Od wczoraj apartament syna jest oplacony wiec nasz, do przyjazdu mebli bedzie stal pusty poza chwilami gdy do niego zagladne i cos uporzadkuje. Corka 8-mego leci do Bostonu by tam pomagac bratu w realizacji przeprowadzki, beda wracac samochodem przewidujac ze dotra tu na miejsce 16tego. On zatrzyma sie u siostry dopoki meble nie przyjada , ustawimy je a pudla z reszta dobytku rozpakujemy i poukladamy. To ustawianie zaczniemy od pojscia do meblowego sklepu po nowa sofe i fotel, dywany, balkonowe mebelki. Ten projekt idzie wiec wedlug planu a jego najgorsza czescia bedzie ta dlugasna podroz samochodowa - cokolwiek bedzie wymagane pozniej bedzie latwe bo juz na miejscu.
Innym wydarzeniem rodzinnym jest to ze jutro, 2go wrzesnia moj starszy wnuk konczy 21 lat. To oznacza ze stanie sie juz calkowicie pelnoletnim mezczyzna ale wieksze znaczenie ma dla mnie bo nigdy nie spodziewalam sie ze doczekam pojscia wnukow na studia - mlodszy, 18 i pol, zaczyna obecnie swoj pierwszy rok biochemii czyli idzie w slady rodzicow ktorzy sa biochemikami a ten starszy nastepny rok dentystyki kosmetycznej czego nie nalezy mylic z regularna dentystyka.
On swe cale zycie siedzial w komputerach, mial szalone zdolnosci do przedmiotow scislych a najwieksze w matematyce. Zawsze uczeszczal do szkol dla takich o wysokim IQ ktore wcale nie przyjmowaly jak popadnie tylko tych ktorzy potrafiali przejsc przez ich selekcje. Ten chlopak byl doskonaly w matematyce , bral udzial w krajowych konkursach, klubach matematycznych wiec zawsze myslelismy ze pojdzie na studia zwiazane z ta tematyka.
Przez lata liceum przyjaznil sie z kolega ktorego rodzice byli kosmetycznymi dentystami, mieli swa klinike a wnuk dobrze sie z nimi znal i obeznal z ich zawodem. W ciagu wakacji czesto pracowal dla nich w tej klinice bedac takim "przynies, zanies, pozamiataj" ale mogl towarzyszyc przy zabiegach przygladajac sie i spodobalo mu sie - plus widzial ze ta profesja jest bardzo intratna a takze wciaz dajaca klientow. Gdy wiec nadszedl czas wyboru kierunku studiow oznajmil ze to chce robic, ze komputery nie dadza mu ani intratnej pracy jako ze w USA rynek zapotrzebowania na programatorow jest nasycony ani zbyt fascynujacej , ze znudzilo mu sie siedzenie przy ekranach komputerowych co zmusza do nudnej siedzacej pracy, caly dzien w jednym pomieszczeniu, braku ruchu, slipujac w ekran. Zreszta widzial u tych znajomych ze nawet nie potrzebowali pracowac w klinice 5 dni w tygodniu, pracowali 3 co dawalo im i tak wysokie zarobki.
Poza tym wnuka zafascynowal fakt co mozna zrobic z zebami ludzkimi, zmienic je na piekne albo odbudowac po jakims wypadku. Powiedzial ze daloby mu duzo dumy widzac ze jego wiedza i rece sa tak zdolne.
Osobiscie jestem bardzo zadowolona z jego decyzji, zreszta cala rodzina tez bo prawda jest taka ze lekarz obojetnie jakiej specjalnosci zawsze bedzie mial prace i dochod. Wszyscy wiemy o tym a jakby braklo nam dowodu to podaje - corka i ziec dostali wykaz finansowy za ziecia operacje a na nim wyliczone sa wszelkie leki, zabiegi, instrumenty, uzyte przy jego operacji do najmniejszego plastra ze tak okresle. To nie jest ostateczny rachunek, ubezpieczenie rozliczy sie podajac ile moi musza zaplacic ale w tym sprawozdaniu byla pozycja - wynagrodzenie neurochirurga : 20 tys $. Byl czas ze wnuk myslal o tej fascynujacej specjalnosci jednak zrezygnowal mowiac ze nie moglby pracowac w krwi i wnetrzach ludzkich- on faktycznie na widok krwi prawie mdleje. A patrzac na to materialnie i przypuszczajac ze neurochirurg wykonuje tylko jedna operacje dziennie bo one sa dlugie i meczace, a dochodza mu przeciez inne zajecia, konsultacje, kontrole i bog wie co - to wyobrazcie sobie jego tygodniowy zarobek. Mamy wiec jutro urodziny, ziec sie goi i ma pozwolenie na jazde samochodem, przeprowadzka idzie do przodu i do pelni dobrych wydarzen brakuje jedynie chlodniejszej pogody.
