Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niciak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niciak. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 lutego 2011

Niciak, koszyczek i saszetki

Jest, nareszcie skonczony i gotowy do uzytku.
O czym mowa o starym niciaku znalezionym w szopie u babci, przeznaczony do spalenia, na szczescie w pore go odnalazlam.
Byl dosyc zdezelowany, bez pokrywek gornych, ktore trzeba bylo dorobic.
Teraz owe zamkniecia sa z kawalkow deseczki na ktore nakleilam kanwe z haftem.
I udalo mi sie znalesc ciekawe porcelanowe uchwyty.







W srodku krawieckie atrybuty, ale jeszcze nie sa odpowiednio poukladane.
Kilka szpulek dostalo pastelowe wiosenne "ubranko" tak jakos ostatnio ciagnie mnie do tych delikatnych barw.




Teraz uwaga, wygladal tak

Tu kolekcja moich oryginalnych szpulek.
Z tych dwoch malenkich jestem szczegolnie dumna, maja 2 cm. wysokosci.


I kolejny niciak, ktory czeka na odnowienie, tylko na razie nie mam na niego pomyslu. Kupilam go na starociach za 5 euro, z zawartoscia, grzechem byloby go nie wziac.
A w srodku znalazlam min. szpulki, stare guziczki czy szydelka.

Tytulowy koszyczek na owoce w surowym stanie dostalam od mamy.

Tym razem pomalowalam go metoda ktora pokazywala Dag-eSz tu.
W rezultacie koszyczek jest bialy i sloje drewna sa widoczne.
Do srodka uszylam lniana serwetke z haftem i koronka.




Na koniec jeszcze kilka nowych tym razem kremowych saszetek z lawenda.
Grafiki na tych trzech pierwszych zaprojektowala dla mnie Bree, w moj gust trafilas idealnie:-)
Dziekuje za nie.




Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Atena