• SKLEP kULInaria
  • Zajęcia kULInarne
  • KONTAKT
  • Archive
  • RSS
banner

Wiosna= jedz i jedż!

Od jakiegoś czasu ludzie bardzo często podpytują mnie o tojak radzić sobie z jedzeniem w podróży.Wiadomo jak jest z dostępnością zdrowegoposiłku gdy podążamy polskimi drogami,autostradami etc.. Nie jest to nadal łatwe. Dlatego warto zadbać oto, aby mieć zawsze coś ze sobą coś co np. sami przygotujemy sobie w domu na kilka dni. Warto podjąć ten wysiłek i zadbać oto wcześniej, bo po jakimś czasie sami to docenicie. Człowiek czuje się fizycznie zupełnie inaczej, zmęczenie jest inne, zdecydowanie mniej uciążliwe. Przekąski dla podróżników lub ludzi którzy okresowo dość dużo czasu spędzają w aucie zależą oczywiście od pory dnia, pory roku, ilości snu, wieku, wykonywanej pracy..itp

Przykładowe przekąski/lub posiłki do zjedzenia w podróży:

- kanapki żytnie lub pełnoziarniste (najlepiej bez drożdży na zakwasie), bądż też bezglutenowe chlebki jaglano-gryczne(znajdziesz przepis na blogu;)) z pastami wegańskimi np. z suszonych pomidorów, zielonej pietruszki, czarnych oliwek, pieczonej papryki, hummus (pasta z cieciorki i tahini (pasta z białego sezamu)), lub jeśli ktoś jada mięso to z dobrej jakości drobiem, tuńczykiem/łososiem/makrelą/śledziem/szprotkami i dobrym twarogiem do tego surowe warzywa lub delitkanie zblanszowane na patelni na małej ilości oliwy i wody (warto zwrócić tu uwagę na sezonowość warzyw)

- energetyczna sałatka z banana, kiwi lub pomarańcza lub jabłka z masłem orzechowym (bez cukru i bez soli)

- jogurt lecz najlepiej eko lub domowej roboty (w smakowych, wszędzie dostępnych jogurtach jest mnóstwo cukru, mleko w proszku i sporo chemii)

-orzechy: ziemne bez soli prażone, nerkowce, migdały, orzechy włoskie

- świeże owoce ( i tu zwróć uwagę na sezonowość): jabłka, banany, winogrona( w sezonie), pomarańcza

- suszone owoce: żurawina, daktyle, morele (NIESIARKOWANE!)

- batony lub ciastka energetyczne ( na pewno NIE KUPNE tylko domowe, tutaj na blogu znajdziesz kilka propozycji ;))

- sezamki (najlepiej domowej roboty)

- wszelakie sałatki warzywne m.in. z marchwią, papryką, ogórkiem, selerem naciowym, cieciorką, fasolą, pomidorami śweżymi ( tylko w sezonie) lub suszonymi w zalewie ziołowej

-  domowe słodzidła np. krem z daktyli z karobem( lub kakao), krem z awokado, domowe masło orzechowe z gorzką czekoladą

- naleśniki gryczne lub naleśniki jaglane ( znajdziesz propozycje u mnie na blogu)

-  wege burgery, czyli poprostu kotelciki warzywne z wszelakimi kaszami i nasionami ( polecam z kaszy jaglanej, jęczmiennej, grycznej, z fasoli zarówno białej jaki i czerownej) do tego ulubione warzywka w tym sałatka do tego domowej roboty sos winegret lub jogurtowo-czosnkowo- musztardowo-koperkowy. Jest to zdecydowanie lżejsza i duuużo zdrowsza propozycja niż burgery mięsne z bułą. Są przepyszne i poza sytością dostarczają potrzebne nam witaminy oraz minerały.

Jeśli chodzi o napój podstawowy podczas podróży to woda jest niezmienną podstawą, lecz w okresie jesienno-zimowym ciepła woda(!).  Kawa i herbata oczywiście tylko lepiej przygotujmy je sobie w domu w termosikach. Wiem, że każda z tych czynności to czas tak cenny dziś, lecz zawsze można wypośrodkować. Z mojego doświadczenia wiem, że ten wysiłek jest tego wart. Ważne jest to aby nie traktować jedzenia zbyt powierzchownie/marginesowo to niestety bardzo często obraca się wbrew nam. Ponad to wiem, że są takie miejsca, które pomagają w przygotowywaniu takich posiłków, więc przed podróżą można skorzystać również z tego typu ułatwienia ;-)


                                  Placuszki z warzyw korzeniowych

Składniki:

- 1 kg ziemniaków

- 2 marchewki

- 2 pietruszki

- 1 cebula

- 2-3 łyżki natki pietruszki

- 2 łyżki liści szałwii

- 2 jaja od szczęśliwych kurek ( lub skrobia eko, bądż zmielone siemie lniane (3 łyżki) zalane wodą)

- ewentualnie mąka owsiana lub gryczna do zagęszczania

- sól (dobrej jakości)

- pieprz

- zielona czubryca

Obrane warzywa zetrzyj na grubej tarce jarzynowej, posól, odstaw na sicie nad miską, by puścisły wodę. Cebulę pokrój w drobną kostkę. Warzywa dobrze odsiśnij, wymieszaj z cebulą, ziołami, jajkami, przyprawami. Po odlaniu wdoy dodaj skrobię, zebraną w misce, wymieszaj. N gorącej dobrej oliwie usmaż póbny placuszek. Następnie ocenisz, czy należy przprawic dodac mąki/ lub skrobi, jeśli się rozpada. Smaż na złoto z obu stron i osuszaj na papierze.

image

                             

                          Pasta z pietruszki z prażonym słonecznikiem

Składniki:

- 3-4 pęczki świeżej pietruszki

- 300g słonecznika ( polskiego!)

- dobra oliwa najlepiej nierafinowana

- sok z jednej dużej cytryny

- sól ( może być również sól ziołowa)

- pieprz czarny

Pietruszkę chwilę moczymy, następnie usuwamy łodyżki, aby pasta nie była gorzka. Słonecznik prażymy na sucho na patelni aż się lekko zarumieni. Gdy pietruszka jest już przygotowana miksujemy cierpliwie wszystkie składniki. Wcale nie musi to być gładka masa ;)

Jest to idealna pasta na dobry chleb, chlebki jaglano-gryczne, wafle ryżowe. Natka pietruszki zawiera olejek eteryczny, którego główne składniki to apiol i mirystycyna. Obie substancje to dobre środki dezynfekujące i moczopędne. Zielone listki poprawiają trawienie, przynoszą ulgę przy gwałtownej fermentacji w jelitach, odtruwają organizm. Natka pietruszki odznacza się dużą wartością odżywczą: zawiera bardzo dużo witaminy C i beta-karotenu. Wzmacnia, oczyszcza organizm, poprawia cerę i humor. Żucie listków poleca się palaczom, bo natychmiast poprawia nieświeży oddech.


image

                   Krem z daktyli, czyli kolejna wersja domowej nutelli ;)


image

Składniki:

- 200g daktyli

- karob lub kakao 3 spore łyżki ;)

- szczypta soli

- ekstrakt z wanili lub migdałów

- łyżeczka oleju kokosowego nierafinowanego

Daktyle moczymy w wodzie minimum 3 godziny. Następnie odciskamy je i łączymy z resztą składników. Miksujemy na gładką masę= krem i gotowe ;) 


                                     Rustykalne ciasteczka owsiane 


image

  Składniki:

(około 35 sztuk - 2 blachy)

- 2,5 szklanki płatków owsianych - w przypadku alergii na gluten muszą     być certyfikowane bezglutenowe

- szklanka migdałów

- szklanka orzechów włoskich

- pół szklanki słonecznika

- 2/3 szklanki wiórków kokosowych

- 2/3 szklanki żurawiny

- 3 łyżki prawdziwego miodu lub słodzidła z daktyli. moreli

- 2/3 szklanki wody

Płatki owsiane należy zmielić dokładnie w mikserze. Orzechy włoskie i migdały również zmieliłam mikserem. Wszystkie składniki należy wymieszać razem w misce, dodać miód i wodę. Najlepiej zacząć od mniejszej ilości wody i potem stopniowo dodawać do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Jeśli daje się zrobić kulkę, nie rozpada się ani nie rozpływa, to konsystencja jest odpowiednia. Wilgotnymi dłońmi formowałam niewielkie kulki (zawartość mniej więcej łyżki masy), układałam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i spłaszczałam, uklepując trochę łyżką, trochę ręką. Dłonie trzeba dość często zwilżać, żeby masa się nie kleiła. Ciasteczka w trakcie pieczenia nie rozpływają się, więc można je układać stosunkowo blisko siebie. Piekłam w temperaturze 180 stopni 30 minut, muszą delikatnie zbrązowieć. Jest to przykład typowo energetycznych i zdrowych ciasteczek.


No to w drogę!

;)

    • #bezglutenowe śniadanie
    • #obiady bezglutenowe
    • #Desery bezglutenowe
    • #desery dietetyczne
  • 11 years ago
  • 2
  • Permalink
Share

Short URL

TwitterFacebookPinterestGoogle+

żelazne zdrowie

O jedzeniu sezonowym, oraz zróżnicowanym już nie raz wspominałam, czyli o tym  co nawet nasze babcie, prababcie uprawiały wieki temu. Obecnie jest z tym bardzo różnie, ponieważ najczęściej nie zastanawiamy się nad zbilansowaniem codziennej diety, sezonowością, a co za tym idzie jakością. Stąd m.in.wszelakie niedobory mikro i makroelementów, szczególnie o tej porze roku. Deficyt każdego minerału jest w jakiś sposób widoczny i odczuwalny. Minerałów których najczęściej nam brakuje to: magnez, żelazo, jod, selen i cynk, wapń, potas..to m.in. oczwiście. Dieta pełna minerałów to taka która bogata jest w owoce, warzywa i pestki. I tak na przykład najbogatszymi żródłami potasu są suszone morele i figi, awokado, banany, ziemniaki, pomidory i seler.Najlepsze żródła magnezu to kakao, nasiona słonecznika,migdały, kasza gryczna, biała fasola, orzechy pistacjowe i laskowe, dobra czekolada (ze względu na zawartośćkakao) oraz płatki owsiane. W wapń obfitują ziarna sezamowe,gotowany szpinak, suszone figi, migdały, orzechy laskowe, natka piertuszki i rzeżucha, tofu i kukurydza. Warto tu przy okazji wspomnieć o tym iż sezam czy tez figi zawierają więcej wapnia niż mleko, oraz idą ramię w ramię z żótym serem. Cynk znajdziemy m.in. w zarodkach pszennych, pestkach dyni,suszonych ziołach, w większości orzechów, fasoli oraz w kakao i ostrygach. Żelazo które kojarzy nam się z mięsem, występuję też w dużych ilościach w suszonych figach, śliwkach i morelach, płatkach śniadaniowych tych niebłyskawicznych, ziarniesezamu,świeżych zielonych warzywach, fasoli, pokrzywie, orzechach, nasionach dyni oraz rodzynkach. Przyswajalność żelaza rośnie w obecności takich substacji jak chlorofil czy witamina C, więc towarzystwie warzyw i owoców. Komponujmy więc nasze posiłki na tyle mądrze na ile jesteśmy wstanie to robić w danej chwili, bądżmy bardzo czujni.

