Byliście tu:)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą korale. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą korale. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 kwietnia 2015

Chyba za dużo naraz

Dzieje się dużo, mam ogrom rzeczy do pokazania, tylko niestety dwie rzeczy nie sprzyjają: bardzo powolny internet w domu i totalny brak wolnej chwili (dłuższej chwili) na pisanie bloga.
Znów pojawiły się zaległości, a im więcej ich jest, tym bardziej mnie to denerwuje, bo więcej czasu zajmie nadrabianie,

Nowością jest fakt, że moja praca zawodowa od niedawna związała się również z rękodziełem. Nie wiem jeszcze, czy chwilowo, czy może jest to dłuższa przygoda.
W każdym razie miałam przyjemność prowadzić warsztaty z tworzenia biżuterii filcowanej i pomagać w warsztatach z wikliny papierowej. A przy okazji nauczyłam się tworzenia kwiatów z bibuły :) Fantastyczni ludzie i bardzo przyjemny czas, choć dla mnie to również kilkanaście godzin dziennie spędzonych poza domem i kompletne wyczerpanie.
Pokażę zatem, co udało się w tym intensywnym czasie  (luty-marzec) zrobić.
Frywolitka:

1. Grzebień



2. Makowa broszka z elementów (płatki to słynne wachlarze Coriny Meyfeldt)


3. Spineczki (kwiatki wg wzoru Agnieszki Przeniosło) dla miłej dziewczynki


4. Dla mnie kolczyki i maleńka zawieszka - próba nowej metalizowanej Madeiry (jest cudna)


To prace jeszcze z lutego, w marcu nie skończyłam nic frywolitkowego, bo po prostu z konieczności pochłonęły mnie inne techniki.

Wiklina papierowa:

1. Koszyk - prezent dla bratniej duszyczki i praca przykładowa na warsztaty.




Mikromakrama:

1. Bransoletka, która powstała jako natychmiastowa konieczność wypróbowania listeczków


2. Zakładko-bransoletka w ramach dalszego ćwiczenia listeczków


3. Kolczyki - znów potrzeba natychmiastowego wypróbowania podobnego wzoru z dodatkiem własnej wariacji.
Decoupage:

1. Skrzyneczka - prezent imieninowy dla koleżanki. Nie do końca byłąm z niej zadowolona, bo nieporzebnie z tyłu dałam motyw z serwetki (co za dużo to niezdrowo, ale nie miałam czasu zdzierać).







Bibuła:

1. Kwiaty na prośbę znajomej (pierwszy raz takie robiłam), sposób na bratki to mój własny pomysł.










2. Palma wielkanocna
3. Krokusy- dekoracja do klasy Adasia, drugi bukiecik zmajstrował osobiście mój syn :)





4. Mieczyki - moja największa duma, bo naprawdę przypominają żywe i są piękne. Stanowiły dekorację szkolnego przedstawienia (niestety nie zrobiłąm zdjęć tej dekoracji, bo nie miałam jak, a te zrobione w domu też jakoś cienko wyszły).



Na pewno jeszcze pokażę zaróno kwiaty jak i wiklinę papierową, ponieważ zrobiłam jeszcze dwa koszyczki, ale wymagają zrobienia fotek.

Filcowanie:

1. Bransoletka





2. Sówka, która stała się naszyjnikiem i po wystawie pofrunęła w świat.





3. Serducho-zawieszka z haftem



4. Korale



5. Folklorystyczny naszyjnik



6. Kwiatowa broszka
Wszystkie te prace powstały jako przykładowe na moje warsztaty. 

Coś słodkiego:

1. Zamówiony tort w kształcie serca


2. Megaszybki murzynek z kremem na imieniny mojego męża

3. Maleńki torcik na imieniny wychowawczyni Izy.

Jest tego trochę, prawda?
A jeszcze zaległe relacje z wymianek czekają,  chwalenie się prezentami, relacja z warsztatów, wystawy no i prace wielkanocne.

Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim, którzy zaglądają jeszcze na tego zakurzonego bloga. Nie wiem, kiedy sytuacja z internetem się poprawi. A podobno jest superszybki.... psiakość.

Bardzo, bardzo dziękuję tym, którzy nie zapomnieli i zaglądają.

P.S. Tego posta pisałam na raty, zdjęcia wrzucały się kilka godzin, a post nie chciał się opublikować...

sobota, 20 lipca 2013

Kilka przeróbek i lato po raz pierwszy

Najpierw jednak lato:), czyli bransoletka - prosta, ale tak słoneczna, że od razu radośniej. Zgłaszam ją na wyzwanie w Kreatywnym Kufrze - Lato


 Bardzo prosty - zgodnie z życzeniem koleżanki - naszyjnik, czyli sznurek z zawieszką.
 I przeróbki - zostałam poproszona o naprawienie bursztynowych korali i bransoletki na zasadzie "zrób coś z tym - może połącz razem, bo korale za krótkie, bransoletka ma zepsute zapięcie".
Postanowiłam wkleić końcówki i dodać kawałek łańcuszka - korale są dłuższe, a bransoletka cała.

A tu inna pani dała korale, żeby je jakoś przerobić. Na nowo powstały kompleciki:

 I z jednych korali 3 rzeczy.

Takie tam zwyklaczki.