Zainspirowana naszyjnikami modelek z komedii romantycznej z telewizora, zrobilam taki sliniaczek z koralikami. Koraliki plastikowe, ale blyszcza jak krysztaly, wiec efekt jest calkiem calkiem. Teraz musze sie ostro za bolerko brac, bo jeszcze nie zdaze.
Acha. Panstwo mlodzi nie chca lalki na masce. Wiec lalka zostaje u mnie, w sumie nigdy Barbie nie mialam, chyba jaj nikomu nie oddam.