Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wypoczynek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wypoczynek. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 sierpnia 2024

Lato... lato wszędzie...

Tak właściwie to nie mam co pisać dużo. Gorące lato... 

...szyję czasem jakieś drobiazgi. Ooo... zakładki do książek, to się fajnie szyje... w dwa trzy dni, z doskoku przy maszynie. Tematy też letnie, a jakże... przecież w Szczecinie był zlot żaglowców z całego świata! To osobny temat do szycia i pokazania miasta. W sieci pełno relacji na ten temat, pięknych zdjęć... zajrzyjcie "tu i tam"...kto nie był niech żałuje i obejrzy relacje wspaniałych fotografów. Moje zdjęcia nie są tak efektowne :( Ale zakładki w tym klimacie... hmmm...uszyłam :)



Tak... lato trwa... gorące lato pełne wszystkiego czym lato jest. 


Kwiaty, letnie kwiaty. To one dekorują latem balkony, ogrody, skwery w mieście, łąki... Wszędzie pełno kolorów! Moja róża w ogrodzie, w tej chwili zaczyna kwitnąc po raz drugi. 


Jedną z nich uszyłam w formie witrażyka. Nie jest to duża praca, wymiar 21/26cm.


A! I jeszcze zakładka z różami! Ciekawostka, bo jest uszyta z resztek nici. 


Pozdrawiam :) Dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :) 

wtorek, 29 listopada 2022

Co u mnie? Jesień, zima... warsztaty... tak płynie czas...

Właśnie tak czas mijał od poprzedniego wpisu. Leniwie... jak moim od czasu do czasu, tymczasowym podopiecznym ;) 


Była piękna, słoneczna jesień. Czas aktywnie spędzony, małe i większe wycieczki, czas zachwytu nad ciągle piękną przyrodą. 



Potem przyszła jesień prawdziwie listopadowa. 



Szybko po niej... zima!  Zima przyszła nagle, przez dwa dni sypał śnieg! Jak na zachodnio-pomorskie warunki, to naprawdę napadało sporo. Niestety... krótko było biało i uroczo klimatycznie. 


W międzyczasie, były warsztaty patchworkowe. W takcie trwania Festiwalu Tkanin w Szczecinie, prowadziłam z Agnieszką warsztaty patchworkowe. Ile można nauczyć w dwie godziny? Niewiele :( Było więc szycie i pikowanie ręczne małej, kolorowej podkładki pod kubek, talerzyk... Ale cieszę się, bo wszystkim uczestniczkom warsztatów, udało się skończyć prace. W małym formacie została zawarta cała wiedza, pozszywania kwadracików, połączenia trzech warstw topu, wypełnienia i "plecków", oraz przepikowania tych trzech warstw razem. Lamówka też była :) 


Podczas festiwalu tkanin próbowałam swoich sił w "filcowanych obrazach". Ania Domaradzka pokazywała uczestniczkom warsztatów jak powstają jej "malowane wełną" dzieła. Podziwiam jej prace i... spróbowałam. Znowu tylko dwie godziny! Szkoda, za mało czasu :( Cóż, wiem jak to się robi i cieszę się, że uczestniczyłam w tych warsztatach. To mój "jesienny pejzaż". Jeszcze nie skończony, dokończę "po swojemu" ;) w wolniejszym czasie. 



Były też warsztaty w jednej ze szczecińskich szkół. Pod okiem swojej nauczycielki, z moją pomocą, dzieci robiły jesienne wianki :)  Oto efekty!



A na zakończenie... proszę bardzo! Komuś będzie ciepło w dłonie tej zimy! 

 

O szyciu, będzie w kolejnych postach.

Pozdrawiam serdecznie :) 

 

niedziela, 19 czerwca 2022

Nie samym szyciem się żyje

 W niedzielne, upalne popołudnie, Klimatyczna Masa Krytyczna przejechała przez Szczecin. 

Po mieście, głównie poruszam się rowerem, tak więc  nie mogło mnie zabraknąć na Masie! 

Rowerowy przejazd przez miasto, był zorganizowany przez Młodzieżowy Strajk Klimatyczny Szczecin, Rowerowy Szczecin oraz Piwnicę Kany. Wydarzenie ma zwrócić uwagę na dalszą potrzebę rozwoju infrastruktury rowerowej w Szczecinie, ze szczególnym uwzględnieniem ekologii.






 Rowerzystów było około setki. Myślę, że trochę mało nas, wzięło udział :/ , ale... trzeba jednak wziąć pod uwagę "przedłużony weekend" i ten "afrykański" upał ;) 




Po skończonym przejeździe, odpoczywaliśmy na "Łące Kany". Były leżaki, napoje, "coś na ząb" ;) a na scenie jazzowy koncert, młodych saksofonistów. Brawo! 



Zdjęcia pochodzą z Wyborcza.pl Szczecin

Pozdrawiam :) 

poniedziałek, 27 grudnia 2021

Taki dobry czas okołoświąteczny

 Święta minęły. Były... białe, mroźne, uśmiechnięte, dobre, spokojne... 

