Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyd. Bellona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyd. Bellona. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 września 2012

"Wejście w zbrodnię" J. Hathaway


Wydawnictwo: Bellona
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Ewa Górczyńska
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 296



Lubię od czasu do czasu przeczytać książkę dla młodzieży, z kilku prostych przyczyn: zazwyczaj są tak napisane, że czyta się je bardzo szybko i nawet przyjemnie, nie poruszają ciężkich tematów, albo przedstawiają je w taki sposób, że z łatwością dzięki takiej powieści odpoczywam. Podobnie jest z książką „Wejście w zbrodnię” Jill Hathaway, wydaną przez wydawnictwo Bellona w połowie lipca tego roku. Dzięki uprzejmości wydawcy książkę możecie wygrać na moim blogu

Główną bohaterką powieści jest nastoletnia Sylvia Bell, która jest typowym szkolnym odludkiem. Jeszcze do niedawna przyjaźniła się z cheerleaderkami, a także należała do ich zespołu, jednak wszystko się zmieniło. Jej miejsce zajęła młodsza siostra, a sama Sylvia przemalowała włosy na różowy kolor i starannie unikała kontaktu z większością uczniów. Dodatkowo popularności nie przysparza jej tajemnicza przypadłość, która sprawia, że dziewczyna zasypia w najmniej oczekiwanych momentach,  przenikając w tym czasie w umysły innych osób i poznając ich sekrety. Nieprzyjemna „choroba” pewnego dnia staje się wręcz niebezpieczna, gdy Sylvia staje się świadkiem morderstwa. 

Autorka stworzyła typową młodzieżową książkę z nastoletnimi bohaterami i ich problemami, które każdy z czytelników doskonale zna ze swoich szkolnych lat. Oczywiście głównym atutem książki jest tajemnicza przypadłość Sylvii, która sprawia, że powieść odróżnia się trochę od innych młodzieżówek. Język, którym posługują się bohaterowie, jest typowy dla ich wieku, podobnie ma się rzecz z dialogami. Także zainteresowania licealistów są dość schematyczne: imprezy, związki, filmy, sport: wszystko to znamy z amerykańskich filmów o nastolatkach. Nie są to oczywiście minusy, dzięki takiemu zbudowaniu wątków powieść wciąga i ma naprawdę szansę spodobać się wielu młodym osobom. Także starsi odnajdą w niej coś dla siebie, chociażby chwilę umysłowego odpoczynku od cięższych lektur. 

Jeszcze raz przypominam, że książkę można wygrać TU.

poniedziałek, 3 września 2012

Konkurs z wydawnictwem Bellona!

Dawno nie było żadnego konkursu, więc chciałabym Was uszczęśliwić możliwością wygrania 3 egzemplarzy książki "Wejście w zbrodnię" Jill Hathaway. Książkę czytałam, opinię dodam niedługo, ale myślę, że wielu osobom, zwłaszcza młodym powinna się spodobać.


Zasady:
1. Dwie książki mogą wygrać osoby, które w ciekawy sposób zachęcą mnie do przeczytania jakiejś romantycznej książki/romansu - szczerze przyznam, że nie cierpię tego gatunku, ale może być tak, że po prostu źle trafiałam - więc oto Wasze zadanie.
2. Decyzja będzie moja własna, subiektywna - wygrają dwa najbardziej zachęcające teksty. Odpowiedzi wysyłajcie na e-maila: edith26@gazeta.pl i w tytule wpisujcie: konkurs.


3.Jeden egzemplarz trafi drogą losowania do osób, które zgłoszą się w komentarzach, podając tytuł ulubionego kryminału.
4. Osoby nieposiadające bloga proszę o podanie e-maila. 
5. Miło mi będzie jeśli polubicie fan page mojego bloga TU i fan page wydawnictwa Bellona TU.
6. Czas do 10 września do 23:59.
7. Oczywiście następnego dnia przeprowadzę losowanie i skontaktuję się z osobą, które wygrała.

