Działania Borsuuka zmusiły mnie do wyrwania się z letargu malowania. Gdzieś w piwnicy tkwią zapodkładowani żołnierze New Israel, ale postanowiłem poćwiczyć wpierw na innych figurkach. Na tapetę poszły dwie figurki Crusties z Ground Zero Games, których 8 sztuk dostałem niegdyś jako gratis do zamówienia.
Figurki przykleiłem do 15 mm podkładki i położyłem biały podkład w spray'u GW. Dopiero wtedy na jaw wyszły linie podziału formy idące przez środek twarzy? pyska? żuwaczek?. Przynajmniej będę wiedział gdzie usunąć je w kolejnych figurkach. Te dwie i tak służą mi jako test kolorów.
Aby ułatwić sobie sprawę pokryłem najpierw figurki washem. Jednego Sepią Vallejo, drugiego Devlan Mud GW. Sepia pasuje mi bardziej. Czemu tak? Po pierwsze, kiepski ze mnie malarz figurek i dzięki temu łatwiej widzę gdzie kończą się poszczególne powierzchnie i gdzie muszę skończyć kłaść kolor. Po drugie maluję zwykle dwoma rozwodnionymi warstwami farby i wychodzi mi całkiem niezły preshading.
Następnie nałożyłem podstawowe kolory. Ciało Terracotą Vallejo, karabin łukowy (terminologia GZG - arc gun) Tin Bitz GW. Przez ramię Crustiego idzie bandolier z ładownicą? granatem? na plecach. Nie mogę się zdecydować w jakim kolorze dać bandolier dlatego jeden biega z pasem w kolorze Desert Yellow GW, a drugi w Catachan Green GW. Ładownica pociągnięta jest Gunmetalem Vallejo. Oto efekt obecny. Terracota to całkiem fajny kolor.
Zastanawiam się czym teraz washować (Ogryn Flesh GW, Sepia Vallejo czy może Baal Red GW?) i czym rozjaśniać (Blood Red GW, Fiery Orange Vallejo, Tan Vallejo?) Może mi ktoś pomoże?