No i mamy lato, wprawdzie upalne jak co najmniej w Grecji, ale jest i jest mi z tym dobrze:-)
Ze słonkiem co rano, z truskawami za parę już złotych, z arbuzem. I z lodami-najlepsze te najmniej zdrowe-z dużą ilością polewy czekoladowej-mniam! Chyba się od nich uzależniłam.
A dodatkowo-lekkie letnie śniadanka z twarożkiem i rzodkiewką, kiedy nasz synek jeszcze śpi, a na zewnątrz już pełno słońca.
Swetry i parasol schowałam do szafy, mam nadzieję, że na dłużej niż na kilka dni, choć z tym ostatnio nic nie wiadomo:-)
Pozdrawiam słonecznie i weekendowo, szczególnie moich Nowych Obserwatorów!!
Katarzyna