Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sensique. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sensique. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 listopada 2018

JESIENNE NOWOŚCI W DROGERIACH NATURA || KOBO PROFESSIONAL, MY SECRET, SENSIQUE

2

Uwielbiam marki makijażowe Kobo Professional, My Secret oraz Sensique, które można znaleźć w Drogeriach Natura. Ostatnio dotarły do mnie nowości, którymi dzisiaj się pochwalę. Większość z nich już zmacałam i myślę, że w wolnym czasie postaram się coś ciekawego nimi zmalować. Patrzcie jakie cudności.

 


Zacznę od Kobo Professional. Nowe korektory, czyli Creamy Camouflage Correcting & Contouring towarzyszą mi ostatnio na co dzień. Świetnie tuszują wszelkie niedoskonałości oraz neutralizują cienie pod oczami. Nie zauważyłam, aby korektor się ścierał czy wysuszał mi skórę. I oczywiście, nie podkreśla zmarszczek. Dostępne są trzy kolory: 401 FAIR, 402 LIGHT BEIGE, 403 NATURAL BEIGE. Ponoć są dobre też do konturowania, ja tylko próbowałam najjaśniejszym rozjaśniać czoło czy brodę i ładnie się trzyma podkładu. Aby przyciemnić kości policzkowe, to nie ma czym, ponieważ jasne odcienie na to nie pozwalają. W składzie korektorów można znaleźć masło shea i olejek z pestek moreli, więc kosmetyk przy okazji dba o skórę. 



Kolejne nowe korektory są od Sensique: Sensitive Skin High Coverage Liquid Concealer. Przyznam się, że tylko sprawdziłam kolorki na dłoni, nie wiem jak się zachowuje na cerze. Na razie jestem zafascynowana korektorami Kobo, więc te ładnie czekają w kolejce. Ale z tego co zauważyłam, to są dość mocno kryjące i matujące. Myślę, że dobrze poradzą sobie z niedoskonałościami. Tutaj także są dostępne trzy kolory: 1 PORCELAIN, 2 LIGHT BEIGE, 3 SAND BEIGE.



My Secret także poszalał. Po pierwsze pojawił się nowy tusz do rzęs: Create Your Style Volume Mascara with 2 Stage Brush. Sięgnęłam po niego od razu, aby sprawdzić jak się zachowa na moich rzęsach. I jest moc. Tusz dzięki swojej dwustopniowej silikonowej szczoteczce pogrubia rzęsy od nasady, ładnie je rozdziela i podkręca. Czerń jest bardzo głęboka. Tusz nie kruszy się, ani nie rozmazuje, co ostatnio u mnie zrobiło się nagminne. Jak na razie używam go codziennie i jestem zadowolona.



My Secret uwielbiam za ich paletki cieni Natural Beauty. Tym razem mamy trzy nowe kompozycje kolorystyczne. Ocean Storm to dwie głębokie zielenie oraz tak jakby stare złoto. Wykończenie jest połyskujące, więc świetnie się nadadzą do makijaży wieczorowych. Dwie pozostałe paletki to maty. Sweet'N'Spicy utrzymane są w kolorystyce różowo - bordowej, natomiast Path Through the Dunes to brązy. Cienie bardzo dobrze się nakładają na powiekę, przyklejają się do niej. Ładnie się blendują nie tracąc przy tym na intensywności koloru.



Mam nadzieję, że uda mi się pobawić tymi kosmetykami i pokazać Wam je w akcji. Mam już pomysł na makijaż paletkami cieni, teraz tylko muszę znaleźć odrobinę czasu i zapewne coś stworzę.

Jak Wam się podobają nowości w Drogeriach Natura? Ładne, co nie? 

Pozdrawiam :)




Czytaj dalej »

piątek, 9 czerwca 2017

Dalicate Blue on the Nails

1

Dawno na blogu nie pokazywałam Wam żadnych lakierów. Przyczyna była prosta - moje paznokcie były krótkie, a jak udało mi się je zapuścić, to potrafił mi się jeden złamać i wszystko musiałam zaczynać od nowa. Na chwilę obecną jest lepiej, w miarę ładnie one rosną, więc postanowiłam coś w tym temacie podziałać.



Ostatnio bardzo polubiłam lakiery Kobo Professional Colour Trends i niedługo pokażę Wam wszystkie kolory. Natomiast teraz tylko jeden z nich - piękny  64 Rock Gray, który nie jest wcale taką  zwykłą szarością. Ma w sobie niebieski pigment, więc jest to coś pomiędzy kolorem gołębim  a baby blue. Bardzo ładnie się prezentuje na paznokciach. Dla urozmaicenia na serdecznym palcu oraz na końcówki  nałożyłam Sensique Art Nails 334 Mermaid, który pięknie się mieni. 


 
 


Co sądzicie o takim mani na wiosnę/lato?

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

poniedziałek, 5 września 2016

Sierpniowe nowości kosmetyczne

11

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać, co w sierpniu wpadło w moje łapki. Jest kilka ciekawych kosmetyków, co do których mam wysokie oczekiwania. Czy zostaną one spełnione, dowiecie się w późniejszych recenzjach. Zapraszam :)



Na wakacjach w końcu znalazłam czas na depotowanie moich pojedynczych cieni. Musiałam, bo się po prostu marnowały. Przy makijażu łatwiej mi jest sięgnąć po paletę cieni, niż odkręcać każdy pojemniczek i zastanawiać się, który tym razem użyć. W związku z tym potrzebowałam dla nich nowego mieszkanka, czyli palet magnetycznych. Zdecydowałam się na produkt ze sklepu GlamShop i palety z półprzezroczystym wieczkiem. I żałuję, że wzięłam tylko dwie, ponieważ są naprawdę dobrej jakości i dość pojemne, a za dwie zapłaciłam jedynie 50zł. W jedną paletkę spokojnie wejdzie 40 cieni o wielkości cieni Kobo. Oprócz tego postanowiłam wypróbować gąbkę. Nie mam jeszcze o niej zdania, zamęczam swój różowy BeautyBlender, który dość szybko niszczy się i niestety po trzech miesiącach trafi do kosza...



Drogerie Natura co jakiś czas obsypują mnie nowościami, które są wprowadzane w ich markach własnych. Na początek pokażę Wam zestaw lakierów My Secret w delikatnych kolorach. W kolekcji jest 8 odcieni i myślę, że każda z nas znajdzie dla siebie coś godnego uwagi. Dawno nie pokazywałam żadnych lakierów, jest to spowodowane tym, że moje paznokcie przechodziły niemały kryzys. Musiałam je doprowadzić do porządku, w czym pomogła mi pewna odżywka, o której niedługo usłyszycie. Dzięki niej są one twarde, nie łamią się i w końcu mają taką długość, jaką ja lubię. Aż chce się je malować. 


W nowościach nie mogło zabraknąć kosmetyków do makijażu twarzy. W szafie My Secret pojawił się nowy bronzer, zestaw z różem, puder oraz piękny rozświetlacz w kremie. Takie kosmetyki u mnie są zużywane bardzo szybko, więc na nie już niedługo przyjdzie czas.


Oprócz kosmetyków do makijażu pojawiły się nowe zmywacze do paznokci Sensique. Posiadam dwa: o zapachu kiwi i mango. Warto zauważyć, że ten o zapachu mango skierowany jest manicure hybrydowego, więc ciężko mi będzie go przetestować pod tym kierunkiem, ponieważ takowych lakierów nie używam. Dodatkowo waciki i patyczki przydadzą się na codzień, a tarka zadba o kondycję stóp.


Na koniec zostawiłam coś pachnącego: zestaw kosmetyków The Body Shop, które dostałam w prezencie od Teściowej. Żel pod prysznic oraz masło do ciała pachną obłędnie i siedziałabym i je tylko wąchała, albo i nawet zjadła.