Spacer w mroźny poranek, tuż przed wschodem słońca


I już... jest słońce :)



Miły jest ten czas okołoświąteczny. Czas między Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem. Czas spokojny, spowolniony... Wiem, wiem, nie wszyscy tak mają! Wiem. U mnie tak jest :)

 



Dwa powyższe zdjęcia, podpinam pod daaawno, bo w 2012roku (!), rozpoczęty cykl postów pod tytułem "Z kuferka babuni". Świąteczny obrus wyhaftowała moja mama. 


Pozdrawiam :) 


 

 


poniedziałek, 22 lipca 2019

Lato, lato... lato...

Piękne lato :) Ciepło... ba... nawet gorąco, upalnie...  Chociaż różnie to bywa w innych zakątkach Polski. Na północnym zachodzie, nie można narzekać na letnią aurę ;) 
Czasem posiedzę gdzieś nad wodą. Bez tłumów, w ciszy... Tak! Są takie miejsca! Robię zdjęcia... Potem siadam do maszyny i szyję "pocztówki z wakacji" :) 
Oto plaża nad Zalewem Szczecińskim. 


Przed moim domem, za domem, na parapecie, na balkonie, na ogródku, mam kwiatki. Pięknie rosną. Z jednej strony domu na różowo... :)))





...z drugiej, pomarańczowo, żółto, biało... aaa... ogólnie kolorowo :)



Pozdrawiam słonecznie, ciepło, wakacyjnie... 
Dziękuję wiernym czytelniczkom, które oglądają, czytają i... co najważniejsze - komentują! Coś napiszą! Zostawią ślad! To bardzo miłe :) Dziękuję :) 

Jola


poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Jest... jest wiosna! :)

Zajrzałam na mój blog a tu... zima jeszcze starszy! Nie, tak być nie może! Przecież na świecie tak pięknie :)

Nie mam nowych prac do pokazania, bo cierpię... na brak wolnego czasu :( Ale... w myśl przysłowia: "Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma"! O! 
A mam wyczekaną wiosnę! Proszę bardzo :) Zachwyca mnie każdy zielony świeży pączek,każdy kwiatek,   kotek wygrzewający się na słońcu, wiewiórka... ech... spacerując można cieszyć się ciepłem, słońcem... 

Proszę bardzo! Czyż świat nie jest piękniejszy z każdym dniem? 


































Chociaż dzisiaj u mnie pada... jednak i ten deszcz cieszy. Wszystko wkoło robi się taaakie zielone! Deszcz też potrzebny :)  Jak się nie ma co się lubi... ;) Pozdrawiam wiosennie :)



niedziela, 4 września 2016

Początek września

Ciepły, słoneczny... taki jest początek września. Jednak słońce już nie tak wysoko, dzień wyraźnie krótszy. Ale lato jeszcze trwa! Niech zostanie  jeszcze... 

Zapakowałam kilka drożdżówek i pojechałam  rowerem na wycieczkę.

Ważka na ścieżce rowerowej


Nad jeziorem

Wrzosy kwitną w lesie

Jabłka. Prosto z sadu. Niektóre obite, z robaczkiem ;)... nie te unijne, równe, gładkie i jednakowe!

Już się robi mus, na zimę do szarlotki :)

Jak bursztyn!

To takie wspomnienie jednego z pierwszych dni września. Chciałoby się powiedzieć: "Chwilo trwaj" 

Pozdrawiam i dziękuję, że tu bywacie. Pogodnych i dobrych dni wrześniowych! 

Dodaję przepis na ciasto drożdżowe :)
 


Przepis na ciasto drożdżowe
1/2kg mąki
3 całe jaja
5dkg drożdży
1/2 szklanki cukru
15 dkg masła roślinnego lub "Kasi"
około 3/4 szklanki ciepłego mleka

Jaja utrzeć z cukrem. Drożdże rozprowadzić ciepłym mlekiem (około 1/3 szklanki), dodać łyżkę mąki i cukru. Gdy nieco podrosną, dodać je do mąki wraz ubitymi jajkami i stopionym ciepłym masłem i mlekiem. Dokładnie wyrobić ciasto, by było pulchne. Postawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia.





 




poniedziałek, 26 października 2015

Na luzie...

Tydzień na luzie :) 
Taką czapkę-beret i szalik baktus zrobiłam dla małej modnisi. 
Wzór na beret dziecięcy jest ze strony Drops design






A na luzie bywałam trochę tu i tam ;) w takich przyjemnych okolicznościach przyrody.










Wszystkich zaniepokojonych moją nieobecnością pozdrawiam, dziękuję za troskę i uspokajam: mam się dobrze :) 

Słonecznego i pięknego tygodnia życzę! 

sobota, 27 czerwca 2015

Lato się zaczęło :)

Ciepło, słonecznie, nie pada. Mamy lato!

Sobotnie popołudnie w takim otoczeniu :) 




Pozdrawiam i życzę wspaniałego weekendu :)