Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 stycznia 2026

2025: Podsumowanie czytelnicze

Zmiana pracy ponad roku temu z niepełnego wymiaru godzin w domu na pełny etat poza domem wymusiła kilka zmian w moim życiu. Dość szybko okazało się, że brakuje czasu na czytanie. W związku z tym przestawiłam się na audiobuki, dostępne za darmo w ramach członkostwa w lokalnej bibliotece. 

Zainstalowałam odpowiednią aplikację na telefonie, słuchawki miałam już wcześniej.

Książek słucham w drodze do i z pracy oraz podczas przerwy obiadowej, kiedy to po zjedzeniu posiłku idę na spacer do pobliskiego parku. W sumie daje mi to ponad godzinę słuchania dziennie i na przestrzeni roku trochę się tych książek uzbierało, aż się zdziwiłam: 55!

Pełna lista autorów i tytułów na stronie Kiążki, lata 2012-2026 lub na GoodReads.

Ponieważ nie mam dostępu do polskiej biblioteki, siłą rzeczy książki są po angielsku.

Spojrzałam na tę listę z postanowieniem wyłuskania tych, które najbardziej mi się podobały lub zrobiły na mnie największe wrażenie. (Przy kilku tytułach musiałam się mocno wysilić, żeby sobie przypomnieć o czym to było.) Oto moi prywatni "finaliści":

John Green "Looking for Alaska" (polski tytuł "Szukając Alaski")

Sally Rooney "Intermezzo" (polski tytuł także "Intermezzo")

Jodi Picoult "By Any other Name" (chyba jeszcze nie została przetłumaczona na język polski)

Sarah Wynn-Williams "Carless People: A Cautionary Tale of Power, Greed, and Lost Idealism" (niestety nie przetłumaczona na język polski)

Ariel Lawhon "The Frozen River" (polski tytuł "Rzeka lodu")

Fredrik Backman "My Friends" (chyba jeszcze nie została przetłumaczona na język polski)

Tasha Suri "The Jasmine Throne" (polski tytuł "Jaśminowy Tron")

Rufi Thorpe "Margo's Got Money Trouble" (polski tytuł "Margo ma kłopoty")

Kate Quinn "The Briar Club" (polski tytuł "Klub dzikiej róży") 

Jason Fung "The Obesity Code" (polski tytuł "Kod otyłości")

Kate Quinn "The Huntress" (polski tytuł "Łowczyni")


niedziela, 29 grudnia 2024

Podsumowanie roku 2024

Koniec roku wymusza podsumowania. 

Sporo pozmieniało się w przeciągu minionych dwunastu miesięcy. Syn skończył liceum, wyjechał na studia. Córka porzuciła grę na pianinie ale też przestała walczyć i sprzeczać się ze mną o wszystko. 

Największa zmiana nastąpiła w moim życiu zawodowym - zmiana drastyczna, wymuszona okolicznościami, ale po sześciu tygodniach w nowej pracy, zmiana na ta wydaje się korzystna - pod wieloma względami. Wprawdzie pracuję teraz więcej i już nie z domu, ale chyba już był po temu czas. 

Okazało się, że Emilia jest o wiele bardziej odpowiedzialna i o wiele mniej roztrzepana i zapominalska niż się wszystkim wydawało. A może po prostu tak jej było wygodniej. (W Wigilię Emilia  stanęła na wysokości zadania, wysprzątała cały dom, obrała ziemniaki, i nakryła stół - zrobiła wszystko o co ją poprosiłam.)

Udało mi się w tym roku przeczytać/odsłuchać zaplanowaną liczbę książek (52, jedna tygodniowo), ale na rok 2025 plany czytelnicze mam o wiele skromniejsze. Czasu na czytanie niewiele, ale za to słucham codziennie idąc na spacer w czasie (niepłatnej) godzinnej przerwy na obiad w pracy. (Tutaj powinien znaleźć się link do podsumowania czytelniczego na goodreads.)

Niedaleko pracy, kilka minut na nogach, znalazłam niewielki park, z jedną żwirową alejką w postaci pętli. Sporo osób udaje się tam na obiadowe spacerowanie, niektórzy w małych grupach, inni samotnie, ja - zawsze ze słuchawkami w uszach i audiobukiem w kieszeni.



To teraz podsumowanie robótkowe. W tym roku brałam udział w kilku zabawach. Pierwszy kolaż przedstawia projekty zgłoszone do zabawy Coś prostego u Reni.



Kolejny kolaż przedstawia projekty zgłoszone w dwóch zabawach u Splocika. Jedną z prac zgłosiłam do zabawy Małe Dekoracje, pozostałe do zabawy Rękodzieło i przysłowia albo ... 2.



Część projektów powtarza się, ale nie wszystkie.

A na sam koniec, podsumowanie pieszych wędrówek.



Tegoroczne cyferki nie powalają na kolana, ale i tak jestem zadowolona - udało nam się wygospodarować czas na wspólne aktywne spędzanie czasu z dala od cywilizacji, z dorosłym synem (w tej kategorii przyznaję nam dodatkowe punkty!) - a to samo w sobie jest już sukcesem!

Ostatni zrzut ekranu podsumowuje nasze wędrówki od czasu kiedy zaczęłam używać aplikacji AllTrails.


Ponieważ to już chyba ostatni wpis w tym roku, najpierw serdecznie dziękuję wszystkim odwiedzającym za to, że wytrwale do mnie zaglądają, za każdy komentarz, zwłaszcza za te podnoszące na duchu w trudnych dla mnie momentach. Dziękuję, że mimo że nie jestem w stanie odwdzięczyć się równie częstymi wizytami i komentarzami u Was, nie odpłacacie mi "pięknym za nadobne" i wracacie.

Dziękuję!

Niech ten nowy rok będzie dla nas wszystkich dobry.

czwartek, 5 stycznia 2023

Podsumowanie czytelnicze 2022

Jak co roku, goodreads wygenerowało podsumowanie czytelnicze minionego roku. Wynika z niego, że przeczytałam/odsłuchałam 49 książek (17,391 stron). 


Najcieńsza pozycja liczyła 112 stron, najdłuższa aż 837 – średnio 354 stron na książkę. 


Trochę było audiobuków, trochę ebuków, trochę tradycyjnych papierowych książek. Większość po polsku, ale sporo po angielsku z racji łatwego dostępu do lokalnej biblioteki. Zainstalowałam sobie na telefonie aplikację do odsłuchiwania audiobuków z biblioteki i tylko żal okrutny, że nie mają żadnych po polsku.








W 2022 roku wracałam do ulubionych autorów (Marcin Ciszewski, Diana Gabaldon, Alexander McCall Smith, Jonathan Kellerman), ale sięgnęłam też po książki czytane przez syna, choć ten ostatnio niewiele czyta. Braiding Sweetgrass (Pieśń Ziemi) czytali w szkole, ale ja odsłuchałam książkę czytaną przez samą autorkę. Odkryciem roku był dla mnie Marcello Simoni. Dwie trylogie, Codex Millenarius oraz Handlarz relikwiami pochłonęły mnie bez reszty, nie mogłam odłożyć, aż doczytałam do ostatniej kropki. Ach, jakże by się chciało więcej!

Podobnie połknęłam wszystkie cztery części serii Krüger Marcina Ciszewskiego, zarywając noce, obgryzając paznokcie. I żal, że to już koniec.

Taki był rok czytelniczy 2022. Pełna lista w zakładce Książki

Rok 2023 zaczęłam mocnym uderzeniem, audiobukiem The Hate U Give (Nienawiść, którą dajesz) Angie Thomas. Świetna. Polecam.

środa, 5 stycznia 2022

Czas podsumowań: książki

Styczeń, a zwłaszcza jego początek, to czas podsumowań poprzedniego roku. Zacznijmy te podsumowania od przeczytanych i odsłuchanych książek. 

W 2021 roku przeczytałam 42 i odsłuchałam 12 książek - w sumie 23,260 stron.


Najkrótsza książka liczyła sobie 132 strony, najdłuższa 755 stron, uśredniona liczba stron mojej statystycznej książki przeczytanej w roku 2021 wyniosła 430.