Oprócz tego trafiło do mnie pełno kępek rzęs Ardell, które namiętnie zużywam (przydałoby się o nich też kiedyś napisać) oraz podkłady Revlon Colorstay. Skusiłam się na te z pompką i hmmm albo coś ze mną nie tak, albo składy się zmieniły. Pewnie napiszę o tym co nieco.


A jak tam u Was z nowościami? Co ciekawego do Was trafiło?

Pozdrawiam :)




Czytaj dalej »

wtorek, 19 kwietnia 2016

Sensique Top Color Duo - Orient

7
W miniony weekend udało mi się znaleźć chwilę czasu, aby sfotografować lakiery, które od jakiegoś czasu namiętnie używam. Tak już mam, że jak kolor mi się spodoba, to przez dłuższy czas po niego sięgam, mimo że setki innych domaga się, by zwrócić na nie uwagę. Firma Sensique jakiś czas temu wypuściła dwupaki lakierów, którymi można wykonać ciekawe mani, mi przypadł do gustu Orient.


W zestawie są dwa kolory: piękny łososiowy lakier o numerze 199 o wykończeniu kremowym oraz piękna truskawkowa czerwień z shimmerem o numerze 200. Oba lakiery są o pojemności 5ml, czyli takie jak lubię. Jest większa szansa, że przy mojej rozrastającej się kolekcji się nie zmarnują.


Producent uważa, że Top Color Duo to zestawy najmodniejszych w sezonie lakierów do paznokci. Nowoczesna formuła z tefpoly®  przedłuża trwałość lakieru, pogłębia intensywność koloru oraz zapewnia efekt szklanego połysku. Zestawy są dostępne w 4 wariantach kolorystycznych i kosztują 9,99zł.

Lakiery Sensique lubię i tym razem na nich się nie zawiodłam. Kolorów z zestawu Orient bardzo dobrze się używa, szybko schną. Aplikacja nie przysparza problemów, bo lakier dobrze rozlewa się po płytce, ale nie wylewa się na skórki. Do pełnego krycia potrzebne są dwie grubsze warstwy, ponieważ po pierwszej jest wiele prześwitów. Druga wszystko wyrównuje i można cieszyć się naprawdę ładnymi paznokciami.




Co sądzicie o takich kolorach? Łososiowy lakier uwielbiam, często noszę go bez dodatku czerwieni. 

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

poniedziałek, 8 lutego 2016

Kawa z mlekiem czy bez?

19

Po weekendowej przerwie wracam do Was z postami. Tym razem chciałabym Wam pokazać dwa lakiery w brązowo-beżowych kolorach, które od razu skojarzyły mi się z kawą i mlekiem, którą uwielbiam. Stąd właśnie taki tytuł. Bardzo często sięgam po te kolory, stosuję je pojedynczo albo razem wymyślając różne połączenia. Myślę, że są one na tyle uniwersalne, że jeżeli lubicie takie odcienie, to na pewno przypadną Wam do gustu.


 



Ciemny brązowy kolor to Sensique Colour 160 Graphite, natomiast jasny beż to Sensique Colour 188 Latte. Oba lakiery pochodzą z tej samej odnowionej serii, dostępne są tylko w Drogeriach Natura. Aplikacja jest bezproblemowa, mimo początkowo dość rzadkiej konsystencji. Małym zgrabnym pędzelkiem bardzo dobrze się operuje. Lakier przy dwóch warstwach daje dobre krycie, posiada wysoki połysk, szybko schnie oraz jest w miarę trwały na paznokciach, nie odpryskuje.



Co wolicie, kawę z mlekiem, czy bez?

Pozdrawiam :)

 



Czytaj dalej »

niedziela, 17 stycznia 2016

Nie tak nowe grudniowe nowości.

