Widzę ostatnio na blogach triumfalny powrót emalii.
I ja się mu poddałam-jak zobaczyłam serię Nostalgia z Olkusza-nie mogę się jej oprzeć. Jest urocza, w prześlicznych, oczywiście pastelkowych kolorach. Taki mały powiew wiosny w kuchni...
Trudno ją kupić, ale samo zdobywanie to wielka frajda.
W dzisiejszym poście nie zabraknie również uroczego prezentu od Redów, na blogu których okazałam się 300-Obserwatorem i z tego tytułu mogłam sobie wybrać drewniany prezencik (bardzo dziękuję!!). Wybór padł na ślicznego kota schodzącego z półek. Czyż nie jest piękny?-zobaczcie!!
A za oknami wiosna, ze słońcem, lekkim deszczem i z kwitnącymi drzewami. Jest cudnie...
Pozdrawiam weekendowo
Katarzyna