Pączki bezglutenowe
Pączki bezglutenowe w wersji mini kuleczek zaskoczą Cię nie tylko świetnym smakiem i puszystością, ale bardzo prostym wykonaniem. Ten przepis polecam wszystkim, nie tylko osobom na diecie bezglutenowej.
Czas przygotowania: 15 minut
Czas smażenia łącznie: 15 minut
Liczba porcji: 25 mini pączków
W 100 g pączków: Wartość energetyczna 368 kcal Węglowodany 33 g - W tym cukry 13 g Białko 5 g Tłuszcze 24 g Dieta:
bezglutenowa, wegetariańska
Składniki [ więcej ]
- uniwersalna mąka bezglutenowa do wypieku chleba - SCHÄR Mix Bread 150 g
- serek puszysty naturalny typu Almette 150 g
- średnie lub większe jajka 2 sztuki - 110 g po rozbiciu
- cukier zwykły lub drobny 40 g
- cukier wanilinowy 16 g - mała saszetka
- proszek do pieczenia - bezglutenowy 1 łyżeczka
- olej roślinny do smażenia do 300 ml
- cukier puder - do dekoracji pączków do 20 g
Pączki bezglutenowe
Serek i jajka wyjmij wcześniej z lodówki, by nabrały temperatury pomieszczenia. Jeśli chcesz usmażyć więcej pączków, wystarczy, że podwoisz ilość wszystkich składników.
Do miski wbij dwa większe jajka (łącznie 110 gramów po rozbiciu). Wsyp 40 gramów cukru drobnego lub erytrolu oraz 16 gramów (mała saszetka) cukru wanilinowego. Cukier z jajkami ubijaj mikserem na wysokich obrotach tak długo, aż całość ładnie się napuszy. Pod koniec ubijania ma powstać puszysta i jasna masa. Ubijanie może trwać nawet 5 minut. Cukier nie musi się jednak całkowicie rozpuścić w jajkach.
Do miski z puchem jajecznym wsyp 150 gramów uniwersalnej mieszanki mąk bezglutenowych do wypieku chleba - SCHÄR Mix Bread przesianej z łyżeczką proszku do pieczenia. Od razu dodaj też opakowanie serka puszystego naturalnego typu Almette, czyli 150 gramów serka (może być tez jogurtowy).
Porada: Nie bez powodu polecam konkretną mieszankę mąk bezglutenowych. Podałam Wam tę, która do tej pory najlepiej mi się sprawdziła. Próbowałam kilku gotowych mieszanek i bywają one bardzo, bardzo różne. Głównym składnikiem wielu z nich jest mąka ryżowa (występuje na pierwszym miejscu w składzie), która nie zachowuje struktury i pączki nie wychodzą tak dobrze.
Wymieszaj wszystkie składniki na gładkie, gęste ciasto. W trakcie nagrzewania oleju do 170 stopni szykuję sobie już kulki z ciasta na pączki. Łyżeczką nakładam porcje o wadze do 20 gramów i natłuszczonymi w oleju dłońmi formuję z nich kuleczki, które odkładam na lekko natłuszczony blat.
Przygotuj sobie mały garnek lub rondelek. Wlej do niego około 300-350 ml świeżego oleju roślinnego o wysokiej temperaturze dymienia. Zacznij nagrzewać olej. Ustaw średnią moc palnika i cierpliwie czekaj, aż garnek z olejem nagrzeje się do temperatury nie wyższej niż 170 stopni. Jeśli masz termometr cukierniczy, to gorąco polecam go użyć. Jeśli nie masz termometru, to koniecznie uzbrój się w cierpliwość i podgrzewaj olej na średniej mocy palnika przez kilka lub nawet kilkanaście minut. Olej będzie idealnie gorący, jeśli kawałek ciasta "rzucony" do oleju od razu wypłynie i zacznie się mocno smażyć. Ciasto może już ładnie skwierczeć przy temperaturze 140 stopni, wiec nie tak łatwo jest zorientować się w temperaturze. Warto więc poczekać trochę dłużej lub zaopatrzyć się w termometr, który może się w przyszłości przydać przy smażeniu pączków lub faworków.
Dodając pączki na tłuszcz staraj się utrzymać temperaturę 170 stopni. Mini pączki bezglutenowe w trakcie smażenia jeszcze sporo urosną. Pączki powinny się powoli rumienić i same obracać w oleju, ale w razie potrzeby przekręcaj je na druga stronę. Nie kładź ich za dużo na raz, by nie stykały się ze sobą. Pączki bezglutenowe nie powinny się smażyć dłużej niż trzy minuty. Jeśli nie masz pewności, czy dana partia pączków jest już gotowa, to możesz wyłowić jednego pączka i przekroić go na pół. Jeśli pączek jest w środku dosmażony, możesz wyłowić pączki z tłuszczu i odkładać je na ręcznik papierowy do osuszenia.
Porada: Jeśli pączki smażą się długo, a nadal są w środku surowe, to albo olej ma za niską temperaturę, albo ciasto było zimne. Jeśli pączki smażą się krótko i za szybko się rumienią (prawdopodobnie w środku są jeszcze surowe), to znaczy, że olej jest za gorący. Jeśli chłoną tłuszcz, to znaczy, że olej ma za niską temperaturę.
Usmażyłam łącznie 25 bezglutenowych pączków w wersji mini. Po przestudzeniu prószyłam je odrobiną cukru pudru. Można je też polać czekoladą lub pokryć lukrem.
Przestudzone bezglutenowe pączki zawiń luźno w papier śniadaniowy, a następnie umieść w przezroczystej torbie spożywczej lub w worku strunowym. Trzymaj je w chłodnej szafce do dwóch dni. Najsmaczniejsze są jednak zawsze w dniu smażenia.
Smacznego.