Mów o szczęściu.

I bez Twojej niedoli świat jest wystarczająco smutny.

Żadna ścieżka nie jest tylko wyboista.

ELLA WHEELER WILCOX 1855-1919

Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyróżnienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyróżnienia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 kwietnia 2013

1-Kto kocha jamniki? 2,3-Zabawy blogowe...

1. Ktoś na pewno :). Specjalnie dla tej osóbki powstało pudełeczko bez zbędnych kolorów, bo chyba tak lubi...


Obok ... kubeczek. A raczej kubas, mieści swobodnie 400ml herbaty i jest cudny!^^)
To mój nowy kubeczkowy zakup ... 
znowu nie mogłam się powstrzymać... 
nie zdążyłam w porę zamknąć oczu...

Wracając do jamnikowego pudełka.
Całość jest bejcowana różnymi odcieniami brązu, mocno przecierana, 
dodatkowo bielona i postarzana.


Popstrykane ogromną ilością kropek i kropeczek brązowych, zielonych i ciut czarnych.
Postarzane również patyną. 
Patynowałam po raz pierwszy - to też jest mój nowy nabytek :).
Przy okazji odkryłam, że jej zapach ma dziwne właściwości...
Nie mogłam się powstrzymać od chichotów... całe szczęście, że nikogo nie było w pobliżu...;)



Po raz drugi w życiu użyłam preparatu Blending Gel.

Pierwszy raz na Wielkanocnych jajeczkach do cieniowań, czego na zdjęciach wcale nie było widać.


Teraz zrobiłam zdjęcia w trakcie pracy.

Z lewej przed i z prawej już po użyciu i chyba efekt jest widoczny?


Aniu, dziękuję Ci kochana za ten preparat! Spisuje się znakomicie :))) .
Myślę, że w końcu, dzięki niemu, jamniczek delikatnie wtopił się w tło...


Namalowałam też ślady... wzorowałam się na śladach Fionka :).
Nie wiem, czy są podobne do psich, czy tylko kocich?

Co myślicie o takim pudełeczku?

2. *♥*Chaguś*♥* kochana zaprosiła mnie do bardzo ambitnej zabawy fotograficznej za co serdecznie dziękuję ♥ :***. Trzeba zrobić całe mnóstwo zdjęć, dziś tylko punkt pierwszy.

1. CODZIENNIE WIDZISZ


Zdjęcie zrobione jeszcze tydzień temu.
Teraz i Wy możecie popatrzeć przez moje kuchenne okno :)))

*♥*Trilli *♥*kochana tak wygląda mój ogród ;o)
Ale nie jest to moje ostatnie zdanie w tym temacie ;)))

3. Wyróżnienia wiem, że to temat trudny. Z tej prostej przyczyny, że być wyróżnionym jest ogromnie miło i można troszkę pobujać w obłokach albo i nawet przez chwilkę poczuć się jak balonik... ale potem wyróżnić niewielu, gdy chciałoby się całe rzesze graniczy z dotknięciem nieskończoności i dla mnie jest obecnie niemożliwe.
Dlatego dziś tylko kochanej Piwi za radość sprawioną dla mnie, najgoręcej, najserdeczniej dziękuję!!!
*♥**♥**♥*


Pytania PIWI:

1. Film czy książka?
Zdecydowanie książka.
2. Ulubiony kolor to...
Trudno jest odpowiedzieć jednoznacznie. 
Zmienia się w zależności od pory roku, nastroju, okoliczności.
Lubię wszystkie kolory tęczy...
3. Jakie jest Twoje największe marzenie?
Chowam je w sercu. Nie da się go ani osiągnąć, ani wypracować
można się tylko o nie modlić...
4. Kawa czy herbata?
I to i to lubię ogromnie. Nie pamiętam dnia bez kawy i kilku kubków herbaty. 
Ale zawsze zaczynam dzień od filiżanki kawy...
5. Jakiej nowej techniki handmade chciałabyś się nauczyć?
Na razie uczę się i zgłębiam tajniki decoupage. 
Myślę, że nie spocznę dopóki nie będę czuła, że wiem i umiem już wszystko... ;)
6. Twoja ulubiona książka to...?
O książkach pisałam TU: co-czytam
7. Pomarańcz czy jabłko?
Jabłuszko koniecznie twarde i soczyste :).
8. Ulubiona pora roku to...?
Jesień, jesień i ... jesień...
9. Morze czy góry?
Odkąd są dzieci to morze. Ale będąc w ciąży zdobyłam Zawrat i myślałam, że ducha tam wyzionę...;o)
10. Jakiego rodzaju muzyki słuchasz?
Najróżniejszej, mnóstwo o niej pisałam...
najczęściej jest to rock. Jestem jej wierna od lat.
Ale mam i inne ulubione nutki stare i nowe, np.


IMANY You will never know


SDM
"Jak" biec do końca, potem odpoczniesz,
potem odpoczniesz, cudne manowce..."

Sztywny Pal Azji
Nie zmienię świata, nie zmienię.
Nie mam żadnych złudzeń.
To nie uda się nikomu.
Choć rewolucje są dla ludzi.
Nie zacznę nowej wojny.
I nie zakończę starych.
To wszystko jest utopią.
I śmieszne są zamiary.
Ale mogę zmienić się sam
I mogę zmienić Ciebie.
Możemy zmienić nasz dom.
By było nam jak w niebie.

11. Bransoletki czy kolczyki?
Teraz marzę o tęczowej bransoletce a noszę i jedno i drugie 
jak każda kobietka biżutkom nie mówię NIE :).

 LUBIMY czytać i lubimy koszyki ^^)

DZIĘKUJĘ kochani za ciepłe słowa na które odpisałam Wam słówko ;).
Witam najcieplej WSZYSTKIE Nowe Duszyczki z przyjemnością Was odwiedzę, jeśli tylko dostanę adresy Waszych blogów ...
 i tuż, tuż piątek...wolnego początek :***

"Szczęście to nie jest stacja, do której zmierzasz, lecz sposób podróżowania"
/Lew Tołstoj/


Jomo

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Mikołajkowe podziękowania. Gdzie na zakupy i trudne pytania...

Chciałabym gorąco podziękować kochanym blogowym Światełkom, które obdarowały mnie Mikołajkowymi prezentami.

Kochana April przepiękną bransoletką:
Zrobiłam jej 10 zdjęć i żadne mnie nie zadowoliło. Naprawdę przydałby mi się kurs robienia zdjęć biżuterii.
Kochana Przyjaciółko najmocniej Ci DZIĘKUJĘ!!!
Ściskam czule i czekam na odpowiedź na @! :***

***
Słodka AiraArt słodkimi lataczami i uroczymi biżutkami:

:))))))))
Latacze już dyndają na klamkach, to przez te loczki-pętelki :). Natomiast niebieska broszka podbiła moje serce i czeka na wielki dzień przypięta do świątecznej białej bluzki.
Beatko z serca Ci DZIĘKUJĘ!!!
Buziaki posyłam :***


**********

Teraz zamówienia. 

Święta tuż tuż, trzeba wspomóc Mikołaja i zadbać o spełnienie marzeń nie tylko bliskich ale i swoich :). Ja już zaczęłam i tym sposobem ponownie namówiłam kochaną Hanię na takie akwarelki:
Prawda, że są przepiękne :)? Parka zakochanych perkozów dwuczubych nad ulubionym jeziorem... Wspaniałe, ukochane miejsce. Teraz mam jego wspomnienie cały rok :). 
Obrazek do kuchni z moimi najulubieńszymi kwiatkami: chaber bławatek na pierwszym miejscu, tuż za nim lnica pospolita, która jak się dowiedziałam od Hani, dawniej była nazywana pantofelkami Matki Boskiej i lawenda do kompletu. 
Kochana Hania bławatka podarowała mi gratis a do tego jeszcze przysłała mi:
płytę ze świątecznymi kolędami. W końcu, w końcu mam swoją ulubioną :). Nie mam pojęcia skąd Hania wiedziała, że właśnie o takie wykonanie kolęd mi chodzi? Kolędowanie, gdzie głos wykonawcy i otoczka muzyczna nie zakłóca słuchania słów z serca płynących....
Zatem kochani, gdyby ktoś marzył o cudnych akwarelkach polecam: Zielnik Hani :).

***
Zamówiłam też u Janeczki frywolitkowe gwiazdki na choinkę:
Sztuka zupełnie mi obca a wyglądają przepięknie! Teraz będą się u mnie przewijać przy różnych dekoracjach Świątecznych. W ubiegłym roku dostałam taką od Moteczka i od razu mnie zachwyciła.
Od Janeczki wraz z gwiazdkami przyleciały jeszcze gratisy:


Każdy sam widzi, że są to skarby cudne! Frywolitkowy aniołek, serduszko i dzwoneczek a do tego ciasteczka i przyprawa Janeczkowa! Może troszkę to dziwnie wygląda ale przyprawę już wcześniej zamawiałam u Janeczki i gdyby ktoś też miał dzieci uczulone na konserwanty to szczerze polecam!

***

Zamówiłam też u Ivonny otulacze dla wszystkich dziewczyn w mojej rodzinie. Ivonka pięknie je robi i do każdego jest gustownie dobrana filcowa broszka.

Oczywiście nie obyło się bez gratisów i oprócz broszek filcowych przybyły również piękne kwiatuszki z materiału. Iwonka potrafi też pięknie szyć, także również polecam jej dzieła :).

****
Szczerze mówiąc mam znacznie więcej blogowych miejsc do polecenia, więc gdyby ktoś nosił się zamiarem spełnienia czyjegoś marzenia ze sfery rękodzieła, proszę pytać :). Wiem, że wiele dziewczyn lubi wykonywać różnorodne prace samodzielnie. Jednak ja, póki co ;), nie mam takiego pragnienia i wolę zamawiać u kogoś kto się czymś z sercem i zamiłowaniem zajmuje.

***********

Na zakończenie bardzo serdecznie chciałabym PODZIĘKOWAĆ Brydzi i Ani za wyróżnienie:





Zasady wyróżnienia są następujące: „Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."

Nie wiem, czy ktoś da rady przeczytać wszystkie odpowiedzi na zadane pytania, ale nie chcę mieć już dłużej zaległości zatem proszę nastawić się psychicznie na mętne i niejasne a do tego dłuuugie wywody. 
Zacznę od pytań Kajki, bo już u niej w komentarzu zdążyłam naklikać odpowiedzi, więc teraz tylko przekopiuję :):

Pytania Kajki:

1.Kiedy ostatnio zrobiłeś coś tylko dla siebie i co to było?
2.Kiedy ostatnio ktoś zrobił coś miłego dla Ciebie i co to było?
3.Co z tego, czego nauczyli Cie Rodzice jest dla Ciebie bardzo ważne?
4.Czego uczą Cię przeciwieństwa losu?
5.Czego uczą Cię ludzie, których nie lubisz?
6.Czego najbardziej życzysz swoim Przyjacielom ?
7.Co w sobie lubisz a co nie?
8.Jak wyobrażasz sobie swoją starość?
9.Czy lubisz dzieci i za co?
10.Twoje marzenie z dzieciństwa to?
11.Czy masz jakiś dobry i łatwy do zrobienia przepis na ciasto i czy chcesz się z nami nim podzielić? 

Odpowiedzi Jomo dla Kajki:
1. uuu trudna sprawa, póki co nie pamiętam, chyba, że liczyć jakąś dekorację Świąteczną, bo akurat zrobiłam i tylko dla siebie, bo niby dla kogo ;) :)
2. Spotkało mnie wiele miłego! Ale akurat ostatnia to długaśna historia. Kupiłam staroświecki telefon przez internet i okazało się, że odbiór jest nie w moim mieście. Sprzedawczyni była taka miła, że przesłała go za darmo do mojej miejscowości przez swoich znajomych :)
3. Rodzina, bliscy są NAJWAŻNIEJSI i na nich zawsze mogę liczyć. Może nie mogą pomóc ale na pewno mam pewność, że mnie zrozumieją.
4. Jak silny jest człowiek, ile potrafi znieść i nadal żyć...
5. Bardzo trudne pytanie, nie wiem. Chyba sztuki unikania a czasami bólu i lęku.
6. ZDROWIA kochana! Reszta to tylko dodatki: szczęścia, miłości, przyjaźni, radości, spełnienia marzeń, czego tylko chcą!
7. Jeszcze gorzej. Te jedno mi darujesz...
8. ooooo to wiem doskonale, tak jak mojej prababci: na fotelu bujanym, otulona szalem własnej roboty kręcącą kółeczka różańca... i z uśmiechem w oku... to ja jako prababcia :)
9. Kocham, dzieci kocham za wszystko, to skarb największy!
10. lala z długimi włosami...
11. oczywiście, że mam bo takie właśnie ciasta lubię robić najbardziej. Moje ulubione to: muffinki, murzynek, piernik i tulipan :). Który wybierasz?

Kajeczka wybrała tulipan, więc jeszcze przepis na tulipana

Ciasto TULIPAN

1 margaryna
1 szkl. cukru (1,5 gdy ktoś woli słodsze)
1 cukier waniliowy
5 jaj
6 łyżek śmietany
6 łyżek oleju
2 szkl. mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki kakao
0,5 szkl maku (lub 1 kisiel różowy)

Margarynę i cukier utrzeć na puch. Dodać żółtka, śmietanę, olej i mąkę przesianą z proszkiem. Wymieszać. Na koniec dodać ubite białka. Połączyć wszystko. Ciasto podzielić na 3 części (lub 4 jeśli będziemy do jednej dodatkowo dodawać kisiel wiśniowy) do jednej dodać kakao a do drugiej mak. Formę natłuścić i wysypać bułką tartą. Na dno długiej keksówki wykładamy kolejno: ciasto białe, czekoladowe i makowe (różowe). Pieczemy w temp. 1850 50 minut przykryte folią aluminiową, aby się nie spiekło od góry.

Tulipan w wersji na małą keksówkę wychodzi wraz z misiami:
 Powyżej z makiem a poniżej bez maku za to z kisielem:



Pytania Ani:

1. Owoce czy warzywa?
 Przewrotnie napisałabym, że kawa i herbata, ale jak już to owoce ;).
2. Góry czy morze?
 Kiedyś jeździliśmy w góry ale odkąd są dzieci to tylko nad jezioro i nad nasze morze.
3. Samolotem czy statkiem?
 Samolotem jeszcze nigdy nie leciałam, statkiem płynęłam raz w życiu i bardzo miło wspominam tę podróż.
5. Aparat fotograficzny czy kamera video?
 Zdecydowanie aparat, kamery unikam jak ognia. Jakoś nie możemy się polubić, wciąż wydaje mi się, że ja to nie ja, bo przecież ja tak nie wyglądam ani nie robię tAAAkich min…
6. Balerinki czy szpilki?
Na pewno obcasy albo sportowe trampki.
7. Najlepszy według Ciebie prezent dla najbliższej osoby?
 Taki o jakim marzy i ja o tym wiem lub się domyślam.
8. Ulubiona pora dnia na haftowanie lub Twoje inne hobby?
 Najlepiej byłoby cały dzień, tylko skąd go wziąć??
9. Twój ulubiony kwiat?
 Pisałam dziś już o tym.
10.  Twoja ulubiona potrawa?
 UUU, no dużo tego jest, nie sposób wymienić, bo ja ogólnie lubię gotować i jeść smakołyki.
11. Jaka według Ciebie książka jest warta przeczytania?
 Cała masa książek, nie dam rady wymienić wszystkich. Dziś czytałam „Kalejdoskop” Magdy Omiljanowicz, jest to zbiór wybranych reportaży, które napisała na przestrzeni ostatnich 20 lat. Mam zamiar kupić sobie tę książkę, aby móc do niej wrócić, gdy tylko zechcę. Książki z mojego dzieciństwa, które najgoręcej polecam, ale to już jest temat na cały post :).


Pytania Brydzi:

1.Dom z ogrodem czy apartament z widokiem na miasto?
 Dom z ogrodem. Całkiem niedawno przeprowadziliśmy się z miasta na wieś i nie było jeszcze ani chwili w której bym tego żałowała.
2.Wiosna, lato, jesień czy zima ( którą porę roku lubisz najbardziej i dlaczego?)
 Jesień i cały październik o tym pisałam...
3.Ulubiona książka? 
j/w
4.Ulubiony film?
 Wszystkie ekranizacje książek Agaty Christie w których Herkulesa Poirot gra David Suchet.
zdjęcie z netu
5.Shabby chic czy retro?
 Wciąż poszukuję swojej ścieżki…
6.Twój sposób na chandrę?
 Długo musiałabym pisać, więc przy najbliższej nadarzającej się okazji do tego wrócę.
7.Ulubiona potrawa?
j/w

8.Ulubione perfumy?
 Lubię zmiany, chociaż niektórym ze względów sentymentalnych jestem wierna cały czas i co jakiś czas do nich wracam. Do takich należy Fire & Ice, których używałam w dniu ślubu.
9.Wieczór w nocnym klubie czy przy kominku?
 Oczywiście, że u mnie w domku przy kominku :).
10.Ulubione słodycze?
 Nie mam takich.
11.Ulubione zwierzę?
PTAKI i tu NIE mam żadnych wątpliwości :)).



zdjęcie z netu


Na zakończenie wzorem Kajki nominuję wszystkich, którzy dotrwali do końca tego gigantycznego postu i zadaję Wam kochani pierwsze, czyli Kajkowe pytania. Proszę na nie odpowiedzieć w komentarzu tu albo u siebie na blogu (albo i tu i tu :))

Jestem bardzo ciekawa komu będzie się chciało odpowiadać :-) ^^).

Najdzielniejszym czytaczom

Buziaki posyłam :***

Jomo


sobota, 22 września 2012

Cóż wiesz o pięknem?

(...)- Spytam się tedy wiecznego-człowieka,
Spytam się dziejów o spowiedź piękności:
Wiecznego człeka, bo ten nie zazdrości,
Wiecznego człeka, bo bez żądzy czeka,
Spytam się tego bez namiejętności:
“Cóż wiesz o pięknem ?...”
...“Kształtem jest Miłości” -
On mi przez Indy - Persy - Egipt - Greków -
Stoma języki i wiekami wieków,
I granitami rudymi, i złotem,
Marmurem - kością słoniów - człeka potem,
To mi powiada on Prometej z młotem.
Kształtem miłości piękno jest - i tyle,
Ile ją człowiek oglądał na świecie,
W ogromnym Bogu albo w sobie-pyle,
Na tego Boga wystrojonym dziecię;
Tyle o pięknem człowiek wie i głosi -
Choć każdy w sobie cień pięknego nosi
I każdy - każdy z nas - tym piękna pyłem. (...)
 Cyprian Kamil Norwid „Promethidion”
Dzisiejszy post będzie o zamierzchłych czasach, gdy jeszcze ludzie kryli się w jaskiniach a światem "rządziły" zwierzęta. Pierwotnie chciałam napisać: a światem rządziły dinozaury. Jednak naszły mnie tu wątpliwości natury szkonej i zechciałam to sprawdzić. Nie jest łatwo znaleźć jednoznaczną odpowiedź na wynikłe pytanie i zainteresowanych odsyłam do artykułu Czy ludzie i dinozaury żyli razem?
Niech więc będzie zwierzęta.

Do czego zmierzam?

....

Tyle wody upłynęło, że wcale nie jest łatwo coś napisać, bo właściwie do kogo? Dodatkowo natłok myśli w głowie znacznie utrudnia trzymanie się jednego wątku.

Niech zatem będzie krótko, może będzie łatwiej, choć to raczej niemożliwe ;P. Żeby ruszyć naprzód czasami trzeba zrobić dwa kroki w tył.

                                                               ******************

W poprzednim poście pisałam o MISIU Fantazy. Odezwała się do mnie w komentarzu Pani, która jest autorką książki. Drugi raz spotyka mnie ta sytuacja i ponownie zaskakuje mnie małość naszego świata. Jednak mam w związku z tym faktem prośbę do osób, które mają konto na FB. Sama nie mam możliwości kontaktu z w/w Panią Ewą, gdyż komentarz jest napisany jako Anonim i nie mam konta na FB. Pani Ewa pisze, że pokazała Misia na swoim profilu FB. Ponieważ jest to dzieło Oli prosiłabym, aby jakaś przyjazna Duszka spojrzała jak to wygląda.
Z góry dziękuję!

******************

To nie koniec rozbieganego postu.

Chciałabym najgoręcej PODZIĘKOWAĆ  Hani za wspaniały, serdeczny, osobisty prezent. Jest to kolejny dowód na niezwykłość serc blogowych DUSZYCZEK. Codziennie, gdy patrzę na niego, wciąż pojawia się myśl, a właściwie dwie.
Pierwsza: "dziwny jest ten świat...lecz  ludzi dobrej woli jest więcej i mocno wierzę w to, że ten świat nie zginie nigdy dzięki nim..."
Druga: są to słowa wiersza którymi rozpoczęłam dzisiejszy post, "cóż wiesz o pięknem?..."

Akwarela RUDZIK jest autorstwa pędzla Hani z bloga zielnik hani.
Hania tworzy m.in. przecudne akwarele, gdyby ktoś nie wiedział, najserdeczniej zapraszam!

Dla mnie zechciała! (sama z siebie, gwoli informacji dla różnych niedowiarków) namalować rudzika. Całe szczęście, że wykorzystując okazję zamówiłam mu jeszcze przyjaciela do pary - kopciuszka.
Tak pięknie wyglądają razem!
Straciłam już nadzieję, że szybko podejmę decyzje gdzie je powiesić. Jest to wynikiem okropnego problemu. Otóż akwarele Hani są tak WSPANIAŁE i tak pasują mi do serca, że powiesiłabym je wszędzie a w sumie są tylko dwie. Więc gdzie?? W salonie? Kuchni? A może w przedpokoju?? Jak myślicie?

Dlaczego akurat takie ptaszki?
Rudzik jest to malutki ptaszek, pierwszy, którego dostrzegły moje oczy, gdy kupiłam pierwsze w swoim życiu okulary. Natomiast kopciuszek to niejako teraz mój sąsiad lub lokator. Zamieszkał pod krokwią podczas budowy i należą mu się najcenniejsze ordery za męstwo. Pani kopiuszkowa nie opuściła gniazdka mimo deskowania dachu a Pan kopciuszek dzielnie donosił jej jedzenie przemykając przez pozostawioną dziurę. W tym roku też lata cała rodzinka, choć nie mam pojęcia, gdzie gniazdowali.

Zdjęcia akwarelek robione już w ramkach, ale wciąż stoją na kominku. Może jeszcze kiedyś pojawi się ich więcej i wówczas problem: tu czy tu, zostanie rozwiązany?;)
Haniu, kochana, najserdeczniej Ci DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jestem nimi oczarowana!

Razem z akwarelkami przyleciała jeszcze domkowa broszka, też dzieło Hani :))):

Bo nie jest światło, by pod korcem stało,
Ani sól ziemi do przypraw kuchennych,
Bo piękno na to jest, by zachwycało
Do pracy - praca, by się zmartwychwstało.
CKN „Promethidion”

******************
Dlaczego tak trudno jest pisać? Nie wiem. Chyba się odzwyczaiłam. Może wydaje mi się to troszkę bez sensu? Na pewno nie jest powodem brak prac, bo akurat tego mam więcej niż zazwyczaj miałam. Nauczyłam się już kropkować, przecierać a nawet cieniować. Ale co pokazać? Sama nie wiem. Może  na zakończenie lata łazienkowe pudełeczko, jeszcze przed dodaniem niebieskiego koloru, tak ku pamięci :):


Trudno było mi się zebrać, aby coś naklikać ale w końcu się zebrałam. Główną sprawczynią jest Maneruki, która mimo mojej ostatniej nagminnej nieobecności przysłała mi wyróżnienie:
Przyznaję, że jest ono bardzo słodkie :)) W dodatku z ulubionym przeze mnie, ostatnio, motywem mufinek :). Więc czym prędzej w ramach podziękowania upiekłam mufinki i teraz serdecznie zapraszam, proszę się częstować:
Maneruki - serdecznie dziękuje :***

Gdyby ktoś miał bardzo mało czasu polecam ciasto dla zapracowanych mam:

Najszybsze i najłatwiejsze ciasto w świecie, którego przygotowanie zajmuje 5 minut (bez pieczenia oczywiście, bo tu potrzeba już 40 minut)

                                                             ******************


W ramach oswajania z blogiem na dziś to koniec.
Jomo 
 

sobota, 31 marca 2012

Pierwszy jeż, czyli - zaległości wiosenne


- Mamiś, występuję w przedstawieniu na powitanie wiosny :).
- Jaką masz rolę?
- Jestem jeżem. Pierwszym jeżem...
- Pierwszym? To ile jest tych jeży?
- Trzech....i jest potrzebne mi przebranie...za jeża....

:)))
Jeż. Nie byle jaki, bo PIERWSZY ;DDDDD

***********
Na początek moje zaległościowe prace, które już cieszą się dobrą rączką i sercem nowych właścicielek, co i mnie bardzo cieszy :)))
Pudełeczko bratkowe:
 i jego wnętrze:

 Pudełeczko zamaskowane:

 i wewnątrz:

Jak widać zdjęcia niezbyt mi wychodzą. Mój aparat jest już bardzo stary i ledwo zipie. Na jajkach to dopiero koszmar.

****************
Donoszę uprzejmie różnym niedowiarkom, że znowu wygrałam candy.
Wiem, wiem, że niektórzy wcale tym się nie ucieszą...;) ale taka jest prawda :).
Do tego było to cudne candy u Hani:
Zdjęcie zapożyczone od Hani :)
A tak wyglądają zdjęcia tych piękności u mnie:
Widać co wyprawia mój aparat. Ale chciałam, aby każdy mógł się naocznie przekonać, że nie obyło się bez niespodzianek.Oprócz cudnej biżuterii - tu Haniu trwam w podziwie nad Twoją świętą cierpliwością (te wszystkie mini koraliki są przyszyte pojedynczo!!) dodatkowo, przyleciały do mnie aniołkowe kolczyki (tu trzeba by zobaczyć podskoki córci: "Mamo, pożyczysz mi??? Dasz mi???? A może to dla mnie? Mamoooooo....") i różne przydasie: koraliki, serduszka korkowe, nawet ptasie :))))). Są jeszcze herbatki i chyba kawka - jeszcze nie piłam, dopóki się nie pochwaliłam :)
Dowód na świętą cierpliwość:
Haniu z całego serca Ci DZIĘKUJĘ!!!!! To dopiero szczęście :))

***********
Przyleciał też do mnie pierwszy zajączek, choć właściwie to chyba drugi.
Ale za to zupełnie niespodziankowy:
To kochana Beatka-AiraArt taką mi cudną zrobiła niespodziankę:))) Dwa włóczkowe otulacze na nadgarstki (ręcznej Beatkowej roboty :**), do tego karteczka i słodka, urocza broszka. Broszka wcale nie jest malusia, widać, że jest dość słusznych rozmiarów i wygląda ŚWIETNIE!!:)
Beatko, to dopiero niespodzianka! Zupełnie się nie spodziewałam! 
Pełne zaskoczenie, do tego niezasłużone.
Beatko DZIĘKUJĘ, dziękuję, dziękuję!!!!
Buzioli tysiąc :***


***********
Beatkowy zajączek dlatego był drugi, bo pierwszy postanowiłam zrobić sobie sama. 


Zauroczyły mnie zupełnie jaja Oxi. Jeśli ktoś jeszcze nie widział:

Zdjęcie zapożyczone od Oxi.

