Strony
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 22 sierpnia 2016
środa, 27 lipca 2016
wtorek, 22 marca 2016
czwartek, 19 marca 2015
Kazik, Hela i Boguś
Kotek Kazik, myszka Hela i kurczaczek Boguś to miniaturowe szydełkowe zwierzątka - przywieszki do telefonu. Lubię robić drobne szydełkowe rzeczy - czym mniejsze tym bardziej mi się podobają. Moja najmniejsza robótka - miś Konstanty - kosztował mnie solidny ból głowy, bo do robienia go użyłam nici maszynowych zamiast kordonka i trzymałam najmniejsze szydełko przed samym nosem. Kazik, Hela i Boguś powstali z kordonka Maxi i są nieco więksi - ból głowy mnie ominął :-)
Zwierzątka będą częścią nagród dla moich czytelniczek wyróżnionych w poprzednim poście, miłej zabawy ;-)
Nie mam wcale sokolego wzroku jak tu sugerowano, przeciwnie, noszę dość silne okulary, na moje szczęście jestem krótkowidzem i w odległości w jakiej trzyma się robótkę jeszcze widzę dobrze. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i życzę słonecznego dnia!
Zwierzątka będą częścią nagród dla moich czytelniczek wyróżnionych w poprzednim poście, miłej zabawy ;-)
Nie mam wcale sokolego wzroku jak tu sugerowano, przeciwnie, noszę dość silne okulary, na moje szczęście jestem krótkowidzem i w odległości w jakiej trzyma się robótkę jeszcze widzę dobrze. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i życzę słonecznego dnia!
poniedziałek, 23 lutego 2015
Zwierzęce rękawiczki
Dziś przedstawiam zwierzęce rękawiczki. Pomysły pochodzą od osoby która je otrzymała :-)
Szydełkowe jeżyki
Czy ja już pisałam o rewolucjach w moim życiu? No to wcale się nie skończyły. Do tej pory rewolucjami były kolejne pogrzeby, teraz rewolucja na szczęście w odwrotną stronę - rośnie mi brzuszek, jak wszystko dobrze pójdzie to latem wyskoczy z niego siostrzyczka dla synka :-) Mam nadzieję że to ostatnia rewolucja na dłuższy czas :-)
Miłego dnia!
Szydełkowe jeżyki
Szydełkowe liski:
Czy ja już pisałam o rewolucjach w moim życiu? No to wcale się nie skończyły. Do tej pory rewolucjami były kolejne pogrzeby, teraz rewolucja na szczęście w odwrotną stronę - rośnie mi brzuszek, jak wszystko dobrze pójdzie to latem wyskoczy z niego siostrzyczka dla synka :-) Mam nadzieję że to ostatnia rewolucja na dłuższy czas :-)
Miłego dnia!
czwartek, 20 marca 2014
Świnka Peppa 2
Kiedyś zrobiłam szydełkową Świnkę Peppę dla małej Nadii. Nie tylko ona kocha sympatyczną świnkę, wiec wydziergałam jeszcze jedną dla małej Agnieszki. Duuużo radości:
zdjęcia autorstwa Mamy Agniesi, umieszczone za jej zgodą
A mój synek na bal karnawałowy poszedł przebrany za Shreka. Poradziłam sobie z kostiumem sama, bez maszyny do szycia i jestem z siebie bardzo dumna
Nie miała baba kłopotu, zachciało jej się zmienić system na komputerze na nowszy.... Ostatni raz! Kłopoty miałam chyba ze wszystkimi możliwymi programami i funkcjami, również z zalogowaniem się na blog... Jeśli jeszcze kiedyś do kogoś napiszę ze będę unowocześniać komputer to poproszę zawczasu o powstrzymanie mnie.
Miłego dnia!
zdjęcia autorstwa Mamy Agniesi, umieszczone za jej zgodą
A mój synek na bal karnawałowy poszedł przebrany za Shreka. Poradziłam sobie z kostiumem sama, bez maszyny do szycia i jestem z siebie bardzo dumna
Nie miała baba kłopotu, zachciało jej się zmienić system na komputerze na nowszy.... Ostatni raz! Kłopoty miałam chyba ze wszystkimi możliwymi programami i funkcjami, również z zalogowaniem się na blog... Jeśli jeszcze kiedyś do kogoś napiszę ze będę unowocześniać komputer to poproszę zawczasu o powstrzymanie mnie.
