Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gadanko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gadanko. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 stycznia 2013

zima w mieście ...

... rzadko bywa do zniesienia, zazwyczaj jest szaro i ciapciato, przygnębiająco
ale warto poszukać i znaleźć można coś ładnego i ciekawego, na wczorajszym spacerze wokoło bloków (no bo tylko tam wózkiem dało się przejechać ;) ) złapałam to:



wtorek, 18 grudnia 2012

projekt Tadziu

nie było mnie dłuuuuugo, a z okazji przedświątecznych porządków i blogowi nalerzy się odkurzanko :)

sprawcą nieobecności jest mój synek Tadziu, który pojawił się na świecie 6 października :)

jest grzecznym aniołkiem i uzgodniliśmy, że odda matce trochę należnego mu czasu na mamine robótki :)
żal byłoby tego nie wykorzystać :) powstał więc MIŚ wg. wykroju tildowego ... pierwszy Tadzikowy miś od kochającej mamy ...

czwartek, 1 marca 2012

ogłoszenia

mam niewielki poślizg ...
bardzo mi sympatycznie, że tak wiele osób zechciało mnie odwiedzić ;) jestem mile zaskoczona :) dziękuję. Mam nadzieję w najbliższej przyszłości dokończyć odwiedzanie Waszych zakątków.

a jeśli chodzi o bonbony, to losowanie odbyło się drogą tradycyjną-papierkową
i oto co następuje,
słodkości znajdą się u Tenshi



a niespodzianka obserwacyjna trafi do Robótki Anki


dziewczyny bardzo proszę o kontakt na adres kasiek28z@gazeta.pl, a Ankę o odrobinę cierpliwości gdyż niespodzianka dopiero się robi w związku z pewnymi zawirowaniami w moim życiu :) ale na dogłębniejsze wyjaśnienia przyjdzie jeszcze czas

piątek, 23 grudnia 2011

po prostu ...

...  Wesołych Świąt życzę wam


piątek, 29 lipca 2011

pourlopowo ...

i jednocześnie przed :) bo czeka mnie jeszcze wyjazd z małżonkiem nad morze, nasze polskie :)

a pierwszy tydzień lipca spędziłam na Cyrli , pogoda nie dopisała zbytnio ale nie narzekam bo trochę słonka było, no i pyszne cyrlowe jedzenie koiło moją chandrę dzeszczową. Reasumując: tydzień bez telewizora, internetu i męża  - odpoczełam, akumulatory naładowałam i trochę zdjęć nawet pstrykłam :)

to jest borowik :) został niezerwany .... co wzbudziło ogólne zbulwersowanie grzybiarzy ;)
czasami warto zejść na niższy poziom (byle nie intelektualny ... :) )
motyle nie chcą pozować ...

za to koty czasami są na tyle łaskawe że pozwalały sobie zdjęcie zrobić
Posted by Picasa

a na koniec kawałek łąki ...

wtorek, 10 maja 2011

kwiecień sponsorowany przez literkę P

 bo mój małżon Piotr był tak cudowny i zajął się Piwnicą naszej sąsiadki, razem ją odsprzątaliśmy, zamontował półeczki i sklecił stół, położyliśmy dywan i po 2 tygodniach działań mogłam uskutecznić Przeprowadzkę do mojego prywatnego kąta, gdzie mogę mieć swój bałagan rozłożony tyle czasu ile go potrzebuje ...  może szumnie nazywać ten twór Pracownią ale co tam, niech się tak zwie ...

jeszcze trochę potrzebuje dopieszczenia i uprzytulnienia ale nie wszystko na raz ... obecnie prezentuje się tak :)

już ją bardzo lubię :)




Posted by Picasa

wtorek, 29 marca 2011

jemiołek

zmiana klimatu z wiosenno-wielkanocnego na zimowo-prawie noworoczny ... rozpisywać się nie będę bo nie umiem i nie lubię :P oddam głos pomysłodawczyni: Nice

ja pokaże mojego nieudolniaczka:


a tutaj u Niki wszystkie cudowniaczki w kupie ;D

sobota, 26 marca 2011

skuszona ...

ekspresowym candy na lemonade blog z okazji wielu nowości .... no nie mogę się oprzeć i liczę na to że los się do mnie uśmiechnie

sobota, 19 lutego 2011

rozważna i romantyczna

kolejna wymiana na craftladies wszytskie prace mozna obejrzeć tutaj

a otrzymałam od Tobatki takie cudowności



ja zrobiłam dla Eli torbę "praktyczną i romantyczną" :) mam nadzieję że się podoba... zdjęcie kiepskie, ale jak zwykle coś mi się z datami pomyćkało i wysyłałam na szybko ...

wtorek, 8 lutego 2011

wiosna to czy zima ?



zimowy by się mogło wydawać spacer z zeszłotygodniowej niedzieli .... niezły miszmasz nam aura zapodaje :)
Posted by Picasa

środa, 12 stycznia 2011

mufinki .... mutanty

:) takie mi dzisiaj wyszły .... czasem dobrze jest się z siebie pośmiać :D :) ;) przynajmniej pachną smakowicie ...

wtorek, 9 listopada 2010

pozbierałam nadzieje na słodkości

po pierwsze u Craftrioszek 

po drugie  u Nitki 
po trzecie w galerii papieru
po czwarte u Kulini 
 po piąte u Migoshi 

wtorek, 19 października 2010

darcie pierza?

 tak coś na tą modłę... kilka kobietek (mężowie i niemężowie musieli się zająć czymś innym ;) ) zamiast gąsek pełno kartek karteluszek nożyczek dziurkaczy i innych przydasiów. Kawka i herbatka oraz pyszna szarlotka ... i mocne postanowienie że będziemy się spotykać regularnie na takie "akcje" :)
dzięki dziewczyny za pozytywną energię i super kartki!

