Magazyn komiksowy (1998-2018). Kontakt: ziniolzine@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grzegorz Pawlak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grzegorz Pawlak. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 lutego 2018

Kibicujemy (458)

"Kibicujemy komiksiarzom" to rubryka, w której twórcy komiksowi opowiadają o tym, nad czym aktualnie pracują. Pokazują zdjęcia z placu boju, pozwalają nam zerknąć w ich szuflady i uchylają rąbka kadru lub planszy. Ziniol kibicuje komiksiarzom! Pokibicujcie z nami!

Paweł Gierczak zainicjował, Nikodem Cabała pociągnął temat dalej - przygotowania do antologii w hołdzie Tajfunowi, flagowemu bohaterowi wymyślonemu przez Tadeusza Raczkiewicza, idą pełną parą. W ostatnim kibicowaniu Nikodem elegancko wprowadził nas w temat tej inicjatywy. Dziś przedstawia kolejną dawkę szczegółów.

- Reakcja Pana Tadeusza Raczkiewicza na nasz pomysł była bardzo pozytywna. Już na samym początku dał nam zielone światło i "pobłogosławił" nasz projekt. W jednej z naszych ostatnich rozmów dodał nawet, że nie miałby nic przeciwko gdyby znaleźli się nowi, młodsi twórcy, którzy chcieliby kontynuować przygody Tajfuna, tworząc własne komiksy z jego postacią.

Tajfunowa antologia jest projektem non profit. Autorzy robią ją dla zabawy i z czysto sentymentalnych pobudek.

- Skromny plan jest taki, żeby z pieniędzy ze sprzedaży przede wszystkim pokryć kwotę, którą uzgodniliśmy za prawa autorskie do postaci. Aczkolwiek nie mam jeszcze zbyt wielu konkretów w tym temacie, ponieważ wciąż rozmawiam z wydawcą i uzgadniam warunki na jakich puścimy to w świat - zaznacza Cabała.

Istnieje opcja wystawienia projektu na jednej z platform crowdfundingowych w celu zebrania pieniędzy na druk i resztę kosztów. Według planów autorów, antologia ma mieć około 60 - 80 stron w formacie A4, twardej oprawie i pełnym kolorze.

- Chcielibyśmy ją wydać jeszcze w tym roku - może nawet na łódzki festiwal, czyli we wrześniu. Mam nadzieję, że pierwsze materiały będziemy mogli pokazać już na przełomie kwietnia i maja.

Trzymamy kciuki za powodzenie tej inicjatywy, a kibicując prezentujemy jedyne powstałe dotąd tajfunowe kadry autorstwa Pawła Gierczaka.
Grzegorz Pawlak plany na ten rok ma przebogate. Jednym z nich jest Noirtober, czyli album, w którym znajdą się ilustracje rysownika z akcji Inktober 2017.

- Na początek w ramach Celulozy planujemy wydać rzecz skupioną zdecydowanie na stronie graficznej - mówi Pawlak. - Oprócz tego projektu w planach mamy komiks Mercy, który w pewien sposób będzie odwoływał się do pierwszej historii jaką Celuloza wydała, czyli Paronomazji. Komiks, do którego pierwsze plansze powstały w 2015 roku i z pewnych względów (głównie czasowych) został przełożony. Oprócz tego ciągle na tapecie jest Metzger and Pawlak presents Villain, ale o nim wspominałem już poprzednim razem...

Trzymamy kciuki za wszystkie plany Grześka! A dzisiejszy odcinek kibicowania kończymy dobrą wiadomością - pękła setka zamówień zbiorczego wydania Nienawidzę Ludzi Łukasza Kowalczuka!
Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej Kibicujemy komiksiarzom jest Wojciech Stefaniec

czwartek, 8 lutego 2018

Kibicujemy (452)

"Kibicujemy komiksiarzom" to rubryka, w której twórcy komiksowi opowiadają o tym, nad czym aktualnie pracują. Pokazują zdjęcia z placu boju, pozwalają nam zerknąć w ich szuflady i uchylają rąbka kadru lub planszy. Ziniol kibicuje komiksiarzom! Pokibicujcie z nami!

Co się dzieje z komiksami Kasi Babis? A to, że jeden z nich wciąż można oglądać w Komiksomacie przed lubelskim Centrum Kultury. W listach do redakcji często jednak pytacie co znana z Tequili i Mai z Księżyca artystka obecnie porabia i dlaczego jej komiksy nie ukazują się tak często, jak wszyscy byśmy chcieli... Zapytaliśmy u źródła co komiksowego autorka ma obecnie na warsztacie.

- Przypływ to projekt, nad którym pracuję od początku 2017 roku - odparła. - Nie chcę zdradzać na tym etapie zbyt wielu szczegółów. Proces pracy nad Przypływem jest ciągle bardzo dynamiczny i wszystko jeszcze może się wydarzyć. Wszystko, co do tej pory pokazałam to kilka ilustracji i enigmatyczny zarys historii głównej bohaterki - ośmioletniej Ani, która pewnego dnia znajduje na plaży wyrzucone na brzeg słoiki i zamkniętych w nich miniaturowych ludzi.

