strona główna

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Trochę zdrowia....i wyróżnienie:)

Wczoraj było źle, bardzo źle....nigdy więcej nie chcę takiego bólu głowy...to chyba tzw. meteopatia...
Wszędzie głośno o tym, że Anglia zasypana śniegiem, puste półki w sklepach, wstrzymane loty, problemy...ale to wszystko  nie dotyczyło naszej okolicy. Owszem prószyło troszkę, ale zanim zdążyło dolecieć do ziemi to się rozpuszczało:(  tak więc kłopoty związane z opadami nas nie dotyczyły...do czasu...wczoraj ból głowy miałam nie do opisania, próbowałam się czymś zająć żeby go jakoś zagłuszyć, ale niestety, nawet tabletki nie pomagały. Nawet usiadłam do komputera, poczytam blogi, może coś napiszę to się rozruszam...nic z tego...nawet zaczęłam pisać...tytuł  "Niespodzianka", bo taką miłą niespodziankę Ania z bloga  "Lecę w kulki" mi zrobiła i dostałam od niej wyróżnienie :), nawet napisałam parę słów...ale coś nacisnęłam...skasowałam tekst...pogmatwałam...i został sam tytuł, którego w żaden sposób nie mogłam się pozbyć...no to dałam sobie spokój...
Wstajemy rano, a tu nasza okolica zasypana i sypało tak przez pól dnia....mokry i ciężki ten śnieg, więc radości  z niego niewiele, bo tylko błoto się porobiło dookoła, jedynie oko można było nacieszyć patrząc na ten prószący śnieg przez okno:) Wyjaśniło się chociaż czemu ta głowa tak mnie bolała...zmiana pogody:(

Na szczęście jest już lepiej, ale za to musiałam wczorajsze zaległości nadrobić...
No i przy okazji chlebek upiekłam i masełko z awokado do niego zrobiłam:)



Przepis na chleb jest  tu  , a najlepiej oczywiście smakuje jeszcze ciepły z masłem.
A dla dbających o zdrowie i lubiących awokado, polecam masełko z awokado...
Skład:
  • 1 awokado
  • sok z 1/2 cytryny
  • sól
Awokado obieram ze skórki, wydrążam pestkę, kroję w kawałeczki i miksuję blenderem z sokiem z cytryny i odrobiną soli morskiej.
Luteina, którą zawiera owoc awokado świetnie wpływa na nasz wzrok. Jeśli pracujesz przy komputerze lub dużo czytasz to owoc awokado jest idealny dla Ciebie i twoich oczu. Czyli dla blogerek jak najbardziej polecany:)  Poza tym zawiera mnóstwo innych ważnych dla naszego zdrowia składników, więc warto czasem po niego sięgnąć.

            Smacznego:)


Chciałabym jeszcze raz podziękować Ani z bloga "Lecę w kulki" za wyróżnienie :):)

Moje odpowiedzi na Ani pytania:

1. Urlop...w kraju czy za granicą...?  Mieszkam w Anglii 8 rok, więc w każdą wolna chwilę, pędzę do Polski, do rodziny i znajomych...:)
2.Samolot czy statek...?                       Samolot...
3.Spacer czy leżak...?                         Spacer...
4.Dyskoteka czy samotna plaża...?   Plaża.... nie musi być samotna:)
5.Bikini czy topless...? ;)                     Bikini...
6.Poranki czy wieczory...?    Oba mają to coś....ale bardziej poranki...
7.Japonki czy szpilki...?                      Japonki...
8.Kawka czy Żubr...;)  Rano obowiązkowo kawa...a Żubr...w miłym towarzystwie:)
9.Hotel czy namiot...?                        Namiot...
10.Z laptopem...czy abstynencja...? ;)Abstynencja...ale, żeby dostęp był w razie czego:)
11.Węgiel brunatny czy gaz ziemny...;) no to chyba węgiel...

Zasadą Liebster Blog jest zadanie 11 pytań i nominowanie do wyróżnienia blogów, które maja małą ilość obserwatorów, tak aby je wypromować wśród innych blogów. Wybrałam trzy, do których bardzo chętnie zaglądam i Wam polecam :) Zapraszam do zabawy:)

euromusia
czereśniowa kuchnia
kuchenne fantazje

 A oto moje pytania:
1. Książka czy film?
2. List czy e-mail?
3. Pióro wieczne czy długopis?
4. Pies czy kot?
5. Wiosna czy lato?
6. Spodnie czy spódnica?
7. Szpilki czy trampki?
8. Nad morze czy w góry?
9. Kawa czy herbata?
10. Słodki czy słony?
11. Razem czy osobno?

Mam nadzieję, że dotrwałyście ze mną do końca tego posta:)
No to na zakończenie miła piosenka dla Was:)



 Pozdrawiam Was bardzo serdecznie
Monika

niedziela, 30 grudnia 2012

Zdrowia i spokoju.....

Koniec roku.....jak co roku, życzymy sobie, oby ten następny nie był gorszy od mijającego...oby nie zmarnować tego dobrego co nas spotkało...oby był szczęśliwszy....oby spełniały się nasze marzenia....
Oczywiście szczęściu trzeba pomagać. A co jeśli czasem, myślimy, że to szczęście? Wydaje nam się, że to ta chwila....czasem życie płata nam figle, dobrze, jeśli te figle są pozytywne...
Koniec roku to czas przemyśleń i postanowień, ale czas przemyśleń nachodzi nas także w innych sytuacjach...gdy ktoś odchodzi, gdy choruje, gdy nie wiemy która droga będzie lepsza.....
Przewartościowujemy wtedy wszystko...zastanawiamy się jak  i co zrobić, żeby było dobrze....
Ja mam wrażenie, że ostatnio zbyt często mam czas przemyśleń....zbyt często muszę wybierać co będzie lepsze...zaczynać coś od nowa....otwierać nowe drzwi, za którymi nie mam pojęcia co będzie...wybierać drogę, która zaprowadzi mnie w dobrą stronę....
Moje drogi się plączą i prowadzą zbyt często pod górkę....ale wiem też, że w tym wszystkim zdrowie i spokój są najważniejsze....
Zdrowie, bo to ono daje nam fizyczną siłę stawiać czoło przeciwnościom, a spokój, taki wewnętrzny daje siłę psychiczną. 
Z wielką nadzieją zawsze czekam na ten Nowy Rok, bo może będzie jednak przełomem, bo może jednak będzie więcej radosnych chwil.....
Trzy lata temu odszedł mój tata, niby trzeba się z tym pogodzić, takie życie, jedni odchodzą inni przychodzą...teraz ciężko choruje moja koleżanka, w wigilijny wieczór, gdy innym zdarzają się cuda, gdy jesteśmy zatopieni w tej świątecznej gorączce, ona trafiła do szpitala i jest w śpiączce do dziś...wiem, że wielu ludzi odchodzi, wielu choruje, młodszych i starszych....wszyscy to wiemy, ale dopóki nie dotyczy nas bezpośrednio, naszych bliskich i najbliższych,  to jednak tak mocno nas nie dotyka....

Życzę Wam wszystkim na ten Nowy 2013 Rok
zdrowia, bo ono jest najważniejsze,
spokoju wewnętrznego,
 mnóstwo uśmiechu ,
radości z nawet najmniejszych drobiazgów dnia codziennego,
spełniania marzeń, nawet tych najskrytszych...

Całkiem niedawno trafiłam do blogowego świata...strasznie się cieszę, że tu jestem, mnóstwo ciekawych ludzi poznaję, czytam Wasze blogi, oglądam Wasze zdjęcia....dziękuję, ze jesteście ze mną i zaglądacie tutaj.

Pozdrawiam cieplutko
Monika

wtorek, 16 października 2012

Ciasto marchewkowe

Ciasto marchewkowe jest pycha:)
Słyszałam o nim od zawsze, ale jakoś nigdy nie mogłam się przekonać, żeby je zrobić. Niestety nie udało mi się również u nikogo spróbować, żeby choćby wiedzieć czy jest smaczne:) Całkiem przypadkiem trafiłam na nie na wycieczce w Edynburgu, gdy z moja rodzinką postanowiliśmy, w jednej z kawiarenek, spróbować każdego ciasta jakie mieli w menu. I tak oto stałam się jego fanką. Po pierwsze jest proste w przygotowaniu, po drugie jest pyszne, a jak do tego się zrobi serkową polewę, to.......palce lizać.....

Przepis ten oczywiście również znalazłam w internecie:
- 2 jajka
-200 g cukru brązowego
-150 ml oleju
-200 g marchewki (startej na tarce)
-75 g świeżego ananasa lub z puszki
-50 g wiórków kokosowych
-50 g orzechów włoskich posiekanych drobno
-200 g mąki
-1 łyżeczka cynamonu
-1 łyżeczka proszku do pieczenia
-1 łyżeczka sody

Jajka należy ubić z cukrem na puch, dodać olej, marchewkę, ananasa, wiórki i orzechy, wszystkie suche produkty i wymieszać razem. Piec w 150 stopniach około godziny.

Polewę zrobiłam trochę po swojemu:)
-200 g serka philadelphia light ( że niby trochę mniej kalorii:))
-3 łyżki masła
-50 g cukru pudru
-1 łyżeczka cukru waniliowego
Wszystko wrzuciłam do rondelka, na bardzo małym ogniu mieszałam do połączenia sie składników, ale nie doprowadziłam tego do wrzenia.
Gdy ciasto i polewa troche przestygły, rozprowadziłam polewe na wierzchu.
Ogólnie to jest tak, że nigdy nie możemy się doczekać, aż ostygnie:)

Jak sie domyślacie, za oknem znowu deszcz, więc znów jest pretekst, żeby sobie troszke osłodzić ten ponury dzień:)
Pozdrawiam 
Monika