Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 sierpnia 2014

Sierpniowe kwiaty

"Prześwituje niebo w ogrodzie przez liście,
Idę wąską ścieżką i dotykam kwiatów,
Mimo, że nie trwają tutaj wiekuiście
Czuję, jakby wszystkie były z innych światów…" 


Autor: Teresa "Kalwara" Bojanowska

Mój popołudniowy spacer po ogrodzie - muszę się nim nacieszyć, bo to koniec urlopu. Już jutro do pracy i znowu pozostaną tylko popołudnia i wieczory, które niestety nadchodzą coraz szybciej, w końcu w sierpniu lato powoli zbliża się ku końcowi. Nie wiem, czy bardziej lubię wiosnę z ferią barw kwiatów cebulowych, czy pełnię lata z taką "dorosłą" kolorystyką, ale to właśnie ona wprowadza dostojny spokój w ogrodzie.
Zapraszam na mały spacer... 


















poniedziałek, 30 czerwca 2014

Czerwiec

"Zwykle po majowej przerwie
następuje miesiąc Czerwiec,
miesiąc miły dla Polaka,
bo słońce wchodzi w znak Raka;
bo w Czerwcu Polak wesoły
i upały ma i pszczoły,
pszczoły jak muzyka płyną,
upał rozmarza jak wino..."
Autor: K.I. Gałczyński

W tym roku u mnie zgadza się tylko to, że po majowej przerwie nastąpił miesiąc czerwiec i nic poza tym... bo chłodno, deszczowo, mało kwiecia to i pszczelej muzyki nie słychać... może lipiec pomoże rozmarzyć się... bo inaczej na poprawę humoru zostanie już tylko wino  

W ogrodzie na brak koloru zielonego nie mogę narzekać i tylko gdzieniegdzie nieśmiało zaczyna pojawiać się w niewielkich ilościach kolor inni niż zielony...








Na szczęście róże powolutku zaczynają dochodzić do siebie i sądząc po ilości pąków kwitnienie powinno być obfite, a wtedy doczekam się takich kwiatów jak w ubiegłym roku...

Przedstawicielka róż baśniowych - Sangerhauser Jubilaumsrose





i z kolekcji Rigo-Rose odm. Gartnerfreude




Kończę pisać bo za oknem znowu burza... jutro już lipiec... oby było więcej słońca i choć troszkę mniej deszczu...





sobota, 15 lutego 2014

To kwitnie w domu

"Kwiaty są pięknymi słowami i hieroglifami natury,
którymi daje nam ona poznać, jak bardzo nas kocha."
Autor: Johann Wolfgang Goethe

I to bez względu na porę roku...

Kalendarzowa zima trwa nadal... chociaż za oknem niekoniecznie, ale na szukanie wiosny w ogrodzie trzeba jeszcze troszkę poczekać, za to w domu kwitnie na całego... 

W ubiegły roku kupiłam cebule hipeastrum - pięknie kwitły, a później zostały tylko liście, które po jakimś czasie powinny zacząć usychać i cebule miały przejść w stan spoczynku, ale nie miały na to ochoty. Już myślałam, że tym razem kwiatów się nie doczekam, bo w grudniu listki przypomniały sobie o usychaniu. Jak już to zrobiły obcięłam je i pogodziłam z myślą, że ten rok zacznie się bez tych pięknych kwiatów, tym bardziej, że w styczniu ponownie zaczęły wypuszczać liście. Ku mojemu zdziwieniu nagle jedna z cebul wypuściła pęd kwiatowy, który rósł i  rósł jakby zapomniał kiedy skończyć... osiągnął wysokość 75 cm i wtedy rozwinęły się dwa cudne kwiaty - białe z zieloną gardzielą - w sam raz żeby zrobić wiosnę w lutym...






Innym nieprzewidywalnym kwiatem okazał się kaktus bożonarodzeniowy... kwitł w listopadzie bardzo obficie, a teraz w lutym pokazuje znowu swoje kwiatki.




Rekordzista w moim domu - storczyk - kiedy jedne kwiaty opadają - wyrasta kolejna łodyżka i tak nieprzerwanie od trzech lat... nie wiem kiedy będzie odpoczywał.






Są kolorowe prymulki - kwiatki, które po przekwitnięciu powędrują do ogródka.






Różyczki - import holenderski - obficie kwitnący, ale bezzapachowy...





I jeszcze ostatni nabytek - skrzydłokwiat - też białe kwiatki , ale jeszcze zwinięte w rurki...




W takim doborowym towarzystwie łatwiej oczekiwać końca tej zimy nie zimy...

I na zakończenie zdjęcie zrobione szybko dzisiaj rano przez okno, bo zdziwił mnie zamęt przy karmniku... a właściwie pod nim...



Takiego "zbiegowiska" - chyba dzwońców - nie było przez całą zimę :)




poniedziałek, 29 lipca 2013

Upał...

"Żar z nieba bije
w bezwietrznej ciszy.
Szukam ochłody. 
Pies ledwo dyszy.
Trawnik przed domem
z tego gorąca,
zamienił zieleń
na kolor słońca.
Tak jak w tropikach,
słońce dokoła.
Nie znajdę cienia.
Czy przeżyć zdołam?"
Autor: Maria Borcz

Mam nadzieję, że tak, bo "pogodynki" wszelkiej maści zapowiadają ochłodzenie... 27 stopni na plusie - to dopiero ochłodzenie hihihi...

Ale upał rzeczywiście daje się we znaki i ludziom i roślinom... w pracy gorąco, że pot cieknie - nie powiem po czym, bo to słówko niecenzuralne, a podlewanie ogrodu na niewiele się zdaje, bo ziemia wysuszona strasznie.
I chyba tylko kwiatom w białym kolorze słońce nie przeszkadza, bo kwitną nic sobie z gorąca nie robiąc...

Dalia wyglądająca jakby sama miała w sobie słoneczko,



nieprzeciętnie pachnąca lilia,



jednoroczna ślazówka ogrodowa,



kwitnąca z góry na dół liatra kłosowa,


pękające "baloniki" rozwaru wielkokwiatowego...



Jest jeszcze roślinka, której kwiaty można podziwiać tylko w dni słoneczne, bo tylko wtedy się otwierają, ale ona pochodzi z afryki południowej, nazywa się Delosperma Coopera, i nie kwitnie na biało...




Oby tylko zapowiadane ochłodzenie przyszło, bo w przeciwnym razie nie będzie czego pokazywać, a szkoda by było...