Oto kilka moich inspiracji:


                           Zupa zimowa z pieczonych warzyw

image
image

Składniki:

- 1 spory bakłażan

- szklanka czarnych oliwek 

- 1 duża czerwona cebula

- 1  marchewka

- ¾ szklanki czerwonej soczewicy

- 1 duży ziemniak

- pomidory malinowe zamknięte w słoiku (przecier)

- 4 ząbki czosnku

- świeży tymianek

- spora szczypta lub nawet dwie czubrycy

- sól, pieprz

- szklanka kaszy jaglanej

- około 1 litra ekologicznego bulionu warzywnego ( lub swój domowy)

Sposób przygotowania:

Kaszę jaglaną prazymy na sucho, następnie przelewamy kilkukrotnie wrząca wodą, zlewając mętna wodę końcowo zalewamy gorącą wodą ( ilość dwukrotna w stosunku do ilości kaszy) i pod przykyciem, bez mieszania i specjalnego podglądania gotujemy około 20 minut.Jeśli jest taka potrzeba mozemy dolać odrobinę wody przykryć i wyłączyć gaz. W mniejszym garnku gotujemy wedle przepisu czerwoną soczewicę, około 15minut. Piekarnik nagrzewam do 125 stopni. Wszystkie warzywa umylam i pokroiłam w plastry. Czosnków nie obieram z łupinek. Układam je na blasze wyłożonej papierem do pieczenie, solę i  polewam cienkim strumieniem oliwy.Wszystko to zapiekam około 40 minut. Czosnek obłupuje z łupienk, upieczone warzywa delikatnie zsuwam do garnka, wsypuję soczewicę, pomidory zioła i dokładnie mieszam. Dolewam bulionu,mieszam raz jeszcze i blenduje według uznania. Ja podaję tą oto zupę z kilkoma łyzkami kaszy jaglanej ugotowanej na sypko z  drobno pokrojonymi czarnymi oliwkami i zielenina lub kiełkami słonecznika. Zupa idealna na teraz, poza zupami orientalnymi, czy klasycznymi polskimi odchudzonymi i bez mięsa. Da się!

image
image

                 

                       Surówka z buraków z orientalną kaszą jaglaną


image


Składniki:

- kilka podluznych buraków

- 1 spora cebula czosnkowa

- 300g ugotowanej białej fasoli 

- kilka ogórków kiszonych pochodzących ze swoich domowych zasobów

- oliwa

- sól, pieprz

- 3 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej

- kurkuma

- king kitchen masala

Sposób przygotowania:

Buraki musimy ugotować  na półtwardo.Następnie gdy juz ostygną, obieramy je i kroimy w kostkę. Kiszone ogórki obieramy obieraczką ze skóry i kroimy w kosteczkę, podobnie z cebulą.Wszystkie składniki łaczymy w większej misce, polewamy oliwą, doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

Kaszę jaglaną delikatnie prózymy na patelni (woda+ łyzeczka oliwy) dodajemy kurkumy oraz masali, Gdy kasza jest juz odpowiednio ciepla i przeszla przyprawami, nakladam ją na talerz. Obok zagości surówka buraczana. Do tego dania zielenina wszelaka wskazana.


image


                            Koktail poranny “zielona moc" 

Składniki:

- sok z jednej sporej pomarańczy lub dwóch mniejszych

- kilka garści  świezego szpinaku baby

- 1 kiwi

- woda

 *opcja smoothie: z bananem nieprzejrzalym i zmrozonym

Po przygotowaniu wszystkich owoców, dokładnie je miskujemy, pod koniec dodajemy wodę w celu delikatnego rozcieńczenia. Jest to koktail wcale nierozgrzewający, tym razem coś ulubionego dla  moich kubków smakowych i w celu podniesienia poziomu witaminy C.


image

Serdecznie zapraszam na Restaurant Day w którym mam przyjemność brać udział po raz trzeci tym razem w Browarze Mieszczańskim ul.Hubskiej 44, 15 lutego w godzinach 12.00-16.00. Będzie energetycznie, smacznie i aromatycznie. Ponad to u mego boku jak zawsze cudowne kobiety, kto ciekawy niechaj przybywa! Warto tu zajrzeć —>>  https://www.facebook.com/events/434804536682954/?fref=ts


 SERDECZNIE ZAPRASZAMY!

  • 11 years ago
  • Permalink
Share

Short URL

TwitterFacebookPinterestGoogle+

K'uli'narne podsumowanie

image

Koniec roku, nie lubię tego czasu.Trudno stwierdzić dlaczego, przecież co by sie nie wydarzyło lub wydarzyło i tak zawsze jestem do przodu o doświadczenia, poznanych ludzi..etc etc Ten rok był dla mnie szczególnie hojny, baaardzo pracowity, pełen rozczarowań tych bardzo pozytywnych jak i negatywnych (..i te są potrzebne). Kulinarnie rok kolejnych wspaniałych odkryć, inspiracji i nowych wyzwań. Poniżej namiastka tych spotkań oraz obiecany przepis na czekoladę wegańską CARPIE DIEM ;)

Rozpocznę jednak od tego, czego już nie ma, lecz pozostało w moim sercu bardzo bardzo..!

https://www.youtube.com/watch?v=w1HfK7jBftw  

image

Pokrzwynik  http://domnumer10.pl/ 

image

Keep reading

    • #obiady bezglutenowe
    • #bezglutenowe śniadania
    • #o mnie
  • 11 years ago
  • 1
  • Permalink
Share

Short URL

TwitterFacebookPinterestGoogle+

Działać bez działania..?!;)

Ostatnio miałam baaaaardzo intensywny fizycznie czas w swoim życiu. I tu zrodziło się pytanie ( nie pierwszy już raz ;)) jak pozostać w dobrej kondycji psycho-fizycznej, gdy jesień/zima: przenikliwie zimno, wilgotno, częste dni bez ukochanego słońca.. Kawa B-), cukier w każdej możliwej postaci,  czy jednak zdrowsze działające zdecydowanie bardziej długofalowo alternatywy?

        

image
image

fot.: Sylwia Wilk

Na samym początku kilka zdań o nieszczęsnym cukrze. Mam wrażenie, że jest właściwie we wszystkim co możemy kupić obecnie w sklepach. Cukier nie powinien dostarczać więcej niż 10% ogółu energii, co oznacza, że wolno nam (teoretycznie) zjeść nie więcej niż 5 łyżeczek ( 40-50g ) dziennie. Dla porównania kawałek standardowego ciasta to 6 łyżeczek, puszka coli 7 łyżeczek. Żródłem cukru są nie tylko słodycze, kompoty, płatki śniadaniowe, nawet niektóre wędliny. Najnowsze badania podają, że zjadamy 50-60kg cukru rocznie, tym samym wiekokrotnie przekraczając potrzeby organizmu. Wszyscy ‘niby’ mają świadomość jakie spustoszenia wyrządza cukier m.in. otyłość, próchnica, cukrzyca… i co tego ??? ;)

Ani cukier biały, ani klonowy, trzcinowy, ani pochodzący z melasy poza kaloriami nie dostarczają organizmowi ŻADNYCH cennych składników odżwczych. Również modny ostatnio cukier brązowy ( najczęściej biały cukier barwiony melasą)zawiera tylko śladowe ilości mikroelementów. Nadmiar cukru łatwo odkłada się w organiżmie w formie tłuszczu. Roztwory cukru silnie podrażniają błone śluzową żołądka i dwunastnicy, pobudzając wytwarzanie soków trawiennych, a to zwiększa apetyt. Nadmierne zakwaszenie organizmu  prowadzi do zgagi,choroby refluksowej, częstych stanów zapalnych i owrzodzenia. Podczas trawienia cukru zwiększa się zapotrzebowanie na witaminy B, wapń,fosfor, magnez, selen, chrom- może to prowadzić do chronicznego zmęczenia, osłabienia koncentracji , zaburzenia rytmu serca,zmniejszenie odporności, depresji..

Może, więc częściej warto jednak wybrać porcję buraczków, kolbę kukurydzy ( ze sprawdzonego pola;)) albo kilka młodych marchewek= zawartość około jednej kostki cukru. Tyle o cukrze, ważne by mieć umiar i wiedzę co kiedy i w jakiej postaci. Wiadomo, że cukier daje Nam tą ‘chwilową’ przyjemność w tej szarości i zimnie, więc nie musimy odrazu zupełnie sobie wszystkiego odmawiać, nie oto tu chodzi. Aby mieć moc i zdrowie o tej porze roku warto wspomnieć kaszę jaglaną i jej ogromne dobroczynne działanie  nie raz nie dwa już o niej na blogu  pisałam;)!!! U mnie to przyjemna i konieczna podstawa każdego dnia. Najważniejsza jest jednak równowaga we wszystkim co jemy i słuchanie potrzeb swojego organizmu w danym momencie życia. I ruch=wysiłek fizyczny, taki który sprawia nam jednak przyjemność i nie robi krzywdy stawom, mięśniom..etc, natomiast pobudza i motywuje!

                                                 Zielono Mi

image

Składniki:

(1 duża porcja)

- maliny ( najlepiej domowej roboty ze słoika bez cukru, lub mrożone)

- banan-3 iście jarmużu

- 200 ml mleka kokosowego z kartonika (bez emulgatorów)

- sok z cytryny do smaku

Wszystkie składniki powoli zmiksowałam razem blenderem na w miarę gładką masę. Trochę to trwało ale nawet się udało ;). Soku z cytryny nie warto pomijać, wszystkie pozostałe składniki są bardzo słodkie, sok z cytryny zaostrza i odświeża smak napoju. Bardzo treściowy dirnk, idelany na II śniadanie  o tej porze roku.
 
                        Tarta energetyczna jesienno-zimowa 
                                        (bezglutenowa)

image

 Składniki:
 spód:

-  3/4 szklanki mąki jaglano-gryczanej pół na pół, zmieliłam własnoręcznie kaszę gryczaną niepaloną i kaszę jaglanej

- ¼ szklanki migdałów

- ¼ łyżeczki soli

- 75g oleju kokosowego (mniej wiecej)

wierzch

- 2 średnie cebule czerowne

- 1 mały por (może być nie musi)

- czerowna fasola

- czerwona papryka

- kukurydza ( najlepej NIE z puszki)

- ¼ łyżeczki kminku mielonego

- ¼ łyżeczki gałki muszkatołowej mielonej

- czubryca zielona

- czarnuszka, sezam, siemie lniane

- pieprz i sól do smaku

- 2 łyżki mąki z tapioki/ lub  zwykłą ryżową - jeśli ktoś może można zastąpić mąką kukurydzianą lub skrobią ziemniaczaną, są również bezglutenowe, jednak ja ich nie używam ( do zagęszczenia)

- 3 łyżki oliwy

- pół szklanki wody lub przecieru pomidorowego

Mąki, zmiksowane na prawie mąkę migdały, sól i masło zagnieść w ciasto. Włożyć do lodówki na co najmniej pół godziny.
Cebule pokrojone w piórka i por pokrojony w półplasterki wrzuciłam na lekko naoliwioną patelnię i mieszając poczekałam aż warzywa się zeszklą i zmiękną. Doprawiłam je kminkiem, gałką muszkatołową, pieprzem i solą. Odstawiłam na bok. Na drugiej patelni na łyżeczce oliwy blanszuemy paprykę, dodajemy fasolkę, kukurydzę, dusimy chwilę ( jeśli jest potrzeba dolej wody) Następnie łączymy zawartości obu patelni, dolewamy odrobinę wody, mieszamy. Jeśli chcemy minimalnie zagęścić mozemy dodać zmielone siemie lniane lub mąke ryżową rozrobioną w małej ilosci wody lub mleka roślinnego.
.
Wyjmujemy ciasto z lodówki, w miarę możliwości rozwałkować i wyłożyć na formę (z mąkami bezglutenowymi to czasem nie wychodzi) albo po prostu wylepić formę ciastem, ugniatając je i zostawiając trochę wyższe brzegi. Ponakłuwać spód widelcem. Na wierzch wyłożyć masę porowo-cebulową i wyrównać. Ja wyłożyłam do zwykłej formy o średnicy 25 cm. wyłożonej papierem do pieczenia.
Włożyć formę do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i zapiekać do przyrumienienia brzegu ciasta i masy. U mnie było to 45 minut góra-dół.. Tarta jest idealna z domowej roboty ketchupem ;) lub sosem jogurtowo-ziołowo-czosnkowym, oraz surowymi warzywami ( lecz można o smacznych i pełnowartościowych o tej porze roku można zapomnieć).
image
Smacznego!
W następnym poście przepis na cudowną czekoladę wegańską, bezglutenową, bez mleka i bez jajek, oraz na wege praliny świąteczne ;-) !
Obiecuję poprawę  jesli chodzi o regularność nowych postów, sporo w głowie już pomysłów..aaaż boli ! ;D
image
Inspirujące K'Uli'naria  POZDRAWIAJĄ ;)
 Idą działać!

 

    • #obiady bezglutenowe
    • #bezglutenowe śniadania
  • 11 years ago
  • Permalink
Share

Short URL

TwitterFacebookPinterestGoogle+

BEZglutenOWO..?!?

Dieta bez glutenu, to nie tylko moda, aczkolwiek zauważam, że coraz częściej ludzie “bawią” się w tego typu posilki i dobrze! Taka moda jest wprawdzie jak najbardziej pożyteczna, ale są ludzie, którzy  poprostu muszą unikać glutenu, lub powinni a nie są tego nawet w połowie świadomi. Warto zrobić sobie  specjalne testy, trochę poczytać na temat tego czym wógle jest gluten i jak negatywnie może działać w nasz  organizm. Nieodpowiedni wpływ glutenu na zdrowie jest dobrze udokumentowany. „Powiązania chorób autoimmunologicznych z nadwrażliwością na gluten zostały udowodnione licznymi badaniami. Zachęcam do przeczytania książki Bożeny Przyjemskiej „Niebezpieczne zboża” jest tam sporo potwierdzonej naukowo wiedzy na temat bardzo negatywnego działania białka glutenowego, gdy dostaje się do krwiobiegu ( sprzyja wielu chorobom, pogarsza stan..etc) i jak bardzo obciąża, oraz osłabia naszą odporność, powoduje stany zapalne w jelitach i układzie nerwowym. To tak w skrócie. Produktów bez gutenu nie brakuje. Najlepsze z nich to ( moim zdaniem;)) kasza jaglana, ryż, gryka, komosa ryżowa, amarantus oraz mąki i płatki z tych specyfików. Ponad to mąki z orzechów wszelakich, kasztanów, cieciorki, oraz tapioki ( mączka z manioku). Z produktów bezglutenowych można przygotować zdrowe i smaczne potrwy, jeśli trzymamy się główniej zasady diety bezglutenowej, mianowicie: RÓŻNORODONOŚĆ! Pamiętajmy,że nie chodzi o modę na bezglutenowe jedzenie to coś znacznie więcej.Rezygnacja z glutenu bardzo często bywa warunkiem koniecznym utrzymania zdrowia lub odpowiedniej wagi.Dobrze wiemy jak trudno jest nie skusić się na chrupiącą bułeczkę, prawda?..i tu istotnymi winowajcami są zawarte w pszenicy białka zwane egzorfinami: wywołują lekką euforię i uzależniają, a do tego pobudzają apetyt.                                                                 

W Polsce jest już coraz lepiej jeśli chodzi o dostępność wielu produktów nietradycyjnej, nieklasycznej kuchni z czego się bardzo cieszę. Bardzo często odstarszają jednak ceny, oraz dostępność niektórych produktów. Mam wielką nadzieję,że z roku na rok bedzie coraz lepiej.