Fundatorem nagród jest wydawnictwo Bellona.  

Miło by mi było, gdybyście poinformowali o konkursie swoich znajomych :)

wtorek, 6 grudnia 2011

"Podwójna cisza" M. Jungstedt


Ostatnia część gotlandzkiej serii o komisarzu Knutasie znacznie różni się od poprzednich. Przede wszystkim wyróżnia ją rozpoczęcie opowieści, które nie zaczyna się od morderstwa, jak w poprzednich książkach. Historia stworzona przez Mari Jungstedt od samego początku płynie spokojnie, a nawet dość leniwie. Można mieć wrażenie, że autorka zamiast kryminału napisała powieść obyczajową, jednak nic bardziej mylnego, prawdziwa esencja tego tomu dopiero przed nami.

Wydarzenia rozgrywają się podczas festiwalu poświęconemu Ingmarowi Bergmanowi na wyspie Fårö, gdzie reżyser spędził ostatnie lata swojego życia. Ten czas z życia artysty owiany jest tajemnicą, a fani jego twórczości od wielu lat próbowali bezskutecznie dowiedzieć się, gdzie znajdowała się posiadłość ich mistrza. Na festiwal, wśród tłumów ludzi, przyjeżdża paczka przyjaciół z jednego z osiedli w Visby. Przyjaciele są bardzo zgrani, ich spędzanie czasu tylko w swoim gronie ma coś z założeń sekty, lecz nie o to, tu chodzi. Czas mija, a wszystko wciąż nie zapowiada tragicznych wydarzeń, które już niedługo wstrząsną mieszkańcami wyspy.

Czy książka mnie zaskoczyła? Trochę tak, autorka zdaje się rozwijać z każdym tomem i daje się to odczuć podczas czytania i rozwikływania zagadki. Układ choć inny, też nie jest typowy dla kryminału, ale nie jest to wadą. Tylko tożsamość mordercy odkryłam dość łatwo, choć upewniłam się dopiero pod koniec. Ale tradycyjnie, jako, że przywiązałam się już do bohaterów i Gotlandii, przeczytałam ją szybko i z zainteresowaniem. Fani autorki nie powinni czuć się zawiedzeni, w końcu znają już jej warsztat i sposoby prowadzenia akcji.

Dużym plusem są odwołania do tradycji i kultury szwedzkiej, autorka w każdym tomie przedstawia nam jakieś ciekawe elementy gotlandzkiego świata, przybliżając nam go i oswajając. W tym tomie szczególnie cieszę się z przywołania postaci Bergmana, którego filmy lubię, takie działanie sprawia, że kryminał nie staje się jedynie odpoczynkiem dla mózgu, ale też sposobem na poznanie nieznanych faktów.

Zastanawia mnie tylko zakończenie, ponieważ sugeruje kolejną część serii, o których z tego co wiem w Polsce nikt jeszcze nie wie. Na stronie autorki wyczytałam, że wydano już dwie kolejne części. Mam nadzieje, że u nas też będą niedługo dostępne.

środa, 23 listopada 2011

"Słodkie lato" M. Jungstedt

W dużej mierze na moją ocenę „Słodkiego lata” z pewnością wpłynęła słynna już decyzja wydawnictwa Bellona, o wypuszczaniu książek z serii o komisarzu Knutasie w zaburzonej chronologii. Czytając tę książkę znałam już jej zakończenie i późniejsze wydarzenie, co niestety trochę zepsuło mój odbiór zbudowanej przez autorkę intrygi. Nie oznacza to jednak, że miałam sobie lekturę odpuścić, z przyjemnością chciałam dowiedzieć się, co takiego wydarzyło się podczas tego śledztwa. Podobnie jak w poprzednich częściach spotykamy znanych już bohaterów: Knutasa, Karin, Johana, Emmę i wielu innych, dla których życie zawodowe przeplata się z perypetiami życia osobistego.

