Nie mam konta na FB i nie prowadzę żadnej sprzedaży.

niedziela, 10 maja 2026

Do tyłu

Dzisiaj wszystko będzie od końca, czyli od dzisiejszej niedzieli aż do Wielkanocy. W ogrodzie jak co roku w kwietniu kwitły ciemierniki i hiacynty. Potem popis dała mahonia, chyba nigdy jej nie pokazywałam. Teraz cieszą oczy żagwiny, floks szydlasty i żółta  smagliczka. Zapachem cieszą kaliny. Jak co roku wiosna płata nieprzyjemne figle, bo był mróz, a teraz jest susza. Mój ukochany ogród cierpi, przemarzły delikatniejsze rośliny, nawet tulipany w donicach. Cierpię też z powodu kleszczy, które już dwa razy w tym tygodniu wbiły się w moje ciało, na szczęście zostały unieszkodliwione.

piątek, 27 marca 2026

Tulipany w Wilanowie

 

Po raz szesnasty odbyła się Wystawa Tulipanów w Oranżerii Muzeum Pałacu Króla Jana III. Organizowana jest zawsze na dwa tygodnie przed Swiętami Wielkanocnymi wspólnie ze Stowarzyszeniem Producentów Ozdobnych Roślin Cebulowych. Towarzyszą wystawie warsztaty, wykłady i kiermasz, na którym zaopatrzyć się można było w piękne roślinki do sadzenia, a wybór był ogromny.

czwartek, 19 marca 2026

"Kobieta z paletą" w Siedlcach

 

Kilka miesięcy temu zachwycałam się lubelską wystawą "Co babie do pędzla", która kilkuset tysiącom odwiedzających pokazała, że kobiety były wspaniałymi, zdolnymi artystkami. Potrafiły to udowodnić mimo wielu przeszkód, bo musiały pokonać uprzedzenia, bariery edukacyjne, społeczne i ekonomiczne. Zauroczyły mnie wtedy wszystkie ich  prace, ale szczególnie wielkie wrażenie zrobiły na mnie obrazy Małgorzaty Łady - Maciągowej. Minęło kilka miesięcy i  z okazji 145 -lecia urodzin malarki  w jej rodzinnym mieście-Siedlcach przygotowano wystawę "Kobieta z paletą". Musiałam być w Siedlcach i zachwyciłam się ponownie. Nie dziwi mnie, że malarka nazywana jest poetką subtelnej linii, mistrzynią kameralnych form i symfonii barw.

Relacje z wystawy lubelskiej znajdziecie tutaj  i tu

wtorek, 24 lutego 2026

Niespodziewany lutowy poranek.



Wyobraźcie sobie, że budzicie się pewnego śnieżnego  ranka, jak zwykle spoglądacie przez okno i waszym oczom pokazuje się widok, którego jeszcze wczoraj tu nie było.

Na polu, pośród śniegu, tuż za ogródkiem, ktoś postawił ogromny kamień o dziwnym kształcie, skąd, po co i jak ???? Śladów, że ktoś taki tonowy, na pierwszy rzut oka,  głaz zostawił, nie widać. Spadł z nieba? Widzę, że na tym kamieniu przysiadają ptaszki i nagle jakaś część  tego głazu zaczyna się lekko poruszać. No przecież wczoraj poszłam spać jako człowiek rozsądnie myślący, alkoholu nie tykam od tak dawna, że nawet jego wspomnienie nie budzi we mnie wstrętu. Co widzę?

//Pinterest widget