Nie mam konta na FB i nie prowadzę żadnej sprzedaży.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą candy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą candy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 marca 2021

Pytam uprzejmie,

 

czy to już naprawdę wiosna? Czy Was nie dziwi, że zbliżamy się do Świąt  Wielkanocnych? Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że wiosna nadal daleko. U mnie kwitną grudniki, żeby to unaocznić, obok kwiatka położyłam "Werandę"  z marca, bo aż  trudno w to uwierzyć. 
Adekwatnie do zimnej zimowej pogody wykluły się następne jajeczka w klimacie prawie choinkowym, wykorzystałam masę z foremek i złotka z patyną, a  jedynym wiosennym akcentem jest ptaszek na jednym z jajek. Zapewniam, że są to jajka, a nie bombki. Zupełnie nowa technika, nowe wykonanie

niedziela, 28 lutego 2021

Wielkanocne candy

 

Cześć, kochani.

Od czterech lat nie zrobiłam żadnej rozdawajki, czyli w naszym blogowym języku candy.  Ciągle byłam zajęta robieniem ozdób,  patchworków, przetwarzaniem, przerabianiem, szyciem, wiankowaniem, aż nadszedł ten czas, żeby się z Wami podzielić tym, co zrobiłam. Co to za radość z takiego domorosłego rękodzieła, gdy nie można się  podzielić tym, co nas pasjonuje ? 

niedziela, 2 kwietnia 2017

Jeszcze kilka jaj i wyniki candy.

Kochani, czas pędzi z szybkością,  której nie przewidziałam i jak większość z Was cieszę się, że z tą samą prędkością przyszła wyczekiwana wiosna. Staram się do Was zaglądać w miarę możliwości, ale czasami  i one kurczą się nieprzyzwoicie. Wkrótce  wyjaśnię, jaką rewolucję przeprowadzamy w życiu, ale na razie nawet na blogowanie brakuje mi czasu. Na szczęście niektóre prace z jajkami zaczęłam na tyle wcześnie, że teraz wystarczyło je dogłaskać i mogę Wam pokazać nowe pomysły, czyli jajko wykończone metodą na cukier z kwiatkami wewnątrz i  kolejne styropianowe kółeczko wykończone baziami  i jajko oklejone sztucznym mchem z baziami wewnątrz, do których można dodać piórka albo szyszki.






Pora na wyniki  candy, z którymi się trochę spóźniam ze względu na obecność dzieci,  zawierzyłam rączkom mojej wnusi, która wylosowała   
( proszę Cię o dane kontaktowe do wysyłki). 
Bardzo, bardzo Wam dziękuję za przyłączenie się do mojej zabawy. Jestem mile zaskoczona komentarzami pod postem z candy i nie będę ukrywać, że ucieszyła mnie obecność moich niezawodnych blogowych koleżanek, jak i nowych obserwatorek, którym również  serdecznie dziękuję .


Cudownej wiosny Wam życzę i wszystkiego dobrego na nadchodzące dni. :)

niedziela, 5 marca 2017

Zapraszam na jajeczne candy

Cześć, kochani!
Często pokazuję swoje wytworki, a ponieważ ciągle coś dłubię, czas najwyższy, żeby się z Wami nimi podzielić i chociaż w ten skromny sposób podziękować Wam za  towarzyszenie mi w mojej blogowej przygodzie. Od dawna miałam na to ochotę, ale tym razem mam konkretny powód,  przekroczyłam 200 postów, a poza tym szybkimi krokami zbliża się Wielkanoc, więc moja rozdawajka komuś może się przydać.
Czym mogę się podzielić? Jajkami, oczywiście mojego pomysłu i wykonania. Niedawno na pytanie pod komentarzem, co ciekawego robię, odpisałam, że grzebię przy jajkach, mam nadzieję, że nikogo nie zbulwersowała moja odpowiedź.

 
Dla Was mam 6 nowych marmurkowych jajeczek i  dwa świeczniki ( uwierzycie, że  trafiłam na dwa identyczne jak w moim pierwszym candy), zawsze też dorzucam kilka serwetek i kartek nutowych.  Zasady takie jak zawsze.


Kolejne jajko. Wzorowałam się na  blogu  art-Dorota   gdzie znalazłam  przepiękne prace, mnie zauroczyły piękne mediowe jaja. Od razu musiałam zrobić coś podobnego po swojemu  z naturalnych materiałów.

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Candy patchworkowe- zapraszam

Kochani!
Minął rok od napisania pierwszego posta, a 5 lipca minie rok od napisania posta drugiego i myślę, że to dobry czas, aby podzielić się z Wami moją kolejną pracą, która jest rezultatem fascynacji patchworkiem i pikowaniem.  Ciągle się uczę tej trudnej sztuki i widzę, że im dalej w las, tym ciemniej. Dzięki  Wiesi z bloga  Quilt & smile czasami jednak pojawia się światełko w tunelu.
W poprzednim candy przedmiotem zabawy były twory z drewna, a dzisiaj szyciowo, czyli bieżnik na stół  o wymiarach 79x 34,5.
Zanim udało  mi się skończyć taką podkładkę,  która mnie zadowoliła,  powstało wiele innych, ale o tym przy następnej okazji. Na pewno znacie to z autopsji, im bardziej nam na czymś zależy, tym ciężej osiągnąć zamierzony efekt.
Co prawda powstały dwa bieżniki  z elementami patchworkowymi i w całości  wypikowane, ale na zabawę przeznaczyłam ten z białą lamówką. 




Bieżniki różnią się nieznacznie i pokazuję też ich zaplecze.

Przy okazji znalazłam idealny patent na wszystkie potrzebne do szycia podręczne narzędzia. Zastosowałam długi magnes, na którym zwykle wiszą noże. Od tej pory niczego nie szukam, magnes sam przyciąga moje przydasie.

Teraz zapraszam na candy  i dziękuję Wam wszystkim serdecznie  za to, że jesteście.
Warunki są ogólnie znane, takie jak  poprzednio  
Wynik losowania podam około 6 lipca.
  1.  Proszę zostaw komentarz pod tym postem 
  2.  Umieść podlinkowany baner z konkursem  (zdjęcie poniżej) na bocznym pasku swojego bloga
  3. Jeśli naprawdę masz zamiar obserwować mojego bloga, to proszę przyłącz się, będzie mi bardzo miło, ale nie jest to warunek obowiązkowy.
  4. Jeśli nie masz bloga, nie podawaj pełnego  maila, tylko część i do tego imię.
  5. Chętnych  z zagranicy w przypadku wylosowania, poproszę o adres rodziny w Polsce.


sobota, 21 lutego 2015

Wyniki candy i koronki


Kochani witam serdecznie, zwłaszcza czekających na wyniki. Tak już mam, że jak coś się do mnie przyczepi, to do końca  opanowuje myśli, zagłusza rozsądek i prowadzi do... zaskakujących rozwiązań. Pokazałam już  jajka w koronkach, a kto oglądał ostatnią "Werandę", widział zapewne lampę, pięknie ozdobioną gipiurą. Podobny sposób widziałam w  "Mai w ogrodzie", może pamiętacie gospodarstwo agroturystyczne, którego właścicielka ozdabiała bombki  podobną metodą.
Miałam stary, dość już  nieciekawy klosz i kilka fabrycznie robionych serwetek  a la koronka , no i połączyłam to w jedno  (jedną serwetkę i abażur). Całość kleiłam klejem winylowym, a po docięciu  serwetki, klejem z pistoletu przykleiłam jako wykończenie ozdobną tasiemkę. Jak widzicie, piszę od początku, ale pokazuję od końca. Ot, taka przewrotność kobieca.





 Do lampki z Delft nie za bardzo pasowała, wszystkiego miała za dużo



Może tej koronki też za dużo, zbyt  babcine wyszło, ale ja jestem zadowolona, w końcu jestem pełnoprawną babcią i bezkarnie mogę otaczać się koronkami.

Czas na rozwiązanie  candy, zdążyłam nawet trochę przed terminem, chociaż bałam się, że zajmie mi to więcej czasu. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za miłe słowa, bardzo pochlebne komentarze, uczestnictwo w mojej zabawie i przyłączenie się go grona  obserwatorów mojego bloga, chociaż nie było to koniecznością. Naprawdę jestem zaskoczona.  Dziewczyny, jesteście fantastyczne, zyskałam wiele ciekawych znajomości i  poznałam bardzo  interesujące blogi. 
Jeszcze  raz  dziękuję moim  stałym gościom i  nowopoznanym, było mi bardzo, bardzo   miło Was gościć.



W wyniku tradycyjnego losowania (jeśli ktoś zostawił dwa komentarze, to liczyłam jako jeden) moja nagroda wędruje do


Iwona, gratuluję i bardzo proszę o kontakt
 A skoro kolor niebieski już się pojawił, to pozwolę sobie pokazać jeszcze kilka migawek niebieskich  z pięknie kwitnącym storczykiem.




środa, 4 lutego 2015

Zapraszam na candy


Witam Was serdecznie.
Zacznę od pochwalenia się, że  wygrałam candy u Joanny z Mglistego snu, co bardzo mnie zmobilizowało i nareszcie odważyłam się sama zorganizować konkurs. Powodów do candy mam niezliczoną ilość, ale jeden mam najważniejszy, chcę się z Wami podzielić moimi rękoczynami i chociaż symbolicznie w ten skromny sposób podziękować Wam za odwiedzanie mnie, komentowanie i dobre rady. Podejmując decyzję o blogowaniu, nie podejrzewałam, że tak mnie to pochłonie, że znajdę w wirtualnym świecie tyle podobnych pasjonatek i cudownych ciepłych ludzi. Dzięki Wam ciągle się uczę czegoś nowego, czasami śmieję się z Wami, czasami przychodzą chwile głębokiej refleksji. Wiem już, że w blogowaniu nie ilość wyświetleń się liczy, ale ilu nowych pozytywnych ludzi  mi towarzyszy.
Dlaczego dopiero teraz ? bo dojrzałam, trochę okrzepłam, w końcu  nauczyłam się wstawiać banerki na bloga  i nareszcie wiem, jak   zrobić candy.
 Zawsze chwalicie to co pokazuję, mam nadzieję, że i tym razem moje wytwory  Wam się spodobają, pokazuję je po raz pierwszy 
  • wieszak wykonany moim sposobem (52x21,5)
  • komplet trzech świeczników (wys. 17 i 11 cm.) lekko suchym pędzlem przetarty, na życzenie mogę zmienić wygląd
  • kilka kartek papieru nutowego z początku ubiegłego stulecia
  • kilkanaście  serwetek 
  • naparstek  


Zasady takie jak wszędzie, konkurs trwa do północy 20.02.2015(włącznie), bardzo lubię imieniny miesiąca,  a wyniki ogłoszę około 22lutego.
  1.  Proszę zostaw komentarz pod tym postem 
  2.  Umieść podlinkowany baner z konkursem  (zdjęcie poniżej) na bocznym pasku swojego bloga
  3. Jeśli naprawdę masz zamiar obserwować mojego bloga, to proszę przyłącz się, będzie mi bardzo miło, ale nie jest to warunek obowiązkowy
  4. Jeśli nie masz bloga, nie podawaj pełnego  maila, tylko część i do tego imię.
  5. Chętnych  z zagranicy w przypadku wylosowania, poproszę o adres rodziny w Polsce.


Przedmioty, które przygotowałam  tak wyglądały przed moimi przeróbkami. Półkę ecru zrobiłam z drewnianej deski, dekorów i uchwytów.  Sama malowałam i przecierałam, wierciłam wiertarką, szlifowałam, a z tyłu są dwa mocowania do zawieszenia. Do świeczników można wykorzystać duże, lub małe świece. Kiedyś pokazywałam podobne świeczniki, ale tamte wybrały  się za morze.
  1.  

    Naprawdę zależy mi na Waszej ocenie i mam tremę, jak  przed publicznym występem, a to znaczy, że każde słowo, również krytyki przyjmę z pokorą.
    Wszystkich zaglądających pozdrawiam serdecznie i zapraszam z całego serca  do wzięcia udziału w moim pierwszym konkursie.



    ZAPRASZAM!

//Pinterest widget