Wyspa Fårö, pełnia lata, czas urlopowych wyjazdów. Na wakacje udał się także Peter Bovide z rodziną, postanowili zatrzymać się w kampingu, który odwiedzają od lat. Wyjątkowo piękna pogoda sprzyjała odpoczynkowi od pracy, opalaniu, codziennym spacerom i porannemu joggingowi. Wydawać by się mogło, wakacje jak co roku, jednak nic bardziej mylnego. Peter pewnego ranka zostaje zamordowany na plaży. Policjanci badający jego przeszłość widzą w nim tylko dobrego ojca, męża i przedsiębiorcę, który wydaje się, że nie mógł nikomu zawinić. Jednak pod cienką warstwą idealizmu, kryją się rzeczy, o których nie mówi się głośno.

W niedalekiej odległości, 20 lat wcześniej wakacje na wyspie spędzała czteroosobowa rodzina z NRD. Wyjazd w tamtych czasach za szwedzką granicę był marzeniem tysięcy osób, ale szczęście uśmiechało się do nielicznych. Jednak znajomości ojca, grób jego dziadka na wyspie, legenda o zatopionym rosyjskim okręcie oraz kilkuletnie starania, owocują wyjazdem wakacyjnym. Początkowa sielanka przeradza się jednak w tragedię.

Jungstedt podobnie jak w poprzednich powieściach z cyklu łączy ze sobą kilka wątków. Tradycyjnie śledztwo przeplata się z życiem rodzinnym Knutasa, wątkiem miłosnym Johana i Emmy oraz nietypowo, historią rodzinnej tragedii z 1985 roku. Wątek kryminalny, pomimo znanego przeze mnie zakończenia, potrafił mnie wciągnąć i wyczarować przede mną wizję groźnych szwedzkich wysp, na których kolejny raz wizja urlopowa Szwedów zostaje zachwiana. Warto także zwrócić uwagę, na to, że śledztwo prowadzi tym razem Karin, gdyż Knutas spędza z rodziną urlop w Danii. Sprawia to jednak wiele nieoczekiwanych problemów.

Uważam, że książka powinna zadowolić fanów Mari Jungstedt, a nieco przewrotny tytuł „Słodkie lato”, w pełni kontrastuje się z przedstawionymi wydarzeniami. Kryminał szwedzkiej autorki zapewni dobrą rozrywkę na chłodny jesienny wieczór, a śledzenie i odkrywanie intrygi to łamigłówka dla umysłu, chcącego odpocząć od pracy czy nauki. Nie jest to literatura wysokich lotów, ale kryminał wcale nie ma tego w założeniu.

Osobom, które zaczynają przygodę z serią o komisarzu Knutasie, przypominam, że „Słodkie lato” jest piątą częścią cyklu, a nie szóstą, jak zdecydowało wydawnictwo Bellona.

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

"Umierający dandys" M. Jungstedt


W recenzji poprzedniego tomu gotlandzkiej serii zwróciłam uwagę na to, że wydawnictwo Bellona wydało cześć szóstą jako czwartą, tym samym zaburzając cały cykl. Wiele nieświadomych tego zabiegu osób, podobnie jak ja, czytając „Umierającego dandysa” i „Słodkie lato” będzie siłą rzeczy znać niektóre sytuacje i wydarzenia. I tu można zdecydować się na jeden z dwóch sposobów czytania, albo jak najszybciej przeczytać tom czwarty i piąty, uzupełniając lukę po „Upadłym aniele”, albo pozwolić na zatarcie się znaczących szczegółów w pamięci i przeczytać obie części w późniejszym czasie.

