Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 kwietnia 2015

Babeczki kukurydziane z kremem migdałowym


Chodzi za Tobą od rana coś słodkiego? Szukasz prostego, choć efektownego pomysłu na niedzielny deser? Polecam Ci gorąco babeczki kukurydziane z kremem migdałowym.

Babeczki kukurydziane z kremem migdałowym są bardzo proste w przygotowaniu. Podobnie jak w przypadku muffinek nie ma szans, żeby nie wyszły! A krem cudownie jedwabisty z posmakiem migdałów na języku.

W związku z tym że przygotowałam je na Święta Wielkanocne udekorowałam je czekoladowymi jajeczkami, ale z pewnością będą wyglądały równie pięknie z truskawkami czy porzeczkami.


Kukurydziane babeczki z kremem migdałowym

przepis własny
(na 4 foremki o pojemności 250ml)

Składniki:

65g masła

2 jajka

135g drobnego brązowego cukru
280g mąki kukurydzianej 
2 łyżki kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
50ml mleka 

na krem migdałowy:

60g śmietany kremówki 30%
100g białego sera (trzykrotnie zmielonego)
4-5 kropel aromatu migdałowego
3 łyżki cukru pudru

plus
masło do wysmarowania foremek
bułka tarta do oprószenia foremek
czekoladowe jajeczka do dekoracji

Przygotowanie:

Śmietanę ubijcie na sztywno, pod koniec dodajcie przesiany cukier puder. Delikatnie wmieszajcie biały ser i aromat migdałowy. Wstawcie do lodówki na 2 godziny, by krem stężał.

Formy do babki wysmarujcie masłem i wysypcie bułką tartą. 

W rondlu rozpuśćcie masło. Jajka utrzyjcie z cukrem na jasną i puszystą masę. W dużej misce wymieszajcie, wiórki kokosowe, obie mąki i proszek do pieczenia. Dodajcie ubite jajka i dokładnie wymieszajcie. Dodajcie mleko i masło, ponownie zamieszajcie, aż powstanie jednolita masa. Następnie rozłóżcie ciasto po równo do każdej foremki.

Pieczcie w piekarniku rozgrzanym do 175 stopni (górna i dolna grzałka) przez 20 minut (do suchego patyczka). Potem wyciągnijcie je i zostawcie na kilka minut w foremkach. Następnie odwróćcie foremki i delikatnie stukając w dno wyciągnijcie babeczki. 

Stężały krem przełóżcie do rękawa cukierniczego i udekorujcie nim ostudzone babeczki. Wierzch udekorujcie czekoladowymi jajeczkami.

Smacznego!

wtorek, 31 marca 2015

Schab i oliwa. Sól i majeranek. Z piekarnika.

Pork roast in majoram

Przepisów na pieczony schab jest wiele. Podobnie jak na sałatkę warzywną, każda gospodyni ma swój ulubiony. Ja najbardziej lubię schab pieczony w majeranku.

Pieczystego u mnie w domu nie może zabraknąć na świątecznym stole. Rodzice najczęściej przygotowują kilka rodzajów mięs - karkówkę, schab albo polędwiczki. To co mój tata wyprawia wiążąc mięso, sprawia że mogę oglądać go godzinami. Robi to tak zgrabnie i szybko, że kiedyś wydawało mi się to dziecinną igraszką... A potem sama spróbowałam związać mięso na roladki. O matko! Nie chcielibyście widzieć, jak wyglądało mięso, jak wyglądał farsz... Nie był to najładniejszy widok. Nawet instrukcje otrzymane od rodziciela nie pomogły, ewidentnie złączenia mojego mózgu w tym aspekcie nie działają. Jak zwykle w takich przypadkach potrzeba matką wynalazku - postanowiłam upiec schab w keksówce. Efekt - mięso trzyma formę! Zresztą sami zobaczcie!

Uwierzcie mi prostszego przepisu na schab pieczony w majeranku nie ma. Mięso nie wymaga wiązania, a foremkę na keks z pewnością posiadacie w domu :)

Pork roast in majoram 

Schab pieczony w majeranku

przepis własny
(na 1kg mięsa)

Składniki:

1kg schabu
1 łyżka oleju
1 łyżka soli
4 czubate łyżki suszonego majeranku

Przygotowanie:

Schab umyjcie, dokładnie osuszcie i natrzyjcie oliwą i solą, na koniec dokładnie natrzyjcie majerankiem. Przełóżcie do miski, przykryjcie folią spożywczą i wstawcie do lodówki na co najmniej 2-3 godziny.

