Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urlop. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urlop. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 października 2024

Wspomnienie Lata. Ogród Botaniczny w Kielcach

 Witajcie :)


Dzisiaj zapraszam was na post z moich wakacyjnych wyjazdów. Nie było ich wiele, bo przy małym dziecku trudno o dalekie wyprawy, ale coś się udało nam zorganizować. Zapraszam was do różnorodnego, ciekawego i unikatowego Ogrodu Botanicznego w Kielcach.


Ogród Botaniczny jest bardzo ładnie położony, znajduje w Kielcach, na południowo-wschodnich zboczach Góry Karczówka (339 m n.p.m). Jest unikatowym i jedynym ogrodem w Europie, który na swoim terenie ma odsłonięcie geologiczne. Widać w nim wejścia do jaskiń, skamieniałości sprzed 360 mln lat, a także rudę ołowiu, która na tym terenie była eksploatowana od czasów średniowiecza. Dlatego jego pełna nazwa brzmi Geonatura. Ogród Botaniczny. Geologiczna część ogrodu to na pewno gratka dla miłośników górskich szlaków. Mnie się bardzo podobała :).


Na terenie Ogrodu Botanicznego możemy zobaczyć ponad 30 kolekcji roślinnych, w których prezentowanych jest ok. 2000 taksonów roślin. Wśród nich odnajdziemy wiele rzadkich i zagrożonych gatunków naturalnie występujących w regionie świętokrzyskim. 

Jest tu dział roślin ozdobnych z różami, liliami, różanecznikami, piwoniami. W dziale roślin użytkowych są rośliny lecznicze, stosowane w kuchni jak bazylia, rośliny uprawne, oleiste i zboża, winorośl, rośliny sadownicze. W dziale flory wodnej i bagiennej mamy piękne lilie wodne. Zachwycają tu zbiorniki wodne z kładkami i pomostami. 

Mnie bardzo podoba się pomysł ogrodów tematycznych jak ogród francuski, japoński, wiejski, prowansalski, różany. Każdy ma swój klimat i urok. Mnie podobały się wszystkie, a najbardziej japoński i francuski. Ostatnio "ciągnie" mnie do japońskich klimatów.

Na całym terenie Ogrodu są altanki, ławki, leżaki, więc mamy gdzie sobie odpocząć i się zrelaksować. Cały ogród zwiedza się zazwyczaj ok. 50 minut, ale można tu spędzić 3 godziny i cały dzień. Nie ma jak relaks na leżaku wśród pięknej przyrody z widokiem na góry. Oczywiście Góry Świętokrzyskie.  

Ogrody tematyczne w Ogrodzie botanicznym w Kielcach.
Ogród Francuski

sobota, 14 września 2019

Zamek Królewski w Chęcinach

Witajcie :)

U mnie dzisiaj na blogu kolejny wakacyjny post. 
Tym razem zabieram was do pięknie położonego zamku w Chęcinach.
Zamek Królewski w Chęcinach powstał na przełomie XIII i XIV wieku i był ważą twierdzą w historii naszego kraju. Najpierw na zamku przebywał Władysław Łokietek. W połowie XIV w. Król Kazimierz III Wielki rozbudował zamek. Zamek był rezydencją min. królowej Bony. Twierdza trudna do zdobycia najbardziej została zniszczona przez wojska szwedzkie i wojska Rakoczego w XVII w.   
Dziś zamek to dobrze utrzymane rujny, które w latach 2013-2015 zostały poddane rewitalizacji. 
Zamek góruje na wzgórzu nad miasteczkiem Chęciny niedaleko Kielc, przy trasie do Krakowa. A możemy dotrzeć do niego od rynku, po schodach drogą Mnicha, mijając Kościół Św. Bartłomieja, lub z drugiej strony parkowym traktem królewskim, od parkingu. 
U bram zamku wita nas średniowieczna muzyka, obsługa zamku również ma historyczne stroje. Jest do zwiedzenia dziedziniec, loch, skarbiec, studnia. Największą atrakcją zamku są dwie baszty, z punktami widokowymi. Możemy z nich podziwiać malowniczą panoramę Gór Świętokrzyskich. 
Według legend, w podziemnych lochach na zamku znajdują się skarby pozostawione przez królową Bonę, a na wzgórzach po zmroku pojawia się rycerz na karym koniu. 
Oprócz zamku w cenie biletu jest do zwiedzenia zabytkowa, renesansowa kamienica Niemczówka, która mieści się przy rynku miasta. W Niemczówce możemy podziwiać stroje rycerskie oraz makietę zamku w rozkwicie. Jest tam również wystawa związana z filmem i serialem Pan Wołodyjowski. Pod koniec lat 60 ubiegłego wieku na zamku w Chęcinach kręcono przez dwa lata film i serial Jerzego Hoffmana.