Miłego dnia!
niedziela, 5 stycznia 2014
Moherowy komplet dla bobasa
Komplet dla swojego wnuczka zamówiła u mnie znajoma. Przywiozła mi wspaniałą moherową wełnę, milutką w dotyku, idealną dla dziecka. Włóczka wygląda tak ładnie, ze komplet zrobiłam podstawowym wzorem słupków, bez żadnego kombinowania, szydełkiem numer 4. Najtrudniej było trafić w rozmiar, bo prucie wyrobu z moheru jest nieludzko trudne! Komplecik jest w rozmiarze 74:
Troszkę zbliżeń:
Edit.:
Włóczka ta jest zupełnie wyjątkowej jakości, nigdy w życiu takiej nie spotkałam. Jest bardzo delikatny i milutki w dotyku i - w przeciwieństwie do zwykłego moheru - z tego nie wyłaziły żadne kłaczki dopóki się mocno nie pociągnęło za konkretny kłaczek. Niesamowita nitka, zupełnie wyjątkowa, dlatego też zrobiłam zdjęcie banderoli.
Ostatnio niewiele wstawiam na blog bo robiłam głównie powtórki, np. ponownie świnkę Peppę, takie same kolczyki i czapki, ale podniesiona na duchu przez Matę (dziękuję!) będę teraz wstawiać więcej:-)
Miłego dnia!
Troszkę zbliżeń:
Edit.:
Włóczka ta jest zupełnie wyjątkowej jakości, nigdy w życiu takiej nie spotkałam. Jest bardzo delikatny i milutki w dotyku i - w przeciwieństwie do zwykłego moheru - z tego nie wyłaziły żadne kłaczki dopóki się mocno nie pociągnęło za konkretny kłaczek. Niesamowita nitka, zupełnie wyjątkowa, dlatego też zrobiłam zdjęcie banderoli.
Ostatnio niewiele wstawiam na blog bo robiłam głównie powtórki, np. ponownie świnkę Peppę, takie same kolczyki i czapki, ale podniesiona na duchu przez Matę (dziękuję!) będę teraz wstawiać więcej:-)
Miłego dnia!
wtorek, 2 lipca 2013
Reksio szydełkowy
Ostatnio mało mnie w świecie internetowym, ale jak się otrząsnę to wrócę.
Przedstawiam dziś szydełkowego Reksia :-) Ma około 30 cm wzrostu, jest dosyć twardy, wypchany na tyle mocno by nie tracić kształtu przy zabawie z trzylatkiem. Oto on:
W swoim Reksiowym świecie (któż będąc dzieckiem nie patrzył zafascynowany na czołówkę!)
Przedstawiam dziś szydełkowego Reksia :-) Ma około 30 cm wzrostu, jest dosyć twardy, wypchany na tyle mocno by nie tracić kształtu przy zabawie z trzylatkiem. Oto on:
W swoim Reksiowym świecie (któż będąc dzieckiem nie patrzył zafascynowany na czołówkę!)
Zrobiona przeze mnie buda wymagała poprawek:
Reksia wyszydełkowałam dla kolegi mojego synka, Kubusiowi się podoba, więc myślę że jego rówieśnikowi też będzie
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę dobrego dnia :-]
piątek, 31 maja 2013
Strach na... muchy
Dziś przedstawiam moje malunki farbkami typu window color. Farbki te wygrałam daaawno temu, w jednym z moich pierwszych konkursów plastycznych. Malunki tymi farbkami wykonuje się na folii, potem gotowy motyw można teoretycznie odkleić i nalepić na gładkiej powierzchni, np, szybie, lustrze. Teoretycznie można, w praktyce różnie bywa, tym bardziej że moje farbeczki są stare ;-) Więc moje malunki wykonuję na twardej folii, wycinam i przyklejam na patyczki. Taki motyw można sobie włożyć np. do doniczki, moje roślinki wyglądają kolorowo i wesoło nawet jeśli nie kwitną.
