Podczas kończenia mojej czapy na zimę, M. patrzył i patrzył, aż w końcu zapytał:
- Czy dla niego też czapę zrobię?
- A chcesz? Będziesz nosił?
- No jak będzie taka, żeby mi odpowiadała to tak :)
- No to ok . Chcesz czapę, to będziesz miał czapę :)
Swoją czapę skończyłam i czym prędzej (żeby zapał M. do noszenia mojego udziergu nie uciekł) nawdziałam włóczkę na druty i oto jest czapa zimowa wersja męska.
Właściwy model odmówił wspólpracy, dlaetgo mamy zastępcę.
Włóczka z "resztek" co pozostały z szalika.
Tak, tak M. ma szalik zrobiony przeze mnie już jakiś czas temu zanim powstał ten blog. Szalik też się prezentuje.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Druty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Druty. Pokaż wszystkie posty
piątek, 16 grudnia 2016
piątek, 2 grudnia 2016
Zima mi nie straszna...
Do różowego szaliczka powstała różowa czapa. Akurat czapa powstała i spadł śnieżek i pojawił się mrozik.
Zima mi nie straszna... Ciepła czapa uszy grzeje.
Ba nawet był test wiatrowy, co jak przewidziałam czapa przeszła pomyślnie. Przyszłościowo pomyślimy nad jakimś pomponikiem, ale bez też jest zdatna do noszenia.
Kolor w rzeczywistości jest zgaszony różowy- wrzosowy, przyjemny.
Włóczka to najprawdopodobniej wełenka - w 100% albo w dużej części.
Druty 5, żeby mi nie wiało po uszkach.
A na drutach czapa dla Męża... zobaczymy co wyjdzie :)
Zima mi nie straszna... Ciepła czapa uszy grzeje.
Ba nawet był test wiatrowy, co jak przewidziałam czapa przeszła pomyślnie. Przyszłościowo pomyślimy nad jakimś pomponikiem, ale bez też jest zdatna do noszenia.
Kolor w rzeczywistości jest zgaszony różowy- wrzosowy, przyjemny.
Włóczka to najprawdopodobniej wełenka - w 100% albo w dużej części.
Druty 5, żeby mi nie wiało po uszkach.
A na drutach czapa dla Męża... zobaczymy co wyjdzie :)
środa, 30 listopada 2016
Kulka nr 2
Do różowej kulki dołączyła kulka multi color. 100% poliester z odzysku.
Nabyłam na drodze kupna sweterek dziecięcy na około 5 latka, ale żeby nie leżał w szafie zbyt długo musiało coś z niego powstać na panienkę 2 letnią.
Pomysł padł na kamizelkę.
Druty bambusowe nr 11, szybko przybywało, kolorki przyjemne. A małej po grzbiecie cieplutko i co najważniejsze chętnie nosi !!!
Nabyłam na drodze kupna sweterek dziecięcy na około 5 latka, ale żeby nie leżał w szafie zbyt długo musiało coś z niego powstać na panienkę 2 letnią.
Pomysł padł na kamizelkę.
Druty bambusowe nr 11, szybko przybywało, kolorki przyjemne. A małej po grzbiecie cieplutko i co najważniejsze chętnie nosi !!!
poniedziałek, 24 października 2016
Wełniany szaliczek
Okazało się że Mała Z. nie zamierza w nim paradować, więc trzeba znaleźć innego modela.
środa, 12 października 2016
Duża różowa kulka
Dzieje się sporo, ale czasobrak się odzywa. Chwilowo opanowałam telefon, może będzie się pojawiać coś częściej :)
A na drutach: robi się szalik dla Z. Taka wielka różowa kulka. Córka
zadowolona bo "Robisz dla mnie?!" i cały czas chce pomagać :)
poniedziałek, 21 marca 2016
Wielkie odkurzanie
Wiosna się zbliża wielkimi krokami, trzeba troszkę tu poodkurzać. Oj nazbierało się
Pojawiła się młoda Z. Teraz ona, absorbuje całe moje wolne godziny i na robótkowe zmagania zostaje naprawdę nie wiele czasu. Potem były przeprowadzki, i w zasadzie już na swoim jesteśmy, a jeszcze na walizkach :) po wolutku wykańczamy domek. Ale żeby nie było, że nic nie robiłam to robiłam i to dużo...
Były i kartki, które znalazły szczęśliwe domki, maszyna również była w ruchu, no i kłębki włóczek się namnożyły. A ostatnimi czasy cały czas są w użyciu.
Panna Z. dostała o taki to udzierg:
A żeby to nie był koniec, mam motywacje do dalszego dziergania. Uczestniczę w comiesięcznych spotkaniach dziewiarek z podkarpacia :).
Pojawiła się młoda Z. Teraz ona, absorbuje całe moje wolne godziny i na robótkowe zmagania zostaje naprawdę nie wiele czasu. Potem były przeprowadzki, i w zasadzie już na swoim jesteśmy, a jeszcze na walizkach :) po wolutku wykańczamy domek. Ale żeby nie było, że nic nie robiłam to robiłam i to dużo...
Były i kartki, które znalazły szczęśliwe domki, maszyna również była w ruchu, no i kłębki włóczek się namnożyły. A ostatnimi czasy cały czas są w użyciu.
Panna Z. dostała o taki to udzierg:
A żeby to nie był koniec, mam motywacje do dalszego dziergania. Uczestniczę w comiesięcznych spotkaniach dziewiarek z podkarpacia :).
Subskrybuj:
Posty (Atom)