19

Przyznaję się. Ten post miałam zaplanowany na początek stycznia. Jednak ostatnie półtora tygodnia było dla mnie bardzo wyczerpujące. Po pierwsze praca. W styczniu jest tyle do zrobienia, że nie wiem na co spojrzeć. Pocieszam się, że jeszcze dwa tygodnie i nastanie względny spokój. Aby tego było mało, zepsuł się nam samochód. Moja praca jest na drugim krańcu miasta, komunikacja u nas szwankuje, więc jedynym wyjściem były 40minutowowe "spacerki". Wiosną bym nie narzekała, odrobina ruchu mi nie zaszkodzi, jednak zimą niekoniecznie takie formy ruchu się u mnie sprawdzają. Były nawet dni, że do pracy szłam dwa razy... Uwierzcie, że wieczorem wracałam i myślałam tylko o kąpieli i spaniu. No i trzecia rzecz, która mnie wyautowała z "internetowego życia". Grypa! No tak, tak długie spacerki odbiły się na moim zdrowiu. Nadal jestem "pociągająca", zaleczam ogromne zimno, ale przynajmniej głowa mnie nie boli. Dlatego też, wczorajszy wolny od dwóch tygodni dzień, spędziłam na nic nie robieniu. O jak było przyjemnie :D Ale już dziś trzeba wrócić do normalności. A i na blogu nastąpiła zbyt długa przerwa, którą wypada przerwać. Zatem zapraszam na przegląd nowości, które pojawiły się u mnie. Kolejne posty, to będą już pełne recenzje. Makijaże, niestety, muszą poczekać. Zimno jest bardzo rozległe i oszczędzę Wam tego widoku. Jak już coś, to pokuszę się jedynie na pokazanie tylko makijażu oczu. 




W szafach Kobo Professional pojawiły się nowe odżywki do paznokci. Jest dostępnych pięć wariantów, każda z nich spełnia inne zadanie: BRILLANCE NAILS MEGA SHINE TOP COAT, NAILS RESTORER COMPLETE REPAIR & PROTECTION, POWERFUL NAILS STRENGTHENING CONDITIONER, INTENSIVE HARDENER NAILS HARDER THAN EVER,  INSTANTLY WHITE PRO WHITE EFFECT CORRECTOR.

Ciężko będzie je wszystkie przetestować, w chwili obecnej używam NAILS RESTORER COMPLETE REPAIR & PROTECTION, ponieważ zaniedbałam paznokcie i muszę doprowadzić je do ładu. Mam nadzieję, że ona mi w tym pomoże.






Pomadki Kobo Professional MATTE LIPS na żywo wyglądają obłędnie. Opakowanie naprawdę zachwyca. Posiadam dwa najjaśniejsze kolory: 401 La Madeleine oraz 402 Saint Tropez, czyli takie, jakie najbardziej lubię. Jak na razie w moich testach wypadają wyśmienicie i coś czuję, że szykuje się hit.




Za pomocą Kobo Professional PRECISE PEN EYELINER w łatwy sposób można wykonań precyzyjne i trwałe kreski. Już od dłuższego czasu ją używam i przy ostatnich makijażach możecie zobaczyć jak się spisuje. Jest to bardzo dobry produkt.




Kolory kredek do ust My Secret I LOVE MY STYLE LIP LINER  prezentują się bardzo ładnie i po pierwszych kontaktach jestem z nich zadowolona. Dostępne są w czterech kolorach: 1 PARTY PINK,     2 NUDE LIPS,    3 CORAL, 4 MARSALA, które ładnie wyglądają na ustach, choć najbardziej przypadła mi do gustu 2.




Nowe lakiery My Secret GLAM & SHINE przykuwają oko. Wykończenie ich jest różne - metaliczne, brokatowe lub kremowe. Dwa odcienie są nude, natomiast reszta świetnie się sprawdzi w karnawale. Pierwszy lakier z lewej pokazywałam Wam już na blogu, to piękne metaliczne indygo. 