I tak np.:

Kokosowa, kasztanowa, owsiana, jaglana, nie zawierają glutenu, za to bardzo wiele cennych składników.

Owsiana- to naturalne żródło witaminy E i zdrowego tłuszczu w tym 40% jest to kwas linolowy ( zapobiega miażdżycy). Mąka zawiera dużo błonnika,białka,żelaza,magnezu,manganu, selenu, cynku, i wapnia. Jest śwetnych dodatkiem zarówno do słonych jak i słodkich wypieków, naleśników i placuszków.

Kasztanowa- lekkostrawna,bogata w błonnik, zawiera wolno wchłanianiące się cukry,magnez, potas, fostor, żelazo ,wapń, witaminy E,K, oraz z grupy B. Polecana jest osobom z problemami zołądkowymi i dolegliwościami wątroby. Można jej uzyć do naleśników, chleba ciast..itp

Gryczana- jest dość intensywna, zawiera białko, żelazo, wapń, potas, oraz przeciwutleniacze. Dodana do wypieków nadaje im ciemną barwę. Używana jest jakos dodatek przy pieczeniu chleba, do makaronów, naleśników, oraz ciast. 

Jaglana- Jagły to najstarsza znana kasza. Otrzymuje się ją z nasion prosa, uprawianego już w epoce neolitu. Pod względem wartości odżywczej dorównuje kaszy gryczanej. Ma mało skrobi, za to dużo łatwo przyswajalnego białka. Wyróżnia się najwyższą zawartością witamin z grupy B: B1, (tiaminy), B2 (ryboflawiny) i B6 (pirydoksyny) oraz żelaza i miedzi.

Kasza jaglana jest lekkostrawna i nie uczula, bo nie zawiera glutenu. Dlatego warto ją polecić osobom chorującym na celiakię stosującym dietę bezglutenową, a także cierpiącym na niedokrwistość. Ma właściwości antywirusowe, zmniejsza stan zapalny błon śluzowych (wysusza nadmiar wydzieliny), jest zatem dobrym domowym lekarstwem na katar. Jako mąka stosowana jest do ciast, chlebków, placuszków, naleśników, deserów na zimno i na ciepło. Na słodko i wytrawnie.

Słonecznikowa- ma działanie przecwmiażdżycowe,zapobiega zakrzepom,opóżnia porces starzenia sie komórek. Dzieki zawartosci cynku poprawia pamieć, koncentację. Doskonała do wypieków, posypek, past.

Sezamowa- zawiera duże ilości wapnia, sporo magnezu i inne minerały. Dobra jako posypka, oraz do wypieków.

Z ciecierzycy-  zawiera znaczne ilosci żelaza, nienasycone kwasy tłuszczowe, białko, fosfor, magnez, cynk, potas, witaminy z grupy B, w tym kwas foliowy.Sprawdza się w wypiekach. Doskonała do zagęszczania sosów, zup, śwetnie zastepuje bułkę tartą!

Z Quinoa- tzn komosa ryżowa,cenne żródło białka, ma nicki indeks glikemiczny, stosowana do wypieków,oraz wyrobu makaronów.

Z Amarantusa- nasiona amarantusa nazywane są złotem Inków, zawieraja więcej wapnia niż mleko, więcej żelaza niż szpinak, wiecej magnezu niż czekolada, więcej błonnika niż owies i białko zdecydowanie bardziej wartościowe niż sojowe. Mąka ta obniża poziom cholesterolu we krwi i jest lekkostrawna.

 Migdałowa- ma słodki smak,jest bogata w białko ( 20%), występują w niej: potas,magnes,cynk, witaminy E i B. Bardzo często stosowana do  rozmaitych wypieków, sosów, zup, jako posypka, panierka, do past.

Jest jeszcze kilka tzw. “super mąk” do zadań specjalnych, ale wymieniłam tu takie z których korzystam Ja najczęściej i które mogę z ręką na sercu polecić do eksperymentów kulinarnych.

Jeden z najwspanialszych przepisów jakie odkryłam dzięki Smakoterpaii, trochę po swojemu udomowiłam, jest receptura na chlebki jaglano-gryczane, bezglutenowe, wegańskie. Baardzo smaczne, zdrowe i można się nimi najeść! Mogą one mieć cały wachlarz smaków, Wszystko tak naprawdę od zależy osoby, która je przyrządza ;)

image

foto by: Maura Ładosz

Składniki:

- 2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej

- pół szklanki mąki gryczanej ( zmielona kasza gryczna nieprażona)

- 50ml dobrego oleju nierafinowanego

- 1-2 ząbki czosnku

- siemie lniane (2 łyżki) (+ ¾ szklanki ciepłej wody do zalania)

- oregano (łyżeczka)

- sól ziołowa do smaku

-  można również użyć: majeranku, tymianku, czubrycy zielonej, rozmarynu lub zdecydowanie inne orietalne przyprawy typu  kurkuma, masala, kumin itp

Wszystkie podane powyżej składniki kolejno miksujemy ze sobą. Ważne jest to aby siemie lniane zalane wodą kilka minut postało pod przykryciem, Następnie powstały “żel” blendujemy z całą reszta bardzo dokładnie.  Masa musi być gęsta, ale nie sucho gęsta, bardziej mokra. Następnie przygotowujemy sobie kawałek papieru do pieczenia kwadrat/ lub prostkąt wymiary 20/20 cm mniej więcej, kładziemy go na deskę. Na papier wykładamy masę, połowę z otrzymanej ilości. Dużym szerokim nożem rozsmarowujemy na grubość około 1 cm, ma to być np.  prostokąt. Powierzchnia powinna być dość równomierna.

image

foto by: Maura Ładosz

Pieczemy w nagrzanym piekarniku do 180 stopni przez około 30 min., góra-dół. Wierzch masy możemy posypać ziarnami, oraz nasionami wszelakimi ulubionymi. 

image

foto by: Maura Ładosz

                        Pasta z suszonych w słońcu pomidorów 


image

foto by: Kama Dżereżun

Składniki: ( ilość na jedną osobą, na 1-3 dni ;))

-  ugotowana kasza jaglana ( np. szklanka) lub szklanka nerkowców lekko podprażonych

- dobra oliwa nierafinowana ( wedle uznania)

- suszone pomidory najlepiej w słońcu z zalewy lekko odsączone ;) ..ilość zależy od tego na jaką intensywność pomidorów mamy ochotę ;)

- kilka sporych garści natki pietruszki ( bez łodyżek)

- sok z cytryny ( wedle uznania)

- sół, pieprz

Wszystkie składniki dokładnie bledujemy, możemy dodać trochę  przegotowanej wody lub oliwy jesli pasta jest zbyt gęsta.

I jak smakuje u Was?

                                         Burgery fasolowe 

Są znacznie mniej tłuste niż tak bardzo popularne hamburegery wołowe… Jest teraz mnóstwo przepisów na wegańskie burgery, gdzie również bazą jest kasza jaglana. Ja tym razem bawiłam się czerwona fasolą, którą uwielbiam również pod każdą postacią. Można upiec ich wiecej i przechowywać w lodówce. Gdy tylko będziesz się śpieszyć , wystarczy je podgrzać ;)

image

Składniki: ( na dwie porcje)

- 400g ugotowanej czerwonej fasoli

- 2-3 łyżeczki dobrej oliwy

- 1 cebula, drobno posiekana

- 1-2 ząbki czosnku, drobno posiekane

- 3 łyżki pietruszki( śwezej, drobno posiekanej)

-  1 spora łyżka soku z cytryny

- sezam lub płatki owsiane (certyfikowane bgl) lub jęczmienne ( maja bardzo mało glutenu), słonecznik lub siemie lniane jako  tzw. “panierka”  ;)

Blanszujemy cebulę, czosnek na oliwie przez 5 minut. Fasole blendujemy  z innymi składnikami do konsystencji gęstego przecieru. Jeśli jest zbyt rzadkie dodaj trochę maki np. gryczanej. W dłoniach formuj burgeryi obtocz je w wybranej panierce. Pieczemy na pergaminie do pieczenia kilka minut w narzganym pierkaniku do 180 stopni. Musimy podczas pieczenia przełożyć na drugą stronę, lub piec w opcji  góra-dół. Podawać je można z samymi warzywami, jaglanymi chlebkami, pastami, pestami, z razową lub żytnią bułką. Wszelakie dipy ziołowe- a'la jogutowe ( np. na bazie nerkowców lub migdałów) również mile widziane  ;)

Idealne na wynos –>

image

Słonecznego Dnia … w środku  ;-)

Zapraszam również tutaj –> https://www.facebook.com/InspirujaceKulinaria?fref=ts

Inspirujące K'uli'naria

    • #obiady bezglutenowe
    • #bezglutenowe śniadania
  • 11 years ago
  • Permalink
Share

Short URL

TwitterFacebookPinterestGoogle+

(..) ..Przekaz jedzenia.. (..)

Dziwaczny być może być może tytuł posta na blogu  głównie kulinarnym i wydawać by sie mogło “górnolotny”? Lecz tak olbrzymie  wrażenie wywarła na mnie książka Fritz-Alberta Popp'a, że nie mogę o tym nie wspomnieć i odnieść się do tego tematu. Każdemu kto choć trochę poważnie podchodzi do tego czym się karmi, gorąco polecam! Cudowna i mądra koleżanka Kasia D., sprezetowała mi ową książkę i wiedziała co robi! Pozycja ta w zupełnie odmienny sposób pokazuje na czym polega istota pokarmu i odżywiania. Autor bardzo naukowo i profesjonalnie podchodzi do jakości żywności, czym jest  i opisuje zupełnie nowe metody jej określania. …(..)”Głodny człowiek wyraża pewną potrzebę, pasująca żywność wyraża jej zaspokojenie.Poprzez przyjmowanie pokarmu dochodzi do wymiany informacji, do realizacji PRZEKAZU JEDZENIA. (..)” Bardzo ciekawie i dokładnie opisuje co stanowi ten nośnik informacji w jedzeniu i dlaczego jest to tak ważne. Wiele wątków utkwiło mi w głowie i dojrzewa, ale ten chyba najbardziej, mówiący o tym iż wysoka jakość, oznacza przyjmowanie pokarmu poprawia porządek w organiżmie, niska jakość prowadzi do „dysonansów”. I to jest dla mnie główny ‘przekaz jedzenia’.

A u mnie w kuchni tak wiele się dzieje, że nie nadążam utrwalać pisząc i robiąc zdjecia. Jako mama ponownie podjełam się nauki, wkońcu ‘człowiek uczy się caaałe życie”. Kończę więc szkołę podyplomową na kierunku psychodietetyki. Naprawdę jest co robić, ale to dobrze! Mam nadzieję, że cały mój wysiłek  przełoży się w efekcie na jeszcze więcej pracy ?! ;)

A teraz przykładowy wykaz *sprawdzonych przekąsek po ćwiczeniach*, ponieważ wiele osób pyta mnie ostatnio o tego typu posiłki. Powinny zostać zjedzone w ciagu 2 godzin po ćwiczeniach. Są one połączeniem białka i węglowodanów, co daje większa skuteczność w odbudowie glikogenu mięśniowego(wielucukru), sprzyja uwalnianiu się insuliny, a ta skolei intensyfikuje syntezę białek. Troszę naukwo, ale warto wiedzieć co dzieje się w naszym organiżmie. Dzięki temu wiemy jak komponować posiłek, aby np. przyrost masy mięśniowej odbywał się prawidołowo.

Np.:

- koktail zastępujący posiłek ( zbilansowana mieszanina węglowodanów i białek, witamin, minerałów, NIE GOTOWCE!) Na blogu, oraz na mojej stronie na fb znajdziecie tego typu koktaile lub puddingi jaglane z musami owocowymi. Jeśli to za mało, to proszę piszcie: ostrowska81@gmail.com  lub  można tutaj skorzystaćz mojej oferty, która cały czas się poszerza http://kulinaria.tictail.com/, jestem otwarta na wszelaką współpracę.

-1-2 porcje świeżych owoców z mlekiem ( ja nie pijam mleka krowiego już prawie wogóle, więc zwykle u mnei jest to kefir naturalny bez mleka w proszku i innych ciekawych dodatków, maślanka 1,5% naturalna, lub mleka roślinne, lecz mają mniej białka wtedy nam potrzebnego)

- jeden lub dwa ma małe po (200g) kubeczki jogurtu, najlepiej naturalne i domowej roboty (jogurtownica dobra rzecz!)

- koktail(mus) owocowy ( same owoce zblendowane np. truskawki, maliny, banany, jagody, czereśnie, pożeczki, wiśnie, brzoskwinie, morele, kiwi, fajnie  jest je mieszać;)

- domowe batony z płatków orzechów, suszonych owoców ( przepis u mnie lub robię tego typu produkty na zamówienie)

- kanapka najlepiej żytnia lub razowa (np.chleb Veget tych glutenowych) lub chleb z samych ziaren bez mąki, bądż chlebki jaglano-gryczne z dodatkiem wysokobiałkowym- z tuńczykiem, kurczakiem, twarożkiem chudym, masłem orzechowym domowym, jajkiem dobrej jakości od szczęśliwych kurek ;)

- spora garść suszonych owoców(np.żurawina, daktyle, morele) i orzechów (np. migdały, orzechy włoskie, orzeszki    ziemne bez soli i bez tłuszczu)

- kilka ( 3-4) wafli ryżowych z domowej roboty dżemem, lub masłem orzechowym bez cukru i bez soli z twarożkiem

- miseczka płatków mleka roślinnego z płatkami np. owsianymi, jalganymi, jęczmiennymi

- spory zmieniaczek w mundurku z tuńczykiem z fasolą w przecierze pomidorowym albo twarożkiem chudym dobrej jakości z surowymi warzywami

-1 burger fasolowy ( przepis w kolejnym poście) 

Kilka z tych rzeczy już się pojawiło, a reszta będzie się pojawiała, bo brakuje mi  zdjęć, za szybko wszystko jest zjadane ;D.

image

               Koktail truskawkowy ze świeżą pokrzywą

 Truskawki ;) wiadomo, swoje, niepryskane, piękne, pyszne i bardzo zdrowe. Zajadam się nimi póki są, bo tak krótko są..

image

 Skład:

( na 2-3 porcje) 

- 2 spore szklanki  swieżych truskawek

-1 zmrożony banan

- mleko roślinne np.migdałowe lub jaglane (organiczne) lub woda (szklanka)

- dwie/trzy garści świeżej pokrzywy ( umyć i spażyć!)

- słodzidło, jeśli ktoś potrzebuje np.miód, z daktyli, ksylitol

image

Wszystkie składniki dokładnie miksujemy i szybko wypijamy ;)

Aby koktail był  jeszcze bardziej sytym posiłkiem możemy dodać otręby, kasze jalganą preparowaną, lub gryke ekspandową. Nawet moi staruszkowie dziadkowie wypili ze smakiem ;)

                               Pasta z  ziołami do warzyw

image

Takie oto warzywka dorwałam w swojej kuchni, świeże i do tego postanowiłam zrobić pastę, w której będzie olej lniany. Nie będzie ona z soczewicy, nie z fasoli, ani z cieciorki ;) O!

Składniki:

-15g jogurtu naturalnego, najlepiej domowego (jogurtownica dobra rzecz!)

- 60g chudego twarogu dobrej jakości

- 2 łyżki koperku śweżego

- 8 łyżek oleju linianego budwigowego

- może być opcja ze szpinakiem wtedy, ok. 200g szpianku (świeżego  najlepiej), u mnie tym razem bez, ponieważ dziecię nie lubi, póki co..

-2 łyżki natki pietruszki

-1 ząbek świeżo wyciśniętego czosnku

-1 łyżka musztadry domowej lub francuskiej bez konserwatów

- szczypta soli morskiej i pieprzu

image

Olej należy zmiksować z jogurtem i twarogiem i koperkem 3-5 min do uzyskania jednolitej masy i odstawić. Szpinak myjemy  i wraz z czosnkiem, oraz natką pietruszki umieszczamy w garnku, wlewamy wodę na wysokość warzyw i gotujemy 15 min. Zieleninę odsączyć, dodać pastę, musztardę z miksować doprawić i schłodzić. Poniżej wersja bez szpianku, ze szpinakiem znikneła za szybko ;-)

image

 

                         Pesto wyjątkowe z bazyli i orzechów                                                                 (inspiracja: Włochy)

image

Składniki:

- bazylia, liście, kilka garści

- oliwa ekstra virgine z oliwek kilka łyżek

- ser wysokiej jakości parmezan oryginalny lub kozi, starty na drobniutkich oczkach lub tofu naturalne ( można również zrobić to pesto bez tego składnika, próbowłam i jest ok!)

- orzechy piniowe, orzechy włoskie lub migdały( zmielone) do 250g

- sól morska

- czosnek: ząbek dwa ;)

- ocet winny

Listki bazyli dokładnie myjemy  wstępnie siekamy, następnie łączymy wszsytkie skłądniki miksujemy w miskerze lub jeśli mamy dobry blender, mieszamy wszystko, ale wcale nie na gładką super mazie. Pesto w założeniu, musi mieć w sobie kawałeczki składników widoczne lub wyczuwalne. Jest przepyszne z chlebkami jaglano-rycznaymi, z wafalmi ryżowymi lub z chlebem żytnim z ziarnam, oraz z warzywkami. Każdy je jak lubi, gorąco polecam szczególnie teraz ;)

                              Sorbet owocowy (domowy) 

-1 mrożony banan (spory)

- truskawki, maliny, lub jagody (szklanka)

- garść/ lub dwie liści śweżego szpinaku

- mleko kokosowe organiczne bez konserwantów, pół szkanki

- słupki lub płatki migdałów, oraz kasza jaglana preparowana do        posypania na wierzch

-  świeża mięta

 

image

Wszystkie składniki miksujemy. Możemy zajadać w pucharku lub zrobić z tego domowe lody na patyku, świetne i niedrogie foremki są dostępne w znanej Nam wszystkim Ikeii

Jest to dość szybki, chłodzący deser jak i również może stanowić drugie śniadanie. U mnie dziś arbuzowe ( dzieci je uwielbiają), w kolejnym poście się tym podzielę.

Serdeczne słoneczne pozdrowienia ślą:

Inspirujące K'uli'naria

 

 

 



 

 

 

            

 

-

-

 

 

 

 

    • #bezglutenowe śniadanie
    • #Desery bezglutenowe
    • #desery dietetyczne
    • #przekąski
  • 11 years ago
  • 1
  • Permalink
Share

Short URL

TwitterFacebookPinterestGoogle+

Wiosenne POrządkowanie.

Wiosna, wiosna…bardzo w pełni ;) A ja odrobinę zagoniona, bo wciąż brakuje mi czasu, można by rzec na wszystko;), …ajć! Cały czas uczę się jednak, jak dobrze planować rozkład swoich zajęć, pracę. Jest to nawet dość podobne procesu uczenia się uważnego jedzenia. Jak każdy proces, aby przyniósł efekty, musi “chwilę” potrwać. Ostatnio jest to dla mnie o tyle ważne, iż podejmuję sporo nowych dla mnie wyzwań w życiu, co się wiąże z całkiem świeżymi zagadnieniami, obszarami. Różnie się w tym czuję, czasami jest jeden krok do przodu pięć w tył, ale bardzo chcę takich zmian, więc jeśli coś ma być “dla mnie”  to bedzie. Pracowitość, cierpliwość, oraz dobrzy/przyjażnie nastawieni ludzie, to często klucz do spełnienia marzeń.

Zatem, wiosenne porządki już częściowo za mną, tzn?….pozbywanie się wszelkich produktów ‘odpadowych’ i toksyn, które się w ciagu ostatnich miesięcy, a nawet lat nagromadziły. Dlaczego częściowo, bo cały czas na swojej drodze mam wpadki, a aby organizm zupełnie sie oczyścił, musi mniąć kilka lat, więc cały czas rozpoczynam i idę w tym kierunku. Człowiek to tylko człowiek, popełnia całkiem sporo błędów, ale tak sobie myślę, że to nic, bo przynajmniej cały czas się uczy, ważne by chcieć coś zmienić. Każdy musi wybrać/dobrać sobie odpowiedni sposób oczyszczania/odtruwania organizmu. Właściwa kuracja, a może bardziej zgodne z tym co ja uskuteczniam, nie kuracja/dieta tylko nowe nawyki żywieniowe na trwałe z którymi się da i chce żyć;). Oprócz tego, że pozbywamy się z organizmu szkodliwych produktów przemiany materii, dostarczamy mu witamin i składników odżywczych niezbędnych do wzmocnienia i odnowy. Takimi narządami szczególnie narażonymi są wątroba i nerki. Wątroba jest narządem, który wyodrębnia toksyny ze spożywanego pokarmu, takie jak wszelkie dodatki chemiczne do żywności, narkotyki, alkohol i następnie rokłada te substancje na nieszkodliwe dla naszego organizmu, magazynuje je lub wydala z organizmu. Zajeta przetwarzaniem trujących odpadów, zaniedbuje swojądruga istotną funkcję, którą jest wytwarzanie energii.Dlatego właśnie po przepiciu lub przejedzeniu czujemy się ociężali i senni. Nerki zajmują się filtracją płynów i usuwaniem z organizmu toksyn, dlatego dobrze jest wypijać około 2-3 litrów wody kazdego dnia. To tak w wielkim skrócie, piszeo tych dwóch tak ważnych naszych elementach naszego ciała, aby bardziej widzieć potrzebę oczyszczania. Można ten proces traktować jako inwestycje w siebie samego, również dla dobra bliskich nam osób.

Dziś zaproponuję Wam posiłki na zwolnienie tempa:

                                    Surówkę z marchwi z imbirem

Składniki:

- około 200 g marchwi

-2 średniej wielkości jabłka

- 1 czubata łyżeczka tartgo imbiru

- 1 łodyga selera naciowego

- 1 cytryna

Sposób przygotowania:

Zetrzyj na tarce jabłko, marchew na grubszych oczkach. Posiekaj seler. Wymieszaj wszystkie składniki. Spryskaj obficie sokiem z cytryny. Można dodać odrobinę nierafinowanej oliwy z pestek winogron. Podawać bez soli i innych przypraw.

image

                                          PaPryka faszerowana

  Składniki:

- 80 g ryżu brązowego lub niełuskanego (można również robić pół na pół z ulubioną kaszą;))

- 4-5 strąków dużych papryk

- spory kawałek koziego sera (patrzmy na jakość!)

-1-2 starty ząbek czosnku

-  spora garść lisktów bazylii

- oliwa nierafinowana

- odrobina soli, czarnego pieprzu, oraz czubricy zielonej

- szczypta garam masali

Sposób przygotownia:

Opłucz paprykę, możesz przekroić strąki wzdłuż i usunąć gniazda nasienne lub usunąć ogonek robiąc otwór i opróżnić paprykę wewnątrz, wtedy faszerujemy paprykę w całości.

Ułóż strąki rozcięciem w dół na blasze i wstaw do rozgrzanego piekarnika (180 stopni) na kilka minut, żeby papryka nieco zmiękła. W misce wymieszaj ser, ryż, kasze z bazylią i czosnkiem. Nafaszeruj paprykę nadzieniem. Skrop oliwą i wstaw ponownie od piekarnika na 15-20 minut. Papryki można rozłożyć na blaszce do pieczenia, “podlewać” wodą lub piec je w rondlu żaroodpornym. Podawaj ze świeżą sałatą, pomidorami, oraz czerwoną cebulą.

image

                                  Deser karobowy z awokado

Tym razem bazą nie bedzie ukochana kasza jaglana, lecz równie zdrowe awokado. To samo możemy przyrzadzić z ugotowaną kaszą jaglaną, dodając poza poniższymi składnikami dobrej jakości wiórki kokosowe 3-4 łyżki lub krem kokosowy.

Składniki:

- 1 małe,dość dojarzałe awokado

- 3 łyżki karobu

- 3-4 daktyle ( uprzednio namoczone na 3-4 godziny) lub prawdziwy miód

- pół banana niedojrzałego

- szczypta cynamonu cejlońskiego (dużo bardziej intensywny)

-  domowy mus z malin, porzeczek lub  wiśni (do 100g) bez cukru  ( mogą to być zmiksowane mrożone owoce)

- odrobina(2-3 łyżki) mleka roślinnego u mnie migdałowe naturalne bez cukru z wapniem

Wszystkie składnki poza musem dokładnie miksujemy na gładką masę. Mus z kwaśnych owoców możemy połączyć z masą awokado lub polać tylko z wierzchu.

image

                                   Napój bardzo oczyszczający

                                                          ;)

Składniki:

(Dla dwóch osób)

- 2 łodygi selera naciowego

-2 marchewki

-1 mały burak

-1 obrana spora pomarańcza

-1 spore jabłko

Wszystkie warzywa mają być surowe. Potrzebna nam bedzie wyciskarka do soków dobrej jakości.Jest to doskonały napój wspomagający proces odtruwania. Zalecany także na tzw. kaca, ponieważ dostarcza tych witamin, które są w tym momencie najbardziej potrzebne organizmowi.