Piekarnik rozgrzejcie do 175 stopni (górna i dolna grzałka).

Po wyciągnięciu z lodówki przełóżcie mięso do standardowej keksówki (25cmx12cm) wyłożonej wcześniej folią aluminiową (błyszczącą stroną do środka). 
 
Tak przygotowane mięso wstawcie do rozgrzanego piekarnika i pieczcie przez 1,5h. Po wyciągnięciu z piekarnika ostudźcie na kratce. Dopiero całkowicie ostudzony krójcie na plasterki na kanapki.

Bardzo dobrze smakuje ze świeżo startym chrzanem lub ćwikłą.

Pork roast in majoram
Pork roast in majoram

niedziela, 29 marca 2015

Jajka i cukier puder. Mąka pszenna i ziemniaczana. Babka, na domowym majonezie.


Gdy w ubiegłym roku dostałam od koleżanki przepis na babkę z majonezem to nie sądziłam, że mi posmakuje. Ale jak już dostałam, to postanowiłam wypróbować i zawieźć do rodziców na Święta. Okazało się, że inne ciasta (no dobrze poza sernikiem) mogły dla mnie nie istnieć. Widziałam tylko tę babkę i co chwila sięgałam po kolejny kawałek i kolejny...

Skoro tak dobrze spisała się w ubiegłym roku, to postanowiłam ją Wam pokazać, żebyście również poznali jej smak i podobnie jak ja się nią zachwycili. Do tego jest tak bajecznie prosta, że możecie ją upiec nawet w ostatniej chwili w niedzielny poranek, gdy zostanie Wam majonez z faszerowania jajek. Gorąco polecam!

 

Babka wielkanocna na majonezie

(na formę z kominkiem)

Składniki:
4 jajka
1 szklanki cukru pudru
3/4 szklanki mąki pszennej (typ 550)
3/4 szklanki mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 duże łyżki majonezu na białkach
1 łyżka kakao

na lukier:
100g cukru pudru
2 łyżki soku z cytryny

do dekoracji:
wiórki kokosowe
czekoladowe jajeczka

plus
masło do wysmarowania formy

Przygotowanie:
Jajka utrzyjcie z cukrem pudrem na puszystą masę. Następnie dodajcie przesiane obie mąki wymieszane z proszkiem do pieczenia. Na koniec dodajcie majonez i wymieszajcie, aż wszystkie składniki dokładnie się połączą. 

Podzielcie ciasto na dwie części. Do jednej dodajcie kakao i dokładnie wymieszajcie. Delikatnie wmieszajcie w jasną masę. Przygotowane ciasto przełóżcie do wysmarowanej masłem formy.

Piekarnik rozgrzejcie do 175 stopni (górna i dolna grzałka). 

Formę z ciastem włóżcie do rozgrzanego piekarnika i pieczcie przez 45 minut, do suchego patyczka. Po wyciągnięciu z piekarnika studźcie na kratce.

Do małej miseczki przesiejcie cukier puder, dodajcie sok z cytryny i dokładnie wymieszajcie, by powstał jednolity lukier.

Całkowicie ostudzoną babkę udekorujcie przygotowanym lukrem, oprószcie wiórkami kokosowymi, a na wierzchu ułóżcie czekoladowe jajeczka.

Smacznego!

środa, 25 marca 2015

Jajka i tuńczyk. Szczypiorek i czerwona cebula. Faszerujemy.


Jak sobie poradzić przed Świętami bez kuchenki? Biłam się z myślami na ten temat w weekend, kiedy z przerażeniem stwierdziłam, że piekarnik mimo wyciągnięcia wtyczki z kontaktu nie chce działać. Szybki telefon do producenta z reklamacją (kuchenka jest na gwarancji), udało się zamówić serwis na poniedziałek. Po czym w poniedziałek przełożono wizytę na wtorek. Następnego dnia rano informacja, że dostanę kuchenkę zastępczą bo ten model, który mam to raczej do stacjonarnej naprawy niż takiej w mieszkaniu klienta. No nic, nie liczyłam się z czymś takim, ale zdarza się. Lepszy rydz niż nic...

