Ilustracje Eva Eriksson
Wydawnictwo Zakamarki, 2009
Mela, to mała świnka, której marzeniem jest, by być już dorosłą. Momentami odrobinę niefrasobliwa, ale to prawo każdego dziecka (lub świnki). A mając u boku tak wyjątkową i mądrą babcię, istny skarb, błędy stanowią drogę do doskonałości. Pokochaliśmy Melę i jej babcię bezwarunkowo.
Mela na rowerze to lektura dla przedszkolaków, zwłaszcza tych, którzy kochają dwa, trzy a nawet cztery kółka. Dzielnie zasiadają na swoim wehikule i mkną do przodu, czasem nie zważając na zdobyte umiejętności, a czasem piętrzące się przeszkody. Podobnie jak Mela, która pod czujnym okiem babci doskonali swoją technikę jazdy na rowerze. Im bardziej się stara, tym mniej jej to wychodzi. Pewnego razu potrąca instruktora szkoły jazdy. Lecz ten nie dość, że nie jest na nią zły, to na dodatek udziela jej cennych wskazówek i przeprowadza krótki instruktaż jazdy. Odtąd Mela będzie dzielną poskramiaczką ścieżek rowerowych.
Mela na zakupach traktuje o ‘dorosłości’. Mela jest już duża, mądra, i gotowa na samodzielne zakupy. Niestety zadanie okazuje się nader stresujące i ostatecznie przy kasie niespodziewanie z głowy ulatnia się zakupowy cel. Zdając się na sugestie sprzedawczyni kupuje coś zupełnie innego. W domu z niepotrzebnym workiem ziemniaków tłumaczy się babci pokrętnie z zakupowego fiaska, ostatecznie posiłkując się kłamstwem.
Mela ma wspaniałą babcię, ucieleśnienie ciepła i domowego ogniska. Pełna spokoju, cierpliwości i wyrozumiałości. Ukochana taka, w fartuszku, w chustce na głowie, z duszą anioła. Pokazuje Meli wielki świat, uczy co jest dobre a co złe. Rozmawia, tłumaczy, przytula. Nie złości się,nawet gdy w grę wchodzi kłamstwo, babcia wybiera dialog, z rękawa wyczarowując złote myśli i mądre rady.
I dom babciny pełen ciepła jest i bezpieczeństwa. Taki bliskii rodzinny. Chciałoby się usiąść w słonecznej kuchni z gorącym kubkiem kakao w jednej ręce i ciepłym jeszcze drożdżowym plackiem w drugiej. I wyżalić się na świat. Lub zasłuchać w starych wojennych historiach.
Główną zaletą książeczek są ilustracje. Nadzwyczaj ciepłe, powalająco optymistyczne, naładowane pozytywną energią. Delikatne, pastelowe barwy, subtelnie przykuwają uwagę. Tekst prosty i dowcipny, w efekcie serwuje się małemu czytelnikowi (tudzież słuchaczowi) zgoła pouczające historyjki.