Zebrane okładki:


Pełna lista książek przeczytanych  i odsłuchanych w roku 2021:

1. Charles Martin: Umarli nie tańczą
2. Herbert Frank: Dzieci Diuny
3. Putnam, Robert D: The Upswing: How America Came Together
4. McConaughey, Matthew : Greenlights
5. Backman, Fredrik: Anxious People
6. Kellerman, Jonathan: Selekcja
7. Clancy, Tom: Czerwony Sztorm
8. Pani Bukowa, Zaręba Maciej: Wielki Ogarniacz Życia, czyli jak być szczęśliwym nie robiąc niczego
9. Remigiusz Mróz: Wotum nieufności
10. Pani Bukowa, Zaręba Maciej: Wielki Ogarniacz Życia we dwoje, czyli jak być razem i się nie pozabijać
11. Wilkerson, Isabel: Caste, The Origins of Our Discontents
12. Remigiusz Mróz: Większość bezwzględna
13. Remigiusz Mróz: Władza absolutna
14. Jo Nesbo: Nóż
15. Hanna Greń: Więzy krwi
16. Marcel Woźniak: Otchłań
17. Remigiusz Mróz: Halny
18. White, James: Gwiezdny chirurg
19. Jacek Dehnel: Balzakiana
20. Herbert Frank: Bóg Imperator Diuny
21. de Barbaro, Natalia: Czuła przewodniczka
22. Hanna Greń: Piąte przykazanie
23. Hanna Greń: Miasto głupców
24. Bukowski, Charles: O kotach
25. Gutowska-Adamczyk, Małgorzata: Podróż do miasta świateł. Róża z Wolskich
26. Gutowska-Adamczyk, Małgorzata: Podróż do miasta świateł. Rose de Vallenord
27. Waller, Robert James: Co się wydarzyło w Madison County
28. Szczygieł, Marcin: Zrób sobie raj
29. Mark Bittman: Animal, Vegetable, Junk
31. Four Hundred Souls: A Community History of African America, 1619-2019
32. Remigiusz Mróz: Ekstremista
33. Sarah Moss: Między falami
34. Remigiusz Mróz: Precedens
35. Remigiusz Mróz: Afekt
36. Remigiusz Mróz: Egzekucja
37. Agnieszka Płoszaj: Ogrodnik
38. Alan Weisman: Countdown
39. Robert Małecki: Skaza
40. Robert Małecki:: Wada
41. Robert Małecki: Zadra
42. Robert B. Reich: The System, Who Rigged It, How We Fix It

audio:
1. Marcel Woźniak: Powtórka
2. Judy Collins: Cravings, How I Conquered Food 
3. Marcel Woźniak: Mgnienie 
4. White, James: Szpital kosmiczny 
5. Gabaldon, Diana: Obca 
6. Remigiusz Mróz: Turkusowe szale 
7. Hanna Greń: Północna zmiana 
8. Isabel Wilkerson: The Warmth of Other Suns 
9. J.K. Rowling: Harry Potter and the Chamber of Secrets 
10. J.K. Rowling: Harry Potter and the Prisoner of Azkaban
11. J.K. Rowling: Harry Potter and the Goblet of Fire 
12. Alan Weisman: The World Without Us 

piątek, 1 stycznia 2021

Czas podsumowań: książki

 Goodreads wygenerowało mi podsumowanie roku czytelniczego 2020.

Przeczytałam-odsłuchałam 52 książki (20713 stron), w większości były to książki w wersji elektronicznej (od lutego cieszę się swoim własnym czytnikiem kindle), ale udało mi się też odsłuchać 9 audiobuków.






Nadłuższa książka liczyła 760 stron - to "Pielgrzym" Terrego Hayesa, rewelacyjna książka, jedny z tych odsłuchanych. 

Statystyczna przeczytana przez mnie w roku 2020 książka miała 398 strony.

Najbardziej popularną wśród czytelników goodreads był "Harry Potter i kamień filozoficzy", a najmniejszą popularnością cieszyła się "Ostatnia kwadra księżyca" Krystyny Januszewskiej, książka, którą zamknęłam rok 2020.

Książki, których lektura dostarczyła mi największych wzruszeń, oraz te, które po prostu zapadają w pamięć, skłaniają do przemyśleń, i moim zdaniem warto przeczytać to  "W pogoni za świetlikami" (Charles Martin), "Pielgrzym" (Terry Hayes), "Gdzie śpiwają raki" (Delia Owens), "Dziedzictwo" i "Kołysanka" (Krytyna Januszewska)"Ucho igielne" (Wiesław Myśliwski), "Kwestia Ceny" (Zygmunt Miłoszewski), a dla wielbicieli fantastyki "Kroniki Diuny" (Herbert Frank). (Bardzo jestem rozczarowana przełożeniem ekraninzacji "Diuny" na przyszły rok, ale co się odwlecze to nie uciecze.) 

lubimyczytać.pl

Dziwny był to rok, nierówny, jeśli chodzi o moje czytanie. Były takie tygodnie, kiedy pożerałam książkę za książką, a potem tygodniami nie sięgałam po żadną lekturę. 

niedziela, 12 kwietnia 2020

Wielkanoc

A wiosna była piękna tego roku . . .