                              Smacznego i pogodnego tygodnia!

 

image

 

Inspirujące K'uli'naria

 

    • #obiady bezglutenowe
    • #obiady bez cukru
    • #Desery bezglutenowe
  • 12 years ago
  • Permalink
Share

Short URL

TwitterFacebookPinterestGoogle+

Oto Ja, Ula.

Witajcie!

Pod koniec marca minie rok od “pierwszych kroków” mojego bloga, więc tym razem poświęcę więcej miejsca swojej osobie, a właściwie to jej przemianie, lecz nie tylko o sobie będę tutaj pisać.Skąd wzięły się początki pisania tegoż oto bloga? Taki wydawać by sie mogło prozaiczny powód, konieczne już wtedy “odchudzanie”. Przerodziło się ono w pomysł na zmiany w życiu (na wielu jego płaszczyznach  m.in. zawodowej) i podratownie swojego  kulejącego zdrowia. Co w tym najwspanialsze, moja przemiana, spowodowała, że poznałam tylu  wspaniałych, niesamowitych ludzi! Do tej pory momentami w to nie wierze ;) To cudowne, jak bardzo samoistnie się to  "zadziało", bez wymuszania, szukania, poprostu naturalnie. Bardzo mnie to motywowało. To jest dla mnie, wciaż piękne i pobudząjce do dalszych pomysłów i własnego rozwoju. Akceptacja oraz wsparcie, to właśnie otrzymałam NA NOWO, ponad wszystko inne. 

Było to w skrócie tak..

Pozbyłam się 40 kg w okesie prawie około 9 miesiecy, głównie poprzez wdrożenie zdecydowanie zdrowszych, mądrzejszych nawyków żywieniowych (nad czym cały czas pracuje!) Słowo dieta kojarzy się nam zwykle niezbyt dobrze. U mnie również tak było ;-D. Moja “dieta” to w pewnym sensie sposób odżywiania się już na całe życie, jeśli chcę utrzymać wagę, dobrze sie czuć i w ciele i w duchu ;), oraz jeśli chcę by objawy (stwierdzonego u mnie SM-stwardnienia rozsianego) nie pojawiły sie już wiecej lub pojwiły sie jak najpóżniej  i aby było mi łatwiej się leczyć, jeśli cokolwiek się stanie. W dużej mierze wszystko zależy od tego co mamy w głowie. Jeśli nie czujemy tego całym swoim ciałem, że tak teraz to jest ten moment, że mogę podjąć to wyzwanie, tą bardzo ciężką pracę jaką jest walka ze swoim ciałem, to nic z tego nie wyjdzie!, a jesli wyjdzie to na króką metę. Ja do tej decyzji dorastałam  prawie 9 lat ;D. Pomimo poważnych chorób w rodzinie u osób mi najbliższych, tylko chwilami myślałam o tym, że przydało by się coś zmienić. Ale nic się jakoś nie działo….samo..jakoś..?! Pewna zaprzyjażniona osoba namówiła mnie na bardzo dobrą, sprawdzoną(z widocznymi efektami u swoich pacjentów) dietetyczkę/specjalistę. Poszłam, zaufałam p.Ewie i nie zawiodłam się! Dziwne było u mnie to, że z góry nie zakładałam, że mi sie NIE uda. Po raz pierwszy w życiu! Dojrzałam do tej decyzji psychicznie. Momentami bałam się, ale szłam tym nowym tropem dalej i dalej. Wszystko bardzo dokładnie planowałam dzień po dniu.O efekcie końcowym na samym początku absolutnie nie myślałam. Pani dietetyk, poza moją Mamą i mężem, to były pierwsze osoby, które najbardziej mnie wspierały, dopingowały, oraz akceptowały na każdym etapie tego procesu. Potem pojawiała sie kolejna grupa wsparcia, podczas gdy pojawiły sie pierwsze efekty ;). W trakcie swojego “chudnięcia”, w kolejnych etapach odkrywałam, ile mam w sobie sił fizycznych, ile zaparcia, ile siły woli, oraz że jestem  coraz bardziej wolna od tego co nie  było takie całkiem dobre w  moim codziennym trybie życia. Odnalazłam na nowo tyle rzeczy, pasji m.in.: zwykła jazda na rowerze (od Tosi <3), spacery,które już mnie zdecydowanie mniej męczyły, oraz fotografia (głównie kulinarna i natury martwej). Opórcz tego, sen i cisza to byli moi najwięksi przyjaciele w wielu momentach diety. Sen to najlepsze SPA dla kobiety! Poznawałam mnóstwo tajników kulinarnych, odkrywałam nowe przyprawy bez chemii, niesamowite orientalne połączenia smakowe i cudowne zamienniki złych, niepotrzebnych i zatrutych komercyjnych produktów wokół. I nadal to kontynuuje, bo mi z tym dobrze i teraz dobrze, wiem, że WARTO (do cholery!) bardziej inwestować i być bardziej uważnym na to, co się konsumuje każdego dnia.

W między czasie pojawiały się przeróżne (nowo poznane i nie tylko;)) osoby w moim otoczeniu, które często powodowały spore i realne zmiany (przyjemne i mniej przyjemne cieleśnie, oraz emocjonalnie w moim życiu) Za co jestem i będę im wdzięczna już do końca swoich dni. Takie “szczególnie” szczególne osobniki, które dawały mi głównie wsparcie duchowe to:MAMA, mąż, brat (opiekun mojego bloga), Jola, Agatka, Marta,Ilonka,Olga Olech, Aga Kiev, Klaudia, Ania. Wielkie moje inspiratorki dnia codziennego: Olga Kwiatek, Ala Janosz, Maura Ładosz, Natalka Lubrano, Kama, Maja, Ania Kłys (kreatywny motywujący człowiek!) i ta która ostatnio odgrywa bardzo istotną rolę w moim nowym życiu Kasia Wypłcho. Od kilku lat mam również cudowną motywatorka w postaci Marty S.! DZIEKUJĘ WAM! BARDZO! Piszę imiennie dlatego, że mam ogromą tego potrzebę i tak wiem, że to za mało!!! Właśnie tu, w ten sposób mogę im podziękować i się ukłonić. Jedno “dziękuję” zapewne tu nie wystarcza. Często nie ma nawet sposobności, czasu, by im o tym powiedzieć, jak ważne są dla mnie..

Mam wielką nadzieję, iż moja opowieść, może kogoś zmotywować do zmian. Mam już kilka rzeczywistych na to przykładów. Wkrótce ukaże się niespodzianka, gdzie dokładniej się skupiłam na mechanizmach, oraz samym procesie utraty zbędnej masy ciała, na wdrożeniach nowych nawyków żywieniowych, oraz pojawią się autorskie “super” przepisy;) Moje działania jako Inspirujące K'uli'naria nabierają dobrego tempa i niebawem, będzie można “mnie” zjeść więcej i częściej.

image

Uwierzyć w siebie, zaufać sobie i zawalczyć o siebie i dla siebie: to nie puste, wyświechtane słowa w moim przypadku.

Ściskam!

U.

p.s.

A Ja dziś będę zajadać m.in. takie oto cudaki (przepis wkrótce;)):

image

i popijam wyjątkową dziś :

image

…z kardamonem i cynamonem,

Pomimo chwilowego chłodu ..pachnące już wiosną pozdrowienia ;-)

Inspirujące K'uli'naria

    • #O mnie
    • #bezglutenowe śniadania
    • #zdrowa żywność
    • #zdrowa kuchnia
    • #dietetycznie
  • 12 years ago
  • 1
  • Permalink
Share

Short URL

TwitterFacebookPinterestGoogle+

KaranawałoWO, zdroWO, zimoWO..

Karnawał to czas zdecydowanie częstszych rozmaitych spotkań. Przy tej okazji przyrzadzamy coś do zjedzenia, jemy, smakujemy, testujemy nowe smaki. Mam kilka ciekawych propozycji: sycyących, zdrowych i rozkosznych w smaku ;-)…co stwierdził już niejeden osobnik. Tym razem na słodko, ale BEZ CUKRU, kolejny post będzie bardziej wytrawny.

image

Urodzinowy NieSernik dla Męża ;)))

                                                  NERNIK

(“sernik” bez sera, bez nabiału, bez jajek, bez glutenu, bez zbóż, bez cukru i bez pieczenia)

Wersja I-sza:

image

Foto: Nowa Cafe Wrocław

image

Spód:

-1 szklanka miękkich wydrylowanych daktyli
-1 szklanka całych migdałów 
- spora szczypta świeżo startego cynamonu

Masa sernikowa:

- 2,5 do 3 szklanki nerkowców
- 0,5 szklanki miękkich wydrylowanych daktyli
- 1/3-½ szklanki mleka owsianego ( lub migdałowego)
- 1 łyżeczka soku z cytryny
- odrobina skórki startej z eko cytryny

- owoce do dekoracji lub owoce w formie musu lub powideł domowych bez cukru

Nerkowce zalać wodą i zostawić na noc. Osobno namoczyć migdały.

Migdały osączyć, zmielić i zmiksować pulsacyjnie(aby blender się nie przegrzał) w blenderze z daktylami.  Masą wylepić dno tortownicy 18-20cm. Dobrze ugnieść. Wstawić do zamrażarki na około 30 minut.

Nerkowce wypłukać, odsączyć i zmiksować w blenderze razem z resztą składników. Dodatek soku z cytryny nadaje lekkie zakwaszenie by choć minimalnie imitowało to smak prawdziwego twarogu ;)

Masę wyłożyć na spód i odstawić gotowy “sernik” do lodówki na kilka godzin. Można podawać z owocami sezonowymi lub rozmrożonymi zmiksowanymi w formie musu lub też powidłami domowej roboty bez cukru(np. z malin, porzeczek, agestu, jagód, wiśni)

Wersja II-ga:

image

                            Ciasto pomarańczowo- migdałowe

                             (Ciasto bezglutenowe i bezmleczne)

image

Foto: Nowa Cafe Wrocław

Składniki:

- 6 jajek wiejskich

- 200g mąki migdałowej (zmielone migdały)

- 2 łyżki mąki ziemniaczanej 

- 4 -5 pomarańcze ( najlepiej hiszpańskie)

-  płaskie łyżeczki proszku do pieczenia (bezglutenowego, eko)

-  ksyitol ( naturalny cukier z kory brzozy) ½ szklanki 

- tabliczka czekolady na bazie karobu słodzonej ksylitolem lub stewią lub robimy polewo-sos z karobu (kilka razy podawałam już na blogu;))

- płatki migdałowe do posypania (najlepiej eko)

Wykonanie: 
Myjemy pomarańcze najlepiej kwaśną wodą oraz sparzamy, obieramy ze skórki i kroimy w kostke. Skórkę z jednej małej pomarańczy również kroimy. Pomarańcze pokrojone przekładamy do garnka i zasypujemy naszym słodzidłem, ale ¼ z tej ilości jaką mamy. Na małym ogniu dusimy od czasu do czasu mieszając, by się nie przypaliło. Ma powstać rozgotowane pomarańcze z syropem, gęste, aż sok się zdredukuje. Wszystko odstawiamy do wystygnięcia, a następnie blendujemy na gładką masę.

W misce ubijamy jaja z pozostałym cukrem na sztywną pianę( szczypta soli). Delikatnie dodajemy mąkę migdałową zmniejszając obroty miksera oraz mąkę ziemniaczaną i proszek do pieczenia. Dodajemy zmiksowane pomarańcze delikatnie mieszając.
Wylewamy ciasto na dużą tortownicę. Pieczemy ok 60 minut, bez termoobiegu. Mozna sprawdzić patyczkiem. Wyjmujemy z tortownicy i polewamy polewą karobową.  Posypujemy odważnie płatkami migdałowymi ;)))

image

Foto by: Nowa Cafe Wrocław

image

Foto by: Nowa Cafe Wrocław

….i jak smakuje? ;)

A teraz TA DAAAM:

                                     <3 Sernik Jaglany IDEALNY <3

                   bez sera, bez jajek, bez nabiału, opcjonalnie 

                                            bezglutenowy 



image

Składniki na kruchy spód:

- 70g oleju kokosowego

- 30g ksylitolu, miodu lub słódu z daktyli

- 1 łyżka oliwy nierafinowanej

- 1 łyżka ulubionego mleka roślinnego ( u mnie migdałowe lub ryzowe z wapniem

- 90g ulubionej mąki bezglutenowej (może być “mieszanka domowa bezglutenowa” : jaglana+kokosowa-kukurydziana+amaratusowa ;-) )

- 60g płatków owsianych (bezglutenowych jeśli potrzeba)

Masa a'la sernikowa:

- 1 szklanka kaszy jaglanej

- 2 szklanki mleka migdałowego (albo owsianego, ryżowego lub innego       ulubionego - do ugotowania kaszy)

- 1 łyżka ksylitolu z wanilią i kardamonem ( domowa przyprawa korzenna)

- 1 łyżka oleju kokosowego nierafinowanego

- 0,5 szklanki ksylitolu, miodu, słodu z daktyli 

- 1 szklanka kremu kokosowego organicznego (np. firmy COSMOVEDA) 200g

- ewentualnie 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej lub 1 płaska łyżka budyniu śmietankowego (bezglutenowego, eko)

- odrobina skórki startej z pomarańczy

- 2 garście bakalii (np.moreli niesiarkowanych, fig, daktyli )

Sposób przygotowania:

Kaszę jaglaną ugotować na miękko w ulubionym mleku, ale nie odparowywać całkiem. Przestudzić i zblendować na gładką masę. Połączyć z resztą składników. Masa powinna być raczej rzadka, jeżeli jest zbyt gęsta, trzeba dolać trochę mleka.

