Witam was gorąco,
chciałam wam przedstawić dzisiaj swój baaardzo minimalistyczny art journal, który zrobiłam pod wpływem lektury magazynu Psychologies. Czytam go od niedawna, głównie po to, by szlifować język angielski swój i moich uczniów na artykułach, które nie tylko są ciekawe, ale potrafią też w jakiś sposób pozytywnie wpływać na nasze życie. lubię go czytać i bardzo polubili go moi uczniowie:)
powstał na gotowej bazie - notesie, który dostałam od mojego męża i który dzielnie ukrywam przed Frankiem, bo wiem, że nie oddałby mi go:)
Pocięłam wyłącznie Psychologies. Nie są to typowe kolaże, raczej luźne preludium do przemyśleń nad swoim życiem....
English: Here is a very simple art journal based on what I have read in
the Psychologies magazine and my feelings about it. All pictures come
from this magazine. I haven't created typical collages, just simple
introduction to thinking about the sense of my life...
The journal is my contribution to their campaign for Positive Beauty
okładka
pierwsza strona
kolejne strony
reszta stron będzie stanowiła coś w rodzaju pamiętnika...
the rest of the pages will be a kind of diary...
to wszystko na dzisiaj, spadam do łóżka, choroba nie odpuszcza:(((
pozdrawiam, Lili
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą collage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą collage. Pokaż wszystkie posty
sobota, 9 czerwca 2012
środa, 20 lipca 2011
pocięłam...
...stary "Bluszcz". Bo dziś jest ten dzień, kiedy czytam "Opowiadania z Doliny Muminków"...
Przepraszam, że po angielsku, ale jakoś lepiej zbieram myśli... I jeszcze trochę po angielsku, cytat oddający ostatnie dni, i następne...
"It is still summer, but the summer is no longer alive. It has come to a standstill; nothing withers, and fall is not ready to begin. There are no stars yet, just darkness."
— Tove Jansson (The Summer Book)
tak, wiem, że jest lipiec, co z tego...
pozdr. L.
"It is still summer, but the summer is no longer alive. It has come to a standstill; nothing withers, and fall is not ready to begin. There are no stars yet, just darkness."
— Tove Jansson (The Summer Book)
tak, wiem, że jest lipiec, co z tego...
pozdr. L.
sobota, 14 maja 2011
pełnia - stereotypy
Witajcie moi kochani, a właściwie moje kochane, bo mężczyźni chyba raczej tu nie zaglądają, prawda?
Kolejna odsłona księżycowego artjournala w który bawimy się z dziewczynami z CollageCafe. Tym razem stereotypy - ja poruszyłam stereotyp mówiący, że kobiety ubierają się dla innych kobiet, zgadzacie się z nim? ja w dużej mierze tak:)
Przepraszam Was za jakość zdjęcia - kolaż poszedł na wystawę, o której pisałam w poprzednim poście i robiłam zdjęcie na plakacie, bo najpierw go przykleiłam, a potem chciałam zeskanować, hehe, ciekawe jak...
No trudno, gdy plakat wróci do mnie, zrobię porządny skan, bo kolaż naprawdę mi się podoba:)
przy okazji w końcu wykorzystałam stempelek od Zielonookiej:)
Pozdroski gorące dla wszystkich:)
Lili
edit:
mam już collage z powrotem, wygląda, bez tych światłocieni tak:
pozdrawiam wszystkich, niedługo się pojawię, Lili
Kolejna odsłona księżycowego artjournala w który bawimy się z dziewczynami z CollageCafe. Tym razem stereotypy - ja poruszyłam stereotyp mówiący, że kobiety ubierają się dla innych kobiet, zgadzacie się z nim? ja w dużej mierze tak:)
Przepraszam Was za jakość zdjęcia - kolaż poszedł na wystawę, o której pisałam w poprzednim poście i robiłam zdjęcie na plakacie, bo najpierw go przykleiłam, a potem chciałam zeskanować, hehe, ciekawe jak...
