Czytam, więc jestem, uwielbiam się przemieszczać, i nie ważne czy samolotem, czy rowerem,zapamiętywać chcę - sercem i aparatem, a żyć nie mogę bez książek, podróży, roweru, spacerów, rozmów i moich licznych pasji. Dzięki hektolitrom herbat wszelakich wypijanych codziennie trzymam się jakoś w pionie:)

W razie pytań lub chęci kontaktu: malamo@op.pl :)

Warto przeczytać


Jak radość to na rower...

... jak ulga spowodowana nadejściem urlopu, to też, a tym rowerem do lasu, zachwycającą trasą wśród łąk i pól.   Z niedającą się okiełznać radością oznajmiam wszem i wobec, że dotrwałam do urlopu, co w tym roku nie zawsze wydawało mi się takie oczyw…

Stary, poczciwy York

Pamiętacie jak Wam pisałam, że był taki tydzień pod koniec lutego podczas którego byłam na czterech lotniskach, w trzech europejskich krajach i w dwóch stolicach, cztery razy leciałam samolotem, trzy razy jechałam pociągiem i kilka autobusem, główn…

Nawet garść wspomnień jest lepsza niż nic. Jeden dzień na Minorce

Wierzycie w to, że życie czasem daje nam znaki wykorzystując do tego różne środki komunikowania się z nami? Ja w to wierzę a szepty przeznaczenia potrafię dostrzec w najbardziej niepozornych nawet rzeczach. Kiedy zastanawiałam się czy w moją majork…