Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komplety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komplety. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 sierpnia 2015

Miętowe lody...

W sam raz na panujący ostatnio upał... Nie tak dawno kupiłam w Biferno przepiękny jedwab i od razu postanowiłam, że powstanie z niego elegancka, bardzo prosta bluzeczka na lato, taka prawie mgiełka. Jak postanowiłam tak zrobiłam. Oczywiście nie obyło się bez prucia bo za pierwszym razem nabrałam za dużo oczek... Bluzeczka robiona od góry, wzór powstawał w trakcie tworzenia i nawet jestem zadowolona z efektu. 



A na deser... 



Zuzia dorosła do wydzierganego dawno temu kompleciku :). Wygląda w nim przepięknie, taka moja mała Leśna Wróżka...;-)



sobota, 14 marca 2015

Mała Leśna Wróżka :)

Czyli kolejny komplet dla mojej małej księżniczki. Niestety zdjęć na modelce nie będzie bo musi jeszcze do kompletu dorosnąć. 

Komplet powstawał dość długo ale z przyczyn oczywistych mam trochę mniej czasu na dzierganie niż kiedyś. Wykorzystałam Sonatę w kolorze limonka i śliwka. Druty 3,5 a pomysł z głowy. Trochę czasu zajęło mi rozpisanie wzoru listków żeby sukieneczka się rozszerzała ale dałam radę. Oczywiście kwiatki są naszyte symetrycznie ale na zdjęciu tak się dół ułożył, że wygląda jakby było krzywo. Mężowi z kompletu najbardziej podobają się buciki...





I na deser kolejne zdjęcia na modelce ubranek, do których udało się jej już dorosnąć... 






wtorek, 3 lutego 2015

Komplecik, sukieneczka i zdjęcia na modelce ;-)

Prawie miesiąc nic nie publikowałam... No ale nawet jak mam czas na dzierganie (a mam ;-)) to jakoś mi ucieka bo zagapię się na własne dziecko :-D Ale nic nie poradzę na to, że zakochana jestem po uszy i nigdy nie mam dość patrzenia na Zuzię jak je, jak śpi i nawet jak krzyczy :-D Taka ze mnie szurnięta mamuśka ;-) No ale nie o tym miał być post... Wracając do tematu robótkowego powstał komplet dla Zuzi ale to jak jeszcze troszkę podrośnie bo póki co to się w nim utopi ;-)





Dodatkowo zrobiłam sukieneczkę i tą chyba niedługo już malutka będzie nosiła bo tak strasznie szybko rośnie, że niestety czarnej nie ubrała ani razu i już nie wchodzimy wszerz :-D Będę musiała zrobić inną...:-D Ale obecnie damy radę w tej :-)


A na deser zdjęcia wcześniejszych udziergów na modelce ;-).




Muszę się też pochwalić, że opanowałam nową umiejętność: dzierganie z dzieckiem na rękach :-D Ale co zrobić jak czasami dopadają kolki i malutka uspokaja się tylko na rękach... Niedługo malutka już nie będzie wcale taka malutka bo już prawie 4 kg dobiła :-D Także muszę dziergać chyba znacznie większe rozmiary niż podają w gazetach bo jak widać na powyższym zdjęciu sukienka wcale nie jest sukienką tylko kamizeleczką albo tuniką :-D Ale teraz mam już modelkę więc i wymiary łatwiej będzie dopasować :-)

sobota, 14 grudnia 2013

Święta tuż tuż...

Co raz bliżej Święta...;-) Tak więc jak co roku pora pochwalić się Świątecznymi dziergotkami...








Wzory z gazet i z internetu - ciężko jest mi teraz podać dokładne nazwy i źródła wzorów... Ozdoby miały zdobić choinkę w moich własnych 4 kątach ale niestety formalności zajęły trochę więcej czasu niż zakładaliśmy pierwotnie i zamiast przeprowadzki przed  Świętami przeprowadzimy się dopiero w połowie stycznia. Tak więc ozdoby ten rok spędzą w kartonie (w wynajmowanej kawalerce nie mam tyle miejsca żeby postawić odpowiednią choinkę), a w przyszłym roku już zawisną na choince. Do tego czasu pewnie dorobię jeszcze więcej ozdób ;-).

Dodatkowo brałam udział w prywatnej wymiance...:-) Niestety moje zabieganie i ostatnio dość częsta skleroza spowodowały, że zapomniałam sfotografować dwóch frywolitkowych kompletów, które zrobiłam... Mam tylko zdjęcia jeszcze nie wykończonych kompletów zrobione telefonem...


Ja natomiast dostałam fantastyczne koszyczki z papierowej wikliny...:-) Będą cudownie wyglądać w mojej nowej łazience...;-)



piątek, 17 sierpnia 2012

Smerfetkowe róże

Zatęskniłam za decoupagem... W szafie znalazłam swoje drewniane korale, i trochę filcowych kulek więc przystąpiłam do działania. Serwetki które wykorzystałam miały motyw niebieskich róż. W trakcie pracy przypomniało mi się jak oglądałam Smerfy i był odcinek, w którym smerfetka prosiła Matkę Naturę o niebieskie róże i stąd nazwa dla mojego kompletu "Smerfetkowe róże".







piątek, 25 maja 2012

Prezentów Moc...

Przede wszystkim, na samym początku wszystkim mamom z okazji ich święta życzę wielu uśmiechów każdego dnia i radości z dzieci:-). Z tej oto okazji przygotowałam dla swojej mamy taki drobiazg...






I karteczkę

A jeżeli mowa już o prezentach to mam kilka zaległych do pokazania... Jakiś czas temu dostałam wspaniałą serwetkę od Lacrimy Jest przepiękna i niezwykle delikatna...:-) Przepraszam za brzydkie zdjęcie ale robione telefonem na szybko...
Następnie od Ali z blogu Bagatelki otrzymałam cały worek cudowności...

Szczękę zbierałam z podłogi bo miał być tylko jeden wisior i drobiazgi a dostałam całą masę drobiazgów i worek wisiorów... I teraz przed wyjściem pół godziny zastanawiam się, który wybrać...;-) A mój tata siedział przyglądał się i pojąć nie mógł "jak to jest zrobione"...:-D Aż w końcu wyraził podziw dla talentu Ali i stwierdził, że mam ogromne szczęście, że takie cuda do mnie trafiły ale ja o tym doskonale wiem...;-)
Ponadto maranciakowa złota rybka przyniosła mi same śliczności...
Cudnie pachnące i bajecznie wyglądające mydełko - już znalazło sobie miejsce w szufladzie;-)
Damę na miotle - bardzo spodobało jej się miejsce przy storczyku i zagląda przez okno wprawiając w zazdrość przechodniów...;-)
Kubek wprawiający mnie w świetny nastrój za każdym razem jak na niego spojrzę - chyba zacznę stosować zalecaną terapię...;-)
A w kubeczku...
Już zrobiłam z nich girlandę na okno i fruwają teraz przy szybie ciesząc moje oczy i oczy sąsiadów...;-)

Czuję się jakby była gwiazdka albo urodziny przyszły dwa tygodnie przed czasem...:-D Tyle wspaniałych prezentów... Bardzo dziękuję moim cudownym ofiarodawczyniom:-* Sprawiłyście mi ogromną radość a cuda przez Was stworzone wywołują ogromny uśmiech na mojej twarzy:-)

EDYCJA: Właśnie zobaczyłam informację, że paczuszka dotarła na miejsce więc pokażę, co ja zrobiłam bawiąc się w "Złotą Rybkę"...;-) Niestety zamiast 3 życzeń spełniłam tylko dwa... Chusta to oczywiście GAIL (aka Nightsongs). Pojęcia nie mam, co to za włóczka... Ale fajnie się blokowała więc chyba coś z domieszką naturalnych albo naturalne...