Wyobraźcie więc sobie moje zdziwienie, gdy Panowie wnoszą mi do kuchni kuchenkę w 100% gazową! A w domu brak zapałek, zapalniczek i innych rodzajów sprzętów odpalających gaz. W sumie nie pomyślałam, ale mam przecież palnik do crème brûlée, a to mogłoby być nadspodziewanie ciekawe widowisko! No nic, przyjęłam z dobrodziejstwem inwentarza takie zastępstwo mając w głowie - "lepszy rydz niż nic". Zdążyłam się już nawet z nią trochę zaprzyjaźnić - umyć i ugotować na niej obiad, gdy zadzwonili Panowie, że się pomylili i ta kuchenka nie powinna była do mnie trafić . Ubawiłam się setnie witając Panów ponownie. Chwila pracy i już mam kuchenkę gazowo-elektryczną. I mam nadzieję, że rokowania Marcina, że naszej już nie zobaczymy się nie spełnią. Dam Wam znać jak sprawa będzie się rozwijać :)

Aby sobie umilić oczekiwanie zróbcie jajka faszerowane tuńczykiem. Banalnie proste, a jakie pyszne! 


Jajka faszerowane tuńczykiem
przepis własny
(na 3 jajka/6 porcji)

Składniki:
3 jajka
1 puszka tuńczyka w puszce (w zalewie własnej)
2 łyżki majonezu
garść szczypiorku
1 mała czerwona cebula

plus do dekoracji
posiekany szczypiorek

Przygotowanie:
Jajka ugotujcie na twardo. Zalejcie zimną wodą i odstawcie na bok do ostygnięcia. Następnie obierzcie ze skorupek i przekrójcie na pół. Delikatnie wyciągnijcie żółtka, by nie uszkodzić białek. 

Do miseczki blendera dodajcie żółtka, osączonego tuńczyka, majonez, drobno posiekany szczypiorek i cebulę, zmiksujcie na jednolitą masę. Tak przygotowaną pastę przełóżcie do rękawa cukierniczego i rozłóżcie równomiernie do każdej połówki białka.  

Podawajcie lekko schłodzone, oprószone posiekanym szczypiorkiem.

Smacznego!

poniedziałek, 23 marca 2015

Jajka i majonez. Wędzony łosoś i sok z cytryny. Faszerujemy.


Skoro w weekend ukręciłam domowy majonez, to obowiązkowo muszę Wam dziś pokazać jeden z przepisów na faszerowane jajka. Spodziewajcie się ich więcej w najbliższym czasie. Wszak jajko zdominuje nasz jadłospis za niespełna dwa tygodnie. Tak już tylko tyle czasu zostało do Świąt i do pewnej niespodzianki, którą na ten czas planuję dla moich najbliższych :) Jeśli wszystko się uda, to będzie najlepszy numer jaki zrobiłam w życiu!

Wróćmy jednak do faszerowania jajek. Wykorzystałam do ich przygotowania znanego połączenia - wędzonego łososia, cytryny i koperku. Pamiętajcie, żeby nie przesadzić z solą, bo wędzony łosoś ma jej wystarczająco dużo.



Jajka faszerowane wędzonym łososiem

przepis własny
(na 3 jajka/6 porcji)

Składniki:
3 jajka
100g wędzonego łososia
1 łyżeczka soku z cytryny
1 łyżka majonezu
garść koperku
sól i pieprz do smaku

plus do dekoracji
gałązki koperku

Przygotowanie:
Jajko ugotujcie na twardo (przez ok. 6 minut). Zdejmijcie z ognia, zalejcie zimną wodą i odstawcie na bok do całkowitego ostygnięcia.

Łososia i koperek bardzo drobno posiekajcie. Odłóżcie 1 łyżkę posiekanego łososia. Pozostałe składniki włóżcie do miski, dodajcie sok z cytryny i dokładnie wymieszajcie. 

Ostudzone jajka obierzcie, przekrójcie na pół (obojętnie czy wzdłuż czy wszerz) i ostrożnie wyjmijcie żółtko. Dokładnie rozetrzyjcie je w małej miseczce. Dodajcie pokrojone wcześniej składniki. Doprawcie do smaku solą i pieprzem.

Nakładajcie po dwie łyżeczki masy na każdą połówkę. Podawajcie od razu, udekorowane gałązką koperku i odłożonym łososiem.

Smacznego!

niedziela, 22 marca 2015

Białka i musztarda. Oliwa i ocet jabłkowy. Kręcimy.


Zdarza Wam się przez cały tydzień zbierać przepisy, które chcecie wypróbować w weekend? Przeglądacie je, modyfikujecie i przebieracie nogami w oczekiwaniu na te dwa wolne dni? A potem się okazuje, że Wasz piekarnik odmówił posłuszeństwa? Witajcie w moim świecie! :) Jakby tego było mało po raz kolejny nóż szefa kuchni dał znać o swojej ostrości pozbawiając mnie 1/3 paznokcia na placu wskazującym... Ech, z pewnością rozbawiłam kogoś na górze swoimi planami :D

Niestety restart kuchenki nic nie pomógł, a przemiła Pani na infolinii konsumenckiej skierowała moją sprawę do serwisu gwarancyjnego i umówiła wizytę na wtorek. Wszystkie przepisy na ciasteczka będą musiały zatem poczekać na sprawny piekarnik. Mam nadzieję, że sprawa wyjaśni się przy pierwszym podejściu i odzyskam możliwość pieczenia. 