Zamek Królewski w Chęcinach.

czwartek, 19 lipca 2018

Pieniny i Czorsztyn cz.2

Witajcie :)

Dzisiaj obiecana druga część wpisu z mojego urlopu w Pieninach.
Jak wam wspominałam w poście o Szczawnicy, to nasz trzeci pobyt w Pieninach. Będąc tam za każdym razem odkrywamy nowe miejsca i zachwycamy się ulubionymi. 
Pieniny są malownicze, różnorodne, polskie i słowackie. 
Z nowych miejsc w jakim byliśmy jest na pewno Rezerwat Białej Wody w Jaworkach, w nim znajduje się Wąwóz Międzyskały. To piękne, urokliwe miejsce, idealne na wędrówkę. Posiada ciekawe formacje skalne, kaskady wodne, mostki i bogatą florę i faunę. My spotkaliśmy tam konie i piękne okazy motyli :).
Z nowości jest też malowniczy wodospad Zaskalnik niedaleko Szczawnicy. Akurat było po deszczu, więc wody było dużo i nurt wodospadu był bardzo szybki.
Zdobyliśmy również znany szczyt z krzyżem czyli górę Bryjarka, która należy już do Beskidu Sądeckiego. Ze szczytu można podziwiać widok na Szczawnicę i popularną Palenicę. 
Byliśmy również w Czorsztynie na zamku. Zamek położony jest na wzgórzu nad Jeziorem Czorsztyńskim. Są to ruiny gotyckiego zamku z XIV w. Po drugiej stronie jeziora widać średniowieczny zamek w Niedzicy, a także Tatry. Na zamku w Niedzicy byliśmy kilka lat temu. Więc teraz mamy "zaliczone" oba zamki :). Chcieliśmy się wybrać w rejs statkiem po jeziorze, ale było za zimo. Ale na pewno tam kiedyś jeszcze wrócimy, bo to niezwykłe miejsce, jedno z piękniejszych w Polsce.
Nasz pobyt to też spacery wzdłuż Dunajca, zwłaszcza po słowackiej stronie. Odwiedziliśmy też słowacką Leśnicę. Uwielbiamy podziwiać malowniczy przełom Dunajca, który za każdym razem nas zachwyca :).

Rezerwat Białej Wody w Jaworkach.

czwartek, 12 lipca 2018

Urlop w Szczawnicy i Pieninach cz.1

Witajcie :)

Dziś obiecany post z urlopu :). A dokładniej będą to dwa posty. Pierwszy poświęciłam głównie samej Szczawnicy. 
Był to nas trzeci pobyt w Pieninach. Bardzo lubimy tam wracać. Mam do Pienin i Szczawnicy szczególny stosunek, bo właśnie tam spędziłam z mężem nasz wspólny, pierwszy urlop :).
Pieniny są piękne i malownicze zwłaszcza po słowackiej stronie. Szczawnica jest sercem Pienin. To piękna miejscowość uzdrowiskowa, położona w dolinie potoku Grajcarek, przy jego ujściu do Dunajca. 
Wyjątkowa jest część uzdrowiskowa Szczawnicy przy ulicy Zdrojowej z Parkiem Górnym i Pijalnią Wód na czele. Dominują tu zabytkowe z XIX wieku zabudowania uzdrowiskowe ze wspaniałym Placem Dietla i fontanną "Kobieta z dzbanem". Wśród budynków góruje na pewno z bogatą historią Dworek Gościny. 
Dolny Park położony jest w centrum miasta i zachwyca arboretum ze stawem w którym królują kolorowe karpie Koi. Atrakcją Szczawnicy jest też niewątpliwie Promenada rozciągająca się wzdłuż Grajcarka u podnóża Palenicy. Deptak posiada ławeczki, pergole i różnorodne kwitnące krzewy. Rozciąga się od stacji wyciągu krzesełkowego na Palenicę, a kończy się przy samym Dunajcu.
W Szczawnicy dominują kwitnące rośliny. Na uwagę zasługują kwietniki w kształcie jaszczurki, dzięcioła, pawia czy innych zwierząt.

Park Górny, czyli zabytkowa, uzdrowiskowa część Szczawnicy.

sobota, 10 lutego 2018

Kilka porad z Poradnika Pasażera Lotów i hotel w stylu boho na Rodos. Czyli trochę lata w środku zimy :).

Witajcie :)

Dzisiaj również post z zakresu lifestyle, w cyklu PoradyW nowym roku na blogu będzie pojawiało się więcej praktycznych porad domowych i nie tylko :).
Poniżej chciałam wam przedstawić kilka pomocnych porad z zakresu jak przygotować się do podróży samolotem, gdy wybieramy się na wakacje lub mamy wyjazd służbowy. Nie zabraknie oczywiście też wnętrz, bo w drugiej części wpisu zabieram was do hotelu w stylu boho na grecką wyspę Rodos :).
Podróżujemy coraz więcej i coraz częściej zagranicę. Transportem z jakiego korzystamy coraz chętniej jest transport powietrzny. Wybieramy tanie loty przez cały rok, a najwięcej okazji mamy w okresie jesienno-zimowym. Największe lotnisko w Polsce to Port Lotniczy Okręcie w Warszawie, na drugim miejscu jest Port Lotniczy Kraków-Balice. Gdy mieszkamy bliżej Krakowa, spokojnie możemy skorzystać z usług lotniska Kraków-Balice, z którego rozkład rejsów obejmuje wszystkie, większe porty europejskie. Z krakowskiego lotniska w sezonie letnim są loty sezonowe do wakacyjnych kurortów jak Rodos, Palma de Mallorca czy Palermo. Lotnisko ma bogatą ofertę dla miłośników tanich lotów, obsługiwaną przez budżetowe linie Ryanair. Z ważnych dokumentów jakie musimy mieć przy sobie jest paszport lub dowód osobisty. Paszport pozwala lecieć nam wszędzie, z dowodu osobistego skorzystamy na terenie Unii Europejskiej i do państw Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Przepisy dotyczące przewozu bagażu podręcznego, rejestrowanego i ponadwymiarowego mogą się różnić między poszczególnymi liniami lotniczymi. Dlatego warto dokładnie zapoznaj się z nimi przed każdym lotem z danego lotniska, by później nie dopłacać za niewymiarową czy za ciężką walizkę. 
Na lotnisko w Krakowie dostaniemy się samochodem bez problemu. Jest ono położone blisko drug wojewódzkich i autostrady A4. By spokojnie wyrobić się z odprawą, to warto na lotnisko przyjechać wcześniej, najlepiej dwie godziny przed odlotem. 
Gdy na lotnisko przyjeżdżamy własnym samochodem możemy go bezpiecznie zostawić na płatnym parkingu. Przy Krakowskim lotnisku jest to Orange Parking. Więcej informacji na temat tego parkingu oraz więcej ciekawych porad z Poradnika Pasażera Lotów znajdziecie na stronie https://orangeparking.pl/lotnisko/pl. Są tam porady na temat odprawy, zasad przewozu bagażu na lotnisku Kraków-Balice.
Będąc w klimacie lotów i podróży, chciałam wam pokazać niesamowity hotel butikowy na greckiej wyspie Rodos. Stanowi on połączenie greckiej tradycji z nowoczesnymi, naturalnymi i egzotycznymi trendami boho. 

Dominuje tu naturalna, słoneczna, ciepła paleta barw, w kolorach plaży. Mamy naturalne 
i modne dodatki jak bambus, wiklina, trawa morska, konopie. Nie brakuje też drewna, kamienia czy gliny.

czwartek, 8 lutego 2018

Pomysł na romantyczny weekend we dwoje :)

Witajcie :)

Wielkimi krokami zbliżają się Walentynki, 14 luty, czyli Święto Zakochanych. 
Warto ten dzień, a najlepiej cały weekend spędzić z naszą drugą połówką. Walentynki są fajnym bodźcem, dobrą sugestią, że trzeba pobyć razem, z dala od codziennego zabiegania i obowiązków. Tym bardziej jest to ważne, gdy dawno nie spędzaliśmy czasu tylko we dwoje.
Pomysłów na romantyczny czas we dwoje jest wiele. Możemy wybrać się do kina, teatru czy na koncert. Potem kolacja w ulubionej restauracji. Możemy również zorganizować romantyczną kolację w naszym domu i skorzystać z kina domowego. Na tą okazję warto wybrać znany i sprawdzony romans jak "Rzymskie Wakacje", "Pamiętnik", "The Vow (I że Cię nie opuszczę )". Z nowości mogę wam polecić film "Tulipanowa Gorączka ". 
Gdy mamy więcej wolnego czasu, a dawno nigdzie razem nie byliśmy to warto wyjechać na klika dni. Dobrym pomysłem jest weekend we dwoje w górach. O tej porze roku góry są bardzo malownicze, wręcz bajkowe. Dodatkowo piękne widoki potęgują romantyczną atmosferę wspólnego wyjazdu. Kierunkiem naszego wyjazdu mogą być Tatry, Pieniny, Bieszczady. Warto również wybrać się w mniej uczęszczane, a wyjątkowe pasmo górskie w Karpatach Zachodnich, czyli do Beskidu Sądeckiego. Jeśli zależy nam na spokojnej i romantycznej atmosferze to Dolina Wielkiej Roztoki na obszarze Popradzkiego Parku Krajobrazowego, sprawdzi się najlepiej. W hotelu jak Perła Południa w Rytrze możemy skorzystać z dodatkowych przyjemności jak kryta pływalnia, sauna, jacuzzi, siłownia, spa, które tylko umilą nasz pobyt. Masaż aromaterapeutyczny całego ciała pozwoli nam się odprężyć i doda nam witalnej energii. Taki masaż jest dobry zarówno dla pań jak i panów. Warto również wybrać masaż twarzy i zabiegi na dłonie. 
W dzień możemy skorzystać ze stoków narciarskich lub pieszych wędrówek. Bliskość przyrody, ośnieżone widoki górskie, są niezapomnianą atrakcją dla naszego ciała i duszy. Piękne widoki na długo zapadną nam w pamięci, warto je również zachować na dłużej za pomocą fotografii. 
Aktywność fizyczna i odnowa biologiczna tylko urozmaicą nasz pobyt w hotelu w górach. Wieczorem możemy się wybrać na kolację do prawdziwej karczmy, w góralskim klimacie lub eleganckiej hotelowej restauracji. 

Beskid Sądecki w Karpatach Zachodnich idealne miejsce na romantyczny weekendowy 
wyjazd we dwoje. 

środa, 11 października 2017

Jak połączyć przyjemne z pożytecznym czyli kurs angielskiego na Malcie

Witajcie :)

Lubimy podróżować i spędzać urlop poza miejscem zamieszkania. Taka zmiana otoczenia wpływa na nas pozytywnie, dodaje energii, pozwala odpocząć zwłaszcza psychicznie od problemów i obowiązków życia codziennego. Podróże też kształcą, poznajemy nowe miejsca, kulturę, obyczaje, kuchnię. Podziwiamy piękne widoki, architekturę i sztukę. Coraz częściej podróżujemy po Europie i po odległych zakątkach naszego globu.
Jednak często w takich podróżach zagranicznych przeszkodą jest dla nas bariera językowa. Jak wiemy język angielski jest obecnie najbardziej uniwersalnym i rozpowszechnionym językiem w Europie i na świecie. Dlatego zawsze warto z niego się podszkolić, by mówić płynnie, bez dodatkowego stresu. I tu z pomocą przychodzi nam Angloville ze swoimi kursami wyjazdowymi w postaci "Angielskiej Wioski". Taki obóz to innowacyjny, intensywny i szybki sposób nauki języka angielskiego. Pozwala on nam na całkowitym obcowaniu 
w anglojęzycznym środowisku, na "zanurzeniu się w języku". Wyjazdy są organizowane do Anglii, Irlandii, Czech, Węgier, Rumunii, ale i też do malowniczej i słonecznej Malty.
Największą zaletą kursu na Malcie jest jego lokalizacja. Malta to słoneczna i piękna wyspa, która kojarzy nam się z urlopem i wakacjami. Taki kurs językowy na Malcie trwa 10 dni. Obejmuje 100 praktycznych godzin nauki z native speakerem.
 Native speaker to nauczyciel języka wywodzący się z anglojęzycznego kraju jak Wielka Brytania, USA, Kanada czy Australia. Podczas kursu na Malcie jeden native speaker przypada na dwóch uczestników kursu. Oprócz nauki języka angielskiego jest też czas na wspólne spędzanie czasu i zabawę w międzynarodowym gronie uczestników kursu. Taki wyjazd zapewnia nam kontakt z językiem angielskim nie tylko na zajęciach praktycznych, ale i też poza nimi, przez cały czas. Więcej szczegółów kursu języka angielskiego na Malcie możecie znaleźć na stronie http://angloville.pl/na-malcie/. Malta należy do krajów, gdzie językiem urzędowym jest właśnie język angielski. Więc wybór tej malowniczej wyspy na lokalizację takiego obozu językowego jest tym bardziej uzasadniony. Podczas pobytu możemy poznać bogatą kulturę Malty, która stanowi mieszankę wpływów anglosaskich, śródziemnomorskich 
i arabskich. Malta zachwyca architekturą, zabytkami od czasów starożytnych, piaszczystymi 
i kamienistymi plażami nad Morzem Śródziemnym. Stolica Malty, czyli Valletta posiada aż 320 zabytków i znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Valletta została wybrana Europejską Stolicą Kultury 2018. Dodatkową atrakcją Malty jest to, że kręcono tu część zdjęć do kultowego serialu Gra o Tron :).

 Stolica Malty, Valletta i słynne kolorowe balkony.

piątek, 25 sierpnia 2017

Pamiątki z wakacji

Witajcie :)

W dzisiejszym wpisie chciałam wam pokazać moje pamiątki jakie przywiozłam z naszego pobytu w górach. Wiadomo, że najważniejszą pamiątką z wakacji są zdjęcia i nasze wspomnienia. Jednak zawsze warto przywieź ze sobą do domu pamiątkę, która będzie kojarzyła się z miejscem naszych wakacji. Ze wszystkich podróży staram się przywieź coś fajnego, ciekawego, praktycznego, dekoracyjnego, coś co będzie mi przypominało pobyt
 w tym miejscu.
W górach byliśmy już kilka razy, więc tych pamiątek już trochę u siebie mam. W tym roku przywieźliśmy dwa nowe magnesy na lodówkę. Od pewnego czasu zaczęliśmy kolekcjonować magnesy, są to głównie magnesy z naszych wakacji. Cieszę się, że nasza kolekcja się powiększyła :). 
W górach lubię kupować drewniane pamiątki i w tym roku takie właśnie nabyłam. 
W mojej kuchni pojawiła się drewniana łyżka z Giewontem, drewniany magnes na lodówkę 
i drewniany serwetnik. Wszystkie pamiątki są oczywiście ręcznie robione. Dla siebie kupiłam góralską chustę, w pięknym niebieskim kolorze. To już moja trzecia taka chusta, pozostałe są w kolorze: bordowym i czerwonym. Oprócz chusty nabyłam góralskie ciapki i drewniane, czarne korale z bransoletką.

Dwa nowe magnesy z Tatr na mojej lodówce.

piątek, 18 sierpnia 2017

Zakopane sercem naszych Tatr

Witajcie :)

Tak jak wspomniałam na początku poprzedniego posta, miałam ponad tygodniową przerwę od bloga i od internetu. Powodem tej przerwy był nasz z mężem wakacyjny pobyt 
w Zakopanem i w naszych pięknych Tatrach. Moi stali czytelnicy na pewno wiedzą, że wraz 
z mężem uwielbiamy góry, więc z wielką radością wracamy do Zakopanego. 
Dlatego w dzisiejszym poście chcę wam pokazać krótką fotorelację właśnie z naszego pobytu w Zakopanem. 
W sierpniu Zakopane, a zwłaszcza Krupówki przeżywają oblężenie turystów z Polski i całego świata. Ale po pierwszym dniu pobytu można się spokojnie przyzwyczaić do turystów na Krupówkach.
Pogodę mieliśmy zmienną od 13 do 33 stopni Celsjusza. W zimny poniedziałek wybraliśmy się na Wystawę Expo Figur Woskowych, która tego lata zawitała do Zakopanego. 
Na placu Niepodległości przy Krupówkach codziennie o godz. 21.00 odbywał się sens filmowy z cyklu Visa Kino Letnie. Przy placu Niepodległości jest piękny park miejski im. Piłsudskiego z Czarnym potokiem i licznymi mostkami. W innym z kolei parku na Dolnej Równi Krupowej można podziwiać wystawę "Bogactwo Przyrodnicze Polski ", czyli wspaniałe fotografie z naszych Parków Narodowych. 

To co najbardziej kojarzy się z Krupówkami : góralskie dorożki.

czwartek, 2 lutego 2017

Wiejski, angielski dom i kurs "Angielska wioska"

Witajcie :)

Dzisiaj zabieram was do sielskiego, malowniczego, wiejskiego domku z XVIII wieku.
Dom jest położony w małej wiosce w Cotswolds w Anglii. 
Jego główna część pochodzi z 1710 roku, a resztę domu dobudowano dopiero w 1970 roku. Właścicielami domu są projektantka Caroline Holdaway i jej partner fotograf Fatimah Namdar.
Dom jest doskonałym połączeniem angielskiej tradycji, naturalnej prostoty i wiejskiego stylu cottage.
Kolorystyka domu jest jasna i ciepła, dominuje w nim biel w połączeniu z naturalnym kolorem drewna i kamienia. 
Dom ma charakterystyczny salon z niskim sufitem, z drewnianymi belkami sufitowymi. Kamienne ściany i stara, drewniana podłoga podkreślają styl cottage. Dopełnieniem całości są tapicerowane meble w angielskim stylu. Oczywiście nie mogło zabraknąć tu prawdziwego pieca, który ogrzewa całe pomieszczenie. Chociaż jest on jedynym, nowoczesnym elementem całego wyposażenia salonu.
Szczególnie moją uwagę zwróciła cudowna jadalnia, mieszcząca się na środku domu. Głównym meblem jadalni jest fantastyczny, drewniany stół, wycięty z jednego, ociosanego kawałka wiązu.
W całym domu dominują proste, naturalne, drewniane meble jak półki czy krzesła.
Niewątpliwie dekoracyjnym elementem domu jest pokaźny zbiór kolorowej ceramiki. 
Mamy tu tradycyjne wyroby garncarskie i starą, piękną porcelanę. 
Na piętrze, na poddaszu mieszczą się dwie sypialnie i łazienka, również utrzymane w sielskim, stylu cottage. W jednej z sypialni zostały specjalnie odsłonięte, stare, drewniane belki sufitowe.

Z zewnątrz dom wygląda bardzo tradycyjnie, sielsko i wręcz bajkowo.
  

czwartek, 30 czerwca 2016

Nasze wspaniałe Tatry !

