Dzisiaj w pewnym stadzie kaszubskich owieczek, zapanowało wielkie poruszenie. Mimo, że owce biegały i meczały z całych sił, pasterz odłączył od stada małą grubiutką, owieczkę . Owieczka zdążyła kątem oka zobaczyć przez szparę w drzwiach swoją Mamusię i Ciocie....
.... i rozpoczęła swoją przygodę . Jechała , jechała, jechała, jechała, jechała, wierzgała, jechała, jechała, jechała, jechała, jechała, jechała, zamykała ze strachu oczy na zakrętach, jechała, jechała, jechała, jechała, aż dojechała -----> tutaj.