Wyszłam z założenia, że skoro drzwi się zamykają, to zawsze można przecież wejść oknem. Mam (a może miałam) w domu spory zapas jajek. Oczywiście mogłam je przechować do następnego weekendu, ale chodziły za mną jajka faszerowane. Być może to zasługa jutrzejszej publikacji nowego numeru GRYZu, gdzie będziecie mogli zobaczyć naszą bitwę na jajka faszerowane. Żeby się za nie zabrać najpierw musiałam ukręcić domowy majonez. Prosty, na białkach. Od Polki.


Majonez na białkach

oryginalny przepis od Around the kitchen table
(na ok. 330ml)

Składniki:
2 białka
1 łyżeczka musztardy sarepskiej
1/4 łyżeczki soli
szczypta mielonego białego pieprzu
250ml oleju z pestek winogron (lub inny o delikatnym smaku)
1 łyżeczka octu jabłkowego

Przygotowanie:
Białka ubijajcie z octem, musztardą, szczyptą pieprzu i solą przy pomocy miksera (na najniższych obrotach), do czasu aż składniki się połączą. Cały czas ubijając dolewajcie stopniowo niewielkie ilości oleju. Gdy już dodacie całość, zwiększcie obroty miksera i miksujcie do czasu, aż majonez zgęstnieje.

Gotowy majonez przełóżcie do słoiczka i przechowujcie w lodówce przez ok. tydzień.

Smacznego!

czwartek, 9 października 2014

Żółtko i musztarda. Oliwa i sok z cytryny. Domowy majonez.


Witajcie Kochani! Kolejny post z domowej burgerowni - majonez. Sama byłam w szoku, że jego przygotowanie jest takie proste. Wystarczy kilka minut i możecie w każdej chwili cieszyć się tym pysznym dodatkiem.

Ja wiem jedno, już nigdy nie będę biegła na zakupy, gdy będę potrzebować majonezu. Podejrzewam, że wszystkie niezbędne składniki macie w tej chwili w domu :)



Domowy majonez

oryginalny przepis pochodzi ze strony marthastewart.com
(na 250ml)

Składniki:
1 żółtko
1 łyżka stołowa musztardy rosyjskiej
200ml oliwy
sól i świeżo zmielony pieprz
1 łyżka soku z cytryny

Przygotowanie:
Rózgą rozkłóćcie żółto razem z musztardą. Cienką strużką dolewajcie olej, cały czas ubijając. Następnie dodajcie sól i pieprz do smaku.

Na koniec dodajcie sok z cytryny, szybko wymieszajcie, by majonez się nie ściął.

Podawajcie od razu lub przechowujcie w lodówce w szczelnie zamkniętym słoiczku do kilku dni. Smacznego!

sobota, 29 marca 2014

Sriracha i wasabi. Jajka i szczypiorek. Na ostro.

 

Przy tak pięknie zapowiadającym się dniu nie ma nawet czasu na leniwe weekendowe śniadanie. Ma być szybko, bo tyle planów na dziś i jak najwięcej chce się zrealizować. Co oznacza, że szkoda czasu na wylegiwanie się w łóżku.

W takiej sytuacji z pomocą przychodzi mi zapas jajek, który dostałam od mamy. Jajka na miękko, jajka na twardo... A jeśli na twardo to najczęściej faszerowane, bo przygotowanie pasty do ich wypełnienia zajmuje zaledwie chwilę. Na nadchodzące Święta idealne. Wiem, że do Wielkanocy jeszcze miesiąc, ale tak samo było z moim urlopem. Zaczęłam odliczanie 7 tygodni temu, a teraz został już tylko tydzień... Jutro pakowanie, bo w tygodniu pewnie będzie masa spraw do pozałatwiania :)


Faszerowane jajka na ostro (orientalnie)

inspiracja pochodzi ze strony foodandwine.com
(na 12 sztuk)

Składniki:
6 jajek
2 łyżeczki srirachy
3/4 łyżeczki wasabi
1 łyżka posiekanego szczypiorku
1 łyżka majonezu
sól i biały pieprz do smaku

plus 
szczypiorek do dekoracji

Przygotowanie:
Jajka ugotujcie na twardo. Odstawcie na bok do ostygnięcia.