Witajcie :)

Moi Drodzy wracam do was po dłuższej przerwie.
Właśnie wróciliśmy z urlopu w Tatrach, a wczoraj były moje urodziny.
Więc jak widzicie, trochę się u mnie w ostatnim czasie dzieje :).
W Tatry wybraliśmy się z mężem po dwóch latach od ostatniego pobytu. Tym razem pogoda nam dopisała.
I udało nam się pochodzić po górach i zdobyć wyższe szczyty. Z czego bardzo się cieszę, 
a zwłaszcza mój mąż który jest wielkim miłośnikiem gór :)).
Udało nam się wybrać do Doliny Pięciu Stawów w Tatrach Wysokich.
Wyprawę rozpoczęliśmy od Doliny Roztoki, przez Rzeżuchę i oczywiście wodospad Siklawa.
Z Doliny Pięciu Stawów wracaliśmy przez Świstówkę, nie jest to najłatwiejszy szlak, ale się udało :).
Kolejną dłuższą i męczącą wyprawą był Kasprowy Wierch, który zdobyliśmy o własnych siłach, bez pomocy kolejki linowej :). Wspinaliśmy się również na Nosal i wybraliśmy się do mojej ulubionej Doliny Kościeliska. Podczas pobytu w Tatrach mieszkaliśmy w Zakopanem. Mimo, że byliśmy na początku sezonu turystycznego to i tak na Krupówkach były tłumy. 
W końcu Krupówki to najbardziej znany górski deptak więc nie ma co się dziwić :).

Zapraszam was na spacer po górskich szlakach.

Największy w Polsce wodospad Siklawa w potoku Roztoka w drodze 
do Doliny Pięciu Stawów.

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Pocztówka z Bydgoszczy i Ciechocinka / Postcard from Bydgoszcz and Ciechocinek

Witajcie :)

Dziękuję wam ślicznie za wszystkie miłe komentarze pod ostatnim wpisem :)
Miło mi, że moja fotorelacja z pobytu w Toruniu wam się spodobała.
A dzisiaj obiecana Bydgoszcz i Ciechocinek. 
Zarówno w Bydgoszczy jak i w Ciechocinku byłam pierwszy raz i jestem pod dużym wrażeniem tych miejsc.
W Bydgoszczy bardzo spodobał mi się Stary Port z Rybim Rynkiem nad rzeką Brdą. Wspaniała jest cała wyspa Młyńska i magiczna Wenecja Bydgoska.

Widok na Stary Port nad rzeką Brdą.

czwartek, 13 sierpnia 2015

Pocztówka z Torunia / Postcard from Torun

Witajcie :)

Wracam po dłuższej przerwie, ale już jestem :)
Tak jak zapowiedziałam w ostatnim wpisie wybraliśmy się z moim D. 
na urlop tym razem nie w góry, ale w region kujawsko-pomorski.
A dokładnie do magicznego Torunia, Bydgoszczy i Ciechocinka.
Było upalnie, ale nie tak jak w u mnie w Świętokrzyskim.
Uwielbiam Toruń, byłam tam wiele lat temu, planowałam tam powrócić 
od dłuższego czasu. W tym roku moje plany udało mi się zrealizować :)
Dzisiaj chcę wam przedstawić krótką fotorelację z samego Torunia, a w następnym wpisie z Bydgoszczy i Ciechocinka.
Zdjęć zrobiliśmy dużo, ciężko tak na gorąco wybrać najlepsze, bo dopiero wróciliśmy
 i jeszcze dokładnie ich nie przejrzałam :) 
Myślę, że troszkę nasze zdjęcia przybliżą wam Toruń, zwłaszcza osobom, 
które nigdy nie były w tym pięknym mieście nad Wisłą.

Panorama unikatowego średniowiecznego Starego Miasta, zrobiona 
ze statku po Wiśle. 