Mój najlepszy pomysł to strach na muchy:-) Strach wielkości ok 10cm nie wystraszy żadnego wróbla, za to muchę jak najbardziej. Ze względu na wesołe miny straszków i kolorowe ubranka straszą one przede wszystkim muchy w nosie :-D
Kubusiowi się bardzo podobają
Oprócz strachów robię kwiaty
motylki
Podpatrzyłam kiedyś robione w ten sposób papużki które urzekły mnie swoim czubem na głowie. Przerobiłam je aby były zatopione w marzeniach:
Mam jeszcze bajkowe żabki z koronami na głowach, ale są na zbyt wczesnym etapie wykonania aby je pokazywać. Przed niedzielą czeka mnie jeszcze mnóstwo wycinania... Powinnam robić też szydełkowe kolczyki bo bardzo się podobają, ale mój kręgosłup nadal boli i nie mogę siedzieć zbyt długo w pozycji do szydełkowania.
W niedzielę wybieram się na jarmark do Szczekocin, kto tylko będzie mógł zajrzeć to zapraszam. Byłam już kilkakrotnie na tej imprezie, naprawdę polecam
Miłego dnia :-)
Mój najlepszy pomysł to strach na muchy:-) Strach wielkości ok 10cm nie wystraszy żadnego wróbla, za to muchę jak najbardziej. Ze względu na wesołe miny straszków i kolorowe ubranka straszą one przede wszystkim muchy w nosie :-D
Kubusiowi się bardzo podobają
Oprócz strachów robię kwiaty
motylki
Podpatrzyłam kiedyś robione w ten sposób papużki które urzekły mnie swoim czubem na głowie. Przerobiłam je aby były zatopione w marzeniach:
Mam jeszcze bajkowe żabki z koronami na głowach, ale są na zbyt wczesnym etapie wykonania aby je pokazywać. Przed niedzielą czeka mnie jeszcze mnóstwo wycinania... Powinnam robić też szydełkowe kolczyki bo bardzo się podobają, ale mój kręgosłup nadal boli i nie mogę siedzieć zbyt długo w pozycji do szydełkowania.
W niedzielę wybieram się na jarmark do Szczekocin, kto tylko będzie mógł zajrzeć to zapraszam. Byłam już kilkakrotnie na tej imprezie, naprawdę polecam
Miłego dnia :-)
poniedziałek, 29 kwietnia 2013
Malowany pokój synka
Ostatnio zdecydowaliśmy że Kubuś powinien już mieć własny pokój. Poświęciłam w tym celu swój ukochany magazyn :-] Ja sama mieszkałam w tamtym pokoiku przez wiele lat, więc jest pełny moich dziecięcych fantazji i dobrych myśli:-) Aby Kubuś dobrze się w nim czuł, postanowiłam osobiście ozdobić mu ściany w jego ulubiony motyw - samochody.
Chyba wyszło nieźle:-)
O drobiazgach też pomyślałam. Wszędzie są kępki trawek, gdzieniegdzie kwiatuszki, w tle pola, skałki i drzewka, jest wesoło i kolorowo. Zostały jeszcze dwie ściany, mam też do wykorzystania piękne drewniane literki od koleżanki, ale na to przyjdzie czas (teraz uszkodziłam plecy i muszę wyzdrowieć zanim dokończę)
Kubuś spał w nim już trzy noce, dwie pierwsze budził się około 3.00 w nocy, ale dziś obudził się dopiero nad ranem gdy dziadek zaczął chodzić po mieszkaniu. Myślę że do porannych spacerów dziadka też się szybko przyzwyczai:-]
Dobrego dnia!
Chyba wyszło nieźle:-)
O drobiazgach też pomyślałam. Wszędzie są kępki trawek, gdzieniegdzie kwiatuszki, w tle pola, skałki i drzewka, jest wesoło i kolorowo. Zostały jeszcze dwie ściany, mam też do wykorzystania piękne drewniane literki od koleżanki, ale na to przyjdzie czas (teraz uszkodziłam plecy i muszę wyzdrowieć zanim dokończę)
Kubuś spał w nim już trzy noce, dwie pierwsze budził się około 3.00 w nocy, ale dziś obudził się dopiero nad ranem gdy dziadek zaczął chodzić po mieszkaniu. Myślę że do porannych spacerów dziadka też się szybko przyzwyczai:-]
Dobrego dnia!
Subskrybuj:
Posty (Atom)