sypialni, po czym wrócił za jakiś czas ze słojem (sklepowych) pełnych ogórków. Radości mojej nie było końca, gdyż ogórki okazały się tak samo dobre jak te nasze ukiszone zeszłego lata:)
Nie mogę doczekać się kolejnego kiszenia, a tymczasem zmykam i życzę Wam przyjemnej niedzieli:*
P.





piątek, 13 lutego 2015

pączkowanie

:)
Witajcie dziewczęta po mega długiej przerwie. Przypadkiem zbiegło się, że mój powrót wiąże się z najtłustszym dniem w roku czyli Słodkim Czwartkiem. Okazja by powrócić do blogowania dobra jak każda inna a przy tym  jaka pyszna. Na załączonej fotce efekty mojego pierwszego wczorajszego pączkowania. Wszystko odbyło się za namową męża mego, który stwierdził, że tęskni za pączkami jakie kiedyś zwykł jadać u swojej babci i namówił mnie na słodkie pączków pieczenie (a raczej smażenie;). Pączki, jak się okazało, nie wyszły takie jak u Babci Justynki, ale i tak wyszły "wspaniałe" (tutaj pozwoliłam sobie zacytować określenie mojego lubego, gdyż rzadko używa takich przymiotników jeśli chodzi o moje wyroby kulinarne czy też cukiernicze - powoli się wyrabiam;)
Przepis na pączki zaczerpnęłam oczywiście z internetu i już wylądował w moim świeżo powstałym przepiśniku kulinarnym.

Pozdrawiam Was serdecznie, mam nadzieję, że nie przejadłyście się wczoraj pączuszkami i zmykam do maszyny (tak, tak, nadal coś tam sobie czasem uszyję)
Polka M.

wtorek, 4 lutego 2014

czas pomyśleć o mitenkach:)

Zaskoczyłam Was?:D
A no właśnie! No musiałam, koniecznie musiałam wreszcie pokazać mitenki, które udziergały się ho ho temu, bo jeszcze w grudniu, grubo przed świętami! Zwalać na męża mego nie chcę, bo dobry jest i kochany, i w ogóle, ale trochę opóźniał mój wpis mitenkowy, ponieważ nie miał czasu na 'pokolorowanie' paznokci moich:) A bez jego fotoszopowego lakieru do paznokci zdjęcia byłyby mdłe, mitenki byłyby mdłe i dłonie moje również! Zlitował się dzisiaj nade mną, nadał wyraz moim paznokciom i oto włłłala pokazuję - mitenki na wcale nie srogą zimę, tylko taką w wersji light jaką mamy obecnie:


i jeszcze takie:

i jeszcze powstała jedna para, całkiem szara, którą noszę co dnia a której zapomniałam sesji zrobić.

Do następnego dziewczęta:* mam nadzieję, że już niebawem!
I wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!!



Polka M.

wtorek, 5 listopada 2013

bo któż nie lubi koników dala

:):):)
Witajcie dziewczyny. Zdaje się, że obiecywałam jeden wpis w miesiącu;) Z racji tego, że zostałam mocno zdopingowana przez kilka niezwykłych osób wpis listopadowy pojawi się właśnie dzisiaj! Mało tego, czuję, że tych wpisów będzie więcej... chociaż zapeszać nie chcę, nie lubię! Aniu  dzięki za cierpliwość, miałaś rację że najwyższy czas przypomnieć się o sobie.

Motyw koników dala uwielbiam!

 dlatego ucieszyłam się szyjąc zamówienie dla Anety!




Mam nadzieję, że szary komplet również Wam przypadł do gustu. 
Cudownego listopada:*
P.

piątek, 23 sierpnia 2013

słoneczne dzień dobry!

Cześć dziewczęta:):):)
Oj dawno mnie nie było, daaaaawno. Takiej przerwy nie miałam chyba nigdy wcześniej. Ciężko wrócić z nowym postem po ponad 2 miesiącach. Tak ciężko, że początkowo głowiłam się jak wstawić nowego posta;) Udało się. Jakiś czas temu całkiem przypadkiem zauważyłam, że Łucznik organizuje konkurs na FB "patchworkowe wariacje". Był to taki solidny kopniak, aby w końcu powrócić do szycia. Udało się a oto efekty mojej pracy:



Żółty kolor ostatnio wszędzie za mną chodzi. Bardzo lubię, bardzo. Na tyle bardzo, że zastanawiam się nad tym, czy skos w mojej całej szaro-białej łazience nie pociągnąć taką właśnie radosną, słoneczną żółcią.

