Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogródek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogródek. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 lipca 2017

bajzel wszędzie

Na wsi- bajzel wszędzie.  Podłoga na werandzie będzie w większości drewniana, ale przed drzwiami zdecydowaliśmy się jednak na kostkę. Robota wre, ale wszystko robimy sami, więc to jeszcze potrwa. Kilka metrów kwadratowych wygląda tak:


Podstawa pod deski:


Bajzel ogródkowy. Na razie wygląda chaotycznie, ale kwiaty dopiero się rozkręcają. Swoją drogą mam słabość do trochę dzikich ogrodów





Skałki koło Dąbrowy Górniczej. Genialna flora!!!









poniedziałek, 8 czerwca 2015

   Remont nieco zwolnił tempa. Owszem pracujemy, ale dłubiemy przy rzeczach, które nie dają jakiegoś spektakularnego efektu. Przez krótką chwilę obydwoje  poczuliśmy się sfrustrowani tą powolnością, bo plany świetnie brzmią w teorii, ale praktyka okazuje się inna. Wszystko trwa i nie mamy na to wpływu.
   Więc czasem warto odpuścić, pobyć, napawać się niezwykłością przyrody, pogrzebać trochę w ogródku, wieczorem ogrzać się przy ognisku. POBYĆ






poniedziałek, 18 maja 2015

Pokrycie chatki gotowe - panowie dokończyli swoje dzieło. Wyszło idealnie. Teraz dół domu zaniża poziom.
Ale remont nie ucieknie. Trzeba było się zrelaksować, złapać oddech, po prostu pobyć, a nie pędzić z kolejną robotą. Odpoczynek okazał się czynny, co czuję dziś w postaci zakwasów w nogach. Nie sądziłam, że sadzenie i sianie może by tak forsujące.
Ogródek już cieszy - można skubać zieleninkę, rzodkiewki też pęcznieją z dnia na dzień. Na słomie posadziliśmy pomidory i paprykę, poza tym posiałam mnóstwo ziół i kilka gatunków fasoli.
Paweł zbił budkę dla dudków, których kręci się sporo - jakież to piękne ptaki!!!


sadzonki na słomie


beczka na nasturcję

groch

sałaty, rzodkiewki i szpinak

nowy daszek :)

poniedziałek, 15 lipca 2013

ogródek

Uwielbiam warzywa i owoce, ale żadne tak nie smakują jak te, które wyrosły właściwie na naszych oczach.
Trochę pracy to kosztowało, ale efekty warte są zachodu.
 








wtorek, 26 czerwca 2012

zielenina

Mimo że domek na wsi nie jest nasz a rodziców P. postanowiliśmy zadbać o ogródek. W tym roku doczekałam się pięknych i aromatycznych ziół. Tymianek, który ledwo przetrwał zimę wystrzelił teraz jak szalony, majeranek rozrasta się w niewyobrażalnym tempie - nawet perz nie ma z nim szans, bazylia i cząber też dają sobie radę. To nie jedyne roślinki w naszym zielniku, ale na jego temat napiszę innym razem.

Tym razem objadaliśmy się sałatami z pysznym sosem winegret z dużą ilością świeżych ziół. Niebo w gębie...





A to wcale nie pokrzywa a melisa. Ma niesamowity smak i aromat!