W domu trochę nowych tynków. Mamy nadzieję ukończyć ostatecznie prace tynkarskie. Wylewamy też ostatnie podłogi (chudziaki). Pojawił sie kominek juz na właściwym postumencie. Dla oszczędności zbudowany z cegieł a nie stalowy z marketu :). A w ogrodzie berberys ma ju z czerwone owoce, ale nie zrobię z nich konfitur jak sobie obiecałem bo brak czasu. Jesień zaznaczyła sie zółtymi liśćmi. Złota. Zakwitły ostatnie róże, maliny posadzone w tym roku wydały owoce :) a nowe truskawki sie przyjęły ( one jak chwast i zawsze sie przyjmują). A żaba wyjada w domu chrząszcze. Tak juz od dwóch tygodni. Co ja mam z nią zrobic ? Nie pocałuje przecież bo nie wiem w co się zamieni :).
Zdjecia nieciekawej jakości bo z komórki i bardzo spontanicznie zrobione :(.