Tak cudownej wielkanocnej niedzieli nie mieliśmy od lat! Jakby natura chciała nam nieco zrekompensować przymusowe osadzenie w domowych pileszach.


Nie było spotkań z naszą przyszywaną polską rodziną, a tradycyjny Egg Hunt dzieci miały w ścisłym, dwuosobowym gronie w ogródku.


Zabawę miały tak samo udaną pomimo ograniczonej ilości uczestników.


Poziom adrenaliny poszedł w górę, włączyło się współzawodnictwo i nie miało znaczenia, że ścigają się z jedną osobą, wszystkie jajka są i tak tylko dla nich dwojga a potem przecież i tak podzielą się między sobą.


Mam nadzieję, że i Wam święta mijają w pogodnym nastroju.


piątek, 3 stycznia 2020

Czytelnicze podsumowanie roku 2019

Rok 2019 nie był zły jeśli chodzi o lekturę, udało mi się wygospodarować trochę czasu (często nocami) i przeczytać (46) i odsłuchać (11) aż 57 książek, w tym taką kobyłę jak "Hrabia Monte Christo". Większość po polsku (47), kilka po angielsku (10). Obrazkowe podsumowanie poniżej - dzięki uprzejmości Goodreads:



W okładkach, ubiegły rok prezentuje się tak:





Nowy rok zaczął się czytelniczo obiecująco - wprawdzie zarwałam zeszłą noc, ale za to skończyłam pierwszą książkę roku 2020. 😊📖

środa, 16 stycznia 2019

Czytelnicze podsumowanie roku 2018

Połowa stycznia - czas najwyższy na podsumowania minionego roku.
Zaczynam od podsumowania czytelniczego.

W 2018 roku przeczytałam 31 książek, częściowo tradycyjnych, częściowo e-buków, większość po polsku, kilka po angielsku. Do tego wysłuchałam 25 audiobuków co razem daje wynik 56. To o dziesięć książek mniej niż w roku 2017, ale z wyzwania czytelniczego na Goodreads wywiązałam się z nawiązką - zadeklarowałam przeczytanie 54 książek.


Dokładna lista przeczytanych i odsłuchanych książek znajduje się w zakładce Książki.

Na mojej liście jest kilka pozycji, których poza mną, nikt inny na Goodreads nie zaznaczył jako przeczytane w roku 2018 (Cezary Chlebowski "Reportaż z tamtych dni", Waldemar Łysiak "Ostatnia kohorta"), ale udało mi się też załapać na książkę bardzo popularną w ubiegłym roku (R. J. Palacio "Wonder").

Szalenie wciągnął mnie kwartet neapolitański Eleny Ferrante. Tak bardzo, że odłożyłam w czasie, na kiedyś, przeczytanie ostatniego tomu bo boję się, że akcja potoczy się w nie tym kierunku, co bym sobie życzyła i za bardzo bym to przeżyła. Tak, aż tak emocjonalnie usidliła mnie ta lektura!

Z książek robiących mocne wrażenie, skłaniających do przemyśleń - "Us against you" Fredrika Backmana, chyba jeszcze nie została przetłumaczona na język polski.

Inne serie, które pochłonęłam z ogromną przyjemnością to W Trójkącie Beskidzkim  Hanny Greń, wszystkie przetłumaczone na język polski powieści Lindy Holeman (ostatnią skończyłam już w tym roku), kilka pozycji Remigiusza Mroza, oraz trylogia Elizabeth Chadwick o Eleonorze Akwitańskiej.

Od jakiegoś czasu w oko wpadają mi książki na temat "co by było gdyby."
Nie wiem czy ten nurt ostatnio cieszy się większą popularnością, czy akurat ja natrafiam częściej na tego typu książki, ale wysłuchałam cztery (z sześciu) książek Marcina Ciszewskiego z serii www i moim zdaniem są rewelacyjne.

niedziela, 23 września 2018

Wrotki ( a w zasadzie, rolki)

Mgliste przedpołudnie nie zatrzymało dzisiaj dzieci w domu. Wymyśliły, że trzeba sprawdzić, czy rolki, które kilka tygodni temu dostała Emilia, są już na nią dobre. Rolki podarowała Emilii osoba, którą znamy z kościoła, wcześniej należały do jej córki, która już z nich wyrosła. Są to takie same rolki, jakie ma Krzyś tylko w mniejszym rozmiarze.