Ugotowane jajka obierzcie i przekrójcie wzdłuż na pół. Delikatnie wyjmijcie żółtka i przełóżcie do miski. Dodajcie do nich srirachę, wasabi i majonez, dokładnie wymieszajcie, tak by powstała gładka pasta. Na koniec dodajcie szczypiorek, doprawcie do smaku solą i pieprzem.  

Przygotowaną masę nakładajcie do jajek łyżeczką. Posypcie posiekanym szczypiorkiem. Podawajcie lekko schłodzone. Smacznego!

czwartek, 27 marca 2014

Jajka i estragon. Faszerujemy.


Codziennie od ponad trzech tygodni zaglądałam na swój balkon w poszukiwaniu młodego estragonu. Gdy tylko się pojawią to dla mnie znak, że ocieplenie (WIOSNA) jest tuż tuż. 

Po powrocie z weekendu okazało się, że przez tych kilka ciepłych dni, estragon znów ożył. Młode pędy pnące się ku słońcu coraz wyżej. To zdecydowanie najbliższy czas, żeby przynieść doniczki z piwnicy, wypełnić je na nowo ziemią i posadzić różnego rodzaju zioła. Oczywiście, by estragon nie czuł się samotny. Dołączą do niego z pewnością rozmaryn i oregano, które teraz pięknie zdobią kuchenny parapet. Potem przyjdzie czas na szałwię, tymianek i oczywiście bazylię.

Zanim jednak to nastąpi muszę nacieszyć się tym, co moja uprawa ma do zaoferowania. Dodaję go do kanapek z domowym pieczystym. Idealnie pasuje też do wszelkich potraw z jajkami - past (smarowideł) lub faszerowanych. 

Jeśli więc tylko macie możliwość dostać choć kilka gałązek estragonu, to nie wahajcie się go ukorzenić i wsadzić w przydomowym ogródku. Być może tak jak dla mnie stanie się on wiosenną nowalijką :)


Jajka faszerowane z estragonem

przepis własny
(na 12 sztuk)

Składniki:
6 jajek
2 gałązki estragonu
3 łyżki majonezu
sól i biały pieprz do smaku

Przygotowanie:
Jajka ugotujcie na twardo. Obierzcie i przekrójcie wzdłuż na pół. Wyjmijcie żółtka, przełóżcie je do miseczki. Białka odłóżcie na bok.

Do żółtek dodajcie majonez i drobno posiekany estragon (około 1 łyżki), dokładnie wymieszajcie na gładką masę. Doprawcie do smaku solą i pieprzem. 

Przygotowany farsz przełóżcie do rękawa cukierniczego i nafaszerujcie nim połówki jajek. Podawajcie od razu lub przygotujcie je zawczasu i do czasu podania przechowujcie w lodówce. Smacznego!

niedziela, 7 kwietnia 2013

Biała kiełbasa i cebula. Piwo pszeniczne. Poświątecznie.

 

Powoli odgrzebuję się z poświątecznych zapasów. Część tych, które dostaliśmy od rodziców od razu powędrowała do zamrażalnika. Inne bardzo się przydały w tygodniu, gdy mój dzień pracy rozciągnął się do ponad dziesięciu godzin. Na dnie lodówki ostały się jeszcze cztery białe kiełbasy, które z tego co pamiętam kupiłam z myślą o pewnych tarteletkach. Niestety nie dałam rady przerobić ich na Święta, dlatego pojawiły się na naszym stole dopiero teraz.

Pomysł na białą kiełbasę w piwie podpatrzyłam w jednym z programów Tomka Jakubiaka. Przepis jest bardzo prosty, ale pełen smaku. A ta lekko chrupiąca skórka... poezja! Tomek do kiełbasy polecał piwo pszeniczne, ale sprawdzi się też np. jabłkowe.


Biała kiełbasa z cebulą na piwie pszenicznym

(na 2 porcje)

Składniki:
4 białe kiełbasy (surowe)
2 cebule
1,5 szklanki piwa pszenicznego
1 łyżka oleju
sól
pieprz

Przygotowanie:
Cebulę obierzcie i pokrójcie w półplasterki. Na patelni rozgrzejcie oliwę, zeszklijcie cebulę. Dodajcie kiełbasę i podsmażcie do zrumienienia z obu stron. Następnie zalejcie ją szklanką piwa i gotujcie na małym ogniu do odparowania, co najmniej połowy płynu.