Aby być w temacie karnawału, cienie do powiek My Secret GLAM & SHINE prezentują się fenomenalnie. Jeżeli wpadł Wam w oko jakiś kolor, to śpieszcie się, ponieważ jest to edycja limitowana. Dostępne kolory: 1 METAL VIOLET, 2 RADIANT ORCHID, 3 SNOW BLUE, 4 SOFT HARMONY, 5 LIGHTING TEXTURE. Na pewno na blogu opowiem o nich więcej.




Edycją limitowaną są także linery w pędzelku GLAM SPECIALIST EYELINER w trzech kolorach 13 COBALT, 14 SEA GREEN, 15 BURGUNDY GREEN. Mam nadzieję, że nie będą się kruszyć, bo kobalt ładnie się prezentuje. 




Tusze Sensique  LONG LASHES MASCARA oraz EXTREME VOLUME MASCARA na chwilę obecną czekają w kolejce, ponieważ mam kilka egzemplarzy innych maskar w zapasie. Opis jest zachęcający, jednak zobaczymy jak naprawdę się te tusze zachowują.





Puder Sensique BRONZING POWDER ma za zadanie wymodelować owal twarzy, uzyskać efekt słonecznej opalenizny i zdrowy koloryt cery. Posiadam dwa kolory: 107 NATURAL TAN  oraz  108 MEDIUM BRONZE, które raczej dają delikatny efekt. Kosmetyki ładnie się prezentują, podoba mi się słoneczne wytłoczenie.







Podkład Sensique PERFECT NUDE MAKE UP jest kryjący, powinien wygładzić i ujednolicić koloryt skóry. Posiadam dwa kolory: 401 IVORY oraz 404 BEIGE, jednak na daną chwilę ich jeszcze nie nakładałam na twarz. Niestety przez ostatnie eksperymenty z podkładem innej firmy muszę zaleczyć to, co na niej powstało. I obawiam się tego, czy po tych kosmetykach nie będę miała podobnej przygody. Zobaczymy.




Żele pod prysznic SEYO to nowość w Drogeriach Natura. Dostępne są w czterech wariantach. ORIENTALNA RÓŻA pozwoli przenieść się w egzotyczne zakątki świata i zamieni każdą kąpiel w niezwykle przyjemne doznanie. Ciepły, korzenny MIÓD Z IMBIREM ukoi zmysły i da poczucie wewnętrznej harmonii. Soczyście owocowy zapach żelu pod prysznic SŁODKA MALINA doda pozytywnej energii, a aromatyczna woń PIŻMA I DRZEWA SANDAŁOWEGO pomoże się odprężyć i zrelaksować.




O moją cerę zadba firma INITIALE. Uwielbiam algi i dobrze one na mnie działają. Bardzo często robię sobie z nich maseczki, które świetnie nawilżają i oczyszczają cerę.



Co Wam wpadło w oko? A może macie któryś z kosmetyków? Dzielcie się swoimi wrażeniami w komentarzach :)

Pozdrawiam :)






Czytaj dalej »

czwartek, 17 grudnia 2015

Koronkowe, prawie świąteczne, mani

13
Ostatnio na FB dużo stylistek paznokci, które obserwuję, pokazywało mani z koronkami. Od tego oglądania sama zachciałam mieć takie coś i postanowiłam w podobnym tonie wykonać własne zdobienie. Koronek nie potrafię malować, ale z pomocą przyszły naklejki kiedyś tam zakupione na BornPrettyStore. Koronkę z delikatnym motywem róż przykleiłam tylko na paznokcie palców serdecznych. Aby wszystko ładnie się komponowało i nie było zbyt banalnie, lakiery bazowe są kolorowe: błyszczący popiel to Sensique Colour192 Wind natomiast ciemny kremowy róż to Sensique Colour 148 Orchid


Mani bardzo mi się podoba i jestem z niego zadowolona. Noszę je już 5 dzień i jeszcze mi się nie znudziło. Jest bardzo łatwy do wykonania, bo należy jedynie pomalować paznokcie i przykleić naklejkę, nie zajmuje to zbyt wiele czasu. Na święta pewnie wykonam podobny, może zamiast różu dam czerwień, jakieś motywy świąteczne. Zobaczymy. 