Książka „Umierający dandys” odnosi się do obrazu o tym samym tytule, namalowanego przez Nilsa Dardela, szwedzkiego malarza, zaliczanego do kręgu post-impresjonistów. Tym samym autorka wprowadza nas w świat sztuki, obrazów i galerii. Jak można łatwo się domyślić, także w śledztwie wiele razy będziemy mieli do czynienia z szeroko pojętą sztuką. Podobnie jest, jeśli chodzi o pierwszą ofiarę, właściciela znanej w Visby galerii, Egona Wallina. Jego morderca zadał sobie wiele trudu, by zabójstwo było widoczne i zrobiło wrażenie na policjantach. Oczywiście do akcji bardzo szybko wkracza komisarz Anders Knutas, lecz z braku jakichkolwiek śladów, śledztwo szybko staje w miejscu. Jakiś czas później z muzeum w Sztokholmie złodziej wykrada dzieło Nilsa Dardela, tytułowego „Umierającego dandysa”, a przed pustą ramą zostawia rzeźbę skradzioną z galerii ofiary. Czyżby morderca miał dość czekania na działania policji?


Trzeba przyznać, że w tej części dużo się dzieje. Autorka serwuje nam naprawdę wiele wątków, w tym oczywiście dalszy ciąg tych już znanych (wątek miłosny Emmy i Johana), ale także kilka nowych. Oprócz galerii, obrazów i wernisaży, mamy też handel dziełami sztuki, adopcję i związki homoseksualne. Tym razem morderca ma naprawdę pokręcony powód do zabójstwa, ale jak to już bywa, ciężko jest ocenić działania pod wpływem szoku. Wątek kryminalny jest nieźle zbudowany, mordercy, ani tego co nim kierowało nie byłam w stanie szybko odkryć. Podejrzewam jednak, że niektórym książka wyda się przesadzona i może się nie spodobać. Jak już kiedyś wspomniałam, seria nie należy do wybitnych książek, ale to dobra lektura na jeden lub dwa dni. Fani kryminałów wiedzą o co mi chodzi.

poniedziałek, 4 lipca 2011

"Upadły anioł" M. Jungstedt


„Upadły anioł” to czwarta część serii o komisarzu Knutasie autorstwa Mari Jungstedt. W powieści przewijają się znane nam postacie z poprzednich części: ekipa policjantów z posterunku policji w Visby, rodzina Knutasa, Johan Berg i Emma Winarve, a także kilka innych osób. Warto więc zachować odpowiednią kolejność tomów.
Czas akcji najnowszego tomu serii przypada na piękną gotlandzką wiosnę. W Visby odbywa się uroczystość otwarcia nowo wybudowanej hali kongresowej, na której otwarcie przybywa bardzo wiele osób. Czytelnicy poprzednich tomów na pewno kojarzą zamieszanie wokół budowy, które zapanowało w mieście. Tym razem wszystko wydaje się układać po myśli inwestorów hali, jednak do czasu. Następnego dnia po otwarciu w budynku hali znaleziono zwłoki organizatora przyjęcia, Viktora Algarda. Do akcji od razu wkracza policja w Visby, jednak ma duże problemy z ruszeniem śledztwa. Okazuje się, że policja ma wielu podejrzanych, a sprawa morderstwa może łączyć się z pobiciem nastolatka na dyskotece. Nagle całe miasto bardzo zainteresowało się przemocą wśród młodzieży, a porucznik Knutas, jako ojciec także nie był w tym względzie obojętny. Jednak jak to w kryminałach, nie wszystko, co początkowo wydaje się pewne, musi być prawdą i odwrotnie.
LinkPodobnie jak w poprzednich książkach Mari Jungstedt akcja toczy się szybko, a dobro zawsze zwycięża (czyli morderca zostaje złapany). Dla wielbicieli kryminałów idealna powieść na deszczowe wieczory, bo literatura nie jest wymagająca, acz wciągająca. Muszę przyznać, że mordercę wytypowałam dość szybko, co mi się zazwyczaj nie zdarza, mimo to czytałam z przyjemnością. Szkoda tylko, że tak mało opisów wyspy było w tej części, jednak z pewnością sięgnę po kolejne tomy gotlandzkiej serii.
W trakcie czytania powieści zwróciłam uwagę na dużą rozbieżność czasową między tą częścią a poprzednią. Chodzi tu głównie o sprawę Karin, małżeństwo Emmy i Johana, a także wiek córki Berga, która ma już 3 lata. Okazuje się jednak, że to wydawnictwo zrobiło zamieszanie i jako czwartą część wypuściło na rynek właśnie "Upadłego anioła", a który normalnie jest szóstą częscią serii. 
Książkę otrzymałam od wydawnictwa Bellona.

