Followers

piątek, 5 sierpnia 2011

Cos dla dziecka i cos na szyje

Wnuczek mojej przyjaciolki juz siedzi! Jak go widzialam 2 tygodnie temu, to jeszcze nie siedzial, a teraz juz tak. Lubi szydelkowe zabawki, zwlaszcza takie, co grzechocza, wiec dostal taka z fredzelkami. A takze pierwsze w zyciu converse'y czyli trampeczki. Te mu sie jeszcze bardziej podobaly.



Zainspirowana naszyjnikami modelek z komedii romantycznej z telewizora, zrobilam taki sliniaczek z koralikami. Koraliki plastikowe, ale blyszcza jak krysztaly, wiec efekt jest calkiem calkiem. Teraz musze sie ostro za bolerko brac, bo jeszcze nie zdaze.



















Acha. Panstwo mlodzi nie chca lalki na masce. Wiec lalka zostaje u mnie, w sumie nigdy Barbie nie mialam, chyba jaj nikomu nie oddam.