Majac jeszcze kilka swobodnych dni, takich gdy moge osobiste zalatwienia wykonywac wedlug swego czasu i ochoty musze je jednak zmiescic przed przyjazdem syna a nazbieralo mi sie troche - dac samochod do przegladu na co umowiona jestem na piatek, dzis ide zamowic wizyte na czyszczenie zebow a pewnie mi dadza na ktorys dzien tego tygodnia, pojsc do strzyzenia ( i ufarbowac wlosy co robie w domu), Bella ma wizyte u weterynarza, w miedzyczasie oczywiscie opieka nad kotem i domem, robienie paznokci, zakupy gdy trzeba, i poswiecac popoludnia na osobiste przyjemnosci czyli czytanie i filmy. Z filmami musialam sie urzadzic tak by dwa od dawna planowane do ogladniecia zrobic teraz bo oba sa dlugie, oba prawie 4ro godzinne a ze zmieni sie moj styl zycia dzieki obecnosci syna co znaczy ze bede rozrywana na trzy domy i nie bede mogla sobie pozwolic na przesiadywanie przed telewizorem - nawet teraz nie mam czasu jednym ciegiem tak dlugo siedziec przy filmie - wiec kazdy z nich dziele na 3 dni. Jeden to "Irishman", drugi to odrestaurowana wersja "Lawrence of Arabia", oba bardzo mi sie podobaja. Ale to teraz, wkrotce te wszystkie zamieszania mina i nastanie spokoj z nowa rutyna.
Jak dużo dobrych i radosnych wydarzeń dzieje się w Waszej rodzinie! ❤️ Aż miło czytać, że przeprowadzka syna przebiega zgodnie z planem, zięć wraca do zdrowia, a dzieci i wnuki tak pięknie układają sobie życie.
OdpowiedzUsuńSzczególnie wzruszyła mnie historia starszego wnuka. Widać, że nie była to przypadkowa decyzja, lecz przemyślany wybór czegoś, co naprawdę go zainteresowało i daje mu poczucie, że będzie robił coś pożytecznego i satysfakcjonującego. To wielka radość dla babci patrzeć, jak wnuki dorastają, studiują i wybierają własną drogę. A przecież jeszcze tak niedawno były dziećmi! 😊
Jutro więc podwójna okazja do świętowania — 21. urodziny wnuka i świadomość, że cała rodzina jest na dobrej drodze. Życzę mu powodzenia na wybranych studiach, satysfakcji z przyszłego zawodu i oczywiście samych sukcesów. 🎂🎓🦷
A Wam wszystkim życzę, żeby kolejne rodzinne wydarzenia były równie dobre i żeby przeprowadzka zakończyła się bez większych przygód. No i oczywiście życzę tej wymarzonej, chłodniejszej pogody — bo wygląda na to, że tylko ona jeszcze nie chce współpracować z Waszym planem! 😊❤️
Czerwona filiżanka to spamer AI
UsuńZaczynam myslec, ze faktycznie tak jest... Jej wypowiedzi sa tak ksiazkowe , poprawne i ulozone dokladnie wg tematow, ktore omawiasz, ze brzmi to wrecz sztucznie. Jak laurka wyrecytowana na zamowienie. Asia
UsuńA co do wnuka, to faktycznie bardzo madrze sobie chlopak zaplanowal. Co to za przyszlosc jako informatyk... siedzenie i gapienie sie w ekran godzinami, bardzo kiepskie dla zdrowia... Wnuk bardzo madrze mysli. Niech sie wam wszystko szybko i sprawnie pouklada Serpentyno. Asia
UsuńMysle podobnie , podobnie oceniam te komentarze bedace zimnymi i super poprawnymi ale nie zaliczam do typowych spamow. Przy okazji daja dobry dowod na to ze co sztuczne to sztuczne, nie da sie ukryc.
UsuńByc informatykiem, cale zycie przezyc przy biurku i komputerze - nie, zadna atrakcja. Nawet gdybym miala takie umiejetnosci nie chcialabym tej kariery, bardziej mi sie podoba zawod w ktorym ma sie stycznosc z ludzmi, takim przy ktorym widze co wychodzi z moich rak.
Dziekuje Asiu - jak na dzis co moglo byc zrobione jest zrobione, dalszy ciag nastapi w przyszlym tygodniu gdy corka bedzie w Bostonie.
Serpentyno, to jak serial w odcinkach 😅juz sie nie moge doczekac dalszego ciagu :) Asia P.S. Napisalas ponizej, ze nie ogladasz seriali, ze krecone na chybcika , slabi aktorzy.,Oj nie zgodze sie. My mamy taka zasade, ze filmy ogladamy w wikendy, zawsze cos fajnego wskoczy, natomiast w tygodniu , wieczorami po pracy ogladamy wlasnie seriale. Po to , aby nie szukac codziennie nowych i nowych filmow, bo jestesmy wybredni i mamy okreslone gusta. Dlatego poswiecamy czas na znalezienie fajnego serialu, ktory ma minimum dwa sezony, i mamy zagwarantowane ogladanie na 2-3 tygodnie. Codziennie po dwa trzy odcinki. A dla odmiany w wikendy jakis fajny film. Wspomnialas kiedys, ze lubisz ksiazki o tematyce CIA, FBI itp. Jest duzo swietnych seriali o agentach CIA i FBI , z bardzo dobrymi aktorami. Naprawde wciagajace. Polecam ci tez serial " Person of interest", juz ma z dziesiec lat, ale w nim wlasnie juz pokazano co nam szykuja, jak swiat i ludzie beda kontrolowani przez the" machine", teraz wiem , ze chodzilo im o AI. Kapitalny serial a glowna role gra znakomity aktor Jim Caviezel i Michael Emerson. Graja rewelacyjnie👌 A serial trzyma w napieciu caly czas. I wlasnie ta " teoria konspiracyjna" , ktora pokazano w formie " fikcji" ,juz sie dzieje wokol nas . Asia
UsuńNie krytykuje upodoban ludzkich jedynie dziele sie moimi a sa takie ze seriale nie sa forma ktora mi odpowiada.
UsuńGdy na Prime albo Netflix szukam filmu to nigdy nawet nie przegladam pewnych kategorii idac prosto do dramatow, trillerow, tych opartch na prawdziwych wydarzeniach, wojen, szpiegow , snajperow albo historycznych. Pare dni temu wykoleilam sie ze swych torow i ogladnelam zwierzecy film czego nigdy nie robie bo na ogol sa przykre i placzliwe - Arthur the King, o psie - i podobal mi sie ale splakalam sie pod koniec wiec odnowilam postanowienie ze nigdy wiecej.....
Coz, tak mam z tymi serialami, omijam i juz.
Musze przyznac, ze mam dobra intuicje do filmow i seriali. Na ogol to co wyszukam , podoba sie nam obojgu, ale mamy tez dwie kategorie, ktorych nie ogladam ja : fantasy i science-fiction , za to moj to kocha, a on z kolei nudzi sie potwornie na filmach obyczajowych , wiec te to sobie ogladam osobno. Nigdy nie zgadniesz, ktora kategorie zaczynamy juz ogladac od pazdziernika i ktora oboje uwielbiamy : Christmas films 😂Tak tak, moj maz uwielbia te filmidla, choc nie znosi romantic comedies. Jesli jednak jest to romansidlo christmasowe , to wszystko jest w porzadku . Asia
UsuńZdarzalo mi sie zmusic sie i ogladnac film ktorego w innych okolicznosciach bym nie ogladnela - gdy wnuki byli mlodymi chlopcami i wypadalo wspolnie siedziec i patrzec.
UsuńMoj maz byl malo wybredny jesli chodzi o filmy wiec nawet chetnie ogladal te ktore wybieralam a jesli nie to ogladalam osobno, w innym pokoju. Nie bylo w nich christmasowych czy romansowych ani komedii czy science-fiction (choc z przyjemnoscia ogladnelam Marsjanin ) bo zgodnie uwazalismy je za plytkie albo bardzo do siebie podobne, nieciekawe. Do dzis omijam te kategorie lubiac "mocne" filmy.
Oj, to szykuje Ci się aktywny czas na długi okres, nie masz kiedy się starzeć i rdzewieć w zawiasach:-)
OdpowiedzUsuńTak, dziś dentyści i lekarze, weterynarze zarabiają kokosy, ale nie przeszkadza mi to, byle robili dobra robotę i byle było mnie stać, a z tym bywa różnie.
My oglądamy seriale na Netflix, ale niewiele, jedynie gdy zimno i deszczowo, robimy sobie maraton filmowy.
Szczęśliwej podróży dla twoich najbliższych!
Mnie tez nie przeszkadza, zasluguja na to bardziej niz wiele innych zawodow.
UsuńJotko - te filmy przeze mnie wymienione to nie seriale, podzieliam je na ogladanie w dwoch posiedzeniach ze wzgledu na dlugosc kazdego bo ilez mozna sie gapic w telewizje?
Seriali nigdy nie ogladam bo zmuszaja do systematycznego ogladania a przy tym sa produkowane na szybcika, ze slabymi aktorami i sceneriami.
Oj, nie zgodzę sie, dziś skandynawskie czy hiszpańskie seriale kryminalne są świetne...
UsuńNie znam, nie mam opinii o jakosci, wiem tylko ze serialowa forma widowisk nie odpowiada mi. Wiesz jotko jak to jest z ludzmi - kazdy ma swe upodobania z ktorymi czuje sie dobrze.
UsuńU mnie Starszy wnuk (rocznik 2008) właśnie zakończył pierwszy rok studiów na informatyce i miał pierwszą w życiu sesję egzaminacyjną- jest zachwycony tymi studiami, no ale może nic dziwnego, bo pamiętam ,że gdy miał 2 lata to lepiej liczył ode mnie i wszelakie cyferki i liczenie to było jego hobby. I ,żeby było "zabawniej" to wybrał uczelnię w Poczdamie , bo ponoć ona lepsza niż berlińska, no więc codziennie dojeżdżał z Berlina do Poczdamu. Niby nie jest to daleko, raptem chyba ze 35 km, no ale zawsze jednak dalej od domu niż miałby studiując w Belinie. Nie mam pojęcia jaki kierunek wybierze Młodszy, ( 2 lata młodszy od Starszego) jest w połowie nauki, a wszystkie przedmioty ma wykładane w języku francuskim.
OdpowiedzUsuńBedziesz miala fajny czas w urzadzaniu tego nowego apartamentu, Ty to lubisz.
OdpowiedzUsuńMasz madre wnuki to tez wybieraja madrze co beda studiowac, potrafia widziec dalej co beda robic w zyciu, tak powinno byc.
Z ogladaniem filmow mam roznie, czasami znajde cos spontanicznie w internecie i mam dobry wieczor, albo na wesolo z komedia albo na smutno z dramatem. Nie ogladam filmow gdzie jest przemoc, agresja. Lubie filmy zyciowe.
Nadchodzacy tydzien wykorzystam by zagladnac do apartamentu, podrzucic to co wydaje mi sie przydatne na czas urzadzania, glownie wyczyscic porzadnie lazienke bo nie mam zaufania do ekipy sprzatajacej. Pozniej tylko czekac az moi wroca z Bostonu i meble nadjada.
UsuńTak, bedziemy obie z corka miec frajde z tym meblowaniem a juz uslyszalam ze syn odrzuca zaslony co mi sie nie podoba, nie lubie golych okien jak maja biura czy poczekalnie.
Jest malo kategorii filmowych ktore ogladam, zreszta podobnie mam z ksiazkami. Niemniej Tereso jakims cudem mimo ze jestem emerytka cale dnie mam czyms wypelnione i nie wiem jak to sie stalo :)
Zasylam moc serdecznosci.
Dobrze ze wnuk jest zadowolony ze swego wyboru, ze kocha informatyke i chetnie jezdzi na uczelnie. Naprawde mozliwosc studiowania tego co sie lubi a pozniej praca w tym zawodzie daje duzo zyciowego zadowolenia. Zycze by nadal dobrze mu szlo.
OdpowiedzUsuńDzis moj starszy przekracza 21 lat a jego wczesne lata i licealne sa bardzo podobne do Twego wnuka. Jednak zastanawiajac sie nad przyszloscia, tym co by mu dawalo satysfakcje a takze kierujac sie doradcami znajacymi rynek zatrudnienia wybral zupelnie co innego - i dobrze, pochwalam ten wybor - nie zeby sie mnie kto pytal :)
Dodam ze mlodszego uczelnia lezy na peryferiach Bostonu i akurat po przeciwnej stronie miasta co znaczy ze gdyby uczeszczal z domu dojazd i powrot trwalby ze 2 godziny w jedna strone choc on ma swoj samochod. Wybral wiec akademik a mame bedzie odwiedzal kiedy sie da bo on ma rowniez prace i dziewczyne. Jejku - czym on nie chcial zostac gdy byl mlody! A poszedl na kierunek o ktorym wczesniej ani wspomnial. Mysle ze matka go sklonila ale to tez dobry wybor bo rodzice sa biochemikami pracujacymi dla firm farmakologicznych (syn do czasu przejscia na rente) a to ciekawa praca i dobrze platna.
Jestem wiec o wszystkich spokojna - starszych i mlodszych - a jedyna ktorej przyszlosc mnie martwi to Bella.
U nas pozytecznym jezykiem jest hiszpanski, francuski to bardziej hobby niz potrzeba. Moi dobrze znaja angielski co zrozumiale, turecki, lizneli hiszpanski i francuski, polskiego znaja zero. Oni maja ciotke w Paryzu ktora czesto odwiedzaja wiec stamtad sie wiecej nauczyli francuskiego niz w szkole.
Zasyalam moc usciskow.
Wszystkiego najle dla Wnuka! Oby był szczęśliwy!🍀
OdpowiedzUsuńNeurochirurg zarabia dużo, ale tak naprawdę nie płacimy mu za operację tylko za lata nauki, za setki przeczytanych podręczników, obserwowanych operacji, za trud, jaki włożył w zdobycie wiedzy i umiejętności.
Ile lat trwają studia medyczne w USA? Czym różni się stomatologia kosmetyczna od stomatologii?