sobota, 23 kwietnia 2011

"We własnym gronie" M. Jungstedt i życzenia :)

„We własny gronie” to trzecia książka Mari Jungstedt, opowiadająca o śledztwach prowadzonych przez komisarza Andersa Knutasa. Dzięki znajomości poprzednich tomów, gładko można zagłębić się w historię toczącą się na Gotlandii. Można nawet powiedzieć, że z bohaterami znamy się już całkiem nieźle, a lektura książki to jakby odwiedziny u dawno niewidzanych przyjaciół.

Na Gotlandię po raz kolejny zawitało lato. Przed wakacjami na wyspie rozpoczął się międzynarodowy kurs archeologiczny, podczas którego studenci z różnych krajów badają pozostałości po osadzie wikingów. W tym samym czasie dwie małe dziewczynki odnajdują na pastwisku nieżywego kuca z odrąbaną głową. Policja w Visby chce jak najszybciej ująć zabójcę zwierzęcia, by uspokoić zdenerwowaną tym bestialskim czynem opinię publiczną. Niestety czas mija, a śledztwo nie rusza naprzód. Pewnego dnia ginie jedna z uczestniczek kursu archeologicznego, Holenderka Martina Flochten. Nikt nie wie co się mogło z nią stać. Od razu wykluczono ucieczkę, gdyż wszystkie jej rzeczy pozostały w schronisku, w którym mieszkała. Kilka dni później jej ciało odnajduje mężczyzna, który wybrał się na spacer z psem. Sekcja zwłok wskazuje, że morderca postanowił pozbawić ją życia na trzy różne sposoby. Policjanci dochodzą do wniosku, że mogło to być morderstwo rytualne. Dochodzenie i przesłuchania świadków nie przybliżają organów ścigania do odkrycia tożsamości sprawcy. Presja rośnie, gdy pojawia się kolejna ofiara, zabita w ten sam sposób, co młoda studentka…

Mari Jungstedt po raz kolejny zabiera nas w podróż na Gotlandię, na której grasuje seryjny morderca. Akcja wciąż toczy się dwuetapowo. Z jednej strony mamy śledztwo prowadzone przez Knutasa i spółkę, a z drugiej miłosne perypetie Emmy i Johana. Każda z historii posuwa się swoim tempem. Autorka pewnymi wstawkami pozwala nam także na zbliżenie się do mordercy, jednak w żaden sposób nie możemy odkryć jego tożsamości posiadając tak niewiele informacji.

Powieść wciąga i pozwala na jakiś czas skutecznie oderwać się od otaczającej rzeczywistości. Z przyjemnością przeczytam kolejne tomy serii, które jak wiem mają duże grono fanów poza granicami Polski.




Książkę otrzymałam do recenzji od wydawnictwa Bellona.





Chciałabym Wam także złożyć w tym miejscu najlepsze życzenia z okazji Świąt Wielkanocynych. Zdrowia, szczęścia, miłych dni w rodzinnym gronie oraz dobrej pogody i czasu na czytanie oczywiście.

Jako że dziś wypada także Światowy Dzień Książki to życzę Wam tego podwójnie. I oczywiście jak najwięcej książek Kochani!


sobota, 5 lutego 2011

"Niewypowiedziany" M. Jungstedt


„Niewypowiedziany” to drugi tom z serii o komisarzu Andersie Knutasie, którą napisała Mari Jungstedt. Choć nie zachwyciłam się pierwszą częścią, to podobała mi się na tyle, by zdecydować się na lekturę kolejnego tomu z planowanych siedmiu części.

Po morderstwach z okresu wakacji, o których mowa w pierwszej tomie, Knutas podobnie jak inni policjanci odbył zasłużone wakacje. Wszystko się uspokoiło. Nadeszła jesień i Gotlandia znów stała się spokojną wyspą, na której przebywali głównie jej mieszkańcy. Także w kwestii spraw kryminalnych policjanci nie mogli narzekać na brak czasu. Wszystko zmienia się jednak na początku listopada...

Brutalne morderstwo alkoholika i fotografa Henry’ego Dahlstroma stawia na nogi posterunek policji w Visby. Początkowo wszystko wskazuje na to, że zginął podczas jednej z pijackich bójek. Tą tezę potwierdza także kradzież wysokiej kwoty pieniędzy, którą Henry wygrał kilka dni wcześniej na wyścigach. Policja poszukuje mordercy wśród znajomych „od butelki” ofiary. Jednak z czasem wychodzą na światło dzienne coraz to nowsze szczegóły. W tym samym czasie rozpoczynają się poszukiwania czternastoletniej Fanny Janson, pracującej w miejscowej stajni. Zaginięcie dziewczynki odkrywa jej matka po powrocie z pracy. Z racji swojego pijaństwa nie potrafi policji powiedzieć nic bliższego o córce. Okazuje się, że właściwie jej nie znała, a dziewczynka była pozostawiona sama sobie. Oba śledztwa są prowadzone oddzielnie do czasu, aż w ciemni Dahlstroma ktoś odnajduje zdjęcia, na których prawdopodobnie jest Fanny...

Zagadka kryminalna wciąga, choć w pewnym momencie akcja jakby przystopowuje. Autorka porusza szereg wątków łączących się ze śledztwem i jego bohaterami. Można przypuszczać, że jest to możliwość poznania bliżej osób, z którymi na pewno będziemy się stykać w kolejnych tomach. Powieść podobnie jak wcześniej oparta jest na dwóch głównych wątkach: kryminalnym i romansowym. Ten drugi dotyczy „zakazanej” miłości Emmy i Johana, którzy poznali się podczas serii morderstw w poprzednim tomie. Gdy momentami poszukiwania mordercy szły dość opornie, to z ciekawością można było poczytać o perypetiach tej dwójki. Czytelnicy mogą obserwować dylemat Emmy odnośnie pozostawienia męża i dzieci, w imię bycia z miłością swojego życia.

W pewnym momencie jednak akcja nabiera tempa, a zakończenie i prawdziwy morderca dla wielu osób może być zaskoczeniem. Ja pod koniec zaczęłam się już domyślać, ale w sumie jest to taki moment, że większość będzie wiedzieć kim jest morderca. Nie ma to jednak wpływu na przyjemność z jaką można czytać tą książkę.

Porównując z innymi szwedzkimi kryminałami, ta seria wypada średnio, ale chyba nic już nie odstraszy mnie od sięgnięcia po kolejny tom.

4/6

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Bellona.

poniedziałek, 4 października 2010

"Niewidzialny" M. Jungstedt


„Niewidzialny” ukazał się w 2003 roku w Szwecji, u nas niestety dopiero teraz dzięki wydawnictwu Bellona. Jest to pierwsza z 7 części kryminałów z Andersem Knutasem, który jest komendantem policji i głównym bohaterem cyklu. Autorka, Mari Jungstedt jest znaną szwedzką dziennikarką, jej powieści zostały przetłumaczone na kilkadziesiąt języków. Na podstawie cyklu powstał także serial w niemieckiej telewizji.

