Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lavendowe saszetki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lavendowe saszetki. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 lutego 2013

Czekając na swoją kolej

Prawie wszystkie rzeczy ktore zobaczycie nizej uszylam w tamtym roku.
Dopiero teraz po przegladnieciu folderow, uswiadomilam sobie, ze nie pokazywalam ich.
W wiekszosci to szyjatka dla dzieci albo... ich rodzicow... po to aby otoczenie bylo piekne, aby cieszyly oczy, albo tez po prostu przydatnych do codziennego uzytkowania.
Nie ma co tu duzo pisac, zobaczmy zdjecia.

Dla Poli.


Pudelko oczywiscie kupilam, moja zasluga to koronki, kokardki i wyhaftowane imie.
Bedzie skrywac /raczej juz skrywa/ skarby malej dziewczynki.


Bardzo delikatny w kolorystyce organizer.
ż mial byc tylko minimalnym akcentem.




Do kompletu ochraniacz. 


I sa tez literki, pierwszy raz je szylam.
Na zyczenie kazda miala byc z tej samej tkaniny.
A w glowie mam juz kolejny projekt literkowych imion, tym razem dla moich siostrzencow :)


Przy tym zdjeciu mozna sie zastanawiac co to jest.
A wiec posciel do łozeczka.
Nie udalo mi sie uchwycic calej, nie mialam kołderki, nie mialam łozeczka w ktorym moglabym wyeksponowac posciel. 
Dlatego tylko tyle pokazuje.
Poszewka na kołderka to zdjecie po lewej byla wykonczona koronka, falbanka i wielka kokarda.


   
:)


Macie jeszcze ochote cos ogladnac?
Lniano-kremowy komplet.


I poduszki dla przemilej Uli.
 O ktorej tu jeszcze bedzie, to za sprawa pewnego prezenciku :)


Lawendowe saszetki



Z pozdrowieniami
Atena

czwartek, 20 września 2012

Co nieco o szyciu oraz zabawa zdjeciowa u Ani

Czesc dziewczyny
Nazbieralo sie u mnie troche szyciowych spraw, powoli bede pokazywac, najpierw koszyczki.
Powstaly w podziekowaniu dla dwoch przemilych osob. 
Jeden juz jest u nowej wlascicielki, powiem tyle- wywolal ogromy usmich na twarzy, przy okazji Sabine pozdrawiam Cie serdecznie.
A drugi dzis wylatuje ode mnie, mysle ze szybko dotrze na miejsce i tez sprawi choc troche radosci.



 Moje rozki juz doskonale znacie, tym razem w drobnutkie groszki.
Ma byc prezentem dla no wlasnie jeszcze nie wiadomo czy to chlopiec czy dziewczynka.
Wiecie gdy szylam pierwszy dla Dagmary (przy okazji pozdrawiam Cie i Anielke- pierwsza testerke becieka)  mialam wielkie obawy czy sprostam temu zadaniu, teraz szyje je naprawde na luzie i co wazne wiem ze sie podobaja i coraz wiecej osob o nie pyta :) 




Z kolei te pachnace lawenda zawieszki powstaly juz daaaawno, jak sie nie myle w czerwcu i dopiero teraz je pokazuje. Jakos nie bylo okazji.
Jest ich naprawde duzo, czesc z tkaniny a czesc z papieru.






****************************************************

I wspomniana w tytule zabawa zdjeciowa.
Jesien w kolorach teczy
 Jesli ktos z was chce tez wziac w niej udzial zapraszam po szczegoly do Ani z Home Sweet Home.
Na pierwszy ogien kolor czerwony i moje zdjecie.


Pozdrawiam niezwykle cieplo
Atena

wtorek, 13 grudnia 2011

Bardzo niespodziankowo

A to za sprawa przesylek ktore w ostatnim tygodniu naplywaly z duza czestotliwoscia:)
Zaraz bedzie o nich,najpierw chcialam napisac o zmianych na blogu. Jak mozna sie zorientowac zniknelo tlo  ktore towarzyszylo mi od samego poczatku. Troche mi zal ze juz go nie ma ale od dawna chcialam poczynic jakies zmiany tylko ciezko mi bylo rozstac sie z tamtym lookiem i w koncu los sam zadecydowal. Cos sie porobilo z tlem a dokladniej skurczylo sie, przez to ciezko bylo ogladac zdjecia. A odzyskac go w duzym rozmiarze nie potrafie, nawet nie moge go odnalesc na stronce z ktorej bylo sciagniete.
Wiec jest tak, mysle ze tez dobrze, przejrzyscie, swiezo no i sa zdjecia w wiekszym rozmiarze co mam nadzieje spowoduje bardziej komfortowe ogladanie:)
A w domu tez male zmiany, powiesilam bombki ktore najpierw przez chwile lezakowaly w szklanej "bombonierce" teraz wisza w oknie.
Szkoda tylko ze widok za oknem nie jest bialy.



Bez ofiar nie obeszlo sie, a tak uwazalam:(


Czas na niespodzianki jakie zrobily mi 
przemile osobki.
Joasia, zrobila mi na drutach a moze na szydelku nie wiem nie znam sie na tym, piekna podusie,
 kolorystycznie wpasowala sie idealnie i fajnie umila czas relaksu.
Bardzo dziekuje.



Moja kolezanka Magda sprawila mi wielka radosc tymi swiatecznymi przedmiocikami.
Jelonek to chyba moja pierwsza rogata dekoracja , a widze ze one robia furore na nie jednym blogu.



A to starenka lyzeczka do cukru, chyba????
Dziekuje Magda jestes niesamowita!



Ewcia z Sosnowego Lasu (nie prowadzi bloga) podarowalam mi ksiazke, a ja uwielbiam prezenty ksiazkowe, wiecie  warto przeczytac cos po co moze nie siegneloby sie w ksiegarni, jestem ciekawa tej opowiesci.

Dziekuje Ewa:)


Macie ochote jeszcze cos zobaczyc, bo to nie koniec :)
Dorotka zrobila mi taka niespodzianke....
Szydelkowe aniolki, zawieszki i mega podusia z misiem smutaskiem.
Dzieki Dorotko.



Oraz wymianka z Jadzia.
Szalem i broszka  jestem zachwycona, Jaga stworzyla naprawde cudenko. 
I juz w nim chodze mimo ze temperatura nie jest iscie zimowa (dzis u mnie slonko +10 stopni)


Moj maz tez zalapal sie na niespodzianke dostal cieplutkie skarpety ja zreszata tez.
Do tego mam jeszcze mitenki oraz swiateczne lniane serduszko.
Dziekuje pieknie !


Ja dla Jadzi uszylam serduszko, poszewke i saszetki.





Serdecznie pozdrawiam
Atena

poniedziałek, 30 maja 2011

Pachnacy post

Witam wszystkich w nowym tygodniu, mam nadzieje ze bedzie dla Was udany i bardzo tworczy, bo ja plany mam wielkie :)

Od tygodnia w calym domu unosi sie zapach piwonii, kupilam je po raz pierwszy ale juz wiem ze nie ostatni. Najpierw byl jeden bukiet, a zaraz po nim dokupilam nastepny. Po rozkwitnieciu niesamowicie ciesza oczy.


Ale najpierw bedzie o lawendzie, a raczej o znanych juz saszetkach, dorobilam kilkanascie sztuk, lubie je doczepiac do prezentow. Jesli ktos ma ochote takie wykonac to zapraszam tu na kursik.
A na licznych skwerkach w moim miescie widzialam juz kwitnaca lawende, wiec niebawem zbiory ;)







I kilka migawek piwonii






*****************************************
Na koniec chce pokazac co nowego zamieszkalo u mnie, oczywiscie sa to piekne przedmioty stworzone przez blogowe kolezanki.

Joasia zrobila mi ogromna niespodziamke w ogole nie spodziwalam sie przesylki, a tu listonosz przynosi paczuszke. W srodku swieczka ozdobiona decoupage.
Joasiu dziekuje!


Z Dorota byla wymianka, ktora dotarla do mnie jeszcze przed swiatami, jakos tak wyszlo ze dopiero teraz ja pokazuje.
Sielankowe dzierganie Doroty zaowocowalo samymi pieknymi rzeczami. Ja zawsze jestem pod wrazeniem szydelkowych prac, a to dlatego ze sama nie potrafie poslugiwac sie tym malenkim przyrzadem.




Milego dnia!