Normalnie te koszyczki sprawiły, że oka od nich oderwać nie mogłam. Koniecznie chciałam takie cudo pomacać i naocznie w rzeczywistości się ponapawać. Wierciłam się i wierciłam, nie mając śmiałości spytać. Ale w końcu ... i okazało się, że jeszcze są. Wcale nie rozkupione. Pojęcie ludzkie przechodzi! Zatem biegiem, pełna szczęścia zamówiłam dwa, aby jednemu nie było smutno. Zresztą, gdybym, mogła wykupiłabym wszystkie!!!

Zdjęcie zapożyczone od Oxi.
Ale przyleciały do mnie ... trzy!!! Jedno bratkowe (z pierwszego zdjęcia) i dwie siostrzyczki większa i mniejsza konwaliowa (z tego drugiego).
Niestety moje zdjęcia wcale nie oddają uroku tych arcydzieł i mam cichutką nadzieję, że Oxi mi wybaczy. Tym bardziej, że z wrażenia nie miałam śmiałości rozpakować tych SKARBÓW:
Jak widać dostałam też cudne serwetki!!! Oczywiście jakich NIE mam i jeszcze coś. Jeszcze dwa jajeczka:
Słodkie są baaaaaaaaaaardzo :))
Oxi kochana bardzo, bardzo Ci DZIĘKUJĘ!!!!
Wszystkim polecam, jest tam jeszcze więcej przepięknych, zupełnie wyjątkowych jaj:
http://oxigra.blogspot.com/
:***


***********
O zajączkach jeszcze będzie :) następnym razem.

***********

Dziękuję też dziewczynom:

za wyróżnienie
 
oraz

za wyróżnienie
 
O sobie pisałam już parę razy wcześniej. Jeśli kogoś interesują moje grzeszki, albo inne ciekawostki, zapraszam tu: Jestem jaka jestem i tu: Kobiety jak te kwiaty.
Ze swojej strony nominuję wszystkie blogi, gdzie jestem stałym gościem i piszę tam słówko. Póki co wymienię tylko parę:


http://www.avonlea.pl/
http://czule-inkwizytorium.blogspot.com/
http://darsi-kolorowezacisze.blogspot.com/
http://decoupage-ewy.blogspot.com/
http://dwadomy.blogspot.com/
http://filcakiispolka.blogspot.com/
http://haftytiny.blogspot.com
http://janeczkowo.blogspot.com/
http://kartki-ksiegi.blogspot.com/
http://kasia-szydelko.blogspot.com/
http://lubieleniuchowac.blogspot.com/
http://marzena-handmade.blogspot.com/
http://niespokojnadusza-delfina7.blogspot.com/
http://olllq.blogspot.com/
http://paverpolart.blogspot.com/
http://roznoscidlaprzyjemnosci.blogspot.com/
http://tabumimochodem.blogspot.com/
http://ubrydzi.blogspot.com/
http://wdomuujagi.blogspot.com/
http://ulzaciszna13.blogspot.com/

dopiero zaczęłam wymieniać, póki co tylko z pierwszej listy, jeszcze mnóstwo na drugiej- właściwie, zastanawiam się, ile ja mogę wymienić?? Może ktoś wie. Bo chciałabym jeszcze drugie tyle tu dopisać.

***********

Żeby nie było, że tylko dostaję a sama nic nie robię, pokażę moje zakładki. Może przypadną komuś do serca :) i w końcu będę pierwsza w wymiankach :))


i hurtowo, aby nikogo nie zamęczyć:


***********
Na zakończenie nasz pierwszy jeż i pierwszy koślawy domek, zrobiony z gliny.
Na zdjęciu widać tam też niby "baranka". Robiłam je z dziećmi korzystając z tutka Delfiny.
Zrobiłam też jaja karczochowe, ale dzięki Komu, albo pod czyim wpływem, to już następnym razem :))

Serdecznie WSZYSTKICH pozdrawiam, dziękuję za Waszą życzliwość i ciepłe komentarze!

Buziole 102 :*

Jomo

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
schoenen-tag-0007.jpg von 123gif.de