środa, 19 listopada 2014

Pocztówka ze Świętego Krzyża

Witam was serdecznie :)
W ostatnich dniach pogoda nas nie rozpieszcza, zrobiło się zimno, mżysto, ponuro i nieprzyjemnie. 
Dlatego dzisiaj postanowiłam zabrać was na wycieczkę w Góry Świętokrzyskie, a konkretnie na Święty Krzyż. Mieszkam niedaleko Gór Świętokrzyskich, ok. 42 km samochodem, więc jak już wspomniałam w zakładce o mnie, jestem góralką niskopienną:) Przy dobrej pogodzie i dobrej widoczności, Święty Krzyż jest widoczny nawet z mojego okna w mieszkaniu :) 
Święty Krzyż położony jest na szczycie Łysej Góry, to drugi pod względem wysokości szczyt w Górach Świętokrzyskich. Łysa Góra jest położona na terenie Świętokrzyskiego Parku Narodowego. 
Wycieczkę na Święty Krzyż zaczynamy od wejścia na teren parku narodowego od miejscowości Nowa Słupia. Na szczycie znajduje się Bazylika mniejsza pw. Trójcy Świętej i sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego, Muzeum Parku Narodowego, gołoborze z tarasem widokowym i wieża radiowo-telewizyjna.
Zdjęcia które wam pokażę pochodzą z naszej wycieczki z października ubiegłego roku. Na wiosnę wybieramy się ponownie bo lubimy tam wracać, tym bardziej że pojawiła się tam nowa atrakcja w postaci wieży widokowej, z której ponoć widać Tatry. Więc muszę to sprawdzić :)

Droga na Święty Krzyż. 

czwartek, 17 lipca 2014

Pocztówka z Tatr i Zakopanego



Witam wszystkich bardzo serdecznie po ponad tygodniowej przerwie. Właśnie wróciłam z wakacyjnego pobytu w Zakopanym. Wyjazd się udał mimo deszczowej pogody. Nie dało się codziennie wyjść na szlak, ale i tak zaliczyliśmy parę ważnych miejsc na mapie Tatr i Zakopanego. Deszczowa pogoda nie pozwoliła nam na wspinanie się na wysokie szczyty. Udało nam się zobaczyć halę Gąsienicową i Czarny Straw  Gąsienicowy mimo mglistej aury. Byliśmy w dolinie Kościelisko chociaż trochę przeszkadzał nam deszcz. Piękną pogodę mieliśmy w niedziele w dolinie Chochołowskiej. Dużo pochodziliśmy po Zakopanym, zwłaszcza w Kuźnicach i oczywiście po kultowych Krupówkach. Mimo kapryśnej pogody i zmęczenia, i tak jestem szczęśliwa i zadowolona z pobytu. Zakopane i Tatry są zawsze piękne. Może następnym razem uda nam się trafić w lepszą pogodę.

Poniżej wstawiłam kilka wybranych zdjęć, wybór był trudny bo zrobiliśmy wiele zdjęć.
Hala Gąsienicowa, szliśmy do niej szlakiem przez Skupniów Upłaz, Boczań.

czwartek, 26 czerwca 2014

Pocztówka z Sandomierza {Postcard from Sandomierz}



W dzisiejszym poście odchodząc na chwilę od aranżacji wnętrz chcę wam przedstawić bliżej królewskie miasto Sandomierz. Niedawno z moim D. wybraliśmy się do tego pięknego i historycznego miasta na wycieczkę. Sandomierz położony jest nad Wisłą na samej krawędzi Wyżyny Sandomierskiej w województwie świętokrzyskim. Miasto zachwyca licznymi zabytkami i wspaniale zadbaną zielenią. Na starym mieście każdy budynek jest zabytkiem. Do najważniejszych zabytków Sandomierza należą gotycki Ratusz, Brama Opatowska, Dom Długosza, Kolegium jezuickie Collegium Gostomianum, Bazylika katedralna Narodzenia NMP, Zamek Królewski z XIV. Panoramę starego miasta możemy podziwiać ze statku podczas rejsu na Wiśle. W okolicy znajdują się również Wąwozy Królowej Jadwigi i park Piszczele. Sandomierz jest bardzo inspirującym i urokliwym miastem. Warto go odwiedzić, zwłaszcza latem. Mnie Sandomierz podoba się bardzo, uwielbiam jego architekturę, zabytki, klimat i otaczającą zieleń.

A oto zdjęcia zrobione przez nas podczas pobytu w Sandomierzu.
Na pierwszym zdjęciu słynny gotycki Ratusz, który jest wizytówką miasta.