Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grasse. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grasse. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 września 2015

C. D.


Tym razem francuskie życie uliczno - kawiarniane, bo całkiem dobrze kwitnie mimo, że Grasse jest znane przede wszystkim jako stolica perfum.



Ciekawostką jest, że to właśnie w tym pięknym miasteczku zmarła Edith Piaf...


A jeszcze większą ciekawostką jest fakt, że mieszkał tutaj (krótko, bo tylko przez 3 miesiące, ale jednak...) Karol Szymanowski...




 Lubię takie stare, podcieniowe kamieniczki, zwłaszcza w lipcowe upały, kiedy dają troszkę upragnionego cienia ;)



piątek, 28 sierpnia 2015

Czas na Grasse;)))

Tak się zastanawiam, którą drogą teraz pojechać... Czy wybrzeżem, czy w głąb lądu?
I doszłam do wniosku, że jednak najpierw w głąb, czyli na trasie pojawi się pachnące miasteczko Grasse...

Nie chcę się powtarzać, więc zainteresowanych perfumeriami, czyli jakby nie było najważniejszymi miejscami w Grasse, odsyłam tutaj:)

A pozostałych zapraszam do spacerku uliczkami tego uroczego miasteczka;))


Obdrapane, stare, krzywe, właściwie brzydkie, ale dla mnie przepiękne;))
Uwielbiam takie okiennice:)


 


 No i wszechobecne drzewka oliwkowe i bramy - o dziwo czyste, mimo takiej ilości turystów;)

I, jak we wszystkich południowych miasteczkach, także tutaj można zjeść obiad przy stoliczku ustawionym wprost na stromych ulicznych schodkach...





poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Perfumerie

Przy wjeździe do francuskiej stolicy perfum, Grasse, od razu wita turystów taki oto drogowskaz:



A na rondzie stoi stara destylarnia;)



Na każdym kroku można znaleźć sklepy i małe sklepiki z mydełkami, świecami zapachowymi, zapachami do domu i różnego rodzaju perfumami i wodami toaletowymi.






Wybór jest naprawdę przeogromny, a bogactwo zapachów aż zapiera dech...