Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kobo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kobo. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 marca 2013

Kobo Las Vegas


Lakier Kobo to mój najświeższy nabytek w kolekcji. Kupiny pod wpływem impulsu (oraz panującej w Naturze promocji) wraz z bazą z tej samej serii.


Zgarnęłam z półki bazę i nagle zapragnęłam jakiegoś koloru (sporo się u Was naczytałam zachwytów na temat całej serii). Wybór padł na nr 6, czyli Las Vegas, który na sklepowej półce miał w sobie więcej różu. Na paznokciach wpada bardziej w czerwień.

W sztucznym świetle ujawnia swoją różową stronę
Pojemność i cena:7,5ml, ok 10 zł (na promocji ok 8zł)
Dostępność: Drogerie Natura
Pędzelek: Długi, cienki, prosto ścięty
Konsystencja: Typowa
Krycie: Jedna warstwa daje całkiem przyzwoity efekt, ale jak dla mnie 2 warstwy będą w sam raz.


Na poniższych zdjęciach jedna warstwa lakieru + top. Całość prezentuje się nie najgorzej (mimo rys na lakierze, które uwidoczniły się na zdjęciach), choć następnym razem kiedy po niego sięgnę zdecydowanie nałożę 2 warstwy.









sobota, 5 stycznia 2013

Sleek w praktyce

Dziś coś, co na blogu pojawia się bardzo sporadycznie, czyli make up mojego autorstwa. Nie wstawiam z jednej, prostej przyczyny - blogosfera ma wiele wspaniałych twarzo-artystek, a moje próby zmalowania czegoś to podstawy podstaw. Ale skoro dostałam od kosmetykomanii paletkę Sleeka, wypadałoby pokazać efekty naszej znajomości.

Sleek Au naturel to chyba najbardziej objechana w recenzjach paletka. Wiele blogerek narzeka na maty Sleeka, a że AN ma ich całe 8 + 4 perły, to usłyszała kilka niemiłych słów. Ja akurat należę do miłośniczek Sleekowych matów (pereł nie lubię. Osypują się okrutnie i są mega miękkie). Dla tych właśnie matów odrzuciłam moje Ingloty.
Co do samej paletki to idealnie trafia w mój gust. Brąz to chyba mój ulubiony kolor dla oka - bezpieczny. Pigmentacja nie jest fenomenalna, ale dobrze mi się z nimi współpracują, kolory ładnie się łączą. Jednym słowem - paletka stworzona dla mnie. To właśnie po nią najczęściej sięgam w ostatnich miesiącach, kiedy nie mogę sobie pozwolić na tęczowe kolory kresek i mocne akcenty.

A teraz ta cięższa część, czyli pokaz moich (nie)umiejętności. Proszę, nie bądźcie zbyt krytyczne, ale dobre rady przyjmuję hurtowo :)








Na twarzy:
korekor Janssen
Podkład MF 3w1
Puder Maybelline Affinitone
Meteoryty Guerlain

Oczy:
Baza Hean
Paletka Sleek Au Naturel
Pigment Kobo 503
Tusz Wibo

A i oczywiście nieodłączny element moich zdjęć całościowych, czyli głupia mina. Ja po prostu nie umiem wyjść dobrze na zdjęciu.




Paletki Sleek możecie kupić m.in. w sklepie kosmetykomania.pl

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Kobo nr 110 Orange


Dziś w końcu recenzja :)
Przedstawiam Wam Kobo nr 110, taka sama jak do wygrania w rozdaniu, na które nadal serdecznie zapraszam 



Wracając do pomadki:
Zaczynając od ceny - koszt to chyba około 15 zł. 
Trwałość: Tu mnie to maleństwo zadziwiło. Kupując myślałam, że to ot kolejna szminka na miarę Golden Rose, która utrzyma się co najwyżej dwie godziny.  Jakie było moje zdziwnienie kiedy zobaczyłam się w lustrze jakieś 3 godziny od pomalowania i pomadka była nietknięta. Trwałość tutaj na wielki plus!
Kolor: Uwodzi! Piękny pomarańcz, nie za jasny nie za ciemny. Kolor, w którym zakochałam się po pierwszym maźnięciu.
Dostępność: Natury.
To tyle słowem wstępu. Z pomadki jestem bardzo, bardzo zadowolona i polecam!



A teraz część obrazkowa:

Moje usta bez niczego na nich. Przepraszam za skórki, zauważyłam je dopiero po nałożeniu pomadki.
Roztarta dla delikatniejszego efektu.

Roztarta dla delikatniejszego efektu.



Brrr... skórki ;/

Z odrobiną bezbarwnego błyszczyka.

Z odrobiną bezbarwnego błyszczyka.


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...