środa, 13 października 2010

3 lata

miło spędziłam dzisiaj popołudnie z małżonkiem i jakoś taki dobry humor mam, postanowiłam się podzielić cząstką tego ;)
powspominaliśmy sobie mianowicie wydarzenie sprzed 3 lat


tort był pyszny a wieńczyła go figurka mojego własnego wyrobu

a to moje ulubione (no dobra, jedno z kilku ulubionych ;) )
pozdrawiam serdecznie :)

niedziela, 26 września 2010

winobranie

a wczoraj korzystając z jesiennego słonka urządzilismy z mężem winobranie, pogoda była cudna, nad działkami unosił się zapach dymu, byłam w siódmym niebie ;) 





piątek, 4 czerwca 2010

maj był i maja nie ma ... jest za to czerwiec, który zapowiada się równie nieciekawie :( dziś po raz drugi zalało nam magazyny, jestem zmęczona, zmartwiona i wyzbyta wszelkich kreatywnych i kraftowych myśli i rządz :(

wtorek, 6 kwietnia 2010

wiosna

po niedzielnym spacerze w poszukiwaniu wiosny stwierdzam, że ta Pani już jest i niedługo wszystko będzie śliczne i zielone i pachnące a z nas uwolnią się niesporzyte pokłady energii . oby, bo coś pogoda dzisiaj jesienna i po świątecznym leniuchowaniu nie sprzyja powrotowi do codzienności :(

wtorek, 23 marca 2010

gdzie docierają nasze chcenia ....

... czasami tam gdzie trzeba :) jak tylko zobaczyłam, pewnego styczniowego dnia że TuKara rozdaje klatki, tunezyjskie, z moich marzeń, zapragnęłam taką mieć ... i udało się!!!! jest u mnie i kilka dodatków też. TuKaro bardzo bardzo dziękuję!


poniedziałek, 22 marca 2010

wspomnienia

Na naszą podróż poślubną (2,5 roku temu :) ) wybraliśmy z małżonkiem Tunezję, mnie osobiście zachwycił ten kraj, oczywiście z perspektywy turysty na pewno wszystko wygląda bardziej bajkowo i idealistycznie, ale np. Kraków zachwyca przyjezdnych a mi czasami wdaje się okropny i nie do zniesienia ... ale wracając do sedna, odgrzebałam ostatnio zdjęcia i mi się tak ckliwie zrobiło
plaża (o jakbym chciała tam się teraz znaleźć)
śliczne biało niebieskie miasteczko Sidi Bu Said, uwielbiam to połączenie kolorów, wiec czułam się jak w raju ...
znalazłam też takie motywy, trochę przypominające kaszubskie ( w których jestem zakochana ;) )
i klatki ... małe i duże, cudne, chciałam jakąś przywieźć, ale mi mąż nie pozwolił ...
i czasem nasze chcenia docierają tam gdzie trzeba ... ale o tym jutro ;)

poniedziałek, 1 marca 2010

3 dyszki

a wczoraj stuknęła mi trzydziestka, chciałam z tej okazji rozdać jakieś słodkości ale nie zdążyłam przygotować więc zostawiam przepis na tort słodki i pychotkowaty (nie chwaląc się ja go uczyniłam :D). Candy będzie jak dojrzeje ;)




ciasto:
  • 7 jajek
  • 1 białko
  • 16 dag miałkiego cukru
  • 1 torebka cukru waniliowego
  • szczypta cynamonu
  • szczypta soli
  • 30 dag zmielonych orzechów laskowych
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 5 dag podłużnych biszkoptów
jajka i białko ubijamy mikserem przez około 1 min. na najwyższych obrotach, następnie dodajemy cukier, cukier waniliowy, cynamon, sól, ubijamy przez kolejne 3 minuty. Następnie dodajemy zmielone orzechy i proszek do pieczenia i zmniejszając obroty nadal ubijamy przez chwilkę. Na końcu już bez miksera dodajemy pokruszone biszkopty ( wsadzamy je do plastikowej torebki i traktujemy wałkiem aż będę bardzo bardzo rozdrobnione).
Pieczemy około 45-50 min. w temp. 180-190 st.C. Brytfanka o średnicy około 28 cm, oczywiście ąwysmarowana tłuszczem i posypana bułka tartą. Zaraz po upieczeniu wyciągnąć ciasto z piekarnika i ostudzić. przekroić na pół
Ciasto upiekłam dwa razy ( czyli miałam 4 części)

masa:
  • opakowanie budyniu waniliowego
  • 125 ml mleka
  • 150 ml Śmietanki kremówki
  • 1 żółtko
  • kostka masła
  • trochę cukru

wymieszać budyń z mlekiem, Śmietanką, żółtkiem i cukrem. gotować aż zgęstnieje. Zimna masę stopniowo dodawać do utartego masła. Ja zrobiłam jedna porcję białą i dodałam migdały a drugą czarną kakaową z Kawałkami czekolady.

Ciasto przełożyć kremem i gotowe. Smacznego!