Nie mam konta na FB i nie prowadzę żadnej sprzedaży.

sobota, 8 sierpnia 2026

Pełnia lata w ogrodzie.

 

Lipiec i sierpień  w ogrodzie to czas "ochów" i "achów".  Jak się nie zachwycać taką mnogością i różnorodnością  kwiecia. Kolory, kształty, zapachy to wszystko składa się na niezwykły lipcowo-sierpniowy spektakl. 

czwartek, 30 lipca 2026

Kolekcjoner -

czyli kto bogatemu zabroni...

Jakie warunki trzeba spełnić, żeby móc zostać kolekcjonerem sztuki? Wystarczy urodzić się w bardzo bogatej rodzinie, skończyć studia na wydziale malarskim, żeby móc rozpoznać najciekawsze prace i zacząć kupować dzieła najbardziej wartościowe. Mało? można jeszcze uzyskać godność Kawalera  Honoru i Dewocji w Zakonie Maltańskim i na koniec  otrzymać  tytuł hrabiowski.
Ignacy Karol Korwin Milewski to ów kolekcjoner, o  którym nie słyszałam, ale którego gust i wyczucie w doborze kupowanych dzieł z pewnością odegrały ważna rolę. Urodził się 27 kwietnia 1846 roku w rodzinie ziemiańskiej w majątku Jaszuny na Wileńszczyźnie. Chociaż młodość spędził  w powiecie oszmiańskim, od 10 roku życia mieszkał w Paryżu. Studiował w Akademii Monachijskiej, gdzie poznał wielu artystów Polaków. Ponieważ stwierdził, że nie ma tyle talentu, ile mają jego koledzy,  zaczął kupować obrazy rodaków. Przydał się wyrobiony zmysł estetyczny  i świetne oko, co pozwoliło mu dokonywać mądrych decyzji  przy wyborze kupowanych prac. Zgromadził 250 prac uznanych polskich malarzy, bez twórczości których trudno sobie wyobrazić polskie malarstwo. 

niedziela, 12 lipca 2026

A w ogrodzie..

 

W tym roku wszystko zakwitło w jednym czasie. Na zdjęciu róża Midsummer o dwóch kolorach. Czerwcowe róże do tej pory zachwycają, urzekają urodą i zapachem. Duże ilości deszczu, a potem  upał wyraźnie im posłużyły. Może trochę przesadziłam z tym upałem, bo nawet w zaciemnionym domu dał nam  się we znaki. Teraz z kolei powróciły deszcze i widzę,  z jaką ulgą oddycha ogród. My też...

środa, 24 czerwca 2026

Perełka Podkarpacia -kolejne miejsce nieoczywiste...

 

Utarło się myślenie, że zwiedzanie  Podkarpacia to przede wszystkim Łańcut, Przemyśl i Rzeszów.  Tymczasem trafiła nam się prawdziwa i zaskakująca  perełka, na razie mało znana. To niewielka wieś Zarzecze. Po wejściu do parku otaczającego pałac, podziw budzi okrągła rotunda, wsparta na doryckich kolumnach.

//Pinterest widget