Przełóżcie całość do naczynia do zapiekania i pieczcie (w rozgrzanym do 175 stopni piekarniku) przez 15 minut. 

Podawajcie na ciepło z chrzanem. Smacznego!

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Kokos i mini foremki. Babeczki.


Niesamowita jest ta biel za oknem. Mam wrażenie jakbym cofnęła się o kilka miesięcy wstecz i zamiast obchodzenia Świąt Wielkanocnych jesteśmy właśnie w trakcie Bożego Narodzenia... Tylko kartka w kalendarzu przypomina, że jest inaczej. Złośliwy chochlik pogodowy, czy to jednak normalne? Skądś przecież wzięły się powiedzenie "Kwiecień plecień, co przeplata, trochę zimy, trochę lata".

Przy świątecznym stole śmiech, rodzina (i ta bliższa i ta dalsza) i oczywiście jedzenie. Zaczęliśmy od jajek, przeszliśmy przez żurek, pieczoną białą kiełbasę, sałatki i domowe wędliny... zakończeniem całego wytrawnego wieczoru był bigos (!) I jak tu nie oprzeć się wrażeniu, że świat stanął na głowie? 

A potem przyszła kolej na słodkości... Na stół wjechały mazurki: kajmakowy, z marmoladą z gorzkich pomarańczy i różany, do tego sernik na prawdziwym tłustym wiejskim serze, rolada jabłkowa, torcik czekoladowy i babeczki... Szaleństwo? Trochę tak, ale to przecież Święta :)


Babeczki kokosowe

oryginalny przepis pochodzi z książki "Encyklopedia wypieków i pieczenia" B. Rasmusson (s. 166), poniżej mój ze zmianami
(na 4 babeczki - foremki o pojemności 250ml każda)

Składniki:
65g masła
2 jajka
135g drobnego brązowego cukru
35g wiórków kokosowych
120g mąki pszennej razowej
160g mąki pszennej (typ 550)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
50ml mleka

plus
masło do wysmarowania foremek
bułka tarta do obsypania foremek
cukier puder do dekoracji

Przygotowanie:
Formy do babki wysmarujcie masłem i wysypcie bułką tartą. 

W rondlu rozpuśćcie masło. Jajka utrzyjcie z cukrem na jasną i puszystą masę. W dużej misce wymieszajcie, wiórki kokosowe, obie mąki i proszek do pieczenia. Dodajcie ubite jajka i dokładnie wymieszajcie. Dodajcie mleko i masło, ponownie zamieszajcie, aż powstanie jednolita masa. Następnie rozłóżcie ciasto po równo do każdej foremki.

Pieczcie w piekarniku rozgrzanym do 175 stopni (górna i dolna grzałka) przez 20-25 minut* (do suchego patyczka). Potem wyciągnijcie je i zostawcie na kilka minut w foremkach. Następnie odwróćcie foremki i delikatnie stukając w dno wyciągnijcie babeczki. 

Przed podaniem posypcie cukrem pudrem. Smacznego!


* w przypadku gdybyście chcieli upiec jedną dużą babkę powinniście ją piec przez 40-50 minut.

sobota, 30 marca 2013

Wesołego Alleluja!



Kochani z okazji nadchodzących Świąt Wielkiej Nocy chciałabym życzyć Wam abyście spędzili je w otoczeniu tych, którzy Was kochają. 

Życzę Wam również
zdrowia, które da Wam siłę by przetrwać najgorsze chwile, 
szczęścia, które napełnia serce optymizmem,
uśmiechu najbliższych i nieznajomych, które pozwalają cieszyć się każdym dniem.
Wesołego Alleluja! 

Ewelina

***
Niestety powroty z urlopu nie sprzyjają kulinarnym szaleństwom, zwłaszcza świątecznym, dlatego dla tych, którzy szukają wielkanocnych inspiracji polecam gorąco domowe pasztety (pasztet na śliwowicy z rozmarynem i wędzonymi śliwkami i pasztet na cointreau z rozmarynem i pomarańczami) oraz mazurki na kruchym cieście.

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Wędzone śliwki i żurawina. Pomarańcze i biała czekolada. Mazurkowe inspiracje.


Gdy zadzwoniłam do mamy i zapytałam, czy może coś konkretnego zrobić na Święta i przywieźć usłyszałam, że może jakiś mały mazurek. Musicie wiedzieć, że w naszym domu nie piekło się mazurków.
 
