Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślub. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślub. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 października 2013

W fioletach z okazji ślubu

Dziś dla odmiany będzie na bieżąco. A co ;)

Sezon ślubny w zasadzie się skończył, ale przecież to nie znaczy, że śluby się nie odbywają ;) U mnie dziś propozycja w trochę nietypowych kolorach i z mocniejszym akcentem kolorystycznym niż tradycyjnie ;) Muszę przyznać, że fiolety jakoś ostatnio bardziej polubiłam, zwłaszcza takie jak tu, z dużą dawką niebieskiego ;)


Rameczka z kolekcji "Rozkwitaj" została najpierw popsikana turkusową mgiełką, dzięki czemu ma piękny połysk, a następnie potuszowana fioletowym i błękitnym tuszem, kwiatki też dostały swoją porcję brokatu, a spod nich wystają listeczki z masy MS, które udało mi się zrobić z doskoku na M&T u Olgi na Craftshow :)

wtorek, 14 sierpnia 2012

Niebiesko-kremowo

Album, zrobiony już dość dawno - chociaż zrobiony jest tu zdecydowanie nadużyciem. Szwagierka poprosiła, żeby ozdobić album, który miał być jednocześnie księgą gości i albumem ślubnym pary jej znajomych.
Miało być skromnie, z niebieskim, bez kwiatków, i... no cóż - szybko. Dostałam album i w tempie ekspresowym (parę godzin - całe szczęście, że dziecię było wyjątkowo grzeczne) trzeba było coś wymyślić.


Mimo tego, że ozdoby są bardzo ascetyczne i tak nie obeszło się bez przygód - praktycznie skończoną pracę zaciapałam wielkim kleksem perełek w płynie, bo buteleczka wybuchła mi nad pracą. Pełnia szczęścia, kiedy człowiek się spieszy, prawda?
Trzeba było zedrzeć wszystko i zacząć jeszcze raz...
Zdecydowanie odebrało mi to ochotę do dalszych kombinacji.


Literki, wycięte wykrojnikiem TH, pokryte są 4 warstwami perłowego embossingu na gorąco i wyglądają całkiem nieźle ;)


Do tego w środku trochę napisów, których nawet nie mam obfoconych, jakieś kieszonki na płyty - generalnie też bardzo niewiele ozdób:


sobota, 10 września 2011

Usługa ekspresowa

Zadzwoniła dziś szwagierka z pytaniem, czy mam jakiś papier, w który można by zapakować prezent ślubny. Na szybko, bo ślub o 16. W zasadzie to nie mam, ale wiadomo, coś się wymyśli ;)
Przyjechała, wyciągnęłam papiery (pudło spore, więc scrapowe odpadają, nie zmieściłoby się), jeden nawet w miarę pasował.
Tyle, że okazało się, że nie mam żadnej wstążki w pasującym kolorze. A tak bez niczego, to trochę łyso.
Wręczyłam jej dziurkacz, arkusz koronkowego papieru i kazałam wycinać kółka ;) Po wycięciu i potuszowaniu zaczęłam kleić pierwszą różę, pokazując jednocześnie jak to robić, a ona twardo robiła kolejną. Generalnie wszystkie trzy są wspólne, bo trochę się wymieniałyśmy ;)
Całość została popsikana Glimmer Mistem, akurat jeden z 5 posiadanych przeze mnie w miarę pasował kolorem ;) Do tego tag, trochę listków i jest :)


Wybaczcie zdjęcie na czarnym tle, ale robione na szybko, praktycznie w biegu.

Zbliżenie:

piątek, 5 sierpnia 2011

Biel z czerwienią

Karteczka zrobiona bez specjalnej okazji, ot na parę wyzwań i żeby wypróbować nowe stempelki. Ale sezon ślubny w pełni, więc zapewne znajdzie się i okazja, a jak nie... to poczeka i nabierze mocy :)

Zaczęłam od wyzwania na blogu BasicGray Challenges, tym razem jest to praca wg mapki:




Z racji tego, że jest to kartka ślubna i mimo tej czerwieni, bieli jest i tak więcej to zgłaszam ją też na wyzwanie na Polki scrapują.

W trochę innym ujęciu:






Są też motylki zatem leci też na wyzwanie Crafty Cardmakers



A oprócz tego da się jeszcze dopasować na wyzwanie Papoertake Weekly Challenge

Środek jest ozdobiony bardzo delikatnie:


A tył już w ogóle symbolicznie:



poniedziałek, 11 lipca 2011

Ups

To, jak widać, też miała być kartka z okazji ślubu mojego brata, ale.. hmm, hmm.. została sobie w Krakowie, tak jakby.

Ale, że robiłam ją również na wyzwanie nr 2 to pokażę i tutaj.






Środek:

sobota, 9 lipca 2011

Jeszcze bardziej słodko

Rok z małym okładem temu żenił się brat mojego męża i z okazji tego ślubu robiłam takie pudełko z tortem.
Dwa tygodnie temu żenił się z kolei brat mój. I oczywiście pudełko z tortem również było :)
Moja nowa bratowa lubi różowy albo raczej, jak sama mówi, przypadkiem w jej otoczeniu znajduje się trochę (albo całkiem sporo) różowych rzeczy ;) Tort też całkiem przypadkiem jest więc różowy ;)
Ogólnie pudełko było niezłym wyzwaniem, bo miałam ze sobą tylko te materiały, które zostały po zlocie, czyli całą masę papieru, odrobinkę stempli, nożyczki i brązowy, zielony i czarny tusz. I klej, na szczęście. Ale nawet maty nie miałam! A cięcie tego bez maty, to nie jest coś, co mogę komukolwiek polecić.

