Okres zimowy to dobry czas aby w wolnych chwilach powspominać miniony czas, w którym wiele się działo bliżej i dalej. Przypomnijmy sobie zatem Jarmark Świętojański jaki odbył się pod Wawelem w piękny czerwcowy weekend, a szczególnie spotkanie z muzyką dawną z minionych epok.
W niedzielne popołudnie w ramach bogatego programu tegorocznego Jarmarku Świętojańskiego czyli trzech dni z historią i renesansem wystąpił między innymi węgierski zespół "Szelindek" - pełna nazwa to Szelindek Régi-Világzene Forgatag.
Powstały w 2010 roku to zespół który gra i popularyzuje muzykę historyczną z obszarów Europy i południowo-zachodniej Azji. Wykorzystuje w tym autentyczne instrumenty muzyczne, tym samym rekonstruuje tradycyjną muzykę ludową tamtej epoki z terenów Węgier, Polski, Karpat, Bałkanów i Turcji.
Przy tworzeniu i graniu tej oryginalnej muzyki korzysta z dawnych instrumentów takich jak: zurna, lira korbowa, ney, skrzypce, dudy, koboz, bębny, tamburine, buzuki, Darbuka, oud Laute. Jako laik słuchający takiej muzyki okazjonalnie nazwy tych instrumentów, które miałem okazję usłyszeć znalazłem oczywiście w informacji o zespole.
Słuchając i oglądając tych oryginalnych piosenek i występów, trudno się dziwić że zespół chętnie jest zapraszany na różnego rodzaju festiwale historyczne, w których występ ich jest bez wątpienia zawsze wielką i miłą atrakcją.
Warto jest czasem przenieść się mentalnie do innej epoki, zobaczyć to czego na co dzień nie widzimy, lub posłuchać tego co słuchało się dawniej wszak taka muzyka i jej atmosfera jaką tworzy jest jak wehikuł czasu dla bardziej podatnych i czułych na tego rodzaju impulsy... Polecam jej posłuchać, niestety nie nagrałem chociażby krótkiego fragmentu ich występu, czego trochę teraz żałuje...
Mini relacja z jarmarku świętojańskiego (2017)
Kraków, 18.06.2017