Okazało się, że rolki są nieco za duże, ale właściwie założone, trzymają się mocno na nogach.


Gorzej z utrzymaniem równowagi przez Emilię - oj daleka przed nią droga do opanowania sztuki jazdy na rolkach!


W  pionie utrzymywał ją brat.


Bez braterskiego wsparcia, kończyło się w poziomie. Każdy upadek był amortyzowany przez Krzysia i dzięki temu uśmiech, nawet na chwilę, nie znikał z buzi Emilii. Oboje mieli niezłą zabawę a ich radosne śmiechy wypełniły całą ulicę.

Kiedy Emilia miała już dość, swoje rolki założy Krzyś.

   
I tak, na rolkowych kółkach, wjechał na blog tysięczny wpis. Bez fanfar, bez konkursów, ale chyba wart odnotowania.

piątek, 9 lutego 2018

Oregon Battle of the Books 2018

W tym roku, już po raz czwarty Krzyś wziął udział w konkursie czytelniczym Oregon Battle of the Books. Wraz z przejściem do gimnazjum, zaczął czytać mniej, ale kilka pozycji na liście książek OBOB bardzo go zainteresowało a ponieważ parę z nich rozpoczyna kilkutomowe serie, ma zamiar przeczytać wszystkie tomy serii, czy nawet kilku.

Nie tylko Krzyś czyta mniej w gimnazjum. W szkole, do której uczęszcza podobna ilość uczniów co do szkoły podstawowej, zebrała się ledwie garstka chętnych do udziału w turnieju. Z tej garstki utworzyły się raptem dwie drużyny, które stoczyły między sobą szereg potyczek. We wtorek, po trzech z nich, prowadzili szóstoklasiści (wraz z jedyną reprezentantką klas siódmych).
Po kolejnych potyczkach we czwartek ostatecznie zwyciężyli ośmioklasiści i to oni będą reprezentować szkolę w kolejnym etapie turnieju. Krzysiowi było bardzo żal, że jego drużyna nie przeszła dalej, ale jakoś specjalnie nie rozpaczał tym razem.

A oto tegoroczna lista książek do przeczytania (dla gimnazjalistów) w ramach Oregon Battle of the Books:

  • Fallout by Gwenda Bond
  • Found ("Wybrańcy," pierwszy tom serii "Zaginieni w czasie") by Margaret Peterson Haddix
  • Hoot ("Sówki") by Carl Hiaasen
  • I Am Princess X by Cherie Priest
  • Kalahari by Jessica Khoury
  • The Lightning Queen by Laura Resau
  • Lost in the Sun by Lisa Graff
  • The Mark of the Dragonfly by Jaleigh Johnson
  • Popular: A Memoir by Maya Van Wagenen
  • Rebel Mechanics by Shanna Swendson
  • The Running Dream by Wendelin Van Draanen
  • Schooled by Gordon Korman
  • The Seventh Most Important Thing by Shelley Pearsall
  • The Thief ("Złodziej," tom pierwszy cyklu "Złodziej królowej") by Megan Whalen Turner
  • The Turn of the Tide by Rosanne Parry
  • The War that Saved My Life ("Wojna, która ocaliła mi życie") by Kimberly Brubaker Bradley

Krzyś ma jeszcze do przeczytania dwie książki z tej listy - stwierdził, że mimo, że jego uczestnictwo w turnieju już się zakończyło, to i tak chce je przeczytać.
(Z tego co wyszperałam w sieci, cztery z książek na liście zostały przetłumaczone na język polski.)

sobota, 20 stycznia 2018

2017 - podsumowanie

Rok 2018 już się rozkulał na całego a ja cały czas zabieram się za podsumowanie roku ubiegłego. Bez entuzjazmu, bo i nie ma się za bardzo czym chwalić.

