Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 5/10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 5/10. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 grudnia 2012

"Trylogia czasu" K. Gier

Na temat "Trylogii czasu" rozmowy toczą się nieustannie. Jedni twierdzą, że jest to świetna seria dla nastolatek, a inni, że K. Gier poszerzyła grono gniotów literackich. Ja swoją przygodę z Gwen i Gideonem skończyłam w marcu, ale cały czas mam w głowie myśl, żeby zrecenzować cykl na swoim blogu. Teraz, kiedy męczę okrutnie nudną "Apokalipsę według pana Jana" zapoznam Was z moim zdaniem o "Trylogii Czasu". 

Tytuł: "Czerwień rubinu" 
Autorka: Kerstin Gier
Ilość stron: 344
Cena: 34,99
Moja ocena: 7/10

"Czerwień rubinu" przeczytałam w jeden dzień, wręcz pochłonęłam! Książka wciągała, mimo że zabrakło w niej momentu kulminacyjnego. Pierwszy raz spotykałam się z Gwen i podobało mi się przedstawienie jej w trudnej sytuacji, w jakiej się znalazła. Bardzo dobrze wczułam się w jej położenie i nawet ją polubiłam. Gideon w tej części również zachowuje się przyzwoicie, a nawet romantycznie, pomimo swojego zmiennego zachowania. Wątek miłosny oceniam jak najbardziej pozytywnie. Co więcej, podróże w czasie, hrabia i piękne osiemnastowieczne stroje, pomieszczenia oraz bale sprawiły, że poczułam się w swoim żywiole. Zakończenie "Czerwieni rubinu" po prostu zaparło dech w piersiach! Pierwsza część była na prawdę dobrym rozpoczęciem i zapowiedzią ciekawej serii. 

piątek, 23 listopada 2012

Podróż tunelami moskiewskiego metra

Tytuł: "Metro 2033"
Autor: Dmitry Glukhovsky
Ilość stron: 624
Cena: 39,99 zł
Moja ocena: 5,5/10


"Metro 2033" od samego początku budzi wiele emocji u czytelników fantastyki. Zostało przetłumaczone na 36 języków, a w Rosji z serii "Metro" powstało ponad trzydzieści różnych powieści. O istnieniu tej książki poinformował mnie kolega, a że akurat w tym momencie miałam ochotę na poczytanie sobie czegoś nienapawającego optymizmem padło na "Metro...". Poza tym zbliża się ku końcowi rok 2012... haha :)

W wyniku konfliktu atomowego świat uległ zagładzie. Mieszkańcy Moskwy znaleźli schronienie w tunelach metra. Mijały dni, miesiące, lata, a ludzie powoli przystosowali się do życia na ciemnych ponurych stacjach stopniowo zapominając o wiekach świetności ludzi. WOGN - to zamieszkała stacja najbardziej wysunięta na północ, którą zaczynają atakować mutanty tzw. Czarni. Artemowi, młodemu chłopakowi zostaje powierzona misja - przedostać się do Polis - serca moskiewskiego metra i ostrzec o niebezpieczeństwie. Od chwili wkroczenia w mrok tuneli od Artema zależy los WOGN-u, a może nawet całego metra?

czwartek, 16 sierpnia 2012

"Labirynt kości" Rick Riordan


Tytuł: "Labirynt kości"
Autor: Rick Riordan
Ilość stron: 232
Moja ocena: 5/10



Po "Labirynt kości" sięgnęłam ze względu na nazwisko autora, którego książki uwielbiam. Dopiero gdy książkę miałam już w ręku dowiedziałam się o całym projekcie (gra internetowa powiązana z książką, kolejne części pisane przez inne osoby) i nie ukrywam, że bardzo mnie zaciekawił. Już po opisie można było wywnioskować, że "Labirynt kości" to nie jest książka wysokich lotów ani przeznaczona dla osób w moim wieku, ale do odważnych świat należy!

Głównymi bohaterami książki są Amy i Dan - rodzeństwo, które po stracie najbliższej osoby - babci Grace dowiadują się, że należą do jednego z najpotężniejszych rodów w dziejach ludzkości. Jednak staruszka pozostawia po sobie tajemniczy testament, na mocy którego bliscy otrzymują albo milion dolarów albo jedną z 39 wskazówek, prowadzących do skarbu. Dzieci jak to dzieci, zżerane przez ciekawość wybierają drugą opcję i stają do morderczego wyścigu.

wtorek, 3 kwietnia 2012

Kolejna przereklamowana seria dla młodzieży

Z pierwszą częścią serii "Jutro" zetknęłam się już parę miesięcy temu. Poczułam wówczas ogromny zawód i rozczarowanie. Jednak pomyślałam, dlaczego by nie dać jej drugiej szansy? Zamieniłam myśli w czyn i wypożyczyłam drugi tom- "W pułapce nocy". Niestety, znowu nie pokazała się od najlepszej strony. Nie mam żadnych zastrzeżeń do pomysłu, jednak wykonanie wzbudza wiele kontrowersji. Nie usiedzę, jak się nie nagadam :) Więc, po pierwsze, akcja momentami za bardzo naciągana, a rzeczywistość zniekształcana. Po drugie, Fi i Ellie rozmawiały na tak idiotyczne tematy, co zaczęło mnie niebywale irytować. Po trzecie, nie mogłam znieść tych patetycznych przemów, gloryfikujących "zmiany na lepsze" naszych "cudownych" bohaterów.
Reasumując, pomysł bardzo mi się podoba, a wykonanie mniej. Pewnie i tak mimo, że się nagadałam na tę książkę sięgnę po część trzecią, ale to w jakimś dystansie czasowym, który pozwoli mi trochę ochłonąć :)

You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...