No trudno, gdy plakat wróci do mnie, zrobię porządny skan, bo kolaż naprawdę mi się podoba:)
przy okazji w końcu wykorzystałam stempelek od Zielonookiej:)
Lili
edit:
mam już collage z powrotem, wygląda, bez tych światłocieni tak:
wtorek, 3 maja 2011
wspólne pasje...
to tytuł wystawy, organizowanej przez nasze gimnzajum i 11 filię Biblioteki Miejskiej w Tychach. Po raz kolejny zostałam zaproszona do udziału, ale tym razem prezentujemy prace razem z Frankiem:) jestem z niego bardzo dumna:)
a oto kolażyk, który przygotowaliśmy jako tytuł wspólnego plakatu, który od piątku obejrzeć będzie mozna na osiedlu H.
korzystaliśmy z Bluszcza i rysunku Franka
pozdrawim wszystkich gorąco w ten mokry i zimny dzień,
cmok cmok,
Lili
sobota, 30 kwietnia 2011
mniszkowy kolaż i miód:)
Witajcie,
w tym tygodniu bardzo mniszkowo było u mnie:)
a to po piersze za sprawą 600 główek mniszka, które moi panowie przynieśli z łąki we wtorek i z których powstał pyszny miód mniszkowy
a po drugie a sprawą 2:16, która równiez wrzuciła mniszka do słoika, ale juz w fazie dmuchawca:) Do jakiego słoika? No, do : słoika na myśli
A mój kolażyk zainspirowany tegotygodniowym słoikiem jest taki:
A mój kolażyk zainspirowany tegotygodniowym słoikiem jest taki:
zbliżenie na cytat, bardzo prawdziwy, moim zdaniem...
pozdrawiam serdecznie, 2:16 dziękuję za inspirację, czytającym za miłe komentarze
cmok cmok
Lili
sobota, 19 lutego 2011
pełnia... kobiecości
Miesiąc temu zaprojektowałam okładkę do mojego pierwszego art journala.
Dzisiaj kolej na pierwszą kartę w nim, czyli moją interpretację kobiecości.
Wydruk z netu, gaza i... maseczka peel off... bo maseczki to dla mnie nieodłączny atrybut kobiecosci:) za maseczkę posłużyła tutaj biała wartstwa serwetki do decu, zdarta później z twarzy właśnie jak peel off:)
oprócz tego motyw przewodni, motto na ten rok, postanowienie, którego nie jestem w stanie w pełni realizować... niestety, ciągle żyję w pośpiechu...
Cytat z Wirginii to motto mojej kobiecości, czyli być sobą, bez błyszczenia, bądź udawania kogoś, kim się nie jest.
Dzisiaj kolej na pierwszą kartę w nim, czyli moją interpretację kobiecości.
Wydruk z netu, gaza i... maseczka peel off... bo maseczki to dla mnie nieodłączny atrybut kobiecosci:) za maseczkę posłużyła tutaj biała wartstwa serwetki do decu, zdarta później z twarzy właśnie jak peel off:)
oprócz tego motyw przewodni, motto na ten rok, postanowienie, którego nie jestem w stanie w pełni realizować... niestety, ciągle żyję w pośpiechu...
Cytat z Wirginii to motto mojej kobiecości, czyli być sobą, bez błyszczenia, bądź udawania kogoś, kim się nie jest.
Cała zabawa dzięki pomysłodawczyni - Urtice z Collage Cafe, a tutaj można zobaczyć jak bawią się inne dziewczyny. Ich interpretacje są świetne!
Dziękuję Wam za odwiedziny,
cmokam i ściskam,
Lili
sobota, 22 stycznia 2011
"moja strona księzyca, pełnia pierwsza"
Dołączyłam do zacnego grona dziewczyn z collage caffe i zaprojektowałan okładkę księżycowego art journalu, pierwszego w moim życiu...
Okładka jest czymś w rodzaju postanowień noworocznych, bo journal jest na cały rok - a więc nie zamierzam się śpieszyć, chcę w tym roku postawić na siebie... na ile m się to uda??? zobaczymy...
Zapraszam do podjęcia wyzwania i kontynuacji - moją interpretację KOBIECOŚCI pokażę podczas lutowej pełni...
pozdroski for everyone, Lili
Subskrybuj:
Posty (Atom)