Zmykam szyć kolejne nowości (które już wkrótce, obiecuję!)
Pozdrawiam słonecznie!
P.

piątek, 10 maja 2013

7

dziewczyny z okazji takiej, że wiele z Was pamiętało:) wkrótce w Groszkowie zorganizuję mini konkurs z niespodzianką! ów konkurs miał rozpocząć się już dzisiaj, ale z racji tego, że wróciłam do pracy konkurs nieco się opóźni. opóźniły się również moje wiosenno-majowe wpisy. mam ich jeszcze trochę w zanadrzu, jednak obawiam się, że do końca maja może mi ich braknąć. tymczasem padam z nóg i życzę Wam pogodnego weekendu.

Wasza P.

poniedziałek, 6 maja 2013

6

a tak skończył się nasz wspólny wypad do pobliskiego ogrodnika. dziewczyny biegały jak szalone nie wiedząc na którego kwiatka się zdecydować... ostatecznie stanęło na goździkach, pachną pięknie a pszczółek w naszym ogrodzie coraz więcej:)

niedziela, 5 maja 2013

5

leniwa, słoneczna niedziela w ogrodzie, czyli taka jaką lubimy najbardziej. trawa po ostatnich deszczowych dniach rośnie jak szalona, trzeba będzie wkrótce wyciągnąć kosiarkę. Zofija w swoim żywiole - mleczne bukiety nam serwowała;)

sobota, 4 maja 2013

4

po całym dniu odzianym w różnorodną gamę szarości nareszcie wyszło słońce i czuję, że zagości u nas na dłużej! z tej okazji owady jakich jeszcze z pewnością nie widziałyście - cukierkowe biedronki, zawartość cukru: 100%, smakujcie do woli:)

piątek, 3 maja 2013

3

cieszę się, że pomysł z kwiatowymi grafikami przypadł Wam go gustu. powstało już trochę rysunków na zapas... jednak mimo wszystko martwię się czy nie braknie mi wkrótce pomysłów:) mężu upierał się, aby konewka była zielona. do mnie ta zieleń dzisiaj nijak nie przemawiała i postawiłam na czerwoną konewkę w groszki! biedronka:)

czwartek, 2 maja 2013

2

"Mówiłam tobie już pięćdziesiąt kilka razy,
żebyś już poszedł sobie, przecież pada deszcz,
to przecie śmieszne takie stać tak twarz przy twarzy,
to jest naprawdę niesłychanie śmieszna rzecz;

żeby tak w oczy patrzeć: kto to widział?
żeby pod deszczem taki niemy film bez słów,
żeby tak rękę w ręku trzymać: kto to słyszał?
a przecież jutro tutaj się spotkamy znów -"


Konstanty Ildefons Gałczyński


gdy nad ranem zbudziło mnie dudnienie deszczu o okna dachowe  przypomniał mi się właśnie ten wiersz Gałczyńskiego i grafika obiecana wiosenno-deszczowa powstać rzecz jasna musiała:)

mmmmmmm
miłego!


środa, 1 maja 2013

majowa panienka

maj - zdecydowanie mój numer jeden spośród wszystkich miesięcy w roku. w maju nigdy nie jest mi za zimno ani za ciepło, jest w sam raz, idealnie! maj zawsze pozytywnie mnie nastraja, cieszę się, że mogę być taką majową panienką w sukience w groszki, z kwiatami we włosach, z marzeniami, które staram się dosięgnąć...


mój maj na blogu w tym roku będzie obfitował w zdjęcia i grafiki z motywem kwiatów i drzew mojego autorstwa. mam nadzieję, że podołam i na każdy majowy dzień powstanie inna wiosenna grafika:)

Wam moje drogie życzę udanej majówki!
P.

poniedziałek, 25 marca 2013

na przekór...

temu co za oknem
uszyłam sobie poszewkę słoneczną, dla poprawy nastroju, który ostatnio taki sobie. Kurczę się z tego zimna, staję się coraz mniejsza i mniej wyraźna. Mam nadzieję, że wkrótce wyjrzy słońce i nie zniknę do reszty... eh
wiosno, wiosenko gdzie się nam podziałaś?:)
miłego!
znikająca Wasza P.

czwartek, 21 marca 2013

wiosna

na figle ją wzięło, zamiast ze słońcem to z deszczem i śniegiem przybyła! ale co tam... ważne, że w końcu JEST:)