Akcja powieści rozgrywa się na Gotlandii, szwedzkiej wyspie słynącej z pięknych, malowniczych widoków. Zwana jest ona także Wyspą Wikingów. Magiczna aura, dziewicza przyroda, nienaruszone zabytki oraz świadomość, że pochodzi stamtąd Pippi Långstrump, czynią ją jeszcze bardziej ciekawą. Gotlandia jest ulubionym miejscem turystów oraz Skandynawów pragnących odpocząć od wielkiego miasta.



Właśnie tam, przed samym rozpoczęciem sezonu turystycznego zostaje zamordowana kobieta, która przyjechała na kilka dni ze Sztokholmu by odpocząć w domku nad morzem. Podejrzenie pada na jej konkubenta, z którym pokłóciła się poprzedniego wieczoru na spotkaniu z przyjaciółmi. Morderstwo jest wyjątkowo okrutne, a morderca nie zawahał się także przed zabiciem psa swojej ofiary. Odnalezieniem sprawcy ma zająć się Anders Knutas i policja z Visby. Rozpoczyna się wyścig z czasem, ponieważ policja jest naciskana przez władze wyspy z racji otwarcia sezonu turystycznego. Niestety wciąż nie ma żadnych śladów zabójcy, a jedynym podejrzanym jest konkubent ofiary. Gdy policja znajduje dowody jego winy, zostaje aresztowany, a mieszkańcy Gotlandii mogą odetchnąć z ulgą. Jednak nic nie może być takie proste. Po krótkim czasie, policja znalazła kolejną ofiarę, mająca takie same rany i jak w poprzednim przypadku... majtki w ustach. Podejrzanego trzeba wypuścić i szukać dalej, ale jak to zrobić jeśli nie ma żadnych śladów?


Policja nie wie nawet czy kobiety są wybierane przypadkowo czy coś jednak je łączy? Czy seryjny morderca uderzy po raz kolejny? Dodatkowo śledztwo utrudnia reporter Telewizji Szwedzkiej - Johan Berg, który wie zawsze prawie tyle samo co policja, otrzymując wiadomości od swojego informatora. Reporter uwikłał się także w romans z przyjaciółką pierwszej ofiary – Emmy.

Powieść przede wszystkim dla fanów kryminałów skandynawskich. Czyta się szybko, historia wciąga, a czytelnik będzie miał dobrą rozrywkę na jakieś dwa wieczory. Momenty narracji mordercy były świetnym uzupełnieniem i możliwością poznania jego motywu.

4,5/6
Chętnie przeczytam następne części cyklu. Głównie dla komendanta policji o takim wspaniałym nazwisku :)

Książkę wygrałam w konkursie wydawnictwa Bellona.

Egzemplarz można wygrać w konkursie portalu Zbrodnia w Bibliotece.

poniedziałek, 20 września 2010

Stosy powrotne :)

Wróciłam. Nagle skończyła się robota. Nie żałuję, że pojechałam choć zarobiona kasa daleka od tej, którą miałam w poprzednich latach. Za to poznałam dużo wspaniałych osób, za którymi już tęsknię :) :*

A w domu czekał na mnie taki oto widok:



Po rozpakowaniu prezentują się tak:



Pierwsze pięć książek to nagroda z wydawnictwa Replika za głosowanie w konkursie na najlepszą okładkę powieści kobiecej.
"Niewidzialny" oczywiście jest także nagrodą za hasło promujące książkę :) Cieszę się, że moje pomysły zostały docenione. Więcej o tym konkursie TU.
"Dziewczyny z Hex Hall" to efekt losowania u Clevery. Dziękuję :)
"Piaskownica" - egzemplarz do recenzji od wydawnictwa Replika.
"Pokój ludziom dobrej woli..." - egzemplarz recenzencki z wydawnictwa MG.
"Bracia Bielscy" wygrani w konkursie księgarni kumiko.pl. Od nich jest także ta fajna biedroneczka.

Z niecierpliwością czekam także na pozostałe paczki, które jeszcze nie dotarły. Ostatnio mam szczęście w konkursach.
Related Posts with Thumbnails