• txt...
  • txt...
  • txt...
  • txt...
  • txt...
  • txt...
  • txt...
  • txt...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zima. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 lutego 2026

No to... odwilż! (02.2026)



Nadeszła odwilż i wszystkie znaki jakie widać i słychać wskazują że tegoroczna zima powoli się kończy. Temperatura w końcu powyżej zera zarówno w dzień jak i o poranku, śnieg zaczyna topnieć, dni coraz dłuższe, pierwsze bazie zaczynają pączkować, a gdzieś w oddali nieśmiało momentami słuchać pierwsze śpiewy ptaków. Jak dla mnie, zapamiętam ją jako wyjątkowo mało słoneczną, owszem były dni z pięknym słońcem i błękitem nieba ale to takie pojedyncze dni i akurat takie z których niewiele mogłem skorzystać a wręcz wogóle. 



Generalnie szarość i jej odcienie dominowały zarówno na dole jak i nad głową chyba przez zdecydowaną większość ostatnich tygodni. Tak że osobiście nie żałuję odchodzącej zimy, brak kolorów i słońca w przyrodzie działa na mnie niezbyt optymistycznie a wręcz destrukcyjnie. Tym bardziej z wielką nadzieją i niecierpliwością czekam na wiosenne dni, na więcej kolorów, więcej słońca a z nimi więcej radości, siły i ochoty do działania. 






Zembrzyce, 22.02.2026 

niedziela, 18 stycznia 2026

Słoneczny, spacerowy weekend (01.2026)


W końcu nadszedł pogodny i słoneczny weekend w samym środku zimy, co prawda resztki topniejącego śniegu nie tworzą zimowej bajkowej scenerii lecz nie ma co zbytnio grymasić, trzeba brać co jest, bo kto wie może być i tak, że za jakiś czas o śniegu możemy sobie jedynie pomarzyć. Wiec jak zawsze korzystając z kilku wolnych przedpołudniowych godzin aby do końca nie zapomnieć co to zimowy spacer, parę kilometrów w pięknym słońcu i temperaturze nieco poniżej zera, przynajmniej na początku wędrówki... 




Ciągle mam nadzieje i liczę na to że jeszcze sypnie nieco śniegiem i to w takim momencie gdy będę gotowy wyruszyć przed siebie, bo co innego stąpać po resztach śniegu i szronu, a co innego cieszyć się nim świeżym i puszystym  w pełnej okazałości. Zatem do następnej relacji... 














Zembrzyce, 17-18.01.2026

środa, 31 grudnia 2025

Kończąc kolejny rok...



Koniec roku to zazwyczaj czas posumowań, wspomnień i refleksji. Myślę że nie ma się co rozwodzić i zastanawiać nad tym czy był to dobry rok, czy też nieudany, myślę że w miarę upływających lat i z perspektywy już nie kilku a kilkunastu lat bacznej obserwacji człowiek dochodzi do stwierdzenia, które i ja mogę potwierdzić, że raczej nie warto na bieżąco oceniać zdarzeń których doświadczamy w danej chwili czy danym okresie. Ktoś kiedyś bardzo mądrze powiedział że "nic nie jest dobre ani złe, wszystko jest takie jakie ma być". To co wydaje się w danej chwili błędem, czy totalną porażką w miarę upływu czasu często okazuje się dobrem, sukcesem a nawet błogosławieństwem. 



Każdy rok przynosi zarówno pozytywne wydarzenia jak i te których raczej nie warto wspominać. Na pewno zdarzyły się piękne dni, które człowiek będzie pamiętać długo ale również i te które chciałby aby się w ogóle nie wydarzyły, ale jakie one ostatecznie będą miały dla nas znaczenie okaże się zapewne w dłuższej i dalszej perspektywie...




A na zakończenie tego 2025 roku nie oceniając go ani trochę... nieco wspomnień z zimy 2014 roku. Jak sięgam pamięcią był to niedzielny popołudniowy spacer, a że zimowy dzień krótki końcówka tej przechadzki to tuż przed i krótko po zachodzie słońca. Mglista aura nie pozwoliła w pełni uwidocznić tej pięknej chwili  a osobna sprawa że ukształtowanie terenu też skutecznie to uniemożliwiło. A czasem taka właśnie pora urzeka najbardziej pod warunkiem że słońce powoli się chowa za horyzontem oświetlając ostatnimi swoimi promieniami zimową scenerię.
Zatem kilka migawek z tego styczniowego dnia, jako zapis tej chwili którą to z perspektywy czasu miło jest wspomnieć nie tylko z racji ładnej ówczesnej zimy ale również dlatego że był to piękny czas i to z  perspektywy już tych kilku mijających lat :)

Szczęścia i Pomyślności w kolejnym 2026 roku!












Zembrzyce, 31.12.2025 (zdjęcia: 26.01.2014) 

Powered By Blogger