Płatki owsiane podprażyć chwilę na patelni, ostudzić i zmielić. Składniki ciasta szybko zagnieść i wykleić nim spód tortownicy 18-20 cm. Piec do zezłocenia, czyli ok. 12 minut w 200°C.

Wyłożyć masę sernikową na upieczony spód i piec jeszcze ok. 30-40 minut w 180°C, aż wierzch sernika lekko się zezłoci i miejscami popęka.

***

Podawać go z polewą karobową (w składzie: karob (2-3 łyżki, woda (2 łyżki), miód prawdziwy!!!(2 łyżki), olej kokosowy organiczny (1-2 łyżki)) delikatnie zagotować na malutkim ogniu. Jesli chcesz otrzymać bardziej sos gotuj krócej, jeśli chcemy polewę to dłużej, aby zgęstniała.

***

JEST GENIALNY!

image

Foto: Nowa Cafe Wrocław

Oto Sernik jaglany z odświętnych odsłonach ;) :

image

                                  


image


                                Domowe Mleko Owsiane

Składniki:

- pół szklanki płatków owsianych - dla osób unikających nawet śladowych ilości glutenu zalecam użycie płatków certyfikowanych

- dwie szklanki wody

Płatki owsiane zamoczyłam w wodzie kilka godzin wcześniej. Potem zmiksowałam w blenderze kielichowym jak najdokładniej. Przecedziłam na drobniutkim sitku, odsączoną masę zawinęłam w folię, zachowując w lodówce do późniejszego wykorzystania ;) 

Pozdrawiam,

Inspirujące K'uli'NARIA

    • #Desery bezglutenowe
    • #desery dietetyczne
  • 12 years ago
  • Permalink
Share

Short URL

TwitterFacebookPinterestGoogle+

Lepiej póżno, niż póżniej…

Pora jesienno-zimowa już w pełni. W tym okresie w sposób szczególny zwracam uwagę na to co jem, przynajmniej jest tak po mojej “przemianie”. Uważność w jedzeniu to podstawa. Dobre nawyki takie jak picie sporych ilości wody (do 2.5 litra dziennie), spożywanie świeżych warzyw i owoców, jak najmniej kawy, herbaty, coca-coli, czekolady(szczególnie mlecznej), alkoholu, przyjmowanie trzy i więcej razy w tygodniu olejów omega-3, nie używanie soli oraz cukru, oraz pożegnanie się z pszenicą i mlekiem krowim (http://dziecisawazne.pl/10-powodow-dlaczego-nie-warto-pic-mleka/)! napewno warto utrwalać lub wdrażać. Jesienią i zimą ważne jest rozgrzewanie/to wie chyba każdy/, ale to od środka szczególnie!, czyli wszekie naturalne przyprawy lub korzenie: imbir, cynamon, kardamon, kurkuma. Codziennie rankiem po przebudzeniu szklanka rogrzewającej herbaty imbirowej, lub kubek ciepłej wody z sokiem z cytryny, wieczorem przed snem również napar imbirowy jest idealny. Moim odkryciem jest  Dla poprawy humoru /w tym okresie to się szczególnie przydaje;)/ garstka orzechów brazylijskich bogatych w selen. Nie wiem, czy mieliście już okazję pić kawę z korzenia mniszka, bardzo polecam. aby choć raz spróbować.Ta oto kawa lub herbata z mięty polecana jest gdy odczuwamy głód. U mnie jednak  bardziej sprawdza się mięta lub zielona herbata;). Fantastycznym odkryciem dla mnie są prażone, bez tłuszczu pestki dyni, ziarna słonecznika, oraz nasiona sezamu i lnu: POLECAM!

Rozgrzewające płyny /bezalkoholowe;)/

Masala Czaj:

image

To aromatyczna, pyszna, pożywna i relaksująca herbata przyrządzana na indyjski sposób. Trudno wskazać jeden tradycyjny przepis, ale podstawą jest mleko(u mnie są to mleka tylko roślinne), mocna czarna herbata i dużo pobudzających przypraw + słodycz np. miodu. Do rondla wlewamy dwie szklanki wody, dodajemy przyprawy (pół łyżeczki świeżo zmielonego zielonego kardamonu, kilka ubitych w moździerzu goździków, zmielony mały kawałek kory cynamonu, szczyptę: gałki muszkatołowej , suszonego imbiru, czarnego pieprzu oraz kilka plasterków świeżego imbiru) oraz trzy łyżeczki czarnej herbaty. Wszystko gotujemy na wolnym ogniu. Gdy będzie wrzało, dodajemy szklankę mleka. I znowu delikatnie zagotowujemy. Przed podaniem przecedzamy wszystko przez sitko i słodzimy do smaku miodem/ksylitolem.

Herbata z rozmarynem:

image

Herbata z malinam, lub imbirem, cytryną czy pomarańczą znana jest każdemu. Ale w mroźny zimowy poranek zimowy, warto rozważyć dodanie gałązki zielonego rozmarynu do herbaty. Uzyskamy w ten sposób nie tylko aromatyczny, ale też rozgrzewający napar. Rozmaryn świetnie pobudza krążenie krwi. Znajduje też zastosowanie jako środek rozkurczający, bakteriobójczy i wirusobójczy. Kto nie lubi specyficznego zapachu i gorzko-korzennego smaku tego zioła, może do herbaty wkroić kilka plasterków świeżego imbiru, który ma podobne działanie.

Orientalna kawa:

image

Składniki:

- 2 łyżeczki naturalnej zmielonej kawy
- starty na tarce świeży imbir (plasterek ok. 1 cm)
- szczypta cynamonu
- łyżka miodu
- 1,5 szklanki wody
- mała szczypta soli lub pół kieliszka zimnej wody

Jak zrobić rozgrzewającą kawę?

1. W garnuszku zagotuj 1,5 szklanki wody. Do gotującej wody dodaj cynamon. Odczekaj 30 sekund.
2. Dodaj imbir, odczekaj kolejne 30 sekund.
3. Dodaj małą szczyptę soli lub pół kieliszka zimnej wody, odczekaj chwilę.
4. Dodaj zmieloną kawę, gotuj jeszcze 2-3 minuty.
5. Koniecznie dodaj miodu, wymieszaj.

Kawa jest pyszna, doskonale rozgrzewa od środka i nie powoduje sensacji żołądkowych. 

Rozgrzewające posiłki / kilka przykładów/ :

Zuppa z czerwonej soczewicy:

(dla 3- 4 osób na 2 dni bez mięsa)

Składniki:

- szklanka czerwonej soczewicy

- większa marchewka

- średnia pietruszka

- duża cebula

- 5 średnich ziemniaków (mogą być, lecz nie muszą)

- ok 1 i ½ szklanki przecieru pomidorowego (passaty) lub soku

- 3 łyżki oleju/ oliwy

- czubata łyżeczka suszonego majeranku

- czubata łyżeczka wędzonej papryki w proszku /eko (wersja łagodna, jeśli nie masz jej pod ręką możesz tą przyprawę zastapić kurkumą, pieprzem cayenne, ziołami prowansalskimi / z serii przyprawy bez chemii/)

- 3 liście laurowe

- 4 ziarenka ziela angielskiego

- 2-3 duże ząbki czosnku

- sól, ewentualnie pieprz

Sposób przygotowania:

Soczewicę moczę przez noc lub w ciągu dnia przez kilka godzin. W szerokim garnku o grubym dnie lub na dobrej dużej patelni rozgrzewam olej/ oliwę, wrzucam pokrojoną w kostkę cebulę, smażę przez kilka minut do zeszklenia, dodaję wędzoną paprykę i startą na tarce o grubych oczkach marchew i pietruszkę. Podgrzewam przez chwilę mieszając, by warzywa dobrze połączyły się z przyprawą. Dolewam wodę (1 i ½ l lub nieco więcej), zagotowuję, dodaję obrane i pokrojone ziemniaki, wypłukaną soczewicę, płaską łyżkę soli, liście laurowe i ziele i gotuję na wolnym ogniu z uchyloną pokrywką przez ok 25 minut. Na 5 minut przed końcem dodaję roztarty w palcach majeranek. Dolewam przecier pomidorowy, wciskam przez praskę czosnek, mieszam i wyłączam gaz. Dorzucam natkę, kładę pokrywkę i trzymam tak przez kilka minut. Teraz sprawdzamy czy warto zupę dosmaczyć solą, ewentualnie pieprzem, zjadamy solo,  ewentualnie z kromką jaglanego/żytniego chlebka lub jak poniżej kotelcik z kaszy jęczmiennej.

image

Kasza Jaglana wytrawna /lub każda inna kasza/:

Kasza jęczmienna z gulaszem a'la meksykańskim:

image

Składniki potrzebne do przygotowa “potrawki” warzywnej:

- 1 średnia cukinia (świeża)

- zielona fasolka szparagowa (obecnie mrożona, najlepiej z domowego ogródka;)

- kukurydza 2-3 łyżki (  najlepiej nie z puszki)

- czerwona fasola 4-5 łyżek (najlepiej nie z puszki;))

- czerwona papryka

- żółta papryka

- w lecie 2-3 przetarte pomidory malinowe , obecnie szklanka lub dwie soku pomidorowego dobrej jakości bez soli, bez konserwantów

- pieprz cayenne

- sól, pieprz czarny świeżo zmielony

- dobra nierafinowana oliwa/olej (1-2 łyżki)

- woda (kilka łyżek)

- kasza jęczmienna, gryczana (NIE z woreczka) lub soczewica czerwona/ zielona

- prażone nasiona słonecznika bez oliwy ( może być również dynia)

- spora garść zielonej pietruszki

- czarnuszka suszona ( to te czarne ziarenka, nowo odkryta przyprawa!)

Cukinie kroimy w plastry lub kostkę, blanszujemy delikatnie na patelni na łyżeczce  dobrej jakości oliwy nierafinowanej. Fasolke szparagową gotujemy wodzie lub na parze. Paprykę dokładnie myjemy sparzamy wrzątkiem, kroimy w paski wzdłuż kształtu papryki lub w kostkę następnie na łyżeczce oliwy podpiekamy. Cebule kroimy w cienkie plasterki i podpiekamy na złoty kolor, na odrobinie oliwy. Wszystkie skłądniki wrzucamy do jednego rondelka, dodajemy sok pomidorowy lub przetarte pomidorki. Dusimy 10-15 minut nastepnie dodajemy przyprawy na koniec wyciskamy czosnek, dodajemy rozcierając w palcach majeranek i tymianek.

Ten oto gulasz warzywny można podawać z chudnym drobiem.

Podawać z kaszami wszelkiego rodzaju, czerwoną soczewicą. W zimie najlepiej jednak z “królową” kasz, czyli kaszą jaglaną ;)

image

Prosta, dobra i szybka kasza jaglana z warzywami:

Składniki:

- szklanka kaszy jaglanej

- 2 papryki różnego koloru

- 1 mała cukinia

- 1 cebula ( u mnie była to cebula czosnkowa;))

- 3 łyżki oleju nierafinowego (tłoczonego na zimno)

-3 ząbki czosnku

- sos sojowy (dobrej jakości, o obniżonej zawartości soli)

- rozmaryn, sól, pieprz i kurkuma ;)

Przygotowanie potrawki:

Kaszę jaglaną jak zawsze, prażymy na sucho, następnie sparzamy i przemywamy wrzątkiem. W między czasie paprykę dokładnie myjemy, usuwamy gniazda nasienne, miąsz kroimy w paski. Umytą cukinię kromimy w kostkę. Cebulę obieramy i siekamy w cienkie plasterki. Na patelni delikatnie rozgrzać cześć oliwy/oleju (łyżka). Na początku podsmażamy samą cebulkę na złotawy kolor , następnie wsypujemy sparzoną kaszę, chwilę podpiekamy razem. Przekładamy do rondla o grubszym dnie , zalewamy 2 szklankami wody, rozważnie solimy i wstawiamy na 25 minut do rogrzanego piekarnika do 180 stopni, przykryty rondel. Na pozostałym oleju podpiekamy resztę warzyw i czosnek dodajemy przyprawy i sos sojowy. Potrawke podajemy z zapieczona kasza jaglaną. Powyższe danie można podawać również z drobiem pewnej=wysokiej jakości.

image

Kasza Jaglana/płatki jaglane na słodko (śniadaniowo lub deserowo):

Oto trzy przykłady podania kaszy jaglanej lub płatków jaglanych w postaci I-szego śniadania. Wzależności od pory roku, nastroju, energii :

I-sza jest na mleku owsianym: kasza pół na pół z płatkami jaglanymi oraz owsianymi ( łączna ilość łyżek 7-8). Na wierzchu śliwka i karob. Wokół miseczki gryka ekspandowana (świetny zamiennik popularnych chrupek oraz chipsów;)).

image

Na mleku sojowym/ ekologicznym z migdałami, duszonym jabłkiem i miodem z rodzimej pasieki.

image

Kasza jaglana na wodzie z masłem orzechowym własnej roboty z żurawinką, płatkami migdałów, sezam oraz jagodami goji.

image

Sposób przyrządzania moich porannych kasz, to wręcz u mnie rytuał. Niezależnie, czy odbywa sie to o 6.00, 7.00, 8.00, najpóżniej 9.00.