Jeśli chodzi o robótki to wydziergałam 3233 gram włóczki (czyli o 2218 gr mniej niż w roku 2016). Dobrze choć, że w większości była to włóczka z zapasów (2687 gr) aczkolwiek zapasy owe wizualnie nie zmniejszyły się za bardzo.
Bez zakupów nie obyło się, bo wszak kupowanie włóczki, to dla osoby uwielbiającej dzierganie, szalona przyjemność. Nie pofolgowałam jednak sobie za bardzo - moje włóczkowe zakupy w roku 2017 to jedyne 546 gram.

Wyjątkowo dużo rzeczy zrobiłam dla siebie: cztery pary skarpet (to dzięki KALowi w ramach polskiej grupy na Ravelry), dwie pary kapci i sweter; sporo dla Emilii - dwa sweterki,  kamizelka i dwie pary getrów; dwa sweterki dla niemowlaka, żakardowy kocyk dwustronny i kilka mniejszych projektów jak podkładki pod gorące naczynia i myjki do ciała.

Fatalnie wypadam w kategorii kontroli wagi ciała. Zakończyłam rok ważąc o 7.5 kg więcej niż pierwszego dnia 2017 roku - totalna porażka. Tych zbędnych kilogramów byłoby jeszcze więcej, ale od połowy października zaczęłam pilnować się nieco w kwestii jedzenia i udało mi się zgubić 3 kg.
Dobrze, że na początku stycznia zaczęliśmy w pracy trzecią edycję Biggest Loser, więc jest nadzieja na powrót do bardziej normalnej dla mnie wagi.

Jedynie analiza kategorii książkowej poprawia mi humor.
2017 roku podarował mi 45 przeczytanych  i 21 wysłuchanych książek, czyli w sumie 66 wypraw do innych światów. Nie wszystkie powaliły mnie na kolana, ale kilka perełek się znalazło. Z wrażenia po "Kwietniowej czarownicy" Majgul Axelsson do tej pory się nie otrząsnęłam, tak jak i po książkach Fredrika Backmana. Przeczytałam wszystkie, które napisał i wydał. Tak się szczęśliwie składa, że wszystkie one zostały przetłumaczone na język angielski i do tego są dostępne w mojej miejskiej bibliotece publicznej. W ubiegłym roku odkryłam także dla siebie Marka Krajewskiego oraz Cykl Demoniczny Petera V. Bretta. Bardzo jestem ciekawa co przyniesie mi w Krainie Literatury rok 2018.

wtorek, 26 września 2017

Życioteka

ulubiona seria
Do tej pory często było tak, że w czasie kiedy Krzysiek był na karate albo na dżudo, ja z Emilią jechałyśmy do biblioteki by wypożyczyć książki dla mnie czy dla Krzyśka. Przy okazji Emilia zawsze wybierała sobie jakieś DVD z bajkami. A że teraz Emilia umie już trochę czytać, to zabrałam ją do tej części biblioteki gdzie są książeczki dla dzieci, które zaczynają samodzielnie czytać. Emilia wybrała sobie pokaźny stosik - na szczęście ilość wypożyczanych książek nie jest limitowana.


Kilka książeczek ja pomogłam jej wybrać - to te, które zapamiętałam kiedy zaczytywał się nimi Krzyś. Emilii też bardzo się podobają.

Po powrocie do domu Emilia zorganizowała sobie w kąciku za fotelem własną lifebrary. (Po angielsku "biblioteka" to "library", ale Emilia z uporem powtarza "life-brary" - stąd ta "życioteka.")

Lifebrary

Ponieważ nie ma profesjonalnego stojaka na książki, wybebeszyła łóżeczko dla lalek i na nim poustawiała książki:


Wygląda na to, że Emilia połknęła czytelniczego bakcyla - książki przyniesione z biblioteki czyta chętnie a te najbardziej ulubione - wielokrotnie.
Z co trudniejszymi wyrazami muszę jej pomóc, ale Emilia ma dobrą pamięć i sporo nowych, nawet trudnych, wyrazów szybko zapamiętuje.
Trochę nam się zmieniła wieczorna rutyna bo teraz to Emilia chce mi czytać w łóżku przed snem. Staram się więc, żeby być w łóżku wcześniej by starczyło nam czasu i na Emilkowe czytanie po angielsku i na czytanie po polsku.

wtorek, 29 sierpnia 2017

Gdy nie ma dzieci w domu

na wakacjach w Polsce
8 sierpnia moje Pociechy poleciały z tatą na trzy tygodnie do Polski.

Krzyś był ostatni raz w Polsce kiedy miał 4.5 roku ale dla Emilii była to pierwsza wizyta w Ojczyźnie rodziców.