Na wielkanocnym stole za to nie mogło zabraknąć sernika i drożdżowej strucli makowej. W sumie bez tych ciast nie wyobrażam sobie żadnych Świąt, ani Wielkiej Nocy, ani Bożego Narodzenia. Ale skoro mama wspomniała o mazurkach, to coś musiało być na rzeczy. Znaczy, że te ubiegłoroczne wpisały się w rodzinne smaki na tyle, że z pewnością będę je powtarzać :)

W tym roku przed samymi Świętami udało mi się kupić foremki na tarteletki z wyjmowanym dnem. Czyż nowy przepis na ciasto kruche nie jest dobry, żeby je wykorzystać? I szczerze Wam powiem, że to najlepszy przepis na ciasto kruche jakie znam, a przetestowałam ich wiele. Zawsze kończyło się wylepianiem foremki - ciasto za nic nie dało się przenieść rwało się. Aż tu EUREKA! Kruche ciasto na spody od Pierre'a Herme jest idealne. Cudownie plastyczne i elastyczne.


Kruche ciasto na spody od Pierre'a Herme

przepis pochodzi z książki "Desery. Od najprostszych po wykwintne" P. Herme (wyd. Larousse)
(na 4 tarteletki o 12cm średnicy)

Składniki:
250g mąki
180g masła (w temperaturze pokojowej)
szczypta soli
2 łyżeczki cukru pudru
1 żółtko
50ml mleka (w temperaturze pokojowej)

Przygotowanie:
Mąkę przesiejcie do dużej miski, odstawcie na bok. Do drugiej miski wkładacie masło i za pomocą łyżki/szpatułki ucieracie na gładką masę. Dodajecie sól, cukier, żółtko i mleko. Wszystko ucieracie, aż składniki się połączą (żółtko może się odrobinę oddzielać). Dodajecie mąkę (w trzech ruchach) i za pomocą widelca wyrabiacie ciasto, tylko do całkowitego połączenia składników, formujecie kulę. Owijacie ją folią do żywności i wkładacie do lodówki na dwie godziny. Po tym czasie wyciągacie ciasto z lodówki, dzielicie je na cztery części i na omączonym blacie cienko rozwałkowujecie. Delikatnie przenosicie ciasto do foremki, lekko dociskając odrywacie nadmiar ciasta. Wypełnione ciastem tarteletki włóżcie do lodówki na 20 minut. W tym czasie rozgrzejcie piekarnik do 200 stopni (górna i dolna grzałka). Wyciągnijcie foremki, nakłujcie je widelcem i wyłóżcie pergaminem, na który wysypiecie groch/fasolkę, aby dociążyć ciasto. Pieczecie przez 20 minut z obciążeniem, potem je usuwacie i dopiekacie przez kolejne 10-15 minut. Odstawiacie do ostygnięcia. 

Teraz można zająć się przygotowaniem mas do mazurków :) Moje nie są aż tak słodkie jak ubiegłoroczne, ale na pewno intensywne w smaku i mocno owocowe.


Mazurek z masą pomarańczową i białą czekoladą

inspiracja pochodzi z bloga Moje Wypieki
(na 2 tarteletki o średnicy 12 cm)

Składniki:
2 kruche spody
6 pomarańczy
1/2 szklanki soku pomarańczowego
1 łyżka cointreau
2 łyżki cukru pudru
1/2 tabliczki białej czekolady

plus do dekoracji
2 plasterki pomarańczy
obrane migdały

Przygotowanie:
Pomarańcze wyfiletujcie i wrzućcie do garnka, dolejcie cointreau i sok pomarańczowy. Całość duście na małym ogniu do całkowitego odparowania płynu (ok. 20-30 minut). Zdejmijcie garnek z gazu, powstałą masę dokładnie zmiksujcie. Dodajcie cukier i czekoladę (odłożyć dwie kostki), mieszajcie aż do całkowitego rozpuszczenia czekolady. Masa powinna być gęsta.

Odłożoną czekoladę utrzyjcie na tarce o grubych oczkach. Wysypcie ją na dno kruchych spodów. Zalejcie jeszcze ciepłą masą pomarańczową, wyrównajcie nożem. Udekorujcie plasterkiem pomarańczy i migdałami. Smacznego!