Skład codziennie jest inny. Nawet jeśli byłby to jeden składnik, to już nadaje odmienny smak lub zapach. Obecnie podstawą moich kasz jest prażona i następnie dopiero gotowana kasza jaglana. Główną inspiracją wobec podjeścia do kaszy jaglanej jest dla mnie SMAKOTERAPIA. Mistrzyni zupełna, mądrość pod każdym względem. Jest również kilka innych jakże ważnych osób na mojej drodze jakże wielkiej przemiany, ale o Nich w kolejnym poście ;), jako przykład tego jak wielką moc sprawczą mają czyjesz słowa, wsparcie, oraz ogromny “doping”. Poza jaglanką, bardzo często słodzidłem są:  świeże owoce typu jabłko, banan, w lecie : truskawki, poziomki, borówki, porzeczki, maliny..etc, orzechy: głównie migdały (garstka), nasiona i pestki: słonecznik, dynia, sezam, karob ;), sporadycznie miód swojski lub syrop z agawy organiczny. Szczypta kurkumy, cynamonu oraz kardamonu jest ZAWSZE w sezonie jesienno-zimowym. Jaglankę zwykle robię na wodzie lub tylko i wyłącznie na mlekach roślinnych np. owsiane, sojowe, migdałowe, rozcieńczone kokosowe.

Sporo przykładowych receptur znależć można tutaj–>>  https://www.facebook.com/InspirujaceKulinaria?fref=ts

Wkrótce, również pojawi się mój pierwszy ebook.

SmaczneGO i ZdroweGO tygodnia ;)

p.s.

Wybaczcie tak dłuuuuugą przerwę!!!

Już tak długich przerw w pisaniu, nie będzie.

    • #obiady wiosna
    • #bezglutenowe śniadania
    • #dietetyczne śniadania
    • #zdrowe śniadania
  • 12 years ago
  • Permalink
Share

Short URL

TwitterFacebookPinterestGoogle+

Czego byś się dzisiaj napił/ła ???

Bogactwo owoców i warzyw, wysokie temperatury sprzyjają by codziennie sięgać po ciekawe połączenia w przezróżnych napojach. Można się nimi spokojnie nasycić  oraz oczyszczać się  regularnie z toksyn nagromadzonych w organiżmie. Warto pośwęcić więc chwilę tak cennego czasu by ‘coś’ umyć, obrać, pokroić, zmiksować i się DELEKTOWAĆ. O!

image

Dziś zapraszam na na trzy konkrety:

                             "Koktajl letni/ białkowy"

image

Składniki dla 2-óch osób:

- 400ml mleka roślinnego (np. sojowego, owsianego, migdałowego, ryżowego)

- 150g świeżych malin, truskawek, lub porzeczek

- 1 dojrzała brzoskwinia

- ewentualnie odrobina syropu z agawy lub płynnego miodu

Mleko zmiksować z owocami, dodać słodzidła. Pić dobrze schłodzone. Idealne po intensywnym wysiłku.

                              “Koktajl morelowo-melonowy”

image

Składniki:

- ¼ melona

- 2 morele 

- ¼ banana

- 1-2 łyżeczki soku z cytryny

Dojrzałego melona obrać, pokroić w kostkę. Z moreli usunąć pestki, zmiksować z melonem. Dodaj banana i sok z cytryny. Ozdobić miętą. Inna rewelacyjna wersja tego koktajlu to, gdy zastąpimy morele 100-150g malin lub porzeczek najlepiej czarnych. Coś dla łasuchów, tych małych i dużych ;)

                                “Letni napój z warzyw”

image

Składniki;

- 3 duże pomidory

-  1/2 główki sałaty (najlepiej polskiej maślanej)

- 2-3 ogórki gruntowe 

- garstka posiekanej natki pietruszki

- 1-2 ząbki czosnku

Wszystkie warzywa myjemy. Pomidory i ogórki obieramy ze skóry. Miksujemy blenderem pod koniec dodajemy garść pietruszki oraz czosnek. Można doprawić do smaku solą morska, lub pieprzem. Napój ten doskonale zaspokaja pragnienie.Dla mnie to jest koktajl 'number one’ ostatnio ;)

W tym tygodniu pojąwią się pomysły na zdrowe przekąski ;)

Zapraszam również tutaj:

https://www.facebook.com/InspirujaceKulinaria

Smacznego!

    • #koktaile
  • 12 years ago
  • 2
  • Permalink
Share

Short URL

TwitterFacebookPinterestGoogle+

Lekko…

Uff .. jak mi dziś lekko;)))! Pamiętam jak rok, czy dwa. trzy lata temu męczyłam się podczas upałów w kuchni. Niby sporo możliwości, bo mnóstwo warzyw, owoców, ale wszystko się już znudziło, niby nie chce się jeść..a jednak chce ;)?! Fajnie by było zdrowo i tak by się najeść, lecz nie “przejść”. Do tego dziecko, którę trochę wybredne wtedy jeszcze bywało. Nudaa.. Dzięki temu, że rozpoczęłam nowy etap kulinarny w moim życiu ( nie tylko K'Uli'Narny zresztą!), który tak naprawdę trwa po dziś dzień ;) mam zdecydowanie szersze spektrum pomysłów, niekoniecznie wszyskie wyrafinowane. Grunt to odpowiednia ilość, jakość i pora tego co spożywamy ;)

Zdrowe, świadome nawyki wyrobiają się z czasem samoistnie!

Dziś w menu:

                       Omlet owocami i jogurtem ( bez mąki)

image

 Składniki:

-  2 jaja eko

- 40 g twarogu chudego 

- 2 łyżki płatków owsianych/jęczniennych/orkiszowych niebłyskawicznych

- 2 łyżki  dobrego jogurtu naturalnego 

- szklanka połówek truskawek, jagód, borówek , lub porzeczek ;-)

- łyżeczka oliwy

- odrobina ksylitolu (jeśli komuś bedzie zbyt kwaśne)

Miksujemy jaja z twarogiem i jogurtem. Następnie dodajemy płatki i owoce ( teraz najlepiej mieszać juz łyżką). Smażymy na oliwie ok 5 min każdą stronę. Ten omlet można zrobić bez owoców w środku, jeśli ktoś woli nimi obsypać. Doskonałym dodatkiem są płatki migdałów lub orzechy włoskie. Idealny letni obiad nie tylko dla dzieciaczków ;-)

                                        image

              

                     Naleśniki z otrębami i owocami sezonowymi

Składniki: (na jednego naleśnika)

- 1/3 szklanki otrębów owsianych i ciut eko

- szczypta proszku do pieczenia eko

- szczypta soli morskiej

- 1 jajko eko

- łyżka ksylitolu

- 3 łyżki mleka (kto jakie uznaje)

- 1/3 szklanki i ciut : jagód/porzeczek/borówek/malin/morele/posieane brzoskwinie

- łyżeczka oliwy

- 2-3 łyżki jogurtu

Mieszmy wszystkie suche składniki: otręby, sól, proszek do pieczenia. Dodajemy jajko, cukier, mleko i odrobinę owoców. Smażymy na oliwie lub na patelni na której można smażyć bez tłuszczu. Polewamy jogurtem, posypujmey reszta owoców i zawijamy w kopertę. Można użyć mleka roślinnego i jogurtu roślinego ;) PYCHA!

image

U mnie owoce głównie w środku tym razem : porzeczki i brzoskwinie.

Lub:

image

lub:

image

                                  Lekkie omlety wytrawne

Składniki:

- 2 białka

- 1 żołtko

- 3 łyżki mleka

- szczypta soli

- plaster chudego sera żółtego/ białego (można pominać)

- plaster drobiowej wędliny lub mięsa/ ryby  z grilla

- półmisek ulubionych warzyw surowych sezonowych (pomidory, ogórki, papryka, fasola, sałata, czosnek,cebula, szczypior)

W wysokim naczyniu ubijamy białka, żołtko, mleko, dodajemy sól, opcjonalnie pieprz, kurkumę. Wymieszną masę wylewamy na patelnię. Możemy omlet smażyć na łyżeczce oliwy lub zupełnie bez to zależy od jakości naszej patelni. Jeśli chodzi o oliwę, najlepiej używać tych nierafinowanych, są to tłuszcze jak najbardziej nam niezbędne m.in. aby witaminy mogły się rozpuścić i odpowiednio w naszym organiżmie przyswoić. Omlet podsmażamy delikatnie z obuy stron. Nakładamy warzywa, mieso  lub ser posypujemy ulubiona zielenią, suszona papryką, kurkumą, imbirem i zostawiamy pod przykryciem na małym ogniu na 2-3 minuty. Wyłączamy ogień. Nakładamy na talerz wyłożony sałatą i resztą surowych warzyw. U mnie zawsze nie zdążam uwiecznić omleta w całości tak  szybko ucieka z talerza ;-D. Postaram się jednak nad tym popracować ;)

Wersja z ananasem  i mięsem :

image

Wersja z warzywkami i  chudy eko twarogiem i odrobiną oleju lnianego :

image

Lub :

image

Zdjęcie by https://www.facebook.com/pages/Kama-D%C5%BCere%C5%BCun-Art-Photography/271304479599988?fref=ts

Smacznego!!!

ZAPRASZAM SERDECZNIE RÓWNIEŻ TU :  

https://www.facebook.com/InspirujaceKulinaria

K'Uli'Naria

    • #obiady lato
    • #obiady bezmięsne
  • 12 years ago
  • Permalink
Share

Short URL

TwitterFacebookPinterestGoogle+

Lata czaaar w letnich posiłkach- cz. II

Wybaczcie “chwilową” nieobecność. Czas wakacji pełen wrażeń, wyjazdów, zaległości rodzinnych, poza rodzinnych ;))…. powoduje moment postoju w pisaniu, ale nie w ZDROWYM gotowaniu,jedzeniu i robieniu (uczeniu się wciąż..) zdjęć ;-). W Polsce gdy tylko jest słoneczna pogoda nie warto zasiadać przed monitorkiem, lepiej pochłaniać energię słoneczną gdzieś w zieleni przyrody. Jakże mało mamy tego SŁOŃCA!

Długo zastanawiałam się nad tym, czym podzielić się z Wami w tym razem (tyle tych pomysłów, że hoho!). Wiele osób namawia mnie , bym napisała dlaczego piszę tego bloga, bo motorem wcale nie byłą pasja do gotowania ..o nie nie ! Obiecuję, że jeden post bedzie temu poświęcony w całości ;). Momentami przemycam swoje “złote myśli”, które są właśnie  wynikiem tego co przeszłam przez ostatni rok. Obecnie wszysto dzieje się u mnie bardzo naturalnie, jedno wynika z drugiego, ale był taki czas kiedy to musiałam sobie to wypracować, przyswoić sobie pewne mechanizmy i oswoić się. Czas działał tu na moją korzyść;) Najważnijesza jest jednak MOTYWACJA. Zmuszanie się do jedzenia zieleniny, czegokolwiek zdrowszego dla Nas nic NIE DA. Trzeba być świadomym swych celów. W przeciwnym razie wszystko kończy się fiaskiem i zanim się obejrzysz wrócisz to punktu wyjścia. Niestety wiem co piszę, ponieważ wszystko przeszłam na własnej skórze, a bardziej organizmie;) To narazie tyle,bo i tak dziś ciut wiecej czytania.

Dziś zapraszam do “przykładowego” dnia z mojego bardzo rozmaitego jadłospisu. Zbilansowane posiłki dietetyczne, powalające zapachem, smakiem i gwaratujące Nam właściwy energetyczny budulec.

