cookis

cookis

cookis

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jeep. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jeep. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 grudnia 2008

Garajonay i dorga do San Sebastian

Park Narodowy Garajonay zajmuje powierzchnię 3986 ha, co stanowi ponad 10 proc. powierzchni wyspy La Gomera. Został założony 25 marca 1981 roku, a już w 1986 wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Park zajmuje centrum i północną część wyspy i znajduje się na terytorium wszystkich gmin, na jakie podzielona jest La Gomera. Jego nazwa wzięła się od wzgórza Garajonay (1487 m. n.p.m.), najwyższego punktu wyspy. Najniżej położonym obszarem parku jest osada Cedro, na wysokości 650 m. Park słynie z największego na świecie lasu wawrzynowego – formacji leśnej, która w trzeciorzędzie pokrywała niemal całą Europę. Las przetrwał dzięki wyjątkowym warunkom klimatycznym panującym na Wyspach Kanaryjskich: niewielkiej amplitudzie rocznej temperatur, obfitym opadom i stałej wilgotności utrzymywanej przez gęste mgły.
Lasy wawrzynowe, wraz z lasami wrzoścowo-woskownicowymi zajmują
ok. 90 proc. powierzchni parku. Pozostałe 10 proc. to skupiające się na południu lasy sosny kanaryjskiej i gatunków egzotycznych.
Park zwykle ma specyficzny klimat który nadają mu niskie chmur, wygląda to jakby się chodziło w gęsiej mgle...... ale tego dnia kiedy tam przyjechaliśmy było piękne słońce, mimo to nadal było czuć klimat lasu takie po jakich spacerowały dinozaury.
Skała Agando - kiedyś był to wulkan, ziemia zwietrzała a została magma zastygła we wnętrzu wulkanu.
Teraz jedziemy do San Sebastian
Widok na San Sebastian

La Gomera cz. 2 - szalona jazda jeepami

Wyruszamy na ponawianie uroczej La Gomery. Nasz kierowca na na imię Francisko, całą drogę żartuje - mówi że jedzie dziś pierwszy dzień. Część drogi możemy stać, w jednym ręku trzymam aparat drugim trzymam się dachu, co chwila ostry zakręt, droga wąska, samochody parkują z boku, brak barierek zabezpieczających. Przy drodze domy, pola na tarasach, kolejne zakręty, na których piszczymy (tak nas nauczył Francisko), śmiejemy się..... zastanawiam się jakie wyjdą zdjęcia. Ciągle wpada coś w kadr, lub ja uchlam się przed drzewem. Zapraszam na szaloną jazdę jeepami
Czyżby zniszczenia od lusterek?
Plantacja bananów.
Ja się przyjrzy dokładniej skale można zobaczyć mordkę małpy z profilu.
Na tarasach, pasą się owce.
Dużo domów na La Gomerze jest opuszczonych
Na horyzoncie widać Teneryfę a raczej jej szczyt Pico de Teide
Na Wyspach Kanaryjskich w każdej małej wiosce jest boisko do piłki nożnej.
Kolor ziemi nadaje glinka terakotowa.
Dojeżdżamy do narodowego parku Garajonay. (zdjęcia w następnym wpisie)