***


Mazurek z masą ala wędzona śliwka w czekoladzie z orzechami

inspiracja pochodzi z dwóch źródeł - Buruuberii i Wegetarinki
(na 2 tarteletki o średnicy 12 cm) 

Składniki:
2 kruche spody
2 garści wędzonych śliwek (wypestkowanych)
2 garści żurawiny
1 mała pomarańcza
2 garści orzechów włoskich
1/2 szklanki wrzątku
1 łyżka gorzkiego kakao
2 łyżki masy kajmakowej

plus do dekoracji
2 plasterki pomarańczy
wiórki kokosowe

Przygotowanie:
Wędzone śliwki i żurawinę wrzućcie do garnka i zalejcie je wrzątkiem. Z pomarańczy wyciśnijcie sok, dolejcie do garnka. Gotujcie na małym ogniu, aż cały płyn wyparuje. Na patelni uprażcie orzechy włoskie - dosłownie przez chwilę. Wrzućcie do blendera i lekko zmiksujcie. Dodajcie masę śliwkowo-żurawinową i ponownie zmiksujcie, przez 2-3 minuty na najwyższych obrotach. Na koniec dodajcie kakao i dokładnie wymieszajcie. Na kruche spody najpierw wyłóżcie po łyżce kajmaku, rozsmarujcie łyżeczką i dopiero potem wyłóżcie przygotowaną masę śliwkowo-żurawinową, całość wyrównajcie nożem. 

Udekorujcie plasterkiem pomarańczy i wiórkami kokosowymi. Smacznego!

sobota, 7 kwietnia 2012

Wędzony łosoś. Suszone pomidory. Jajka faszerowane. Życzenia.


"Jutro będzie Wielkanoc,
babki w piec już wsadzone,
gotują się kiełbasy
i mieć będziemy święcone!

Najpierw obrus bielutki
mama na stół położy
na nim stanie pośrodku
ten baranek Boży.

 Jajkiem będziemy się dzielić
wszyscy w domu z kolei,
życzyć sobie pociechy,
życzyć sobie nadziei.

Potem będą mazurki,
właśnie robi je mama.
A rodzynki, migdały
- obieram ja sama.

 A na boku stać będzie
w kubku woda święcona.
I kropidło z wstążeczką
od sąsiada Szymona.

 Z rana przyjdzie ksiądz proboszcz
i poświęci stół cały.
Domek także pokropi,
by się dzieci chowały."

 Maria Konopnicka
"Jak to będzie?"

*** 

Kochani, życzę Wam 
aby te Święta były pogodne (niezależnie od aury panującej na zewnątrz), 
abyście spędzili je w towarzystwie najbliższych,
a przede wszystkim żeby były pyszne!

Wesołego Alleluja!
Ewelina.


***

W niedzielny poranek podzielimy się z najbliższymi jajkiem ze święconki i zasiądziemy do wspólnego stołu. Będzie gwarno i wesoło :) Tego też Wam życzę. Oby na świątecznym stole nie zabrakło jajek...


Jajka faszerowane pastą z suszonych pomidorów

(na 6 jajek)

Składniki:
6 jajek ugotowanych na twardo
8 suszonych pomidorów (z oliwy)
6 dużych liści bazylii
2 płaskie łyżki sera ricotta
1 łyżka majonezu
sól i pieprz do smaku

do dekoracji
2 suszone pomidory (z oliwy)
listki bazylii

Przygotowanie:
Jajka przekrójcie wzdłuż na pół, wyciągnijcie żółtka. Wrzućcie je do blendera, dodajcie sześć pomidorów, bazylię oraz ser i dokładnie zmiksujcie. Pozostałe dwa pomidory drobno posiekajcie, dodajcie do masy i wymieszajcie. Dodajcie majonez, ponownie wymieszajcie. Jeśli jest to konieczne doprawcie do smaku solą i pieprzem. 

Łyżeczką nabierajcie pastę i nakładajcie ją do jajka. Dwa pomidory przeznaczone do dekoracji drobno pokrójcie. Podawajcie udekorowane pokrojonymi pomidorami i bazylią. Smacznego!



Jajka faszerowane pastą z wędzonego łososia

(na 6 jajek)

Składniki:
100g wędzonego łososia
1 łyżeczka kaparów
1 łyżka soku cytrynowego
1 gałązka koperku
1 łyżka majonezu
zielony pieprz

do dekoracji
gałązki koperku
suszona skórka cytrynowa

Przygotowanie:
Jajka przekrójcie wzdłuż na pół, wyciągnijcie żółtka i wrzućcie je do blendera. Łososia pokrójcie na mniejsze kawałki i wrzućcie do blendera. Dodajcie kapary, sok cytrynowy, koperek i dokładnie zmiksujcie. Dodajcie majonez i doprawcie pieprzem do smaku.

Nałóżcie masę do rękawa cukierniczego i nakładajcie ją do jajka. Podawajcie udekorowane gałązką koperku i suszoną skórką cytrynową. Smacznego!