Tag: slavsPage 1 of 9

{chwile}

T. kupuje nowe buty u Wilka. Tego samego dnia J. kreśli rysunek młynka walcowego. Wszystko dzieje się w swoim czasie.

{pyr}

Gospodyni wieczoru z namaszczeniem rwie chleb. Widzę, że cieszy się jego strukturą, chrupiącą skórką i zapchem. Mąka pozostaje na jej palcach.

{kram dar}

Pieczemy od samego rana, żeby mieć pewność, ze zdążymy na czas.

{to był maj}

Majówka. Wracamy znad rzeki. Za chwilę usiądziemy przy ogniu. Oto nasza wiosna i świętowania światła, które wraca silniejsze niż wcześniej.

{lepinja}

Ten chleb pachnie dymem, ogniem i czymś zupełnie pierwotnym. Ostatnie wypieki zaniesiemy na stół pod Rajskim Jabłuszkiem.

{jednomyślnie}

Złota godzina. Idziemy do Dziwny moczyć nogi. To pierwszy taki gorący wieczór, kiedy wszystko pachnie. Łagodne światło oświetla łąkę usianą mniszkiem. To zdjęcie jest dla mnie bardzo ważne.

{słomkowy}

Dach to kapelusz domu. A słomkowy kapelusz dobry na słoneczną majówkę.

{dzieje majówki}

{majówka}

Sveta w odświętnym stroju z chlebem majowym. Piękna chwila.

{Sveta i jej świat}

Nitka po nitce powstaje krajka na bardku.

{wyrastanie chleba}

{krajki}

{Sveta}

{gaik}

Gaik jest radosnym i kolorowym wnoszeniem życia, zdrowia i urodzaju.

{z lnu i wełny}

{wyrastanie}

{ze słomy}

{Gaik-Maik}

Wiosenny Gaik dla uczczenia cyklu i następstwa pór roku.

{pięć bochenków}

{idzie nowe}

{vuna}

{strój macedoński}

Tradycyjna i bogato zdobiona kamizelka – część stroju kobiecego.

{sourdough bread}

{żytnia broda}

Prezent od Eleonory, czyli duszek piecowy „żytnia broda”. Ozdoba powstała z ostatnich kłosów naszego zboża. Jest dobrym duchem urodzaju i ochroną dla piekarzy.

{bochen}

Chleba nie zabrakło i podczas święta obDARowaliśmy niejednego Gościa.

{Święto Plonów}

To czas, kiedy zebraliśmy się, aby podziękować za kończące się lato, ukończenie żniw i prac w polu. Na ten dzień upiekliśmy ogromny bochen chleba – symbol dostatku, urodzaju…

{The little Slavs}

{poranek}

Sierpniowy ciepły poranek, gdy Wolin jeszcze śpi.

{o parę kroków…}

Znaleźć swoje miejsce, gdzie nie ma nic – a jest wszystko by być szczęśliwym.

{tent}

{natural dyes}

{jestestwo}

Moja podróż w czasie. Tu każdy dzień jest inny od znanego.

{lnema otulona}

{kłos w kłos}

Wiktora wplata w mój warkocz kłosy zboża. Chcemy to lato zatrzymać na dłużej.

{wianuszek}

Kolisto upleciony. Z kwiatów i ziół, prosto z serca, z piękna natury, z czystą intencją.