A jak Wam się podoba takie  zdobienie?

Pozdrawiam :)


 
Czytaj dalej »

piątek, 4 grudnia 2015

Ukochany kobalt

4

Uwielbiam wszelkie odcienie niebieskiego, a kobalty to kocham. To taka moja druga miłość po czerni. Dlatego też ten lakier zbyt długo nie czekał, aż po niego sięgnę. Zobaczcie jak wypadł Sensique Colour 165 Cobaltic.

 




Lakier ma pojemność 10ml, zatem długo będę z niego korzystać. Kolor jest piękny, żywy ciemniejszy kobalt. Jest także dobrze napigmentowany, można już za pomocą jednej grubszej warstwy osiągnąć pełne krycie, jednak ja wolę nakładać dwie cieńsze. Pędzelek jest zgrabny, jednak lejąca konsystencja lakieru pozwala na precyzyjne pomalowanie paznokci. Jednak nie jest na tyle lejąca, aby rozlać się po skórkach. Czas wysychania jest nawet dobry, zazwyczaj maluję paznokcie wieczorami i raczej nic niepożądanego nie zauważam rano na lakierze. Trwałość w miarę dobra, choć po dwóch dniach mogą się pojawiać lekko zdarte końcówki, jednak nie odchodzi on płatami. Zmieniam lakier co mniej więcej 5 dni i przez ten czas dobrze się prezentuje. Kolor nie blaknie, ani nie matowieje, utrzymany jest  wysoki połysk. Lakiery z tej serii kosztują 6,99zł i są dostępne wyłącznie w Drogeriach Natura.



Co sądzicie o tym kolorze?

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

piątek, 13 listopada 2015

A na jesień: po prostu fiolet

16

Dawno na blogu nie było postów paznokciowych. Niestety dwa miesiące temu jeden z paznokci tak niefortunnie mi się złamał, że musiałam wszystkie skrócić do zera. W końcu urosły tak, jak lubię. Mam nadzieję, że w najbliższej przyszłości nie przytrafi mi się nic podobnego, ponieważ moja kolekcja lakierów rozrosła się niesamowicie dzięki markom Sensique oraz My Secret. 


 Przez ten cały czas, jak czekałam aż paznokcie urosną, oczywiście je malowałam. Mam Wam do pokazania kilka naprawdę fajnych kolorów, które na mnie zrobiły wrażenie. Może uda mi się wykonać jakieś zdobienie? Jednak na tę chwilę muszę popracować nad zdjęciami, odzwyczaiłam się od ich robienia i nie do końca podobają mi się ujęcia. Niestety inne nie wychodzą, ale będę nadal ćwiczyć nad tym, aby odbiór zdjęć był dla Waszego oka milszy.

Na pierwszy ogień idzie przepiękny shimmerowy fiolet od Sensique 193 Heather. Kolor jest głęboki, ciemny z milionem brokatowych drobinek, które pięknie się mienią. Dzięki temu kolor jest naprawdę trwały, noszę go przez conajmniej pięć dni, potem zmieniam, na inny, wracam, zmieniam... :) Jest tak piękny, że już wiele osób pytało się, co to za lakier. Jest też druga strona medalu - trochę uciążliwe jest jego zmywanie, jednak na szczęście nie aż tak straszne jak zmywanie brokatów. Do pełnego krycia nałożyłam dwie warstwy i myślę, że jest to optymalna ilość. I przede wszystkim szybko schnie.

 
 

Firma ostatnio zmieniła opakowania i przyznam, że ta wersja mi się bardziej podoba. Pędzelek jest zgrabny, włosie nie jest rozczapierzone, więc sama aplikacja nie sprawia trudności. Lakier można znaleźć w Drogeriach Natura, kosztuje 6,99zł



Co sądzicie o takim kolorze?

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia