Film wyciągnięty ze śmietnika, inkorporujący wszystko to, co zużyte, zmielone, strawione. Kosze na śmieci w roli obiektów seksualnych, muzyka uszkodzonej gitary, taniec na wózku inwalidzkim przy akompaniamencie pękających lamp jarzeniowych i zużyta taśma wciśnięta w starą kamerę VHS. Trash Humpers to film o ludzkich śmieciach, ludziach z odzysku, opowiadających swoją historię środkami z odzysku. Jeśli trójaktowa sensowna struktura i szerokokątny gładki obraz zarezerwowane są do opowiadania o sensownych i gładkich ludziach, to być może właśnie zdarta, przewijana w kółko kaseta VHS jest właściwym nośnikiem dla opowieści o peryferiach. Domy, praca, dzieci? Dlaczego ktoś miałby chcieć żyć w taki sposób? – pytają bohaterowie filmu, którzy trajektorie swojego życia wykreślają chaotycznie, w rytm rwących się refrenów, spazmatycznego śmiechu i głuchych odgłosów uderzanego biodrami śmietnika.
Kanada. Młoda Anjali (Kareena Kapoor) mieszka z rodzicami w domu silnie hołdującym tradycjom hinduskim. Spodziewając się niezadowolenia rodziny z powodu swojego związku z muzykiem Rają (Akshay Kumar), ukrywa go przed wszystkimi. Wkrótce, z powodu ciąży, pojawia się w domu rodzinnym jej starsza siostra, mężatka Aarti (Sushmita Sen). Anjali zdradza jej swój miłosny sekret, a Aarti obiecuje jej pomóc. Niestety, w wyniku komplikacji przy porodzie kobieta umiera. Przed Anjali otwiera się możliwość zajęcia miejsca siostry u boku jej męża- biznesmena Adityi (Anil Kapoor)...
Utrzymana w surowej, czarno-białej tonacji opowieść o krótkiej karierze jednego z najsłynniejszych brytyjskich zespołów końca lat 70. Dawni muzycy Joy Division (obecnie New Order) oraz ich współpracownicy i przyjaciele wspominają m.in. pierwszy smak sukcesu, przerwanego samobójczą śmiercią niekwestionowanego lidera grupy Iana Curtisa, ale przede wszystkim mówią o niezwykłej atmosferze tamtych czasów - o tym, jaki miała na wpływ na młodych artystów oraz jakie oni sami odcisnęli na niej piętno.
Akcja filmu w toczy się w prowincjonalnym miasteczku, w którym jedyną atrakcją jest miejscowe więzienie i bar "Błysk". Pracują w nim byli więźniowie oraz Agnieszka, która marzy o wyjeździe do Nowego Jorku. Nowy Jork, 4 rano to uhonorowana nagrodą za najlepszy debiut reżyserski na festiwalu w Gdyni, opowieść o spełnianiu marzeń za wszelką cenę.
Aktorka zostaje zamordowana przez męża, który zazdrosny jest o wszystkich jej młodych towarzyszy. Następnego dnia pisarz Robert Tisdall (który akurat jest jednym z tych młodzieńców) odkrywa jej ciało na plaży. Biegnie wezwać policję, ale dwóch świadków myśli, że to on jest uciekającym mordercą. Robert zostaje aresztowany, ale ze względu na zamieszanie w sądzie, ucieka i próbuje wraz z córką policjanta, Ericą, udowodnić swoją niewinność...
Debiut reżyserski Toma Hanksa. Lata 60., małe prowincjonalne miasto Erie w stanie Pensylwania. Przyjaciele z miejscowej szkoły średniej: James "Jimmy" Mattingly (Johnathon Schaech) i Lenny Haise (Steve Zahn), zakładają grupę rockową o nazwie The Oneders. Gdy jednak mają szansę wystąpić przed większym gronem publiczności, ich perkusista Chad (Giovanni Ribisi) łamie rękę. Na jego miejsce do zespołu zostaje przyjęty Guy Petterson (Tom Everett Scott). Na konkursie zmienia on rytm piosenki na trochę szybszy i dzięki temu wygrywają. Otwiera im to drogę do dalszej kariery. Wkrótce Guy, dzięki pomocy swego wuja Boba, komponuje utwór "That Thing You Do!", który staje się wielkim przebojem. Członkowie The Oneders sprzedają płyty podczas kolejnych koncertów. Jedną z nich kupuje ich późniejszy menadżer, Phil Horace (Chris Ellis), który z kolei doprowadza do spotkania chłopców z szefem dużej wytwórni płytowej, Whitem (Tom Hanks). Ten proponuje im udział w ogólnokrajowym tournee. Potem przychodzą propozycje od firm płytowych - i pierwsze blaski i cienie sławy. Jimmy'ego opuszcza dziewczyna, Faye (Liv Tyler).
Próba do gali charytatywnej staje się areną walki dwóch mężczyzn. Jeden to reżyser gali, a drugi to niezwykle utalentowany, ale niestabilny perkusista rockowy. Podczas konfliktu, gdzie ścierają się racje zawodowe, niespodziewanie do głosu dochodzą problemy związane ze sferą prywatną.
W 1933 roku, w okresie wielkiego kryzysu amerykańskiego, baronowa przemysłu piwnego organizuje w Winnipeg konkurs na najsmutniejszą muzykę. Muzycy ze wszystkich stron świata przybywają by powalczyć o główną nagrodę, którą jest 25,000$.
Dużo młodsza od męża pani piekarzowa ucieka z pastuchem miejscowego markiza; od tego czasu piec chlebowy stoi wygasły, a mieszkańcy małej wioski pozbawieni są pieczywa. Sytuacja jest na tyle poważna, że zmusza do wyłonienia specjalnego komitetu, na którego czele stają markiz, ksiądz i nauczyciel. Rozmowy z piekarzem są bezskuteczne, trzeba więc odszukać jego połowicę.