Przyznaję się bez bicia, nie wierzyłam, że się uda. Do tej pory nie wierzę.Patrzę na nią i patrzę myślac sobie,że w takim razie wszystko jest możliwe..
Odwaga przyszła ok. 22 i do 1:29 mnie nie opuściła.
Nawet nie było tak źle, najtrudniej było mi doszyć ręce.
Problemem jest jednak brak dobrego wykroju, ten modyfikowany nie jest niestety idealny:)
A moze ktoś podrzuci taki w pdf, byłoby cudnie:))
LOVE STORY
Moją owieczkę zgłaszam do: