Powoli wracają mi dziergalnicze chęci:-) Małymi lalkami;-)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czerwienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czerwienie. Pokaż wszystkie posty
środa, 18 kwietnia 2012
niedziela, 6 listopada 2011
Kubaskowe sweterki
Przepiękna jest tegoroczna jesień! Pomimo bliskości zimy, nadal można wypić cieplą herbatkę na tarasie, balkonie lub w ogrodzie.
Ubrałam moje ulubione kubeczki w sweterki i teraz mogę się delektować gorącą kawką odrobinę dłużej. Nie parzę też sobie rąk o gorącą porcelanę. Nie będę ukrywać, że kubaskowe sweterki bardzo mi przypadły do gustu:-)
| Gorący napój zdecydowanie dłużej pozostaje ciepły w odzianym kubeczku. |
| Nie udało mi się kupić czerwonej wełny, więc sweterki sa akrylowe. |
| Część spodnią wykonałam szydełkiem. |
| Będę je ubierała zimą, bo nie dość, ze są praktyczne, to bardzo mi się podobają:-) |
Wiem, że obiecałam opisać podusię bordo i dwa rozpoczęte projekty, jednak kubaskowe sweterki okazały się obszerniejszym tematem niż zakładałam. W toku mam jeszcze kremowe getry i dzierganą tunikę. Wygląda na to, że kolejka się wydłuża;-)
środa, 15 grudnia 2010
Coraz bliżej, coraz bliżej...
Serwetki skończone! Z dwóch szpul nici powstały cztery egzemplarze. Uznałam, że ich barwy są wystarczająco wyraziste i mogę zrezygnować z dodatkowych dekoracji. To była praca wysiłkowa;-) Na razie dosyć.
środa, 1 grudnia 2010
O niecodziennej przezorności
Boże Narodzenie zbliża się w stumilowych butach. Co roku wydaje mi się, że mam jeszcze dużo czasu na przygotowania, po czym w magiczny sposób ów czas się rozpływa.
Nie jestem bardzo skrupulatna i nie zasłynęłam jak dotąd z wielkiej przezorności, a jednak pół roku temu kupiłam czerwony kordonek. Do dziś powstały 3 serwetki:-) Wiem, że tempo jest żółwie. Na swoją obronę mam brak czasu i nikłe doświadczenie w szydełkowaniu. Tymczasem prace trwają i mam nadzieję pochwalić się końcowym rezultatem lada dzień:-)
Nie jestem bardzo skrupulatna i nie zasłynęłam jak dotąd z wielkiej przezorności, a jednak pół roku temu kupiłam czerwony kordonek. Do dziś powstały 3 serwetki:-) Wiem, że tempo jest żółwie. Na swoją obronę mam brak czasu i nikłe doświadczenie w szydełkowaniu. Tymczasem prace trwają i mam nadzieję pochwalić się końcowym rezultatem lada dzień:-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)