Tej zimy słońce to naprawdę rzadkość . Dziś pokazało się na parę godzin , co wykorzystały ptaki , które w taką pogodę chętniej żerują. Na drzewach zrobiło się nawet gwarno.
Zima pomału się kończy , a ja Gila spotkać nie mogłem. za to dziś w lesie dało się słyszeć niemal wszędzie jego "buczenie". Gorzej było z dostrzeżeniem , mimo jego intensywnej barwie. Większosć żerowała w czubkach kwitnących topoli .
Gil (Pyrrhula pyrrhula)
Wysoczyzna elbląska. Jagodno