… za co przepraszam. Różnie się działo w tym czasie, m.in. opłakiwałam utratę zawartości laptopa. Potem długie oczekiwanie na powrót sprzętu z serwisu, a jak już wrócił, to nie mogłam się przyzwyczaić, że już jest. Poza tym chyba miałam stracha, że jak już znów zacznę coś w niego pakować to zaraz coś się stanie. W sumie ten stan trwa nadal, ale z nim walczę.
W miedzyczasie coś tam podziałałam w sferze twórczej. Część z potrzeby chwili, część z potrzeby zagospodarowania wolnego czasu.
Najpierw scrapowana książka kucharska na zlecenie.