Śniadanie I (8-9.00)  

                         "Jaglanka z borówkami i bananem"

- 7 łyżek płatków jaglanych (eko)

- szklanka mleka roślinnego (u mnie owsiane waniliowe lub sojowe, krowie jak kto lubi ;))

- pół dojrzałego banana

- 100g borówek lub porzeczek, agresto-porzeczek

- łyżeczka karobu

- ewentualnie kilka kilka ulubionych orzechów

PRZYGOTOWANIE:

Na szklance mleka gotujemy kilka minut płatki jaglane, następnie wrzucamy pokrojonego w plastry banana. Gotujemy jeszcze chwile, aby banan zdążył się lekko podusić. Przelewamy Nasz rarytas do miseczki, posypujemy szczodrze borówkami (lub innymi sezonowymi łupami owocowymi)), łyżeczką karobu, orzechami/nasionami.

Nic trudnego, dość szybkie w przygotowaniu przed pracą.

PYCHOTA i trzyma do 12stej!

image

Śniadanie II (12-13.00)

                 "Koktail Magiczny/Porzeczkowy" (dla 2-óch osób)

- szklanka mleka np.roślinnego lub mleka pół na pół z jogurtem 

-1 banan (jeśli jest spory to pół)

-200g  czarnych porzeczek lub czerownych

Wszystkie składniki dokładnie miksujemy i wypijamy.

Często w tych godzinach zajadam orzechy, nasiona, pestki. A ostatnio zakochałam sie w gryce ekspadnowanej-jakby chrupki gryczne bez cukru, bez soli, bez glutenu ;)

image

OBIAD (15.30-16.00)

                           "Leczo wegetariańskie"  

                    ( wersja z mięsem do przerobienia: kto co woli;))

Skład:

- 1 kg obranej i oczyszczonej cuknii lub kabaczka

- 50 dag ( można więcej tym bardziej, że sezon)) pomidorów

- 2 średnie cebule

- 3 ząbki czosnku

- 2 papryki (zielona i żółta; można dodać nie trzeba)

- 3-4 łyżki kukurydzy

- bazylia, tymianek (najlepiej śweże i sporo)

- papryka sproszkowana eko ( u mnie ostra)

- 2 łyżki oleju sojowego ( lub innego nierafinowanego)

- koperek, nata pietruszki

- sól morska lub ziołowa do smaku

Sposób przygotowania:

Cukinie lub kabaczek umyć, pokroić w kostkę. Pomidory umyć, pokroić na ćwiartki. Cebulę i czosnek oczyścić, opłukać i drobno posiekać. Paprykę oczyścić i pokroić w kostkę lub pół pierścienie. Wszystkie warzywka włożyć do garnka i zalać 2 szklankami wrzącej wody, dusić do miękkości-najlepiej  jednak pół twardości. W połowie gotowania dodajesz bazylię, tymianek, sproszkowna paprykę, sól. Przy końcu gotowania można odkryć przyrycie , aby odparowała nadmierna ilość wody i dodajemy olej sojowy, posypujemy sporą iloscią kopru i pietruszki. Leczo w takiej postaci można jest ‘sote’, ale również z odrobią kaszy grycznej, soczewicą lub cieciorką.

image

Kolacja (18-18.30)

                          “Szybka sałatka z łososiem”

Opakowanie różnych sałat, obecnie najlpiej użyć polską sałatę maślaną i drobną ją poskubać, mieszamy ją  z pokrojonymi pomidorkami koktailowymi lub malinowymi w kostkę. Czerwoną paprykę (połowę) kroimy w zapłakę. Do tego potrzeba nam około 150-200 g wędzonego łososia. Wszystko mieszkamy z 2 łyżkami białego chudego sera + 3 łyżeczkami chrzanu+1-2 łyżkami jogurtu naturalnego. Bardzo polecam na letnią kolację!

image

Letnie pozdrowienia B-)

K'Uli'Naria

https://www.facebook.com/InspirujaceKulinaria

    • #obiady lato
    • #obiady bezmięsne
    • #obiady bezglutenowe
  • 12 years ago
  • Permalink
Share

Short URL

TwitterFacebookPinterestGoogle+

Pełnowartościowy, smaczny i oryginalny letni obiad.

Lato = pełnaaa obfitość warzyw i owoców!!! Można i warto szaleć, czasami trochę dlużej w kuchni posiedzieć  i się pobawić ;)))

ZAPRASZAM!

image

 Są osobinki, ktore bez mięska jednak ani rusz (przynajmniej tak im się narazie wydaje ;P), trzeba więc kombinowac jak tu zrobić coś  "wege" dla siebie i aby pasowalo jakieś mięsiwo dla reszty wojowników ;). Ostatnio odkrywam ciekawe połączenia w kuchnii hinduskiej, ogólnie “orientalnej” szeroko pojętej. Rozmaite użycie mlek roślinnych, przypraw baaardzo intensywnych w smaku i zapachu. Doświadczenia rozpoczęte…. Wstępnie stwierdzam: REWELACJA.

                             "Delikatne klopsiki po hindusku"                                

                                                                                                                 image

 Składniki:

- 200g ryżu Basmati ( ja pomieszałam basmati i dziki)

- 200g mielonej jagnięciny

- 100g mielonego drobiu (lub chudej wołowiny)

- 1 łyżeczka przyprawy garam masala

- 2 łyżeczki kurkumy

- 1 łyżeczka kuminu (kmin rzymski)

- sól i pieprz do smaku

-  2 cebule

- 2 ząbki czosnku

- 3 łyżki oliwy

- 150 ml mleka kokosowego

- 2 łyżeczki cukru trzcinowego prawdziwego (lub ksylitol)

- 50 g orzeszków ziemnych ( bez soli, bez tłuszczu)

- dwie garsci świeżego szpinaku (można znacznie więcej jeśli ktoś lubi ;))

- kilka listków mięty do dekoracji 

Ryż basmati gotujemy według przepisu. Ja użyłam mieszkanki ryżu basmaiti i dzikiego. Mięsa zmielone mieszamy ze sobą i z przyprawami jakich używamy. Zwilżonymi lekko dłońmy formujemy kuleczki. Cebulę i czosnek siekamy drobno i na patelni delikatnie szklimy. Dodajemy klopsiki i obsażamy, obracając. Wlewamy mleko kokosowe, wsypujemy cukier, dusimy ok. 10 minut. Orzeszki mielimy. Szpinak (liście) siekamy. Dodajemy kolejno szpinak, orzeszki dobrze mieszamy i jeszcze dusimy około 5 minut. Danie podaje sie w małych miseczkach: ryż + klopsiki i sporo sosu + gałązka mięty ;) Smakowanie tej potrawy gwarantuje naszemu podniebieniu ciekawe i baaardzo pozytywne doznania!

Co ciekawe tego typu sos pasuje również do ryb. Robiłam ten sam sos  tylko z dorszem duszonym w tym sosie i smakowało całkiem nieżle ;)


image

                “Marokoński kurczak w kołderce z migdałów”

Danie szybkie, lekkie, dobre nawet przy 30-stopniowym upale w towarzystwie schłodzonej zielonej, miętowej herbaty ;-)

 

image

Składniki:

 - 1 pierś podwójna z kurczaka

- 1-2 łyżeczki oliwy

- ½ łyżeczki cynamonu

- sól i pieprz

- płatki migdałowe 

Piekarnik nagrzewamy do 160 stopni. Kurczaka kroimy pierś z kurczka w plastry, delikatnie rozbijamy delikatnie tłuczkiem. Kawałaki mięsa smarujemy z obu stron oliwą. Rozkładamy na blachę wyścieloną papierem do pieczenia. Posypujemy cynamonem, solą i pieprzem, a na koniec płatkami migdałowymi. Wkładamy do nagrzanego pierkanika na ok 15minut (max) i gotowe. U mnie serwowałam z ryżem basmati z masalą do ryżu, plus surowe warzywa sezonowe ;)

Pozdrawiam smacznie !

image
    • #obiady bezglutenowe
    • #obiady wiosna
  • 12 years ago
  • Permalink
Share

Short URL

TwitterFacebookPinterestGoogle+

Każdy z Nas ma w sobie “ciasteczkowego” potworka.. - Cz. I

Koniec roku szkolnego tuż tuż…huurraaa! Dla dzieci to drugi dzień dziecka ;) Przyda się wiec kilka pomysłów na dodatkowe osłodzenie tego wspaniałego dnia. Może być przecież ZDROWO-CIASTECZKOWO ze szklanka mleka roślinnego i karbem, wcale NIE krowiego lub herbatka bez tony cukru B-), Jeśli zbyt ciepło to lody domowe lub koktaile owocowe. Zapraszam do poszukiwań na moim blogu ;). Dzieci rownież z chęcią kosztuja zdrowych, domowych wyrobów, trzeba tylko sposobu lub więcej cierpliwości ;-)!

image

…u mnie już potworki co nieco spałaszowały ;P

                               "OwsianKo-KoKosanki"

 Skład:

-3 łyżki płatków owsianych (niebłyskawicznych)

- 5 łyżek otrebów owsianych

- 1 szklanka mleka (u mnie owsiane waniliowe)

-1/3 szklanki wody

- 2-3 łyżki wiórków kokosowych

- 2 łyżki ksylitolu lub cukru trzcinowego ( lub Stevia, inne słodzidło)

- ½ łyżeczki ekstratu waniliowego

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia ( eko)

image

W małym garnku pogrzewamy mleko z wodą. Gdy będą ciepłe wsypujemy płatki owsiane, otręby, wiórki kokosowe i ksylitol.Gotujemy, aż masa będzie bardzo gęsta. Jeśli nie chcemy, aby nam się przypalił garnek, bezpiecznej bedzie dodać ekstrakt waniliowy, wymieszać i wyłączyć gaz. Pozostawiamy pod przykryciem na około 10-15 minut. Po tymczasie dodajemy proszek do pieczenia i dokładnie mieszamy. Łyżką wykładamy porcje masy na blachę z pergaminem. Pieczemy około 20-25 minut w 160 stopniach. Powinny się mocno zarumienić, wtedy są najlepsze w smaku. Są lekko gumiaste, przepyszne np. z kremem kasztanowym, kremem z karobu lub poprostu z jogurtem naturalnym. Z tej ilości upieczemy około 15 ciasteczek.Jedno ciastko ma ok 30kcal.

.

image

                         

           "Ciasteczka gryczno-owsiano-migdałowo-żurawniowe"

 (baaardzo polecam dla małych i dużych;))

image

Skład:

- ½ szklanki płatków owsianych (np. gruboziarnistych)

- ½ szklanki mąki grycznej (u mnie zmielona kasza gryczana nieprażona)

- 6 suszonych daktyli

- 5 łyżek mleka ( roślinnego lub krowiego)

- 50 g masła orzechowego ( bez soli i bez tłuszczu)/bio lub krem kasztanowo-waniliowy ;)

- 2 łyżki suszej żurawiny

- 2 łyżki syropu klonowego (lub z agawy/miodu)

- 1/3 łyżeczki sody

- garść płatków migdałowych

- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Daktyle namaczamy w podgrzanym mleku około 15 minut, pod przykryciem. Dodajemy masło orzechowe, syrop, ekstrakt waniliowy i blendujemy. W osobnej misce łączymy suche składniki. Dobrze mieszamy. Następnie wsypujemy suche do mokrych składników. Uganiatamy dobrze ciasto. Z masy formujemy kulki, spłaszczamy je na kszałt małych ciastek i układamy na blaszcze wyłożonej pergaminem do pieczenia. Pieczemy w nagrzanym piekarniku do 170 stopni, około 15-20 minut. Im dłużej je pieczemy tym są bardzie chrupkie, twardawe- równie smaczne ;)

Można zrobić również z polewą karobową, przepis jest również na moim blogu ;)

·       

image

Tymczasem MIŁEGO DNIA, pomimo suuuuper pogody!

Za tydzień bardziej wytrawnie ;)

    • #desery dietetyczne
    • #desery bezglutenowe
  • 12 years ago
  • Permalink
Share

Short URL

TwitterFacebookPinterestGoogle+
Page 1 of 2
← Newer • Older →

kULInaria

Portrait/Logo

kULInaria to blog z inspiracjami kulinarnymi dla ludzi szukających wyjątkowych i zdrowych smaków.
Zajmuję się również przygotowaniem produktów na specjalne zamówienie. Zobacz zakładkę sklep w górnym menu.
Serdecznie zapraszam na spotkania K'uli'Narne w Pokrzywniku połączone z aktywnością fizyczną i wyjątkowym relaksem ;-)
  • zdrowe śniadania
  • dietetyczne śniadania
  • bezglutenowe śniadania
  • bezcukrowe śniadania
  • desery bezglutenowe
  • ciasta bezglutenowe
  • desery dietetyczne
  • koktaile
  • świątecznie bezglutenowo
  • obiady wiosna
  • obiady lato
  • obiady bezglutenowe
  • obiady bezmięsne
  • obiady bezmleczne
  • obiady bez jaj
  • obiady bez cukru
  • obiady jesień
  • obiady zima
  • Zajęcia kULInarne
  • RSS
  • Random
  • Archive
  • Mobile
Effector Theme by Pixel Union