Pierwszy tydzień  bez dzieci był dla mnie bardzo trudny. Najgorsze były noce, kiedy to strasznie tęskniłam i z tej tęsknoty nie mogłam spać.

Po tygodniu zaczęłam dostawać zdjęcia Emilii i Krzysia, z których jasno wynikało, że dzieci bawią się dobrze i wszystko jest w najlepszym porządku więc się nieco uspokoiłam i zaczęłam się cieszyć czasem danym mi na odpoczynek.

na wakacjach w Polsce

W ciągu tych dobiegających już ku końcowi trzech tygodni
przeczytałam kilka książek:
  1. Daphne du Maurer: Rebeka 
  2. Diane Ackerman: Azyl
  3. Melissa Nathan: Kelnerka 
  4. Rafał Dębski:  Żelazne kamienie
  5. George R. R. Martin: Człowiek w kształcie gruszki
  6. Rafał Dębski:  Krzyże na rozstajach
Odsłuchałam kilka innych:
  1. Peter V. Brett: Pustynna włócznia
  2. Peter V. Brett: Wojna w blasku dnia
  3. Peter V. Brett: Tron z czaszek
(Pierwszą część cyklu demonicznego Petera V. Bretta odsłuchałam na początku wakacji a cały cykl wciągnął mnie niesamowicie - wpadłam jak śliwka w kompot. Na początku października ma się ukazać piąta, ostatnia część cyklu a ja się zastanawiam jak dotrwam do tego czasu. Zrozumieć potrafią mnie chyba Ci, którzy swego czasu czekali na kolejne tomy o Harrym Potterze.)


na wakacjach w Polsce
Obejrzałam też kilka filmów i seriali:
  1. Fortitude, Seasons 1 i 2 (serial na Amazon)
  2. Ukryte Działania
  3. The Handmaid's Tale ("Opowieść podręcznej" - serial nakręcony na podstawie książki Margaret Atwood pod tym samym tytułem, którą przeczytałam kilka tygodni wcześniej) 
  4. Gra o tron (Sezon 7)
Wygrałam kilka potyczek z chwastami starającymi się podbić trawnik przed domem. No i oczywiście poświęciłam sporo czasu na robótki - świetnie mi się szydełkowało słuchając kolejnych części cyklu demonicznego. O tym co udało mi się osiągnąć w tej dziedzinie napiszę osobno.

na wakacjach w Polsce
A poza tym chodziłam normalnie do pracy i załatwiałam różne bieżące sprawy jak zapisywanie dzieci do szkoły (u nas trzeba dziecko zapisywać do szkoły co roku, nawet jeśli nie zmienia szkoły).

Musiałam się też wybrać na pierwszy trening piłki nożnej, żeby powiadomić trenera, że moje dziecko opuści kilka pierwszych treningów i upewnić się, że mimo to zostanie przydzielony do jednej z drużyn a nie skreślony.


na wakacjach w Polsce

Nadrobiłam również nieco zaległości towarzyskie - spotkałam się z koleżankami z różnych kręgów, a że nie czekały na mnie w domu żadne pilące sprawy czy obowiązki, mogłam się naprawdę cieszyć czasem spędzonym z osobami, z którymi nigdy nie mam czasu porozmawiać czy pożartować.

Podlewałam też ogródek (u nas latem deszcz nie pada) i zajmowałam się osieroconą Kicią.



na wakacjach w Polsce
Podczas nieobecności dzieci Kicia zbzikowała - chodzi i szuka tych stworzeń, które zazwyczaj wprowadzają tyle zamieszania, i które tak strasznie hałasują, ale które zawsze mają czas by pogłaskać podstawiony grzbiet lub brzuszek, które zawsze wyegzekwują dołożenie kolejnej porcji do kociej miski na każde miauknięcie, choć zazwyczaj wystarczy wymowne spojrzenie. (Oj wytresowała sobie Kicia domowników porządnie...) Kicia jest wyraźnie zdezorientowana i nie wie co jest grane, a całej atencji, której zazwyczaj doznaje od czterech osób, wymaga teraz ode mnie.

Na szczęście dzieci wracają do domu już dzisiaj w nocy z czego obie z Kicią bardzo się cieszymy. Mam nadzieję, że dzieci też cieszą się na powrót do domu, mimo, że oznacza to też powrót do dyscypliny, szkoły i obowiązków.