- To wszystko, co na tym etapie chciałabym powiedzieć na temat Przypływu. Niewiele, ale zawsze to jakiś sygnał, że ciągle tworzę i okazja do pokibicowania w ciemno - zachęca autorka. - Oprócz tego na co dzień można mi kibicować na innych polach. Pracuję teraz na pełen etat rysując dla branży gier w 11bitstudios. Współpracuję na stałe z amerykańskim portalem The Nib tworząc komiksy satyryczne (pozdrowienia dla wszystkich, którzy ostrzegali mnie, że przez mieszanie komiksów z polityką zawali mi się kariera :*). Nie chcę też zapeszać, ale pojawiła się na horyzoncie spora życiowa szansa - jestem w trakcie rozmów z pewnym dużym graczem na światowym rynku medialno-wydawniczym. To tyle. Sporo się dzieje. Miło mi znowu gościć w tym zakątku Internetu. Pozdrawiam wszystkich fanatyków Ziniola.
Ziniolowi chuligani kibicują kulturalnie! Kasi kibicujemy we wszystkich jej projektach i również jesteśmy szczęśliwi, że wpadła do nas podczas ostatecznego kibicowania! Wciąż wspieramy również nową-starą inicjatywę z nurtu niezależnego, dlatego ponownie oddajemy głos pasjonatom z Celulozy. Po występie Daniela Gizickiego czas na kilka słów od Grzegorza Pawlaka, który w dodatku opowie co nieco o Wydziale 7.
- W ostatnim czasie rozgrzebałem kilka projektów - przyznaje rysownik. - Część jest już prawie skończona, część się robi, a do tego kilka pozostaje gdzieś na horyzoncie. Wypadałoby najpierw wspomnieć o tych zakończonych, które niedługo (mam nadzieję) mają szansę się ukazać. Wydział 7, zeszytówka która będzie realizowana przez Marka Turka i Tomasza Kontnego z różnymi rysownikami i którą miałem przyjemność zapoczątkować zeszytem Operacja Totenkopf. Oprócz rysunków, razem z Markiem pobawiliśmy się w kolorystów, co jak sądzę dla nas obu było nie lada wyzwaniem. Obecnie pracuję nad okładką i mam nadzieję wrócić jeszcze do tych bohaterów w jednej z kolejnych historii. Następnym zbliżającym się projektem jest Centrum Wszechświata i powiązana z nim inicjatywa wydawnicza Celuloza. Nad tym tematem pracuję z Danielem Gizickim. Jest to nasza pierwsza niekomercyjna dłuższa historia, wcześniej zrealizowaliśmy kilka szortów i zeszyt komercyjny dla Mazdy. Centrum jest opowieścią science-fiction, nad którą prace rozpocząłem podczas poznańskiej odsłony akcji 24 hour comic day w październiku 2017. 
Ki-bi-cu-je-myyyy! A na deser zachęcamy do wsparcia Edyty Bystroń - jej zbiórka na komiks Na koniec wszystko spłonie dobiła już do 86% celu. Kto się jeszcze nie zdecydował, niech to zrobi teraz! Ważne info od Łukasza Kowalczuka: na dzień 07.02.2018 na zakup w przedsprzedaży zbiorczego wydania Nienawidzę ludzi zdecydowało się 76 osób, a na Cut & Stab - 50. Kibicujemy, by było dwa, trzy albo i siedemnaście razy tyle!

Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej Kibicujemy komiksiarzom jest Wojciech Stefaniec

środa, 7 lutego 2018

Kibicujemy (451)

"Kibicujemy komiksiarzom" to rubryka, w której twórcy komiksowi opowiadają o tym, nad czym aktualnie pracują. Pokazują zdjęcia z placu boju, pozwalają nam zerknąć w ich szuflady i uchylają rąbka kadru lub planszy. Ziniol kibicuje komiksiarzom! Pokibicujcie z nami!
"Zostało mi do narysowania dziesięć stron" - ogłosił wczoraj Daniel Chmielewski. Rysowanie Ja, Nina Szubur niebawem zostanie zakończone. Zaplanowana na Festiwal Komiksowa Warszawa premiera albumu na podstawie powieści Olgi Tokarczuk nie będzie jedyną publikacją autora.
- W maju będzie miała również premierę książka Miasto Złotej z wydawnictwa Tadam, gdzie z kolei ja tylko pisałem, a ilustracje maluje Magda Rucińska - mówi Chmielewski. - Kolejna wspaniała kolaboracja, gdzie nadajemy na tych samych falach, ale gdzie Magda przedstawia pomysły, które w mojej bardzo konkretnej i przyziemnej głowie, nie mogłyby się zrodzić.
Rucińska & Chmielewski - to brzmi jak duet marzeń! Kibicujemy, wyczekując maja z niecierpliwością. Nie próżnuje również Daniel Gizicki, autor serii Farma Intelectual Life oraz scenarzysta wielu albumów opublikowanych w przeciągu ostatnich lat. Daniel obecnie zaangażowany jest w kilka projektów, których prezentację rozpoczynamy od reanimowanego trupa, który leżał martwy od kilkunastu lat!
- Razem z Grześkiem Pawlakiem reaktywowaliśmy wydawnictwo Celuloza, czyli jeden z szyldów, pod którym lata temu wydawałem komiksy swoje i innych autorów - mówi Gizicki. - Celuloza ma być typowym projektem DIY, gdzie wszystko robimy sami. Na początek chcemy wydać zeszyt Centrum wszechświata - historię SF, która powstała jako wynik udziału Grześka w poznańskiej odsłonie projektu 24h comics day (ja uczestniczyłem zdalnie). W tym samym czasie premierę powinien mieć dodatkowy albumik dla fanów kreski Grześka. Ponadto w ramach Celulozy chcemy wydawać inne tytuły, zarówno wznowienia naszych (i współpracowników) komiksów, które ukazywały się w zinach i antologiach (i nie są już  dostępne) oraz nowe rzeczy. 
To nie jedyna wspólna akcja komiksowa płodnego duetu.
- Pracujemy z Grześkiem także nad serią Mercy, która jest bardzo luźną kontynuacją wątków z wydanej 12 lat temu antologii Paronomazja. Mercy to historia kryminalna, dziejąca się w USA a konkretnie w rejonie Atlanty. Składać się będzie z czterech zeszytów/rozdziałów po 22 strony. 
Do planów Daniela i Grześka wrócimy jeszcze nie jeden raz, a tymczasem kibicujemy im w tych zacnych inicjatywach!
Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej Kibicujemy komiksiarzom jest Rafał Szłapa

piątek, 2 lutego 2018

Kibicujemy (448)

"Kibicujemy komiksiarzom" to rubryka, w której twórcy komiksowi opowiadają o tym, nad czym aktualnie pracują. Pokazują zdjęcia z placu boju, pozwalają nam zerknąć w ich szuflady i uchylają rąbka kadru lub planszy. Ziniol kibicuje komiksiarzom! Pokibicujcie z nami!

45 wspierających wyłożyło pieniądze, by ten projekt mógł ujrzeć światło dzienne. Zebrano 1050 dolarów. O czym mowa? O rysowanym przez Grzegorza Pawlaka komiksie Villain. Zbiórka na edycję noir drugiego zeszytu zakończyła się niedawno na kickstarterze.

- Wsparcie finansowe miało głównie pokryć koszt pokolorowania trzeciego zeszytu, który grzecznie czeka na kolory - mówi Pawlak. - Stąd chyba idea Marcella, pomysłodawcy i inicjatora wydawnictwa Evoluzione Publishing, na wydanie Metzger and Pawlak presents: Villain w edycji czarno-białej. Zbiórka pomaga nam dokończyć ten projekt, który ciągle gdzieś potrafi ugrząźć. Raz ze względu na różne zawirowania z samym wydawnictwem, dwa - przez wzgląd na to, że miewaliśmy komplikacje z kolorystami.

Dwa pierwsze zeszyty (w kolorze) można zakupić cyfrowo - dostępne są na kilku portalach. Komiks ukazywał się także w odcinkach na portalu Tapastic.

- Ale jest możliwość zamówienia wersji papierowej - zaznacza rysownik. - Również podczas naszych kickstarterów można było zdobyć zeszyty, czy to w wersji kolorowej czy czarno-białej. Następna taka okazja będzie podczas akcji z trzecim zeszytem. Na razie nie mam własnych fizycznych kopii, po obecnym kickstarterze powinny już do mnie trafić:)

Projekt trwa już bardzo długo, a Ziniol kibicuje mu od lat!

- To fakt. Po zrealizowaniu dwóch zeszytów i zmianie kolorysty projekt praktycznie był martwy przez jakieś sześć lat. Pierwszy zeszyt powstał w styczniu 2011 roku, a w marcu miałem już skończony zeszyt drugi. I wszystko siadło. Numer trzeci to już stosunkowo świeża sprawa, bo powstał w zeszłym roku. Lecz znowu mieliśmy małe zawirowania. Więc obecnie gotowe są trzy zeszyty. Na każdy składają się 22 strony historii głównej oraz 9 stron back-up story z jednym z bohaterów o pseudonimie Mongrel. Razem wychodzą 93 strony. Jest to miniseria. W połowie tego roku powinien być już gotowy zeszyt czwarty, ostatni - mówi Pawlak.
- Pod względem mojej pracy nad komiksem nic się nie zmieniło. Nadal jest to jednak praca głównie po godzinach, a ostatnio to wyłącznie po godzinach - zaznacza autor. - To, co wygląda inaczej to podział prac na komiksem, który wiąże się z zaufaniem do swoich współpracowników - zdolnych kolesi. Przy tym komiksie nie muszę myśleć o liternictwie, choć w wersji noir sam przygotowuję tytuły przy rozdziałach. Jest to również pierwszy tytuł z moimi rysunkami, na których pojawił się kolor! Na początku nie mogłem do tego przywyknąć.

Wspomniany przez Grzegorza zespół to: Joshua Metzger (scenarzysta), Ryan Burt, Andrea Celestini (kolor), ET Dollman (liternictwo), Marcell Dupree (redaktor). Zachęcamy do polubienia profilu komiksu, gdzie na bieżąco pojawiają się informacje na jego temat.
Villain był na Kickstarterze, a Na koniec wszystko spłonie Edyty Bystroń właśnie trafiło na wspieram.to. Zbiórka na komiks, któremu kibicowaliśmy kilka dni temu, wreszcie ruszyła!

Jak informuje autorka, "komiks planuję wydrukować w warszawskiej drukarni Sowa. Papierowa wersja będzie miała format B5. Akcja crowdfoundingowa jest formą pre-orderu - wpłacając 30 zł otrzymasz komiks w wersji papierowej na podany adres. Dla osób, które chcą wesprzeć projekt większą sumą przygotowałam nagrody :). Gdy tylko uzbieram potrzebną sumę - od razu wysyłam pliki do drukarni i po otrzymaniu nakładu - rozsyłam egzemplarze i nagrody."

Po więcej szczegółów zapraszamy na wspieram.to. Edycie kibicujemy w zebraniu całej kwoty, a Grzegorzowi i spółce - w zakończeniu Villaina!

Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej Kibicujemy komiksiarzom jest Piotr Nowacki

wtorek, 30 stycznia 2018

Kibicujemy (445)

"Kibicujemy komiksiarzom" to rubryka, w której twórcy komiksowi opowiadają o tym, nad czym aktualnie pracują. Pokazują zdjęcia z placu boju, pozwalają nam zerknąć w ich szuflady i uchylają rąbka kadru lub planszy. Ziniol kibicuje komiksiarzom! Pokibicujcie z nami!

Problem jest. Wczoraj weszliśmy w trzeci tydzień kibicowania komiksiarzom. Jak każdy wie, trzeci tydzień jest najgorszy (zaraz, a może drugi?). Dłonie puchną, wzrok siada, myśli odlatują. Jest wtorek, a wydawałoby się, że już piątek. Albo odwrotnie. Problem pielęgnuje i potęguje twórca, którego gościmy dziś na łamach. Sławkowi Lewandowskiemu kibicujemy od pierwszej kreski, jaką postawił na pierwszej kartce papieru i będziemy kibicować do kreski ostatniej na ostatniej kartce. To dla nas nie problem. Opoka polskiego komiksu niezależnego, wytworny gawędziarz i niestrudzony scenarzysta, rysownik, składacz, wynalazca technik druku i wydawca w jednej osobie podesłał redakcji Ziniola bardzo emocjonalny list, w którym wyraża się zarówno o Problemie, jak i o "ostatecznym kibicowaniu", jakiego wszyscy w ostatnich tygodniach doświadczamy. Oto treść tego listu:

Napisał do mnie kolega smutny list. A właściwie to nie był smutny list, bo smutkiem z tego listu nie wiało. Smutno to mi się zrobiło po przeczytaniu tego listu. Nie jestem już pewny czy bardziej smutno mi się zrobiło z powodu treści tego listu czy dlatego, że w dosyć obojętny w uczucia sposób treść listu została przez tego kolegę napisana. Odpisałem że jest okrutny. Zaprzeczył.

O co chodzi? Chodzi o to, że taki jeden - taki, owaki - Dominik Szcześniak napisał do mnie, że kończy z czymś pięknym, potrzebnym i myślę że przez wielu docenianym, czyli z KIBICOWANIEM KOMIKSIARZOM.
Łotr!!!
Bestia!!!
Bez serca!!!
I jeszcze ma w sobie tyle bezczelności, by napisać do mnie że "napisz co tam robisz"?
O tym, co robię, nie napiszę!!!
Nie ma szans!!!
Nie napiszę że dinozaura wplatam w dziwne intrygi z policją, że Jasiu się wreszcie zbuntował i już nie ma zamiaru być dłużej uciemiężonym, sterroryzowanym niewolnikiem - zarówno w domu jak i w pracy - że dinozaur wzorem swych prehistorycznych przodków będzie musiał samodzielnie nauczyć się zdobywać pożywienie…
Nie napiszę!!!
Napiszę natomiast, że obiecałem Dominikowi przyjechać do Lublina. Miało to być koleżeńskie, sympatyczne spotkanie - wiecie jakie - piwko, gawęda, rejs po mieście. Już kiedyś tam u niego byłem w tym celu i było super.
Tym razem jednak będzie inaczej - będę na niego krzyczał, będę mu ubliżał, i na każdym kroku zaznaczał, że zamknięcia KIBICOWANIA KOMIKSIARZOM nie wybaczę!!!


Sławkowi w pracach nad trzecim Problemem kibicujemy! Aby uspokoić wrażliwego artystę, pragniemy dodać, że przecież wszystko kiedyś się skończy. To, że rubryka wkrótce zniknie ze stron Ziniola, nie oznacza, że przestaniemy kibicować polskim artystom komiksowym w głębi naszych kibicowskich serduszek! Otrzyj łzy i nie bądź zły, Sławku! Kibicujemy! Kibicujemy!
A na deser, by przykryć czymś smutek, w cyklu Step by step autorzy Wydziału VII prezentują powstawanie kadru od szkicu po efekt finalny. Rysuje oczywiście Grzegorz Pawlak, a współtwórcami pierwszej odsłony cyklu, zatytułowanej Operacja TotenkopfTomasz Kontny i Marek Turek.

Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej Kibicujemy komiksiarzom jest Marcin Rustecki

środa, 24 stycznia 2018

Kibicujemy (441)

"Kibicujemy komiksiarzom" to rubryka, w której twórcy komiksowi opowiadają o tym, nad czym aktualnie pracują. Pokazują zdjęcia z placu boju, pozwalają nam zerknąć w ich szuflady i uchylają rąbka kadru lub planszy. Ziniol kibicuje komiksiarzom! Pokibicujcie z nami!

Bellmer już się ukazał, a zbiorczy Fastnachtspiel wciąż czeka na publikację. Marek Turek, autor znany chociażby z Bajabongo czy komiksu NeST, nie czeka w zawieszeniu na publikację gotowego od dawna albumu, a pracuje nad kolejnymi rzeczami.

- Mam takie projekty komiksowe, których z różnych względów sam nigdy nie zrealizuję - zaznacza Turek. - Niektóre są zbyt trudne do narysowania, inne za bardzo odbiegają od konwencji, w której się aktualnie poruszam, jeszcze inne wymagają zbyt dużego nakładu pracy i udziału większej grupy autorów. Jednym z takich projektów jest Wydział VII. To komiks pomyślany jako seria zeszytówek, który graficznie i fabularnie zainteresuje zarówno „nostalgicznych weteranów” jak i pasjonatów współczesnych, amerykańskich akcyjniaków. Nie, zdecydowanie sam nigdy bym tego nie zrobił. Ale na szczęście są tacy ludzie jak Tomek Kontny i Grzesiek Pawlak. I obaj okazali się na tyle cierpliwi i zdeterminowani, że w końcu zrobiłem kompleksowy research, a następnie napisałem wstępny treatment pierwszego zeszytu. Później wprawdzie nie poszło z górki, bo każdy z nas jest zawalony masą innych projektów i realizacja rozciągnęła się (mocno) w czasie. Niemniej na chwilę obecną mam w ręku narysowane wszystkie plansze pierwszej części Wydziału VII, zatytułowanej Operacja Totenkopf. Tomek zrobił świetną robotę jako główny scenarzysta, a Grzesiek jest teraz w szczytowej formie (i to widać). Jeszcze tylko skończymy nakładać kolor, wyszlifujemy dialogi, a Grzesiek pochyli się nad okładką i idziemy finalizować rozmowy z wydawcą. Kolejny rysownik już powoli przysiada nad gotowym scenariuszem następnego zeszytu (ale o tym na razie cicho sza, żeby nie zapeszyć).
W Wydziale VII praca wre, a tymczasem Łukasz Godlewski, po narysowaniu m.in. takich albumów jak Niesamowite opowieści Josepha Conrada (scenariusz: Maciej Jasiński), Kapitan Wrona (scenariusz: Elżbieta Żukowska) oraz Benia Dampc i pewien ambitny prokurator (scenariusz: Jerzy Szyłak) postanowił powrócić do tworzenia autorskich komiksów (być może pamiętacie jego Miłość) i jest w trakcie rysowania Malarza...

- Na jego pomysł wpadłem ładnych parę lat temu, podczas prowadzenia warsztatów w Pracowni Komiksowej w Gdańsku. Na temat zajęć wybrałem szalonego malarza i tak się zaczęło - wspomina Godlewski. - Jestem fanem opowieści grozy z przełomu XIX i XX wieku, czyli klimatów "lovecraftowych", znanych i lubianych przez wszystkich. Prastare zło, zaginione cywilizacje, szaleństwo, samotność, tajemnica - to tematy, które chciałbym zawrzeć w swoim komiksie. W dużym skrócie: głównym bohaterem jest latarnik, z zamiłowaniem do malarstwa. Pewnego dnia dowiaduje się o spadku po swoim ojcu, którego ostatni raz widział 30 lat wcześniej.
Po więcej na temat, czyli po sam komiks zapraszamy na stronę autora. Łukasz Godlewski stara się publikować jedną planszę tygodniowo i dotarł już do 33 strony.

- Nie wiem ile stron komiks ostatecznie zajmie - mówi. - Pierwotnie zrobiłem storyboard na 80 stron, jednak wracając do niego po paru latach, dzięki konsultacjom z moją partnerką Unką Odya, trochę pozmieniałem tę historię. Nie mam spisanego scenariusza. Rozpisuję sobie kilka stron i rysuję w międzyczasie. Ogólny zarys całości mam jednak w głowie. Wiem, że nie jest to profesjonalne rozwiązanie, ale to chyba przez lenistwo, bądź po prostu przez chęć rysowania, tak wyszło.

Autor chce na razie pozostać przy formule webkomiksu. Zamierza również przetłumaczyć komiks na język angielski i w takiej formie opublikować go na jakiejś platformie komiksowej.

- O publikacji tradycyjnej na papierze póki co nie myślę, bo praca nad nim może mi jeszcze trochę zająć, ale może spróbuję swoich sił za granicą.
 

Pisanie i rysowanie Malarza to jedyne obecne zajęcie Łukasza związane z komiksem. Czasem zrobi jakiegoś szorta (jak na przykład do jednego z numerów Warchlaków). A co poza tym?

- Od czasu do czasu zdarza mi się zrobić jakieś ilustracje - np dla NoSleeP Podcast, czy okładki płyt dla człowieka robiącego muzykę do tego podcastu. Podcast polecam - są to opowiadania grozy z realizacją na poziomie słuchowisk; świetna muzyka, voice acting i dźwięki.

Markowi i Łukaszowi - ale również Grześkowi i Tomkowi - w ich pracach kibicujemy niemiłosiernie!

Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej Kibicujemy komiksiarzom jest Rafał Szłapa

czwartek, 4 czerwca 2015

Postapo: Antologia - Gizicki/ Karpowicz/ Szymańska/ Skutnik/ Ratka/ Pawlak/ Budziejewski

"Obrazki, sytuacje, dialogi, migawki" - tak o antologii "Postapo" przeczytać można na tylnej okładce zeszytu. Wszystkie wymienione formy mają uzupełniać świat wykreowany przez Daniela Gizickiego i Krzysztofa Małeckiego w regularnej serii, której trzeci tom zaplanowany jest na październik. No i uzupełniają, ale z bardzo różnym skutkiem. Zdarzają się tu perełki graficzne, ale też prace niedorobione. Są krótkie formy rokujące całkiem nieźle, są też takie, które wywołują wzruszenie ramion. Na czarno-biało-szarych stronach zeszytu znalazło się także miejsce dla epizodu, którego druk w takiej postaci był niedopuszczalny. Ale do rzeczy.
W postapokaliptycznej scenerii ludzie radzą sobie na różne sposoby - łażą szukając pożywienia i lekarstw, chronią się przed niebezpieczeństwem, przesiadują w piwnicach i próbują układać sobie życie na nowo. I to stara się pokazać Daniel Gizicki wymyślonymi przez siebie "sytuacjami"*. Sęk jednak w tym, że część z tych sytuacji przyrządzona jest wedle receptury popularnej wśród uczestników konkursów konwentowych w latach 90., kiedy to krótkie formy zwykły traktować o dupie maryni lub co najwyżej w kulminacyjnym momencie zarzynały efektowny pomysł na historyjkę.
Pierwsza "sytuacja" - "Sępy i łowca" to prosty komiks opowiedziany bez słów, z którego dowiedzieć się można jedynie, że Mateusz Skutnik trzyma swój standardowy wyśmienity poziom wtedy, gdy działa w ramach wymyślonych przez siebie światów. Druga krótka forma - "Luksus i styl" - fenomenalnie (podkreślam: fenomenalnie) narysowana przez Krzysztofa Budziejewskiego to w pierwszych kilku planszach obietnica naprawdę mocnego szorciaka, złamana przez przewidywalne zakończenie. Szkoda, że intrygujący pomysł, który spokojnie mógłby służyć jako szkielet fabuły postapo-celebrycko-erotycznego albumu, scenarzysta pociągnął w tak sztampowe rejony. A może nic straconego? Może scenarzysta mógłby wymazać z pamięci to, co wydarzyło się po planszy numer trzy, dorobić kolejnych 45 stron i finiszować albumem?
Następną w kolejności historyjką są "Nocne Polaków rozmowy" - najgorszy fragment antologii, tematycznie orbitujący wokół wspomnianej wcześniej dupy maryni (i tego, co z niej wychodzi). Kiepskiemu scenariuszowi wtórują rysunki, których autor - Mikołaj Ratka - wyjątkowo nie trafił z techniką.
Gorzej być nie może?
Ano nie może. Bo zaraz po najgorszej historyjce otrzymujemy całkiem niezłe "Nasze miejsce na ziemi" z rysunkami Grzegorza Pawlaka - komiks, który zdobył wyróżnienie na ostatnim MFKiG w Łodzi. Bardzo życiowa rzecz, obyczajowa, nie przegadana, ze świetnymi rysunkami. Następnie jest jeszcze lepiej - epizod "Niedługo wakacje", który do scenariusza Gizickiego narysowała Małgorzata Szymańska to bezsprzecznie najlepszy komiks zamieszczony w zbiorku, jak również jeden z najlepszych scenariuszy Daniela Gizickiego. Sześcioplanszowa opowiastka to chwila oddechu od poważnego (lub pseudo-poważnego) klimatu całej antologii, napisana wręcz perfekcyjnie i takoż zilustrowana, dowcipna i chwytająca za serducho zarazem. Brawa!
Zbiór wieńczy komiks "Życie toczy się dalej" - szorciak, który pewnie zostawiłby nieco w tyle "Niedługo wakacje" - bo jest piękny, zrobiony z dystansem, humanitarny i tak bliski naturze, jak to tylko możliwe - jednak niestety został zarżnięty nie przez scenarzystę, nie przez rysowniczkę, a przez druk. W oryginale fenomenalne plansze Joanny Karpowicz powodowały opad szczęki, w szarościach są tylko kolejną niespełnioną obietnicą. Szkoda. Brak koloru w tym komiksie to gwałt na nim. Coś, co nie powinno mieć miejsca.
Antologia Postapo to produkt nierówny, ale też zawierający kilka... migawek (?) zostających w pamięci. Świetny Budziejewski, porządny Pawlak, idealni Gizicki i Szymańska, no i Karpowicz, przed którą świat padłby na kolana, gdyby nie te szarości. Jeśli pojawią się następne antologie, to ja poproszę rzadziej, grubiej i z selekcją, a póki co - wciąż kibicuję.
 *"Sytuacje" to jedyne słowo zaczerpnięte z okładki pasujące mi do tych epizodów. Nie jakieś tam "migawki", czy "obrazki", a "sytuacje" właśnie.
rys. Joanna Karpowicz. Wersja w kolorze z fanpage'a Postapo na Facebooku
"Postapo: Antologia". Scenariusz: Daniel Gizicki. Rysunki: Mateusz Skutnik, Krzysztof Budziejewski, Mikołaj Ratka, Grzegorz Pawlak, Małgorzata Szymańska, Joanna Karpowicz. Wydawca: Dolna Półka (imprint wydawnictwa timof i cisi wspólnicy), Warszawa 2015 
Komiks można nabyć tutaj: Sklep wydawcy, Sklep. Gildia.pl, Incal

środa, 29 kwietnia 2015

Kibicujemy (415)

Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Badania wykazały, że najlepszy dzień mają ci, którzy zawsze z rańca kibicują komiksiarzom. Kibicuj i Ty!
Dzisiaj kibicujemy antologii "Postapo". To już ostatnia prosta - komiks niebawem trafi w dłonie Czytelników. Premiera przewidziana jest na maj, a na łamach 52-stronicowego komiksu spotkają się tacy artyści, jak Mateusz Skutnik, Joanna Karpowicz, Małgorzata Szymańska, Grzegorz Pawlak, Krzysztof Budziejewski i Mikołaj Ratka. Nad wszystkim czuwa gospodarz całego przedsięwzięcia - Daniel Gizicki, który już zaraz, już poniżej opowie co nieco o tym projekcie:
Rys. Krzysztof Małecki/ Tomasz Grządziela
Dlaczego powstała "Postapo: Antologia"? 
DG: "Postapo: Antologia" to projekt, którym chciałem sprawić przyjemność czytelnikom serii (bo nie śmiem powiedzieć, że seria doczekała się fanów). Jednak czekanie rok na kolejny odcinek historii to dość długo, więc postanowiłem zrobić coś, co choć nie popycha akcji głównego cyklu do przodu, jednak będzie w luźny sposób związane ze światem, który z Krzyśkiem wykreowaliśmy. Ponadto chciałem też pokazać te pomysły, które kręcą mi się w głowie, a na które pewnie nie byłoby miejsca głównym toku opowieści. No i dzięki antologii miałem też możliwość współpracy z grupą świetnych rysowników. 
Czy koordynacja takiego projektu nastręczała jakichś trudności? 
Seria "Postapo" jest generalnie jakimś bardzo szczęśliwym projektem (nie licząc kontuzji ręki Krzyśka w zeszłym roku),bo przy jej powstawaniu nie ma większych problemów, scysji czy spięć na linii rysownik-scenarzysta. Ja też jestem nauczony pracą przy antologiach "Paronomazja" czy "Fest", że różne rzeczy mogą się zdarzać więc trzeba mieć zawsze plan awaryjny. Tu tak na szczęście nie było. "Postapo: Antologia" powstała sprawnie, bez większych przesunięć dedlajnów czy poprawek w komiksach. Wszyscy rysownicy spisali się na medal! Żałuję jedynie, że ostatecznie nie udało się zamieścić w albumiku komiksów Rafała Szłapy i Marcina Ponomarewa, bo obaj zrezygnowali z powodu nadmiaru innych ważniejszych obowiązków. Ale liczę, że spotkamy się przy następnej okazji (może następnej "Postapo: Antologii"?) 
Rys. Mikołaj Ratka
Co z główną serią? 
Został mi do napisania jeden rozdział i epilog. Krzysiek rysuje, więc 3 album pojawi się na MFKiG w Łodzi.
Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Krzysztof Małecki  

czwartek, 23 kwietnia 2015

Patronujemy: Postapo: Antologia

Ziniol kibicował temu tytułowi od początku, w związku z czym z wielką przyjemnością po raz kolejny mu patronuje. Album "Postapo: Antologia" napisany został przez Daniela Gizickiego, a narysowany przez Joannę Karpowicz, Małgorzatę Szymańską, Mateusza Skutnika, Mikołaja Ratkę, Grzegorza Pawlaka i Krzysztofa Budziejewskiego. Autorem okładki jest rysownik regularnej serii, Krzysztof Małecki, a kolory położył Tomasz Grządziela. Premiera albumu przewidziana jest na Festiwal Komiksowa Warszawa.

środa, 22 stycznia 2014

Kibicujemy (378)

Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Badania wykazały, że najlepszy dzień mają ci, którzy zawsze z rańca kibicują komiksiarzom. Kibicuj i Ty!
Na planie komiksu "Benedykt Dampc i skarb piratów" padł ostatni klaps. Kibicując drukarni i wydawcy, Ziniol prezentuje okładkę albumu autorstwa - oczywiście - Grzegorza Pawlaka:
Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Rafał Szłapa

wtorek, 17 grudnia 2013

Kibicujemy (371)

Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Badania wykazały, że najlepszy dzień mają ci, którzy zawsze z rańca kibicują komiksiarzom. Kibicuj i Ty! 
Długo stał w miejscu, a kiedy ruszył to z kopyta - "Benedykt Dampc i Skarb Piratów" zbliża się do ostatniej kreski i kropki. O stanie prac nad tworzonym do scenariusza Jerzego Szyłaka komiksem, raportuje rysownik Grzegorz Pawlak:
Benedykt Dampc prze do przodu. Aktualnie skończone jest 40 stron. Reszta materiału grzecznie czeka na skończenie. Gotowy jest storyboard i wstępne szkice. Poprzednio pisałem o tym, że całość zamknie się w 46 stronach, ale to się jednak zmieniło. Nowa liczba obwieszczająca deadline to: 50. Łącznie ze stroną tytułową album będzie miał 52 strony. Pracy do wykonania zostało nieco więcej, ale dzięki temu będzie się prezentować jeszcze lepiej (mam nadzieję :D). Premiera albumu, jak zakładałem, miała się odbyć w okolicach FKW. Niestety z pewnych względów zostanie przeniesiona na inną porę. Jaką? Na razie nie ma nic pewnego. 
Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku z placu boju: Benedykt Dampc i Skarb Piratów!

Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Rafał Szłapa

czwartek, 28 listopada 2013

Kibicujemy (366)

Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Badania wykazały, że najlepszy dzień mają ci, którzy zawsze z rańca kibicują komiksiarzom. Kibicuj i Ty!
Pamiętacie napisany przez Jerzego Szyłaka komiks "Benedykt Dampc i skarb piratów"? Grzegorz Pawlak dość długo milczał na temat prac nad tym albumem, aż nagle projekt dostał mocnego przyspieszenia i już niebawem powinien zostać zakończony. Posłuchajcie co ma do powiedzenia rysownik tego odcinka serii:
Wykonane jest aktualnie 32 strony z 46. Okładka jest na etapie projektowania, choć już w zeszłym tygodniu pojawiła się ostateczna koncepcja, którą muszę rozwinąć. Logo „serii” za sprawą Macieja Pałki ulegnie nieco zmianie. Również tytuł będzie posiadał nieco inną formę graficzną. Teksty i obróbkę stron wprowadzam na bieżąco. Plan zakłada, by komiks zawitał w ręce czytelników już na początku przyszłego roku. Tempo prac jest dobre, więc własnych terminów powinienem tym razem dotrzymać. Ostatnie dwa miesiące tak naprawdę przyniosły połowę materiału, po kolejnej przerwie trwającej tym razem pół roku, a rysowanie komiksu zacząłem już w 2010. Powrót do Dampca po tak długiej przerwie na szczęście przyszedł bezboleśnie. No prawie, bo najgorzej było zobaczyć obok siebie plansze wykonane teraz w zestawieniu z tymi narysowanymi na samym początku. 
Zmiany musiały zostać wykonane i jeszcze kilka stron pewnie czeka mała modernizacja. Ale z drugiej strony fajnie zobaczyć te same plansze w wersji odświeżonej i nieco zmienionej. I przede wszystkim zauważyć drogę jaką się przeszło przez te kilka lat. Pomogły w tym projekty, które w między czasie robiłem. Szorty do magazynów i antologii, a także komiksy internetowe dla kilku firm. Te doświadczenia pomogły mi sprostać wyzwaniu jakim jest album komiksowy i inaczej na niego spojrzeć. 
Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Wojciech Stefaniec