Wyszło tak:












Od wewnętrznej strony pokrywki była jeszcze tulejka na wkładkę z paroma polskimi królami, ale jakoś tak wyszło, że ani ja, ani mój młodszy brat, który też robił fotki tego elementu pudełka akurat nie obfociliśmy - z drugiej strony, nic w tym specjalnie ciekawego ;)

piątek, 29 kwietnia 2011

Koronkowo

Jakiś czas temu byliśmy zaproszeni na ślub i wesele kuzyna mojego męża. W życiu nie posiadałam torebki wizytowej, ale w końcu postanowiłam się zbuntować i taką torebkę sobie uszyć. Plan był konkretny, haha, falbanki i koronki ;) A co.

A efekt tego szycia? O taki:


Z drugiej strony:


Pasek ma regulowaną długość, nadmiar chowa się w środku torebki.


Spód (duuuużo pikowania):


Środek:


Zapięcie planowałam na zamek, ale z braku czasu i pasującego zamka wymyśliłam sobie innym patent - dwa 'perłowe' guziczki i pętelki ;) Całkiem niezle się sprawdziło i nie mogę się zdecydować czy wszywać ten zamek czy nie?

sobota, 10 lipca 2010

You rock!

Kiedy Asia i Tomek zaprosili nas na swój ślub i pomyślałam o kartce dla nich od razu przed oczyma stanął mi ten boski LO Rimny i kartka Tores na jego podstawie.

A że przytrafiła się jeszcze okazja nabycia Rock&Roll'owych stempli...

Myślę, że klimat nie jest zły jak dla rockowo-metalowo-motorowej pary? ;) (wiem, wiem, motorowe stemple też sobie kiedyś kupię, to nawet mój mąż poprze ;) Chociaż pewnie wolałby najpierw motor :D)


A ten jasny papier tak w ogóle nazywa się Commando (to dla zorientowanych ;) )






Materiały: Karton (szary) z Lidla na bazę, papiery BasicGrey (Commando z zestawu Boxer i tylna strona któregoś Fruitcake'a, czarny tusz Ink it up, ćwieki Heyda z Empiku, dratwa, kształty ze Scrapińca, Crackle Accents, literki BG, czarny metaliczny żelopis, kryształki, małe kwiatuszki Primy, stemple, stemple, STEMPLE...

A u Mony MEGA Candy! Lećcie, lećcie, jeszcze parę dni na zapisy zostało ;)

niedziela, 6 czerwca 2010

Tort weselny

Z racji tego, że w sobotę mój szwagier się żenił, trzeba było wykonać kartkę (z miejscem na 'wkładkę'). I chodził po mnie tort i wyzwanie, przedawnione już niestety, na kartkę ślubną bez bieli, i jeszcze przestrzennie miało być, bo zamiast kwiatów.
Natchnęła mnie ta praca Elaine (dzięki Madzioza :) ) I myślałam, że jak zamiast bukietu, to takie kwiatki na łodyżkach, 3D ;) Ale ten tort tak się dopominał umieszczenia...
I ostatecznie efekt jest taki:

Z zewnątrz:


Środek:


I główny element:




I miejsce na wkładkę ;) (tak, później zostało podmienione na prawdziwe, tu tylko do zdjęcia pozuje jakiś świstek)


Zdjęcia kiepskie, kolory przekłamane, ale robiłam je po nocy, na wszelki wypadek, bo "zrobię zdjęcia rano, przed wyjazdem, jak będzie lepsze światło", skutkuje tym, że zdjęć nie ma wcale, bo rano nie ma czasu. Rano miały być podmienione na lepsze. Jak widać nie wyszło ;)

Materiałoznawstwo: czerwony karton na bazę (bodajże Faber, ale nie dam głowy, bo mam pocięta kawałki już bez znaku wodnego), wszystkie ozdobne z zestawu k&company Ancestry (te małe, na których są życzenia też), kwiatki Primy, hortensje i takie małe ze słoiczka 'got flowers?' klejone w różyczki własnoręcznie, ćwieki, gałązki puncherowe, brązowy tusz Latarniowy ze scrapcomu, szycia maszynowe, cienkopis brązowy, perłowa konturówka do szkła, tyle chyba.

sobota, 3 kwietnia 2010

W czerwieni i złocie

Tym razem miało być w formacie 15x15, takie jak albumy Jerzykowe dla dziadków, tyle, że bez zdjęć i ślubnie. Kolory nienarzucone żadne.
Jerzowe albumiki były skromne bardzo w formie, za to w ferii barw, do ślubnego nie do końca mi to pasowało, więc ograniczyłam się do trzech kolorów - namiętnej czerwieni ;) i złota, z dodatkiem tradycyjnej ślubnej bieli.
W formie również oszczędnie, za to baaaardzo dużo złoto-białego embossingu, również na krawędziach kart.

Opakowanie:




Okładka:

Ramka rysowana i wycianana własnoręcznie (no i złoty embossing potem)



Środek:


A ze zdjęciem może przykładowo wyglądać tak:












Detale: