Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lawenda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lawenda. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 marca 2013

Za oknem biało, a u mnie...

Na oknie zrobiło się kolorowo i wiosennie.

Moje skrzyneczki pięknie rozweseliły pokój.
Wykorzystałam papierowe serwetki w dwóch motywach-
pierwszy - motywy lawendowe,
drugi- bukiety bratków.



Ostatnie trzy tygodnie spędziłam zajmując się decoupage.

A wszystko przez moją sąsiadkę.
Od dwóch lat oglądała, podziwiała moje prace,
część prac zabierała do swojego domu i nagle....
 oświadcza mi, że ma ochotę sama coś zrobić.

Dałam jej adresy sklepów internetowych....

Pozamawiała różniste przedmioty, serwetki, kleje, pędzle, itd. ...
Uczyłam, radziłam i... wciągnęło mnie decoupagowanie na nowo.




 Kończę już ostatnie prace i wracam do maszyny do szycia.
Mam w głowie wiele pomysłów na nowe poduszki :).



Zioła ozdabiają kuchenne okno,
a za oknem biało.

(dzisiaj pięknie spadały z nieba olbrzymie płatki śniegu)- i tą ostatnią wiadomość zostawiam bez
komentarza.

 Pozdrawiam serdecznie.
Pa!


środa, 6 lutego 2013

Konewka decoupage cd.

Skończyłam konewkę w stylu Vintage.
 


 Już w tamtym roku wymysliłam, że stworzę mały ziołowy ogródek.
zaczęłam realizować swoje marzenie.
 
Kupiłam szałwię, rozmaryn i lawendę.




Mam nadzieję, że moje kwiecie będzie mnie długo cieszyć.
W nocy nasypało dużo śniegu...
Zapomniałam na chwilę o wiośnie i musiałam złapać łopatę i odśnieżać.
Uffff....
Ciężka jest rola kobitki :).
 
Żegnam Was cieplutko.
Czeka mnie jeszcze dzisiaj dużo pracy (niestety).
 
Ps. Dziękuję za wskazówki dotyczące wstawiania zdjęć.
Nadal używam innej przeglądarki i działa :)
Co dalej ???.... zobaczymy!
 
 
Pa!

niedziela, 13 maja 2012

Jak dobrze mieć sąsiada...

Sobota i niedziela minęła spokojnie i sielsko.


Moja "stara"sąsiadka już opuściła dom i wyjechała. 
Szkoda, bo żyło nam się w zgodzie, bez konfliktów-
zawsze można było pogadać przez płot.


 Zresztą wszystkich sąsiadów wkoło mam naprawdę fajnych.
 Zawsze mogę liczyć na ich pomoc np. w odśnieżaniu chodnika,
mam do kogo iść po łyżeczkę soli, pomogą przy przesuwaniu mebli.

Była taka piosenka:
"Jak dobrze mieć sąsiada
on wiosną się uśmiechnie, jesienią zagada...." lalalala...
To właśnie moi sąsiedzi z tej piosenki.

 No i ...ciekawe jacy będą moi nowi sąsiedzi....uffff- mam nadzieję, że będą ok.
  Dzisiaj wysmarowałam mój zwierzyniec płynem przeciwko kleszczom,
bo kociaki już je przynoszą za uszami. 
Nie lubię ich wyciągać- albo się uda, albo łepek zostaje....brrrr...

 Przez dwa dni nie zmuszałam się do produktywnych zajęć.
Dałam sobie luz: chodziłam po ogrodzie, zrobiłam krótką wyprawę rowerową, dokończyłam lampiony. 
 Z tym motywem ziołowym bardzo ładnie prezentują się w kuchni.

Życzę wszystkim spokojnego tygodnia w pracy.
Damy radę!



czwartek, 10 maja 2012

Kanka w różyczkach...

Wspomnienia lawendowo- wiaderkowe.


Wreszcie skończyłam, wreszcie sfotografowałam...
i pokazuję....
Kanka !


 Bardzo długo wybierałam wzór.
Nie mogłam się zdecydować i nic mi nie pasowało.
No i padło na różyczki. Nie wiem do końca czy szlachetne róże pasują na kankę....ale....
 Chociaż te różyczki są raczej z tych "wiejsko- sielskich".

Z rozmachu doszyłam woreczek z takim samym motywem.
Filip asystował mi w sesji fotograficznej.


Jutro piąteczek...lalala!
Będzie fajnie- spanko, rowerek, powolutku, bez pośpiechu, kawka...
i wszystko to, co sobie sama zorganizuję.

środa, 9 maja 2012

Rowerowa wiosna rozpoczęta...

Dzisiaj po raz pierwszy w życiu pojechałam do firmy rowerem. 

Do pracy mam bardzo blisko- około 10 minut spokojnym krokiem.
        Wymyśliłam jednak, że od razu po fajrancie pojadę gdzieś przed siebie.

I pojechałam...!


Teraz zasypiam- chyba nadmiar świeżego powietrza tak mnie obezwładnił.

Skończyłam wiaderko, które kupiłam kiedyś w Graciarni
(już kiedyś pokazywałam zdjęcie).

Nakleiłam motyw z lawendą. 
Dodałam kropeczki, bo ten motyw kojarzy mi się tak sielsko- wiejsko.


 Na razie upiększyłam sztuczną lawendą,
bo prawdziwej, kwitnącej jeszcze brak.

Wiaderko przed upiększeniem wyglądało tak:


Kankę także skończyłam.
 Jak ją obfocę, to Wam pokażę.

Zasypiam....
 Miłego wieczoru...Pa.

Ps. Poczytam sobie co się u Was dzieje w blogowym światku :)))